„Kawaler do wzięcia” – odcinek 5

W dzisiejszym odcinku programu „Kawaler do wzięcia” widzowie poznali przyjaciół Bartka, którzy przylecieli do Kapsztadu by przeprowadzić prywatne dochodzenie wśród ośmiu uczestniczek reality show. Justyna i Piotr zadali dziewczynom mnóstwo pytań, starając się jak najwięcej o nich dowiedzieć – a wszystko po to, aby określić, które z nich najlepiej pasują do Bartka. Wybrane zostały: Magda, Matea i Justyna. Szczęściary jako pierwsze w tym programie miały możliwość udać się na randkę sam na sam z Bartkiem. Pozostałe dziewczyny musiały niestety zadowolić się randką grupową, na której na pewno trudniej przykuć uwagę kawalera. Randka Magdy z Bartkiem odbyła się na wzgórzu, na które dotarli helikopterem. Tam czekała ich romantyczna kolacja. Magda chyba jednak nie do końca wykorzystała możliwość spotkania sam na sam. Kolejna randka odbyła się w dosyć zaskakującym miejscu. Środek oceanu i nurkowanie w klatce pośród głodnych rekinów. Czytaj

Nowe uczestniczki

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś odbyło się specjalne wydanie programu „Bar”, w którym do uczestników dołączyły trzy nowe kobiety: Magda Sieminski, Iwona Szałkowska oraz Veronica Owusu. Zajęły one miejsce Iwony Guzowskiej, która w sobotę z własnej woli opuściła reality show. Jednak tylko jedna z pań będzie mogła na dłużej pozostać w „Barze bez granic”. O tym kto zostanie, a kto odejdzie widzowie dowiedzą się w ciągu najbliższego tygodnia. W programie na żywo barmani poznali i przywitali się z nowymi uczestniczkami. Czytaj

„Aldek, pokaż siusiaka!”

Obraz ilustrujący artykuł

We wtorek po programie na żywo Marco został zawieziony do domu barmanów. Tam spakował swoje rzeczy, udzielił krótkiej rozmowy, napisał list do kolegów i opuścił „Bar bez granic”. Tymczasem po skończonej pracy Jacek Koch nakazał Aldkowi, Magdzie i Maćkowi odmalowanie zniszczonej w niedzielę ściany. Leszek i Aga Tomala ćwiczyli w domu, w niedawno urządzonej małej siłowni. Kiedy uczestnicy wrócili do mieszkania, przystąpili do odczytania listu pożegnalnego od Marco. Czytaj

Marco opuszcza „Bar bez granic”

Obraz ilustrujący artykuł

We wtorek barmani mogli zmierzyć się z własnymi słabościami – wspinali się po ściance wspinaczkowej. W wieczornym programie na żywo uczestnicy w połączeniu z głosami widzów zadecydowali o losie Marco i Aldka. Obaj panowie zasiedli na „Gorących Krzesłach”. Barmani przyznawali po jednym plusie osobie, która ich zdaniem powinna zostać w „Barze”. SMSy telewidzów zostały przeliczone na plusy i potraktowane jako głosy trzeciej drużyny obok istniejących grup żółtych i czerwonych. W każdej drużynie znajdują się trzy osoby, dlatego ten zawodnik, który uzyskał największe poparcie publiczności zdobył trzy plusy. Tą osobą okazał się Marco. Podczas dzisiejszego programu na żywo poruszono wątek konfliktu pomiędzy Marco a dziewczynami. Dalsze typowania mieszkańców sprawiły, iż Aldek otrzymał większą ilość plusów i tym samym to on stał się pełnoprawnym uczestnikiem „Baru bez granic”. W związku z tym Marco musiał pożegnać się z udziałem w reality show. Wkrótce zaprezentowano materiał filmowy, w którym Aldek podczas rozmowy ze znajomymi łamie regulamin i odłącza na dwie minuty mikroport. Krzysztof Ibisz ukarał chłopaka żółtą kartką i przydzielił go do drużyny żółtych. W jutrzejszym programie do „Baru” wejdą trzy nowe uczestniczki. Czytaj

Aldek i Marco na „Gorących Krzesłach”

Obraz ilustrujący artykuł

19 października w domu barmanów zamieszkali nowi uczestnicy – Aldek Margol, Tadeusz Płatek i Marco Messyna. Panowie weszli do „Baru” na miejsce usuniętego z programu Adriana Rafalskiego. Adrian z kolei wraz z Magdą Modrą zajął miejsce Rafała Majewskiego. W ostatnią sobotę pierwszy z trzech nowych zawodników – Tadek Płatek, musiał wolą widzów opuścić reality show. Publiczność przez tydzień głosowała kto powinien pozostać w „Barze”. Marco uzyskał 44% głosów, Aldek – 42%, zaś Tadek – 14%. Dzisiaj odbył się specjalny program na żywo „Gorące Krzesła”, w którym uczestnicy w połączeniu z głosami widzów zadecydowali o losie Marco i Aldka.

Zdobywcy Pewnych Oskarów u barmanów

Obraz ilustrujący artykuł

W poniedziałek do pracy udała się drużyna żółtych. W nocy na zaproszenie „Frytki” barmanów odwiedzili Zdobywcy Pewnych Oskarów. Jest to zespół, z którym Agnieszka Frykowska nagrała singiel po wyjściu z Domu Wielkiego Brata. Aldek i Maciej zrobili grupie dowcip. Po kryjomu Magda aparatem fotograficznym utrwaliła na kliszy pośladki kolegów, a Maciej sporządził zdjęcie penisa Aldka. Późno w nocy Magda opowiadała Leszkowi, że w niedzielę dogadała się z Damianem i nie chciała, aby ich kłótnia została wyemitowana w telewizji. Zostało jej to obiecane przez realizatorów, ale materiał mimo wszystko pojawił się w poniedziałek na antenie. Leszek był lekko zawiedziony, ponieważ musical „Gorączka” finansuje TVP, która nie ma zamiaru promować uczestników reality show z konkurencyjnej stacji. W związku z tym nie wiadomo czy dojdzie do występu barmanów. Najprawdopodobniej Polsat będzie musiał wszystko odwołać.

Dzień parodii

Obraz ilustrujący artykuł

W niedzielę po przebudzeniu wielu barmanów nie mogło uwierzyć w to co ich spotkało. Ostatniej nocy Aldek z Magdą wymalowali kolegów pastą do butów. Na nodze Marco znalazło się hasło: „Made in Italy”. Wkrótce mieszkańcy otrzymali zadanie – musieli naśladować osobę, której imię wylosowali. „Frytka” udawała Magdę, Magda – Maćka, Maciek – Leszka, Leszek – „Frytkę”, Aga Tomala parodiowała Marco, Marco – Aldka, Aldek – Damiana, a Damian – Agę Tomalę. Barmani przystąpili do zmiany swojego wizerunku – Aldek na głowę założył turban Damiana, a Damian z kolei ubrał stanik Agi Tomali. Również inni uczestnicy poprzebierali się za parodiowane osoby. Po wielu żartach przyszedł czas na piankową bitwę i ocenę wypełnionego zadania. Czytaj

Marco zmieszany z błotem

Obraz ilustrujący artykuł

Po sobotnim programie na żywo Tadek i Edyta w kilkunastominutowych odstępach wrócili do domu, gdzie przystąpili do pakowania swoich rzeczy i napisali listy do kolegów. „Czuję ogromną radość! Wracam do domu, dzieci i męża. Był czas na przyjemności i zabawę, teraz nadchodzi czas na obowiązki. W końcu trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny i odejść z honorem. Nie zapomnę na pewno tego wszystkiego, co spotkało mnie w programie, nie zapomnę ludzi, których tu spotkałam. Bardziej jednak tęskniłam za rodziną niż będę tęskniła za Barem” – mówiła po swoim odejściu Edyta. Czytaj

Edyta opuszcza „Bar bez granic”

Obraz ilustrujący artykuł

W czasie gdy trwały „Gorące Krzesła” Iwona Guzowska wróciła do domu, gdzie zabrała swoje rzeczy, napisała krótki list i udzieliła pożegnalnego wywiadu. O 22:40 rozpoczęła się druga część programu na żywo. Krzysztof Ibisz poinformował, że w środę do „Baru” wejdą nowe uczestniczki, które zastąpią Iwonę. Wkrótce ogłoszono rezultat głosowania w sprawie dwójki nominowanych barmanów. Stosunkiem głosów 69% do 31% to Edyta musiała opuścić „Bar bez granic”. Czytaj

Iwona odchodzi z programu

Obraz ilustrujący artykuł

Iwona Guzowska potwierdziła decyzję postanowioną już cztery dni temu – opuszcza „Bar bez granic” i wraca do swojej rodziny. Najprawdopodobniej wyjście dziewczyny było już z góry zaplanowane – Iwona miała przyciągnąć widzów przed ekrany telewizorów i urozmaicić „Bar”. Sama wcześniej przyznała, że osiągnęła swój cel w reality show, którym była obrona tytułu Mistrza Świata i dodała, że gdyby nie przygotowania do walki, w programie nie wytrzymałaby nawet dwóch tygodni. Sponsor „Baru” – firma Zbyszko, producent napoju „PoloCockta” spełnił jedno z marzeń Iwony – na zewnątrz czekał na nią trenowany od źrebaka koń sportowy.