Seans hipnotyczny w programie na żywo

Obraz ilustrujący artykuł

Podczas dzisiejszego programu „Bar – Gorące Krzesła” odbył się pierwszy w reality shows seans hipnotyczny na żywo. W studio pojawił się hipnotyzer Andrzej Kaczorowski, który odwiedził barmanów już w piątek. Ci uczestnicy, którzy wyrazili taką chęć – Agnieszka Tomala, „Frytka”, Magda, Leszek i Aldek, przeżyli niezwykłe doświadczenia. Dziewczyny cofnęły się w czasie do dziecięcych lat, wykonywały polecenia Kaczorowskiego i niczym deski wisiały w powietrzu oparte jedynie głowami i nogami o oparcia dwóch krzeseł. Leszek natomiast został poddany autosugestii i zaraz po wybudzeniu z hipnozy tulił się do stojącej za nim dziewczyny.

Tadeusz opuszcza „Bar bez granic”

Obraz ilustrujący artykuł

Dwa tygodnie temu w domu barmanów zamieszkali nowi uczestnicy – Aldek Margol, Tadeusz Płatek i Marco Messyna. Panowie weszli do „Baru” na miejsce usuniętego z programu Adriana Rafalskiego. Adrian z kolei wraz z Magdą Modrą zajął miejsce Rafała Majewskiego. Dzisiaj pierwszy z trzech nowych barmanów – Tadek Płatek musiał wolą widzów opuścić program. Publiczność przez ostatni tydzień głosowała kto powinien pozostać w „Barze”. Marco uzyskał 44% głosów, Aldek – 42%, zaś Tadek – 14%. We wtorek odbędzie się program na żywo, w którym uczestnicy w połączeniu z głosami widzów zadecydują o tym, kto dalej – Marco czy Aldek, będzie mógł brać udział w reality show.

Edyta i Aga T. na „Gorących Krzesłach”

Obraz ilustrujący artykuł

Dzisiaj Agnieszka Tomala była w złym nastroju, bowiem koleżanka podczas rozmowy telefonicznej zarzuciła jej obgadywanie znajomych i wyjawienie tajemnicy związanej z księciem z Maroko. Być może historia ta jest prawdziwa, bowiem Aga zaczęła wszystkiemu zaprzeczać w momencie, kiedy sytuacja została wyemitowana w telewizji. „Chcę rozmawiać z kimś z reżyserki. Nie wiem gdzie już mam wyjechać. Nie wiem, czy mogę się pokazać w Częstochowie. Nie mam przyjaciółek, jestem tu siódmy czy ósmy tydzień, a nikt do mnie nie przyjechał. Pomagam im w trudnych sytuacjach, a one nie przyjechały do mnie. Chcę opuścić ten je**ny program. Koleżanki mają dużo kasy z tańca i teraz się dupą odwróciły. Nie wiem co mam zrobić, uciec gdzieś daleko z tego programu czy wyjść. Nie wiem. Jak potrzebują to wiedzą, kiedy do mnie przyjść. Moje przyjaciółki mnie wykorzystują, widzisz to?” – popłakiwała Agnieszka. Czytaj

Hipnotyzer w domu barmanów

Obraz ilustrujący artykuł

Piątek był dla barmanów dniem wolnym od pracy. Najpierw odbył się casting dla uczestników „Baru” do musicalu „Gorączka”. Każdy musiał przygotować piosenkę z dowolnego repertuaru lub repertuaru Elvisa Presley’a. Komisja z reżyserem Wojciechem Kościelniakiem na czele, sprawdziła możliwości barmanów – muzykalność, rytmikę, zdolności aktorskie i taneczne. Stwierdzono, że nikt z uczestników nie potrafi śpiewać. Do dalszego etapu przedostały się trzy osoby: Leszek, Magda i Aga Tomala. Przedstawienie odbędzie się 14 listopada. Wieczorem uczestników odwiedził Andrzej Kaczorowski – hipnotyzer. „Frytka” i Agnieszka Tomala poddały się hipnozie. Dziewczyny zostały cofnięte w czasie, przeżyły na nowo swoje dzieciństwo i narodziny. Czytaj

Narkotyki w „Barze bez granic”

Obraz ilustrujący artykuł

W czwartek realizatorzy poprosili Edytę, aby w programie na żywo nic nie wspominała o tym, że ma zamiar opuścić „Bar bez granic”. Producenci nie chcieli bowiem, by nagle zaszły tak duże zmiany w liczbie uczestników. Rozmowa z Edytą toczyła się także po rozdaniu plusów i minusów. Drużyna czerwonych wróciła do domu, a w pracy pozostali żółci. Barmani urządzili dla klientów konkurs kto najszybciej wypije… PoloCocktę. Jedna z osób wypiła aż cztery szklanki napoju. Reakcja organizmu na taką dawkę mogła być tylko jedna – klient wybiegł do łazienki, gdzie natychmiast zwymiotował. Czytaj

Siódme spotkanie „Plus-Minus”

Obraz ilustrujący artykuł

W czwartek Edyta była zasmucona, ponieważ ubiegłego dnia dowiedziała się, że zmarł jej dziadek. O 17:55 i 20:10 w programach na żywo odbyło się spotkanie „Plus-Minus”, podczas którego grupy żółtych i czerwonych we własnym gronie przyznawały sobie punkty dodatnie i ujemne Na scenie odbył się także koncert Kate Ryan. Typowania były oddzielne dla obu drużyn. Każdy z uczestników miał do dyspozycji po jednym plusie i minusie. Jeśli ktoś uzyskał jednakową liczbę plusów i minusów – znaki równoważyły się. Osoby, które uzyskały największą liczbę minusów są kandydatami na sobotnie „Gorące Krzesła”. Dwójkę kolejnych uczestników nominują ci, którzy zdobyli najwięcej plusów. Jednak to widzowie w głosowaniu telefonicznym i SMS-owym podejmą decyzję, która z drużyn zasiądzie na „Gorących Krzesłach”. W dzisiejszym spotkaniu „Plus-Minus” widzowie nie zostali poinformowani, że członkowie grupy czerwonych nie mogli oddawać minusów na Iwonę Guzowską, która w sobotę dobrowolnie opuści „Bar bez granic” (jest do ostateczna decyzja). W typowaniu nie brali udziału Aldek Margol, Tadeusz Płatek i Marco Messyna, bowiem w najbliższą sobotę jeden z nich decyzją widzów opuści program. W przyszłym tygodniu w „Barze” pozostanie miejsce tylko dla jednego z trzech nowych zawodników. W wyniku dzisiejszego spotkania „Plus-Minus” w drużynie czerwonych na pierwsze „Gorące Krzesło” wytypowana została Magda Modra (zdobyła 3 minusy). Drugą osobę wskaże Iwona Guzowska, która uzyskała 2 plusy. Wśród żółtych nominowana została Edyta Robocień (2 minusy). Konkurenta dla niej wybierze Leszek Fedorowicz – otrzymał 2 plusy. O tym, która drużyna zasiądzie na „Gorących Krzesłach” zadecydują telewidzowie. Głosowanie zakończy się w sobotę wieczorem. Czytaj

5 osób opuści „Bar bez granic”?

Obraz ilustrujący artykuł

W sobotę barmani zostali poinformowani o możliwości wystąpienia w musicalu „Gorączka” opartym na piosenkach Elvisa Presley’a. Już w najbliższy piątek odbędzie się pierwszy casting dla uczestników – każdy ma do tego czasu przygotować piosenkę z dowolnego repertuaru lub repertuaru Elvisa Presleya. Komisja z reżyserem Wojciechem Kościelniakiem na czele, sprawdzi możliwości barmanów – muzykalność, zdolności aktorskie i taneczne. Potem rozpoczną się próby z aktorami, muzykami i choreografem Teatru Muzycznego. Na sam koniec zostanie wyłoniona grupa, która będzie mogła grać w musicalu. Przedstawienie odbędzie się 14 listopada. Czytaj

Krzysiek się spóźnia

Krzysztof Zalewski, laureat drugiej edycji „Idola”, skończył właśnie pracę nad debiutancką płytą – informuje „Super Express”. Obiecywał, że krążek ukaże się już w wakacje. Teraz okazuje się, że usłyszymy go dopiero w lutym. Dlaczego tak długo to trwa? „Ponieważ nie mam doświadczenia w nagrywaniu płyty. Wszystkiego musiałem się uczyć. Zależało mi na płycie dobrej, a nie szybkiej. Dzięki temu, że zyskałem trochę czasu, mogłem też sam przygotować dla siebie piosenki. Napisałem kilka tekstów i większość kawałków sam skomponowałem” – mówi Krzysiek. Teraz jego płyta, choć już gotowa, musi poczekać do lutego 2004 roku – taki jest plan promocyjny. Jednak już wkrótce w telewizji pojawi się teledysk do utworu „What I’m”. Po wygraniu „Idola” Krzysiek obiecywał, że utrzyma płytę w metalowym brzmieniu. I słowa dotrzymał. Zapewniał także, że nie rozstanie się ze swoim zespołem, Loch Ness. Rzeczywiście nie rozstał się, choć muzyków nie usłyszymy na płycie. „To rodzaj kompromisu. W studiu pracowałem z bardziej doświadczonymi muzykami z Wrocławia, ale na koncertach pojawię się już z Loch Ness” – mówi Krzysiek.

[Super Express]

„Druga Twarz” – odcinek 6

Bohaterem piątego odcinka „Drugiej Twarzy” był Krzysztof – zawodowy leśnik z Łącka. Choć obecnie nie pracuje w swoim zawodzie to uwielbia kontakt z przyrodą, a jego wielką pasją jest myślistwo. Teraz przez cztery tygodnie Krzysztof musiał nauczyć się zupełnie nowego zawodu – sommeliera, czyli znawcy win. Widzowie mieli okazję się przekonać, się czy w ciągu miesiąca udało mu się zgłębić tajniki rozpoznawania gatunków win i ich serwowania.

„Kawaler do wzięcia” – odcinek 4

W dzisiejszym odcinku programu „Kawaler do wzięcia” dziewczyny otrzymały od Bartka dwa zaproszenia na randki – cztery z nich pojechały na safari i podziwiały z bliska dzikie zwierzęta, w tym rzadki gatunek białego nosorożca. Kolejne cztery uczestniczki odwiedziły kapsztadzką winnicę, skosztowały słynnych południowoafrykańskich win i również miały okazję spotkać się oko w oko z dzikimi zwierzętami, odwiedzając po drodze farmę gepardów. Tym razem dziewczyny same musiały zdecydować, które z nich pojadą na którą randkę, oraz które dwie dziewczyny pozostaną w domu (było ich bowiem dziesięć, a zaproszenie tylko dla ośmiu). Dwie pozostałe uczestniczki spędziły dzień w willi, jednak wieczorem okazało się, że kawaler przygotował dla nich szczególną niespodziankę… a wstępem do niej były dwie przepiękne suknie, przesłane dziewczynom przez Bartka. Panie ubrane w suknie udały się do willi Bartka na romantyczną kolację. Wieczorem odbyła się kolejna Ceremonia Róż. Zaproszenie do dalszej zabawy otrzymało osiem pań. Ku zaskoczeniu wszystkich, Iza Grodecka odmówiła przyjęcia róży i tym samym oddała ją swojej przyjaciółce.