
Wczoraj Paweł opuścił „Bar bez granic”. „Wracam do syna” – mówił po ogłoszeniu decyzji widzów. Później udał się na rozmowę ze swoją dziewczyną Edytą. Po programie na żywo pożegnał się z uczestnikami, w domu spakował swoje rzeczy, napisał list do barmanów i udzielił krótkiego wywiadu. „Nigdy nie nastawiam się ani na zwycięstwo, ani na przegraną. Wiem, że każda sytuacja ma swój optymalny punkt, należy go spostrzec i przyjąć, i nie traktować go ani jako wygraną, ani jako porażkę. Inaczej możesz doprowadzić się do frustracji. Nie można przejmować się stresem, bo wtedy nie można się rozwijać. A ja, cóż, doświadczyłem czegoś nowego – siedziałem na Gorącym Krześle i już teraz wiem, jak to jest” – powiedział po wszystkim Damian. Czytaj









