MTV Łowi – finał drugiego etapu

Obraz ilustrujący artykuł

Niedawno zakończył się drugi etap castingu na prezentera MTV. Kandydaci musieli rozśmieszyć komisję i skomentować oglądany teledysk. Największe emocje wzbudzało jednak odgadywanie imienia znanego wykonawcy. Kartkę z nim jury przyklejało uczestnikom na czole. Komisja była łaskawa – mogła odpowiedzieć na 10 pytań pomocniczych, ale tylko „tak” lub „nie”. Niektórzy uczestnicy starali się zaprezentować w nieco bardziej oryginalny sposób. Aby rozbawić komisję, odgrywali scenki rodzajowe. Jeden z kandydatów udawał ojca hiphopowca, który odebrał telefon od kolegi syna – DJ-a Kiełbasy. Tatuś nic nie rozumiał – ani o co w tej muzyce chodzi, ani co jego syn właściwie robi. Czytaj

Reality show z wyższej półki

Żeby zdobyć sławę w reality show, już nie wystarczy wylegiwać się na sofie w Domu Wielkiego Brata. Jeszcze niedawno 28-letniemu Sławkowi Kowalskiemu z Gdańska wydawało się, że całe życie spędzi w skromnej tureckiej restauracji. Pracował po kilkanaście godzin dziennie za cztery złote za godzinę. Przyrządzał pizzę i spaghetti. Po pewnym czasie awansował – nauczył się kroić kebab. Często zastanawiał się, czy nie rzucić tej pracy i nie wrócić do wyuczonego zawodu elektroenergetyka, ale żona wciąż wybijała mu to z głowy. Nie mogli sobie pozwolić na kilkumiesięczną utratę pensji – mają dwuletniego syna. – Kiedy przyszli do mnie ludzie z TVN, od razu wiedziałem, że to będzie moje życiowe pięć minut – mówi Sławek. Telewizja zaproponowała mu rolę, o jakiej nigdy nie marzył. Przez miesiąc miał się szkolić na szefa kuchni czterogwiazdkowego hotelu. Czytaj

Życie po „Barze”

Obraz ilustrujący artykuł

Eric nadal mieszka w Chocianowie, Dobrusia promuje napoje, a Ewelina walczy z depresją. Większość uczestników dwóch edycji „Baru” wciąż łudzi się jednak, że zrobi karierę. Ci, którzy zgłosili się do udziału w polsatowskim „Barze” z nadzieją zrobienia błyskotliwej kariery, chcąc nie chcąc musieli obejść się smakiem. Udało się jedynie tym, którzy liczyli bardziej na dobrą zabawę niż na sukces. – Opisywanie, jakie to kariery robimy, w jakie luksusy opływamy i jak to jeździmy na weekend na Seszele, jest totalną bzdurą – mówi Eric Alira, zwycięzca drugiej edycji „Baru”. Czytaj

Łukasz Wiewiórski w „SeXtecie”

Obraz ilustrujący artykuł

Ken z „Big Brother” dołączył do erotycznego „SeXtetu”, czyli grupy najlepszych polskich striptizerów. Łukasz twierdzi, że Polsat chciał go podkupić do „Baru bez granic”. My jednak informujemy, iż jest to całkowitą nieprawdą.

-Co robisz w SeXtecie?
-Zajmuję się głównie konferansjerką, ale też sprawami organizacyjnymi.

-l nie rozbierasz się z chłopakami na scenie?
-Nie. To samo pytanie często zadają mi fanki, które odwiedzają nas za kulisami po występach. Powtarzam im zawsze, że wolę to zostawić chłopakom z SeXtetu, robią to znacznie lepiej niż ja.

-Jak to się stało, że trafiłeś do tego show?
-Propozycję współpracy dostałem od TVN-u, a wiąże się to z umową, która wciąż obowiązuje między mną a stacją. Chciano mnie podkupić do „Baru”, ale TVN natychmiast zareagował.

-Jakie masz dalsze plany?
-Na razie poświęcam się występom SeXtetu w trakcie krajowego tournee, a potem wyjazdów za granicę. Obiecano mi jednak w TVN, że gdy za jakiś czas będą startować z nowymi programami, ja dostanę jeden z nich.

[Na żywo]

Czerwona kartka dla Aldka?

Obraz ilustrujący artykuł

W poniedziałek Małgorzata Kobiałko uczyła Leszka śpiewu i emisji głosu. Później wszyscy chłopcy odbyli specjalne szkolenie strażackie. Panowie podzieleni na dwie drużyny – uczestników „starych” i „nowych”, musieli skakać przez płomienie, wspinać się na ścianki i przeskakiwać przez murki. Minimalnie lepsi okazali się „starzy” barmani. Tymczasem dziewczyny zajęły się sprzątaniem mieszkania. Trwała rozmowa o Leszku. „Frytka” stwierdziła, że jest on agresywny i nie ma wyczucia. Edyta z kolei doszła do wniosku, że Leszek dużo mówi, a mało robi – sam innych ustawia, a nie pomaga w pracy. Wieczorem do Baru udała się drużyna żółtych. Kiedy grupa wróciła do domu, Edyta pytała Leszka czy kiedykolwiek przyrządził jakiś posiłek dla innych mieszkańców. Leszek spokojnie odpowiedział, że w drugim tygodniu pomagał w przyrządzeniu kanapek i… obierał parówki. Czytaj

Manuela gościem w „Teście Inteligencji”

Obraz ilustrujący artykuł

W niedzielę stacja TVN dała widzom niezwykłą możliwość sprawdzenia wysokości swojego IQ. Wystarczyło wziąć udział w „Narodowym Teście Inteligencji” – unikatowym, interaktywnym programie na żywo, prowadzonym przez Ewę Drzyzgę i Andrzeja Sołtysika. W trakcie dwu i półgodzinnego programu, podzielonego na dwie części, uczestnicy musieli odpowiedzieć na 65 pytań przygotowanych przez Pracownię Testów Psychologicznych przy Polskim Towarzystwie Psychologicznym. Około 240 osób publiczności, zaproszonych do studia na podstawie castingów przeprowadzonych wcześniej przez Pracownię Testów Psychologicznych, stanowiło przekrój polskiego społeczeństwa. Rywalizacja pomiędzy poszczególnymi grupami pozwoliła na obalenie (lub podtrzymanie) stereotypów dotyczących poszczególnych grup lub typów ludzi. Grupy te to: nauczyciele, studenci, blondynki, górale, kulturyści i policjanci. Oprócz tego w studiu zasiadła kilkunastoosobowa grupa vipów. W grupie blondynek pojawiła się Manuela Jabłońska – uczestniczka pierwszej edycji „Big Brother” i współprowadząca program „Maraton Uśmiechu” w TVN. „Narodowy Test Inteligencji” obejrzało w sumie ponad 5 milionów widzów. Okazało się, ze mężczyźni (101,6) są inteligentniejsi od kobiet (98,1), praworęczni (100,3) od leworęcznych (98,9), blondyni (99,2) od brunetów (98,5), ale najinteligentniejsi okazali się siwowłosi (110). Natomiast w studiu telewizyjnym najlepsza okazała się grupa studentów (średnie IQ 116), a kolejne miejsca zajęli: policjanci (115), nauczyciele (109), blondynki (106), górale (95) i kulturyści (93). Prezes TVN Piotr Walter zapowiada następną edycję Narodowego Testu Inteligencji już na przyszły rok.

Maciek i Magda mają się ku sobie

Obraz ilustrujący artykuł

W niedzielę wieczorem do pracy udała się drużyna czerwonych. Gdy wszyscy znaleźli się w mieszkaniu, uczestników odwiedził gość specjalny – Liroy. Dostarczono alkohol, a w domu rozpoczęła się zabawa. Agnieszka Frykowska miała chwile słabości i zastanawiała się nad swoim dalszym udziałem w „Barze”. Leszek wykazał brakiem wyczucia, gryząc „Frytkę” w policzek. Natomiast Damian całował Agnieszkę w stopę. Dziewczyna stwierdziła, że bardzo tego nie lubi, bo jest to dość dziwne uczucie. Leszek spędzał czas na rozmowach z Liroyem. Wspólne dyskusje toczyły się niemal do piątej nad ranem. Kontakty Maćka z „Frytką” i Leszka z Magdą ochłodziły się. Okazało się bowiem, że zarówno Magda jak i Maciej mają się ku sobie. Późno w nocy Maciej wypisał Magdzie na łokciu wyznanie: „Dzięki tobie chcę być lepszym człowiekiem”. Wkrótce chłopak żałował swojego postępowania – jak zwykle nie wiedział co ma zrobić w takiej sytuacji i nie potrafił odpowiedzieć Magdzie na pytanie, czy się w niej zakochał. Na dobranoc oboje pocałowali się. Z kolei Magda nie chciała pokazać zazdrosnemu Leszkowi jakie słowa Maciek wypisał jej na łokciu.

Nowi uczestnicy już w domu!

Obraz ilustrujący artykuł

Niedzielę mieszkańcy spędzili już bez Iwony Guzowskiej. Dziewczyna wyjechała na wypoczynek przed swoją piątkową walką. Na zakończenie wczorajszego spotkania na żywo Krzysztof Ibisz poinformował, że wkrótce widzów i mieszkańców czeka niespodzianka – w poniedziałek, podczas specjalnego programu do „Baru” wejdzie trzech nowych mężczyzn. Pomimo tych zapowiedzi, trójka nowych barmanów weszła do domu już… dziś. I to właśnie dzisiaj odbyło się nagranie specjalnego programu „Baru”, który zostanie nadany jutro o 20:10 w Polsacie. Nowi chłopcy weszli na miejsce Adriana Rafalskiego, ale tylko jeden z nich będzie mógł pozostać w „Barze bez granic”. Czytaj

To nie jest przyjaźń

Obraz ilustrujący artykuł

Krzysiek Kusik opuścił „Bar bez granic”. Po zakończeniu programu na żywo udał się na rozmowę z Agnieszką Tomalą – bez kamer. W domu chłopak spakował swoje rzeczy i napisał list do wszystkich mieszkańców oraz oddzielny skierowany do Agi Tomali. „Szkoda, że nie udało nam się dotrwać do końca, tak jak tego chcieliśmy” – napisał dziewczynie Krzysiek. Jednocześnie odmówił realizatorom przeczytania listu na głos. Czytaj

Trójka nowych uczestników

Obraz ilustrujący artykuł

Na zakończenie dzisiejszego programu na żywo „Bar – Gorące Krzesła” prowadzący Krzysztof Ibisz poinformował, że wkrótce widzów i barmanów czeka niespodzianka. Już wcześniej jako pierwszy serwis w Polsce informowaliśmy, że do „Baru” wejdą nowe osoby. I właśnie w poniedziałek nastąpi ta chwila – w specjalnym programie na żywo pojawi się aż trzech nowych zawodników – mężczyzn.