Ala Janosz nie zaśpiewa na Eurowizji

Łódzka formacja Blue Café z piosenką „Love Song” pokonała czternastu pozostałych kandydatów i będzie reprezentować Polskę na tegorocznym – 49 finale festiwalu Eurowizji. Tak jak w roku ubiegłym wygrał faworyt, a konkurs nadawany w TVP1 znów nie ustrzegł się problemów technicznych. Blue Café prowadziło we wszystkich przed koncertowych sondażach. I sobotnie głosowanie te sondaże potwierdziło. Łódzka grupa wygrała. Nie było to jednak zwycięstwo zdecydowane i przytłaczające. Czołowa trójka stoczyła między sobą zacięty pojedynek. Na Blue Café oddano 57 tysięcy 125 głosów. Drugi zespół w konkursie – Łzy z piosenką „Julia, tak na imię mam” uzyskał 54 tysiące 652 głosów. O kolejne trzy tysiące punktów gorszy był trzeci w konkursie Marcin Rozynek z piosenką „Nick Of Time”. Poza finałową trójką w sobotnim finale w miarę wyraziście zaprezentowali się jeszcze Alicja „Alex” Janosz (zwyciężczyni pierwszej edycji emitowanego w Polsacie „Idola”) oraz grupa Sistars. Podczas głosowania w Krajowych Eliminacjach do Konkursu Piosenki Eurowizji zliczono w sumie 321 tysięcy 676 głosów. Ala Janosz zajęła czwarte miejsce i uzyskała 30 tysięcy 952 głosy.

[Robert Sankowski, Gazeta Wyborcza]

Program „Idol” zawiódł Elę Zapendowską

Obraz ilustrujący artykuł

Fachura całą gębą. Szczera, choć nie bezwzględna. Jest rozwiedziona, ale zajęta. Ma 28-letnią córkę Olgę, studentkę zootechniki. Uwielbia psy. Chciała być aktorką, została pedagogiem muzycznym. Odkryła Edytę Górniak. 57-letnia Elżbieta Zapendowska od lat zajmuje się młodymi muzycznymi talentami. Ale dopiero „Idol” przyniósł jej gwiazdorską popularność. Czytaj

Gulczas w talk-show „Między nami”

Obraz ilustrujący artykuł

Dzisiaj o godzinie 16:00 na antenie TVP1 było można obejrzeć talk-show Agnieszki Rosłoniak po tytułem „Między nami”. Jednym z gości emitowanego na żywo programu był Piotr Gulczyński – uczestnik pierwszej edycji „Wielkiego Brata”. Tematem spotkania była agresja spotykana na drodze wśród kierowców. Gulczas po wysłuchaniu opowieści innych gości o niebezpiecznych przeżyciach i samochodowych pościgach stwierdził, że dla niego brzmią one jak kosmiczny horror. Sam stara się bowiem nie jeździć szybko, a w momencie kiedy ktoś zajeżdża mu drogę, próbuje rozładować napięcie żartem.

Alex wyszła cało z wypadku

Ala „Alex” Janosz – zwyciężczyni pierwszej edycji „Idola” 20 stycznia miała wypadek. Samochód, którym jechała z menedżerem Robertem 'Grażdanem’ Kniaziem, nadaje się już tylko do kasacji. Na szczęście wokalistce i jej menedżerowi nic poważnego się nie stało. Piosenkarka wracała w nocy ze Sztokholmu w Szwecji, gdzie kończyła pracę nad nową płytą. W Gdańsku czekał na nią menedżer Grażdan, który przyjechał po nią żółtym Renault Scenic. Tuż za Elblągiem samochód wpadł w poślizg, a kierujący nim Grażdan stracił kontrolę nad pojazdem. Doszło do wypadku. Czytaj

Flinta w duecie z Małgorzatą Walewską

Znana z programu „Idol” rockowa wokalistka Ewelina Flinta i światowej sławy operowa diwa Małgorzata Walewska zaśpiewają w duecie. Obie panie wystąpią na koncertach w Lubinie i Legnicy na Dolnym Śląsku. Zaśpiewają w tamtejszych kościołach. „Śpiewanie z panią Walewską to przyjemność. Pani Walewska to wspaniała artystka, o niesamowitym głosie. Jestem pod jej wrażeniem” – mówi Flinta. Podczas koncertu Ewelina Flinta zaśpiewa między innymi „Goniąc za cieniem”, a Walewska „Ave Maria”. To na rozgrzewkę. Później wykonają w duecie utwór „Nadzieja”. Ewelina wyznała, że bezpośredni kontakt z wielką artystką niewątpliwie rozszerzy jej spojrzenie na muzykę i na życie. „Mimo że odniosła tak wielki sukces, jest nadal miłą i normalną kobietą” – dorzuca Flinta. Ewelina ciągle podejmuje nowe wyzwania. Wystartowała w pierwszej edycji „Idola”. Zajęła drugie miejsce. Po programie nieco o niej ucichło. Ten czas wykorzystała na przygotowanie płyty „Przeznaczenie”. Fonograficzny debiut piosenkarki zachwycił krytyków i publiczność. Flinta szybko została właścicielką Złotej Płyty. Małgorzata Walewska jest światowej klasy mezzosopranistką i śpiewa na najsłynniejszych scenach operowych świata. Występowała między innymi z Luciano Pavarottim i Placido Domingiem. Koncert będzie ważnym wydarzeniem chociażby dlatego, że Małgorzata Walewska jeszcze nigdy nie śpiewała rocka. Ewelina nie zanuci jednak żadnej operowej arii.

[Super Express]

Był show, teraz jest reality

Spośród ponad 150 osób, które przewinęły się przez polskie programy typu reality show, kilkanaście wpadło w lekką depresję, jedna przeżyła załamanie nerwowe, reszta mieści się w średniej krajowej. Powstały dwa filmy, dwie książki, nagrano cztery płyty.

Kiedy ponad dwa lata temu pierwsze programy typu reality show wchodziły na polskie ekrany, po kraju niosły się ponure proroctwa socjologów, psychologów, publicystów. Na przykład dr Artur Andrzejuk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w pracy „Niebezpieczny eksperyment” przepowiadał „wyzwolenie nienaturalnych reakcji człowieka po umieszczeniu go w nienaturalnym środowisku i pobudzenie społecznego wścibstwa pod płaszczykiem eksperymentu naukowego”. Czytaj

W pogoni za Idolami

Z programu „Idol” w Polsacie wynika, że nie „wystarczy być”, żeby robić karierę w świecie popkultury. To dobra lekcja. Pytanie, czy okaże się trwała.

Jeszcze niedawno wydawało się, że „wystarczy być” to jedyna recepta na karierę telewizyjnego idola nowego typu. Przepustką do serc publiczności okazywała się głupia odzywka, zaraźliwy śmiech, w ostateczności rozebranie się pod prysznicem. W programie „Idol” bohaterowie muszą umieć śpiewać, a na dodatek są podpatrywani przez kamerę, gdy przygotowując się do kolejnych programów, wytrwale ćwiczą. Okazuje się, że najbardziej błahy występ musi być poprzedzony pracą. To dobry morał dla młodych Polaków. Czytaj

Wojewódzki napadł na fotoreporterów?

„Fakt” informuje, że w nocy z soboty na niedzielę Kuba Wojewódzki – juror pierwszej i drugiej edycji „Idola”, rzucił się na fotoreportera, który robił zdjęcia jemu i jego dziewczynie Annie Musze. Kuba i Anna bawili się w sobotę na imprezie w klubie przy Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Po wyjściu trafili na fotoreportera, który zaczął robić im zdjęcia. Wojewódzki – według relacji „Faktu” wpadł w szał. Fotoreporterzy relacjonują, że Wojewódzki z Anną Muchą rzucili się na nich, wyrwali z rąk aparat, zniszczyli lampę błyskową. Gdy drugi fotoreporter wyszedł z samochodu i zaczął robić zdjęcia, Kuba Wojewódzki zaczął do niego krzyczeć: „Zabiję cię, znajdę twój adres i rozprawię się z tobą”. Wojewódzki miał też zdemolować samochód reportera. W dzisiejszym wydaniu dziennika możemy zobaczyć zdjęcia pogiętego zderzaka, wyrwanego migacza i lusterka z samochodu reportera. Po zdarzeniu Wojewódzki i Mucha uciekli z miejsca taksówką. Reporterzy pojechali za nimi. Kiedy para wysiadła na Powiślu i „chwiejnym krokiem” przemierzała ulicę, pojawiła się policja. Wojewódzki zaczął tłumaczyć funkcjonariuszom, że „reporterzy są pijani i chcieli go przejechać”. Fotoreporterzy natomiast zgłosili zniszczenie sprzętu i samochodu przez Wojewódzkiego. Później wszyscy spędzili noc na komisariacie, gdzie składali zeznania. Sprawa jest w toku – informuje „Fakt”.

[Onet.pl]

Z „Idola” na „Eurowizję”

24 stycznia poznamy polskiego wykonawcę, który w maju będzie reprezentował nasz kraj podczas 49 Konkursu Piosenki Eurowizji w Stambule. Do rywalizacji stanęło wielu polskich muzyków: Offside, Małgorzata Ostrowska, Goya, Katarzyna Klich, Planeta, Sistars, Janusz Radek, Golden Life, Blue Café, Łzy, Krzysztof Kiljański, Indigo, Kowalski, Marcin Rozynek oraz Alicja „Alex” Janosz – zwyciężczyni pierwszej edycji „Idola”. Czytaj