Oglądalność „Nieustraszonych”

3 grudnia telewizja Polsat zakończyła emisję polskiej edycji reality show „Fear Factor – Nieustraszeni”. Bohaterami widowiska byli ludzie, którzy dla zdobycia głównej wygranej gotowi byli podjąć każde ryzyko. Grupa Polaków wzięła udział w przerażających zadaniach, mających sprawdzić ich wytrzymałość fizyczną i psychiczną. Eliminowani byli uczestnicy, którym nie udało się wykonać konkurencji, bądź też dobrowolnie z niej rezygnowali. Jak wynika z danych AGB Polska, program oglądało średnio około 2,5 mln widzów, czyli prawie tyle samo co nadawaną wiosną amerykańską wersję reality show. W grupie docelowej 16-49, polska edycja „Nieustraszonych” odnotowała wynik 1,47 mln, natomiast jej amerykański odpowiednik – 1,65 mln.

Wywiad z Lidią Lewandowską-Wasiak

Obraz ilustrujący artykuł

Typowe szczecińskie osiedle: nie blokowisko, ale na pewno nie apartamentowce. Mieszkanie Lidki i jej 14-letniej córki Karoliny ma 64 metry. „Można potańczyć” – mówi Lidka. Niektóre meble pamiętają jeszcze czasy jej panieńskiej kawalerki, ale dziewczyny ożywiają je nowymi drobiazgami: „Tu postawimy kwiatek, tam zdjęcie w ramce, coś podmalujemy”. Wstają o 6:50. Lidka robi sobie kawę z mlekiem, a Karolinie kanapki do szkoły. Potem „ogarnia dom” i sama je śniadanie. Od dwóch lat zawsze to samo: słodkie bułki z dżemem i jeszcze jedna kawa z mlekiem. Z solarium, gdzie pracuje, wraca do domu wieczorem, po drodze robi jeszcze zakupy. Po kolacji Karolina idzie spać, a Lidka spędza noc z „przyjacielem pilotem”, bo tak mówi o oglądaniu telewizji. Każdy dzień podobny jest do poprzedniego. Nie zmienia się absolutnie nic, nic się nie dzieje. Czytaj

Aldek Margol: „Kto chce mnie zabić?”

Obraz ilustrujący artykuł

Aldek Margol – uczestnik „Baru 3: Bez Granic” oraz „Baru 4: Złoto dla zuchwałych”, jest autorem książki noszącej tytuł „Kto chce mnie zabić?”. Traktuje ona o przeżyciach osoby, która znalazła się z dnia na dzień w programie reality show. „Książka nie ma na celu samouwielbienia, wręcz przeciwnie, podchodzę bardzo ironicznie do samego siebie i do sytuacji, które tam przeżyłem” – mówi Aledek. „Odkrywam tajemnice ludzkich zachowań i pokazuję do czego zdolni są ludzie będący w takim programie. Często osoby, mając na uwadze główną wygraną i patrząc przez pryzmat magicznej sławy zapominają o podstawowych wartościach i są w stanie poświęcić wszystko by choć na moment być osobą rozpoznawalną, rozdawać autografy i zapomnieć o swoich kompleksach, które po zakończeniu programu wracają jak bumerang – szybciej niżby się wydawało” – dodaje Aldek. W książce można znaleźć dużo sytuacji, o których widz nigdy nie dowiedział się z programu. Czytaj

„Wyprawa Robinson” – odcinek 26

9 kobiet i 9 mężczyzn wyruszyło w daleką podróż, w nieznane. Wszyscy pochodzą z różnych regionów Polski, są przedstawicielami odmiennych zawodów, znajdują się w różnym wieku. Każdego z nich przywiodła ciekawość, chęć zobaczenia innego kawałka świata i pragnienie wygranej. Pozostawieni na malajskich wyspach, muszą zrobić wszystko, by przetrwać. 18 rozbitków, 55 dni, 100 tysięcy złotych i tylko jeden zwycięzca…

Dzień 54, 7 sierpnia 2004

Obraz ilustrujący artykuł

Pięćdziesiąty czwarty dzień pobytu w Malezji. Patrycja jest sama. Ubiegłego dnia, pozostałe dziewczyny odpłynęły walczyć w konkurencji, po której tylko jedna wróci na wyspę. Samotność Robinsona jest trudna do zniesienia. Morze, piasek, słońce i głód. Patrycja próbuje łowić ryby, ale nie udaje jej się to. Rozkłada w wodzie sieć, opala się, ćwiczy, próbuje zapełnić sobie czas oczekiwania. Kiedy dziewczyna udaje się sprawdzić sieć, odkrywa, że udało jej się złapać dwie ryby. Czytaj

„Wyprawa Robinson” – odcinek 25

9 kobiet i 9 mężczyzn wyruszyło w daleką podróż, w nieznane. Wszyscy pochodzą z różnych regionów Polski, są przedstawicielami odmiennych zawodów, znajdują się w różnym wieku. Każdego z nich przywiodła ciekawość, chęć zobaczenia innego kawałka świata i pragnienie wygranej. Pozostawieni na malajskich wyspach, muszą zrobić wszystko, by przetrwać. 18 rozbitków, 55 dni, 100 tysięcy złotych i tylko jeden zwycięzca…

Dzień 52, 5 sierpnia 2004

Obraz ilustrujący artykuł

Na wyspie Mensirip zostały trzy kobiety: Lidka, Patrycja i Kasia. Mogą wreszcie swobodnie się przebierać, plotkować o babskich sprawach. Odpoczywają od chłopaków. Są zadowolone, że to im udało się wykiwać wszystkich mężczyzn. Panie mówią, iż miały kiepskich panów w drużynach i byli oni mało rozrywkowi. Dziewczyny dochodzą do wniosku, że „Wyprawa Robinson” przestała już być damsko-męska. W związku z tym, zamieniają niebieską flagę na czarny biustonosz Patrycji. Teraz już widać z daleka, że na tej wyspie panują kobiety. Lidka jest szczęśliwa, że znalazła się w półfinałowej trójce. Mile zaskoczyła ją Kasia, która podczas Rady Wyspy nominowała Tomka, a nie Lidkę. Patrycja uważa, że Lidka jest mocną psychicznie zawodniczką, ale jeżeli najbliższa konkurencja toczyć się będzie na słońcu, to może nie wytrzymać fizycznie. Czytaj

Rekord oglądalności „Wyprawy Robinson”

Od 13 września telewizja TVN emituje reality show „Wyprawa Robinson”. Jak wynika z danych AGB Polska, program początkowo nie notował najlepszych wyników oglądalności, jednak w ubiegłym tygodniu widowisko przyciągnęło przed ekrany rekordową liczbę widzów. Odcinek wyemitowany 30 listopada, w którym do półfinału dostały się trzy kobiety, oglądało w sumie 3,44 mln osób. Należy przy tym wspomnieć, iż tegoroczna edycja „Wyprawy Robinson” dobiega już końca, a finał będzie można zobaczyć w poniedziałek, 13 grudnia o 21:30 w TVN.

Finał „Fear Factor – Nieustraszonych”

Obraz ilustrujący artykuł

Wczoraj w Polsacie zakończyła się emisja pierwszej polskiej edycji programu „Fear Factor – Nieustraszeni”. Zwycięzcą został 29-letni Artur Lewandowski z Krakowa. W nagrodę otrzymał 50 tysięcy złotych. Artur pracuje w urzędzie miasta jako informatyk. Uprawia łucznictwo, boks, nurkowanie, jeździ na rowerze. Jest zawzięty i ambitny. W ostatnim odcinku pokonał Marcina Jóźkiewicza i Annę Liszkiewicz. Dopiero teraz, po wyemitowaniu ostatniego odcinka programu, może opowiedzieć o zwycięstwie. Czytaj

„Frytka” zostanie mamą?

Obraz ilustrujący artykuł

30 listopada znani Andrzeje i ich przyjaciele bawili się w warszawskim klubie Maska. Okazją były Andrzejki. Imprezę zorganizowali Ewa Florczak i Michał Milowicz. Na sali gościli między innymi: Andrzej Kopiczyński, Andrzej Mastalerz, Andrzej Szopa, Andrzej Burzyński, Andrzej Wojda oraz sportowiec Andrzej Supron. Nie zabrakło tradycyjnego lania wosku. Bohaterce programów reality shows – Agnieszce „Frytce” Frykowskiej i Andrzejowi Burzyńskiemu wyszło „coś na kształt plemnika”. Czy to oznacza, że Frytka zostanie wkrótce mamą? Być może, bo Agnieszka Frykowska doskonale bawiła się w towarzystwie Burzyńskiego. Zadedykowała mu nawet piosenkę, którą wykonała na scenie. „Tak bym chciała znowu spotkać cię w swych ramionach, kochać cię” – zaśpiewała. Dowcipy o Andrzejach opowiadał sam Kevin Aiston. Wśród zaproszonych gości wypatrzono również Marka Włodarczyka, Małgorzatę Lewińską, Piotra Polka z Magdą Wołłejko, Katarzynę Cichopek, Rafała Mroczka i Maćka Zakościelnego.

[VIP News / fot. Studio69]

MTV złowiło Maćka z Katowic

Maciek Dąbrowski, 20-letni student prawa z Katowic, został zwycięzcą „MTV Łowi 2004” i tym samym wywalczył kontrakt prezenterski z MTV Polska. Nowy prezenter MTV okazał się bezkonkurencyjny, pokonując pozostałą trójkę finalistów akcji. Wyniki ogłoszono podczas andrzejkowej imprezy, na której na żywo zagrali Sistars, Sylwia Wiśniewska, Reni Jusis oraz EMI. „Jeszcze nie ochłonąłem. Jestem bardzo zaskoczony zwycięstwem, choć przyznaję, że miałem cichą nadzieję, że to właśnie ja zostanę wybrany. Jestem pewien, że przyszły rok będzie jednym z najlepszych w moim życiu” – powiedział Maciej, który pokonał ponad tysiąc innych Łowiczan. Czytaj

„Wyprawa Robinson” – odcinek 24

9 kobiet i 9 mężczyzn wyruszyło w daleką podróż, w nieznane. Wszyscy pochodzą z różnych regionów Polski, są przedstawicielami odmiennych zawodów, znajdują się w różnym wieku. Każdego z nich przywiodła ciekawość, chęć zobaczenia innego kawałka świata i pragnienie wygranej. Pozostawieni na malajskich wyspach, muszą zrobić wszystko, by przetrwać. 18 rozbitków, 55 dni, 100 tysięcy złotych i tylko jeden zwycięzca…

Dzień 50, 3 sierpnia 2004

Obraz ilustrujący artykuł

Poranek upływa na rozważaniach, kto wygra „Wyprawę Robinson”. Patrycja uważa, że zwycięży Kasia. Coraz bardziej się mobilizuje. Patrycja pyta Tomka, czy uważa za słuszną strategię polegającą na walce zamiast udawaniu słabeusza. Tomek mówi, że to raczej byłoby dziwne, gdyby największy facet leżał i nie miał na nic siły. Kasia jest zdania, iż zostałaby wyeliminowana, gdyby podczas ostatniej konkurencji nie zdobyła nietykalności. Pozostali zawodnicy stworzyli trójkąt i jeżeli tym razem Kasi nie uda się zdobyć immunitetu, z pewnością będzie musiała odejść z programu. Czytaj