Trzecie spotkanie „Plus-Minus”

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś o 17:55 i 20:10 w programach na żywo odbyło się spotkanie „Plus-Minus”, podczas którego grupy żółtych i czerwonych we własnym gronie przyznawały sobie punkty dodatnie i ujemne. Typowania były oddzielne dla obu drużyn. Każdy z uczestników miał do dyspozycji po jednym plusie i minusie. Jeśli ktoś uzyskał jednakową liczbę plusów i minusów – znaki równoważyły się. Osoby, które uzyskały największą liczbę minusów są kandydatami na sobotnie „Gorące Krzesła”. Dwójkę kolejnych uczestników nominują ci, którzy zdobyli najwięcej plusów. Jednak to widzowie w głosowaniu telefonicznym i SMS-owym podejmą decyzję, która z drużyn zasiądzie na „Gorących Krzesłach”. W dzisiejszym spotkaniu „Plus-Minus” nie brali udziału nowi uczestnicy – Adrian Rafalski i Magda Modra, którzy przez pierwsze dni będą podlegali okresowi ochronnemu. Oboje nie będą też mogli zostać wybrani na drugie Gorące Krzesło podczas sobotniego programu na żywo. W przerwie pomiędzy pierwszą, a drugą częścią „Plus-Minus” Agnieszka Frykowska miała gości. Do telewizyjnego klubu specjalnie do niej przyszło kilku przystojniaków. Jednym z nich był Łukasz „Ken” Wiewiórski. „To bardzo miłe z ich strony, że mnie odwiedzili. Sprawili mi dużą niespodziankę. Chłopcy przyjechali do Wrocławia i od razu mnie odwiedzili. Pamiętali o mnie. Szkoda, że wpadli na tak krótko. Znamy się z Łukaszem z trzeciej edycji Big Brother. Do dzisiaj się przyjaźnimy. Relacje między nami są bardzo dobre. Ta znajomość będzie się utrzymywać dłużej – mówiła „Frytka”. Oboje mieli dla siebie zaledwie kilkanaście minut, był to jednak czas wystarczający, aby zdążyć się kilka razy przytulić, pocałować i zamienić kilka zdań. W drugiej części programu „Plus-Minus” Paweł miał możliwość wybronić się z sytuacji, jaka powstała po sobotniej wypowiedzi inspektora Gerarda. Chłopak przedstawił rzeczywisty tok wydarzeń, a sam inspektor przyznał, iż „Paweł jest jak najbardziej czysty”. W wyniku przyznania plusów i minusów w drużynie czerwonych na pierwsze „Gorące Krzesło” wytypowany został Maciej Kiślewski (zdobył 2 minusy przy jednym plusie). Drugą osobę wskaże Iwona Guzowska, która uzyskała 2 plusy. Wśród żółtych nominowani zostali Agnieszka Tomala i Leszek Fedorowicz (po 2 minusy). Widzowie w specjalnym głosowaniu podejmą decyzję, które z nich zasiądzie w sobotę na „Gorącym Krześle”. Konkurenta dla Agnieszki lub Leszka wybierze Agnieszka Frykowska – otrzymała 3 plusy. O tym, która drużyna zasiądzie na „Gorących Krzesłach” zadecydują telewidzowie. Głosowanie zakończy się w sobotę wieczorem. Wtedy też w Barze zaśpiewa zespół Right Said Fred. Czytaj

Nowi w „Barze”

Obraz ilustrujący artykuł

Wczoraj w Barze odbył się kolejny wieczór karaoke. Potem do domu powróciła drużyna żółtych wraz z dwójką „nowych” uczestników. Adrian mówił, że w „Barze 2” otrzymał żółtą kartkę za wykręcanie kamer – robił to po to, by móc w spokoju zażywać narkotyki. Pytał też o wiek poszczególnych uczestników oraz Damiana. „Oficjalnie 37, nieoficjalnie 57” – odpowiedział mu Paweł. Po północy z pracy wróciła drużyna czerwonych, a na dworze rozpoczęły się długie rozmowy, nie zabrakło alkoholu. Edyta zadzwoniła do męża do pracy. Chciała go prosić, by przyjechał do niej w odwiedziny. Ten jednak mówił, że ma pracę i nie ma czasu z nią dyskutować. Wyprowadziło to Edytę z równowagi. „Gdybyś naprawdę chciał to byś przyjechał” – urwała rozmowę. „Pier*ol się” – dodała zaraz po odłożeniu słuchawki. Czytaj

Odgrzewane gwiazdy w „Barze bez granic”

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś męską część uczestników „Baru” odwiedziły striptizerki. W wieczornym programie na żywo widzowie i barmani poznali nowych zawodników „Baru bez granic”. Do gry przystąpiły dwie nowe osoby – kobieta i mężczyzna, którzy przez pierwszy tydzień będą „nietykalni” i nie wezmą udziału w pierwszym spotkaniu „Plus-Minus” i „Gorących Krzesłach”. Polsat postanowił promować swoje dawne gwiazdy i tym sposobem pierwszym nowym zawodnikiem okazał się być Adrian Rafalski. Adrian ma 26 lat, mieszka we Wrocławiu, rok temu był uczestnikiem drugiej edycji „Baru”. W programie wielokrotnie obrażał i odgrażał się innej uczestniczce (Dobrusi Zych-Henner), łamał regulamin, wpadał w furie, nadużywał alkoholu, zażywał narkotyki, dał przy tym popis chamstwa i nie szczędził wulgaryzmów. Czytaj

Paweł materiałem doświadczalnym

Obraz ilustrujący artykuł

We wtorek Paweł musiał pożegnać się ze swoją dziewczyną – Edytą, która przyjechała do niego w dniu swoich urodzin. W sumie podróż zajęła jej 13 godzin, ale czekała na nich masa niespodzianek – uroczysta kolacja i pobyt w hotelu. Tego dnia barmanów odwiedzili fryzjerzy i charakteryzatorzy. Pojawiła się także dziennikarka, by przeprowadzić wywiady z uczestnikami. Później przyszedł czas na sesję zdjęciową dla „Na żywo”. Paweł rozmawiał z Edytą na temat survivalu. Okazało się bowiem, że w poniedziałek Gerard opowiadał dziewczynom, iż Paweł sabotował. Teraz chłopak mówił, że nie podoba mu się, iż jeden z inspektorów swoją wypowiedzią psuje mu opinię. Paweł ma zamiar wyjaśnić tą sprawę, najprawdopodobniej w programie na żywo. Czytaj

Krew, pot i łzy

Obraz ilustrujący artykuł

W poniedziałek nadal obowiązywał podział grup na kobiety i mężczyzn. Panie zostały wywiezione na poligon, gdzie musiały ciężko ćwiczyć. Wszystkie miały jednak bardzo dobry humor i nie mogły powstrzymać się od śmiechu. Inspektorzy – tak jak w stosunku do chłopców, odzywali się do kobiet w sposób wulgarny. Padały słowa: „Wy cipki ruskie!”, do Amandy zwracano się: „Ty grubasie!”, a do Tingting: „Ty ping-pongu!”. Dodatkowo Ting została wyciągnięta z wody za włosy. Jeden z inspektorów wulgarnie nakłaniał „Frytkę” do zrezygnowania z treningu. „Nie dasz rady! Nie dasz rady! Zrezygnuj!” – krzyczał do niej. „A pocałuj mnie w dupę!” – odgryzła się Agnieszka. Czytaj

„Dzięciołowi już dziękujemy”

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś w co najmniej kilkuset sklepach grudziądzkich pojawiły się plakaty ze zdjęciami 13 miejscowych radnych, głównie prawicy, którzy na ostatniej sesji Rady Miejskiej głosowali za budową kolejnego hipermarketu. Plakaty są opatrzone hasłem: „Oni oszukali wyborców!”. Na jednym z trzynastu zamieszczonych zdjęć znajduje się Janusz Dzięcioł – zwycięzca pierwszej edycji „Big Brother” i radny z osiedla Mniszek (RdG). Obecne władze Grudziądza szły do wyborów między innymi z hasłem: „żadnych nowych hipermarketów w mieście!”. A na początku września tego roku Rada Miejska, większością głosów prawicy, przegłosowała budowę nowego hipermarketu, jeszcze większego od reala. Czytaj

Głupota nie zna granic

Obraz ilustrujący artykuł

Niedziela upłynęła spokojnie dla wszystkich barmanów. Rano Iwona Guzowska rozmawiała z Leszkiem o Maćku. Ubiegłego dnia, po „Gorących Krzesłach” Amanda przegrała z Leszkiem zakład i musiała wskoczyć do stawu. Po pijaku, do wody sięgającej pasa wskoczył później na główkę Maciek. W rezultacie chłopak ma rany na głowie i rękach, nie obyło się bez przyjazdu lekarza. „Dobrze, że to się tak skończyło, mógł przecież złamać kark” – mówił Leszek. „Głupota nie zna granic” – powtarzała od ubiegłego dnia Iwona Guzowska. Podział na drużyny został na jeden dzień rozwiązany. Wszystkie kobiety udały się pracować do baru, a chłopcy pozostali w domu i grając w karty oczekiwali na przyjście gości. Sądzili, że odwiedzą ich… striptizerki. Niestety, niespodzianki się nie doczekali – organizatorzy nic dla nich nie przygotowali. Chłopcy posprzątali dom i przygotowali kanapki. Czytaj

Pożegnanie Iwony

Obraz ilustrujący artykuł

Iwona Fijałkowska mieszka i pracuje w Gdańsku. Jest aktorką, pracuje w teatrze ulicznym Feta, działającym przy Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych. O północy pojawiła się po raz ostatni w domu barmanów. W towarzystwie kamer przystąpiła do pakowania walizek, na chwilę – na prośbę realizacji założyła na dżinsy stringi jednego ze striptizerów. Wzięła je sobie na pamiątkę. Później Iwona umieściła w łapkach maskotki należącej do Agnieszki Frykowskiej list, jaki dla niej napisała: „Frytka, moja gorąca prośba: zjedz ich. A reszta po… ty. PS Kocham cię. Nie biorę świnki, bo jest od morsa”. Przed kamerami Iwona powiedziała, że nie darzy sympatią Amandy, czyli „morsa”. Na zewnątrz odpowiedziała na pytania realizatorów. Przez cały wywiad płakała. Czytaj

Iwona opuszcza „Bar bez granic”

Obraz ilustrujący artykuł

W drugiej części „Bar – Gorące Krzesła” Krzysztof Ibisz ogłosił decyzję widzów. „Chciałabym bardzo podziękować telewidzom. Wspaniale się tutaj bawiłam. Dziękuję uczestnikom, że mogłam z nimi spędzić wspaniałe chwile” – mówiła przed ogłoszeniem werdyktu Iwona. Stosunkiem głosów 54% do 46% to właśnie ona musiała opuścić program. Prowadzący poinformował, że w środę w specjalnym programie na żywo do „Baru” wejdą nowi uczestnicy. „Dlaczego jest tak, że ja zawszę dostaję kopa” – powiedziała później ze smutkiem Iwona. Wyjście koleżanki najbardziej odczuła Agnieszka Frykowska – nie mogła powstrzymać łez – sądziła, że Iwona pozostanie w „Barze”. Guzowska w rozmowie z Amandą nie była przekonana co do początkowej 2% przewagi w głosach. „Teraz mogę spać spokojnie. Cieszę się bardzo” – podsumowała zakończenie wieczoru. Edyta podczas rozmowy z dziewczyną Krzyśka Kusika (Pauliną) powiedziała, że nie chce już być w „Barze”, nie może też patrzeć na niego i Agnieszkę Tomalę. „Nie ma przyjaźni w tym programie. Dopiero później można mówić o przyjaźni” – dodała. Paulina tłumaczyła, że zna Krzyśka i wie co jest pomiędzy nim, a Agą.

Iwona i Amanda na „Gorących Krzesłach”

Obraz ilustrujący artykuł

Dzisiaj dziewczyny rozmawiały na temat Damiana. Wspólnie oglądały zdjęcia, kiedy miał 23 lata. Wszystkie były zdania, że dawniej Zenon był bardzo przystojnym facetem. Iwona Fijałkowska rozmawiała z Leszkiem. Pytała go, czy to, że nie chce się do niej przytulać jest spowodowane tym, że jej nie lubi. Leszek odpowiedział, że to wynika z tego, że na zewnątrz są jego bliskie osoby i ze względu na nie nie będzie się tak zachowywał, nie będzie sobie pozwalał na przytulenia i inne przyjemności. „Jesteś niezrównoważona emocjonalnie. Ras się śmiejesz, a po chwili płaczesz” – mówił Leszek. Czytaj