Janusz Dzięcioł spełnił marzenia

Obraz ilustrujący artykuł

„Dzięki Wielkiemu Bratu mogłem spełnić marzenia mojej żony. Zbudowałem pod Grudziądzem skromny, ale przestronny i wygodny dom. Przenieśliśmy się do Białego Boru w same święta” – mówi zwycięzca pierwszej edycji „Wielkiego Brata. W Wigilię ludzie różne rzeczy sobie wybaczają. Janusz wspaniałomyślnie wybaczył zięciowi, że równo rok temu zabrał mu jedynaczkę i stanął z nią na ślubnym kobiercu. Teraz Kasia i jej mąż zamieszkają w mieszkaniu rodziców w Grudziądzu. Janusz ma nadzieję jak najczęściej widywać ich w Białym Borze. „Jestem z córki bardzo dumny. Kasia studiuje na dwóch uczelniach: w Warszawie i w Toruniu. Będzie socjologiem i specjalistką od mediów” – mówi Janusz. Czytaj

Monika Brodka zwyciężczynią „Idola 3”

Obraz ilustrujący artykuł

W niedzielę odbył się finał trzeciej edycji „Idola”. O główną nagrodę – kontrakt na nagranie solowej płyty w wytwórni BMG walczyli Monika Brodka i Kuba Kęsy. W czasie finału finaliści zaśpiewali dwie wybrane przez siebie piosenki: jedną po polsku i jedną po angielsku. Występy komentowało pięcioosobowe jury w składzie: Elżbieta Zapendowska, Jacek Cygan, Robert Leszczyński, Maciek Maleńczuk i Marcin Prokop. W studio gościli także finaliści wszystkich edycji programu. Zwycięzcę „Idola 3” wyłonili jak zwykle telewidzowie. Tuż po północy nadeszła pora na ogłoszenie wyników. Stosunkiem głosów 69% do 31% tytuł zwycięzcy i kontrakt na nagranie płyty otrzymała Monika Brodka – 16-latka z Twardorzeczki (woj. śląskie). Czytaj

Plany „Gulczasa”

Obraz ilustrujący artykuł

„Pieniądze leżą na ulicy, trzeba tylko ruszyć głową. Mam na oku złoty interes. Kupiłem sto tysięcy jednorazowych zapalniczek. Wciągnąłem do współpracy naukowców. Kończą konstruować wehikuł czasu. Przeniosę się nim z zapalniczkami do wczesnego średniowiecza. Pójdą jak świeże bułeczki, bo ludzie strasznie się wtedy męczyli z krzesaniem ognia” – żartuje „Gulczas”, czyli Piotr Gulczyński.

Póki co ma kłopot. Poznańska straż miejska założyła mu blokadę na koło samochodu. Złe parkowanie czy inny bzdet. „Gulczas” czuje się skrzywdzony. Nie po to siedział w Sękocinie ze strażnikiem Januszem Dzięciołem, żeby teraz jego kolesie tak się zachowywali. Czytaj

Gosia Maier i Monika Sewioło szukają miłości

Obraz ilustrujący artykuł

W marcu miną trzy lata od momentu, kiedy na antenie TVN rozpoczęła się pierwsza edycja „Big Brother”. Uczestnicy programu powrócili do normalnego życia, a ich popularność opadła. W ciągu najbliższych dni dzięki „Super Expressowi” zamieścimy informacje o tym, co aktualnie dzieje się w życiu kilku byłych mieszkańców Domu Wielkiego Brata… Małgosia Maier i Monika Sewioło po zakończeniu „Big Brother” wynajęły w Warszawie dwupokojowe mieszkanie, przez rok mieszkały razem. „Umówiłyśmy się, że lewa połowa każdego parapetu jest Moniki, a prawa moja” – śmieje się 37-letnia Małgosia. Gosia, która w Sękocinie cierpiała z powodu skąpstwa Wielkiego Brata wydzielającego papierosy, od półtora miesiąca nie pali. „Szkoda, że dopiero teraz się nawróciła” – wzdycha 26-letnia Monika. Obie żyły ze sobą zgodnie, zwłaszcza jak na dziewczyny o wyrazistej osobowości i ostrym języku. Czytaj

Plany zwyciężczyni „Twojej drogi do gwiazd”

Emilia Majcherczyk, kiedy usłyszała, że wygrała „Twoją drogę do gwiazd”, nie umiała opanować emocji. Śmiała się i płakała. Na przemian. „Skąd te łzy?” – zapytali ją reporterzy „Super Expressu”, gdy studio nagraniowe powoli pustoszało. „To radość. I nie mam z kim się nią podzielić. Rodzice pracują i nie mogli przyjechać. Nikt z bliskich nie może pogratulować mi wygranej” – mówiła Emilia. „Twoja droga do gwiazd” rzuciła ją na głęboką wodę. Ani rodzice, ani przyjaciele nie mogli wspierać jej podczas treningów, ćwiczeń i nagrań kolejnych odcinków. Tak było aż do finału. Samotność najbardziej doskwierała Emilii w chwili ogłaszania werdyktu. Pierwszą osobą, która otarła jej łzy, był brat znanego muzyka Grzegorza Turnaua – Michał, który podczas przygotowań młodych artystów do wystąpienia w programie zaprzyjaźnił się z Emilią. W tym roku Emilia kończy naukę w gimnazjum. Potem idzie do liceum. Jednocześnie będzie pracować nad debiutancką płytą. Czytaj

„Frytka” została dziennikarką „Faktu”

Obraz ilustrujący artykuł

„To niesamowite, co się ze mną dzieje przed kamerą. Strasznie mnie to kręci” – powiedziała niedawno Agnieszka „Frytka” Frykowska w rozmowie z magazynem „Na żywo”. Jej marzenie o pracy w telewizji na razie się nie spełni, ale za to od poniedziałku – 5 stycznia 2004 roku, uczestniczka „Big Brother – Biwy” i „Baru bez granic” stanie się dziennikarką „Faktu”. Przeczytać mogliśmy o tym we wczorajszym wydaniu dziennika. 26-letnia „Frytka” przygotowuje się do pierwszego dnia w pracy wymyślając tematy do tekstów i bohaterów do wywiadów. Podobno męska cześć redakcji dziennika chętnie służy jej pomocą. Po opuszczeniu „Baru” Agnieszka miała wiele propozycji, ale nie potrafiła się zdecydować. W końcu podjęła decyzję, że będzie pracować dla „Faktu”.

Finał „Twojej drogi do gwiazd”

27 grudnia na antenie TVN odbył się finał „Twojej drogi do gwiazd”. Program jest kontynuacją „Drogi do gwiazd”. W czwartej edycji zmieniono nieco zasady, wprowadzając elementy reality show. Pojawił się między innymi obóz treningowy i specjalne jury obradujące w siedmiu miastach. Po półfinałowej rywalizacji do finału weszły: Emilia Majcherczyk, Kasia Jaźnicka i Elwira Dąbrowska (dziewczyna, która w finale pierwszej edycji „Drogi do gwiazd” zajęła drugie miejsce, ale ponieważ uważała, że wygrana przeszła jej koło nosa, więc postanowiła spróbować raz jeszcze), ale zgodnie z zapowiedzią prowadzącego Zbigniewa Wodeckiego szansę tę otrzymać miała jeszcze jedna osoba. O jej wyborze zadecydowali wszyscy zwycięzcy odcinków nie zakwalifikowani do finału. Wybór padł na Tomka Korpantego i to on zamknął grono finalistów. Cała czwórka walczyła o zwycięstwo i nagrodę – możliwość nagrania własnej, debiutanckiej płyty pod patronatem Radia Zet. Czytaj

Finał „MTV Łowi!”

W piątek na antenie stacji muzycznej MTV ogłoszono wyniki castingu na nowego prezentera. 25-letnia Ania Chyłkowska pokonała prawie 1500 osób i zdobyła w programie „MTV Łowi!” główną nagrodę – podpisała roczny kontrakt ze stacją. „Wysłałem na ciebie SMSa. Jesteś mi winna 2,50 plus VAT” – żartował Tomek Makowiecki, gdy okazało się, że zwyciężyła Ania. „Gdy okazało się, że to na mnie głosowało najwięcej telewidzów, byłam zdziwiona. Pokażę się jako współprowadząca i zobaczę, w czym czuję się najlepiej – powiedziała po ogłoszeniu wyników. Ania nie wie jeszcze, który z programów poprowadzi. O kontrakt walczyła pół roku. Czytaj

Zbliża się finał „Idola 3”

„Idol 3” dobiega końca. Od 21 grudnia widzowie mogą decydować kto powinien zostać zwycięzcą trzeciej edycji programu. A wszystko zaczęło się 4 września. Po licznych castingach wybrano dziewięciu uczestników. Co tydzień ktoś z nich odpadał z gry. W końcu na placu boju pozostała tylko dwójka. W wielkim finale, który odbędzie się 4 stycznia 2004 roku rywalizować będą Monika Brodka oraz Jakub Kęsy. Zwycięzca zdobędzie główną nagrodę – kontrakt na nagranie solowej płyty w wytwórni BMG.

Oglądalność niedzielnego „Jestem jaki jestem”

W ostatnią niedzielę na antenie TVN było można obejrzeć specjalne wydanie reality show „Jestem jaki jestem” z udziałem Michała Wiśniewskiego. Publiczność TVN mogła ujrzeć ślub kościelny Michała i Marty, który miał miejsce w Laponii – w szwedzkim Jukkasjaervi, 200 km za kołem podbiegunowym. Państwo młodzi zamieszkali w Hotelu Lodowym, zbudowanym z 10 tysięcy ton lodu i 30 tysięcy ton śniegu. Specjalny program obejrzało ponad 4,3 miliony widzów. Wiśniewskim w wyprawie towarzyszyły dzieci – Fabienne (3 miesiące) i Xavier (1,5 roku), które przy okazji zostały ochrzczone. Błogosławieństwa udzielał ksiądz Arkadiusz Nowak, od dawna przyjaźniący się z Michałem. Drużbami zostali Andrzej Puczyński – prezes firmy fonograficznej i Maciej Durczok – menedżer zespołu Ich Troje. Michał i Marta wyczarterowali samolot i zabrali ze sobą około 140 gości. Wszystkich uprzedzili, by ubrali się ciepło.