W „The Trip” dwie dwuosobowe drużyny zostały wysłane w dwa najodleglejsze zakątki Europy. Zadaniem uczestników było dotrzeć do miejsc, z których wyruszyli przeciwnicy. Jak przeżyć 10 dni w podróży, mając przy sobie zaledwie 100 euro? Okazuje się, że jest to możliwe. Ola Szwed i Kasia Bielecka oraz Konrad Smoczny i Piotrek Maksymowicz – uczestnicy programu „The Trip”, opowiadają, jak tego dokonali. Czytaj
W Polsce nowe programy telewizyjne „Fear Factor”, „Jackass” i „Wyprawa Robinson” łamią granice fizycznej i psychicznej wytrzymałości. To jednak nic w porównaniu z tym, co dzieje się na Zachodzie. Tam ekscytację wzbudza nowy gatunek – reality show połączony z ukrytą kamerą. Czytaj
9 kobiet i 9 mężczyzn wyruszyło w daleką podróż, w nieznane. Wszyscy pochodzą z różnych regionów Polski, są przedstawicielami odmiennych zawodów, znajdują się w różnym wieku. Każdego z nich przywiodła ciekawość, chęć zobaczenia innego kawałka świata i pragnienie wygranej. Pozostawieni na malajskich wyspach, muszą zrobić wszystko, by przetrwać. 18 rozbitków, 55 dni, 100 tysięcy złotych i tylko jeden zwycięzca…
Dzień 38, 22 lipca 2004
Witold je śniadanie, kanapki, sok. Jarek i Tomek wrócili z połowu. Złapali tylko dwie rybki. Kasia wreszcie porządnie się wyspała. Łóżko jest bardzo wygodne, aż trudno się przebudzić. Lidka jest chora. Jej organizm nie przyjmuje żadnego pokarmu – ani ryżu, ani kokosów. Witold mówi, że to zemsta bogów za to, że zbuntowała się przeciw królowi i uderzyła w gong. Przed Niebieskimi konkurencja o nietykalność, o której wszyscy od dawna myśleli. Tym razem zasady bardzo zaskoczą zawodników. Czytaj
9 kobiet i 9 mężczyzn wyruszyło w daleką podróż, w nieznane. Wszyscy pochodzą z różnych regionów Polski, są przedstawicielami odmiennych zawodów, znajdują się w różnym wieku. Każdego z nich przywiodła ciekawość, chęć zobaczenia innego kawałka świata i pragnienie wygranej. Pozostawieni na malajskich wyspach, muszą zrobić wszystko, by przetrwać. 18 rozbitków, 55 dni, 100 tysięcy złotych i tylko jeden zwycięzca…
Dzień 36, 20 lipca 2004
To już trzydziesty szósty dzień trwania „Wyprawy Robinson” i czwarty dzień panowania Witolda na wyspie Mensirip. Patrycja znajduje w obozowisku butelkę z listem. Treść informacji odczytuje Wito: „Musicie do wieczora wybudować dom dla swojego przywódcy. Jeśli zrobicie to dobrze, czeka Was nagroda”. Uczestnicy zastanawiają się, co będzie nagrodą. Tomek pyta Witolda, czy chce mieć małą dziuplę dla pustelnika. Przywódca wybiera miejsce pod budowę. Dziewczyny komentują nową sytuację. Według nich, król nacieszy się domkiem przez dwa-trzy dni, a później będzie wolał mieszkać z pozostałymi zawodnikami. Chyba, że odkąd Wito został przywódcą, coś się w nim zmieniło. Tomek rysuje na piasku projekt domku, Jarek trochę się z nim nie zgadza, co do niektórych rozwiązań budowlanych. Witold rozsądza sprawę na korzyść Tomka. Uczestnicy przystępują do pracy. Witold zostawia Niebieskich samych. Pomimo upału, Robinsonowie pracują w pocie czoła. Są przekonani, że nagrodą za wysiłek będzie ryż lub inny rodzaj żywności. Wszyscy chcą jak najszybciej ukończyć dom. Ostatnie warstwy dachu i chatka jest gotowa. Witold przynosi tabliczkę z napisem „Awas Kanaki”. Poddani wnoszą mu tron do domku. Przywódca zasiada w cieniu nowej rezydencji i zaprasza pozostałych do siebie. Dla uczczenia zakończonej pracy Witold i Niebiescy śpiewają „I Love You Baby”. Na Mensirip znowu ulewa. Chociaż król ma swoją siedzibę, to chroni się przed złą pogodą razem z drużyną w starym domu. Czytaj
„Spryskaj tablice i pryskaj” – radzą bohaterowie programów „Big Brother” i „Bar”. Piotr Gulczyński i Arkadiusz Nowakowski pokazują, jak dzięki sprayowi oszukać policję. Panowie zachwalają w telewizji produkt, który ma sprawić, że tablice rejestracyjne aut będą niewidoczne dla fotoradarów. Tymczasem stosowanie tego specyfiku nie jest całkiem skuteczne i może być uznawane za niezgodne z prawem. Czytaj
W dzisiejszym, ósmym odcinku programu „Ciao Darwin”, zmierzyli się Górale spod samiuśkich Tater z Hanysami, czyli Ślązakami. Po stronie Śląska stanęli wraz ze swoimi drużynami: Grzegorz Stasiak – instruktor jazdy, Małgorzata Mandryk i Wincenty Ołowski – uczestnik pierwszej polskiej edycji „Wyprawy Robinson”. Natomiast malownicze Tatry reprezentowali: Jagna Marczułajtis, Piotr Cyrwus i Łukasz Mazurkiewicz. Walkę obu stron uspokajał niezależny harnaś północy: Piotr Szwedes. Czytaj
Dwie dwuosobowe drużyny ruszyły w rajd po Europie z dwiema podręcznymi kamerami i 100 euro w kieszeni. To właśnie z taśm przywiezionych z podróży, powstał ten reality show. Dziewczęta wystartowały z Amsterdamu, chłopcy zaczęli na Gibraltarze. Zadaniem uczestników było w ciągu 10 dni dotrzeć do miejsc, z których wyruszyli ich przeciwnicy. W czwartym i ostatnim odcinku programu, widzowie mogli zobaczyć materiał filmowy z dwóch ostatnich dni podróży. Obie drużyny wykonały swoje zadanie i dotarły do miejsc, z których wystartowali rywale. Panowie okazali się lepsi i jako pierwsi osiągnęli cel podróży. Jednak misja nie do końca się powiodła. Końcowym zadaniem przeznaczonym dla dwóch tandemów było odnalezienie napisu „The Trip” pozostawionego wcześniej przez konkurentów. Niestety, okazało się to nie takie łatwe w wykonaniu. Zarówno dziewczyny jak i chłopcy nie potrafili odnaleźć logo. Główne zamierzenie zostało jednak zrealizowane: obie drużyny, z budżetem wynoszącym 100 euro, w ciągu 10 dni pokonały dystans 2400 kilometrów.
Lidia Wasiak-Lewandowska ma 41 lat. W 1983 roku zdobyła tytuł Miss Polonia. Uczestniczyła w wyborach Miss World w Londynie. Spytana, co sądzi o sytuacji w Polsce, odpowiedziała, że trudno mieszać piękność z polityką. I przegrała. Obecnie jest matką 12-letniej Karoliny i ma własną firmę kosmetyczną. Gdyby mogła cofnąć czas, nie wzięłaby udziału w Miss Polonia. Ale w „Wyprawie Robinson” – chętnie. Czytaj
Barowicze, a wśród nich głównie żeńska część uczestników, wyraźnie posmutniała na wiadomość, że z programu zdecydował się odejść Wojtek Cugowski. „Idę za bratem” – krótko oświadczył chłopak. Brat Wojtka – Piotrek, odpadł z „Baru” w sobotę, po przegranym pojedynku na Gorących Krzesłach. Oboje są synami frontmana Budki Suflera. Wojtek ma 28 lat, pochodzi z Lublina. Jest gitarzystą, wokalistą i kompozytorem. Skończył średnią szkołę muzyczną w Lublinie.
9 kobiet i 9 mężczyzn wyruszyło w daleką podróż, w nieznane. Wszyscy pochodzą z różnych regionów Polski, są przedstawicielami odmiennych zawodów, znajdują się w różnym wieku. Każdego z nich przywiodła ciekawość, chęć zobaczenia innego kawałka świata i pragnienie wygranej. Pozostawieni na malajskich wyspach, muszą zrobić wszystko, by przetrwać. 18 rozbitków, 55 dni, 100 tysięcy złotych i tylko jeden zwycięzca…
Dzień 34, 18 lipca 2004
To już trzydziesty czwarty dzień pobytu uczestników na wyspie. Dużo się zmieniło odkąd gracze pierwszy raz wylądowali na bezludnej wyspie. Z osiemnastu zawodników „Wyprawy Robinson” pozostało już tylko ośmiu: Kasia, Patrycja, Lidka, Marcin, Kuba, Tomek, Jarek i Witold. Stali się jedną drużyną, w której każdy walczy przeciw drugiemu. Witold, którego pozycja była na początku najbardziej zagrożona, jest teraz ich przywódcą. Zmienia się także pogoda. Coraz częściej zawodnicy zakładają ciepłe rzeczy, kurtki, długie spodnie. Ostatniej nocy nad Mensirip szalała wichura. Uczestnicy nie mogli spać. Teraz zastanawiają się nad uzupełnieniem spiżarni. Kończy się ryż. Kokosy, które znajdują pod palmami bardzo często są zepsute i nie da się ich jeść. Lidka proponuje wspinaczkę na niższe palmy. Może kokosy, które tam wiszą będą jeszcze jadalne. Marcin uważa, że to wykonalne, ale trzeba zaczekać, aż ucichnie wiatr. Wkrótce pogoda trochę się poprawia. Niebiescy wyruszają na polowanie na kokosy. Marcin obwiązuje się liną, zabiera siekierę i wspina się na palmę. Radzi sobie bardzo dobrze. Wśród liści na czubku palmy znajduje kiście kokosów, które obrąbuje siekierą. Owoce spadają w dół jak pociski, gdyby któryś z zawodników stanął za blisko, mogłoby dojść do tragedii. Lina, którą był obwiązany Marcin zsunęła się, kiedy zrywał kokosy. Chłopak musi zejść bez żadnego zabezpieczenia. Marcin zsuwa się na dół. Pozostali śmieją się, że jest zwinny jak małpa. Jarek przypuszcza atak na wysoką palmę. Patrycja i Kasia obawiają się, że może spaść. Uważają, że nie jest to rozsądny pomysł, ale jak sama Patrycja przyznaje, w tych trudnych warunkach nie można komuś zabronić walki o przetrwanie. Jarek sam rezygnuje. W połowie drogi nie ma już się czego trzymać. Pień palmy jest śliski, każdy ruch grozi upadkiem. Niebiescy gratulują mu odwagi, ale Jarek jest niezadowolony. Chciałby zmierzyć się z Marcinem w jakiejś konkurencji, żeby się sprawdzić. We wchodzeniu na palmy Marcin był lepszy. Niebiescy tęsknią za zabawą. Wytyczają na piasku tor i grają w kapsle. Głód przypomina o sobie. Kokosy pozwoliły im tylko na chwilę uciszyć burczenie w brzuchach. Kasia i Jarek wypatrują w wodzie małą ośmiornicę. Jarek łapie ją w ręce. Gotują zupę ryżową z kawałkami ośmiornicy. Czytaj