Kto zasiądzie w jury „Idola 4”?

Już w przyszłym roku w Polsacie ruszy czwarta edycja „Idola”, a wciąż nie wiadomo, kto zasiądzie w ławach sędziowskich. Wiadomo, że Robert Leszczyński weźmie udział w programie, ale tylko wtedy, gdy jurorem znów będzie Kuba Wojewódzki. Wojewódzki twierdzi zaś: „Nikt jeszcze do mnie w tej sprawie nie zadzwonił, więc nie wiem, czy będę jurorem”. „Dla mnie te sprawy są jeszcze nie ustalone. Nie wiem nawet, czy to ja zasiądę w jury” – stwierdza Elżbieta Zapendowska. Również do Jacka Cygana nikt z producentów programu się nie odezwał. Maleńczuk po udziale w „Idolu 3” tłumaczył się: „Ta cała szopka była tylko dla kasy”. Nie ukrywał, że ze śpiewania nie mógłby utrzymać żony i trzech córek, a po programie jego rodzinie znacznie podniosła się stopa życiowa. Do tej pory nie wiadomo, czy Maleńczuk weźmie udział w „Idolu 4”. Tymczasem eliminacje trwają, a według oficjalnych zapowiedzi, pełen skład sędziowski będzie obecny podczas castingu, który odbędzie się 23 października w Katowicach. Nagrodą za zdobycie pierwszego miejsca w „Idolu 4” będzie kontrakt na nagranie płyty w wytwórni BMG Polska.

[Agnieszka Kulawiak, Super Express]

„Bar 5 – VIP” najsłabszą edycją

Piąta edycja „Baru” nie wzbudza dużego zainteresowania wśród widzów. Program emitowany jest w Polsacie od ponad miesiąca i okazuje się być najsłabszy ze wszystkich dotychczasowych edycji. Jak wynika z danych AGB Polska, dotychczasowa średnia oglądalność „Baru 5: VIP” (od 11 września do 9 października) wynosi 2,2 mln widzów, przy udziale w rynku na poziomie 15,23% i 18,68% w grupie docelowej 16-49. Należy przypomnieć, że średnia oglądalność pierwszej edycji „Baru” wynosiła 2,9 miliona widzów przy udziale w rynku na poziomie 19,54%, drugiej – 3,1 miliona przy udziale w rynku 19,47%, trzeciej – 3,4 miliona przy udziale w rynku 21,79%, a czwartej – 2,6 miliona widzów, przy udziale w rynku na poziomie 17,51%.

Grupa ITI sprzeda Endemol-Neovision?

Obraz ilustrujący artykuł

Grupa ITI, będąca między innymi właścicielem stacji TVN, być może wkrótce sprzeda akcje Endemol-Neovision – jednego z największych w Polsce niezależnych producentów telewizyjnych, specjalizujących się w programach typu reality show i teleturniejach. „Endemol-Neovision nie jest kluczowym elementem grupy ITI. Możliwe, że zdecydujemy się na sprzedaż tej spółki” – zapowiedział Jan Wejchert, prezes Grupy ITI, w wywiadzie dla „Pulsu Binzesu”. Czytaj

Dobry start „Nieustraszonych”

W ubiegły piątek w Polsacie ruszyła pierwsza polska edycja reality show „Fear Factor – Nieustraszeni”. Bohaterami widowiska są ludzie, którzy dla zdobycia głównej wygranej gotowi są podjąć każde ryzyko. W ciągu trzech dni, szóstka Polaków bierze udział w trzech przerażających zadaniach, mających sprawdzić ich wytrzymałość fizyczną i psychiczną. Eliminowani są uczestnicy, którym nie udaje się wykonać konkurencji, bądź też dobrowolnie z niej rezygnują. Show jest oparty na licencji Endemol (twórców między innymi „Big Brothera”). W pierwszym odcinku widzowie mogli zobaczyć zmagania grupy kilkudziesięciu osób, chcących dostać się do programu. Premiera „Nieustraszonych” cieszyła się dużym zainteresowaniem. Według danych AGB Polska, obejrzało ją 2,69 mln widzów, przy udziale w rynku na poziomie 24,1% w grupie docelowej 16-49. Czytaj

„Wyprawa Robinson” – odcinek 10

9 kobiet i 9 mężczyzn wyruszyło w daleką podróż, w nieznane. Wszyscy pochodzą z różnych regionów Polski, są przedstawicielami odmiennych zawodów, znajdują się w różnym wieku. Każdego z nich przywiodła ciekawość, chęć zobaczenia innego kawałka świata i pragnienie wygranej. Pozostawieni na malajskich wyspach, muszą zrobić wszystko, by przetrwać. 18 rozbitków, 55 dni, 100 tysięcy złotych i tylko jeden zwycięzca…

Dzień 20, 4 lipca 2004

Obraz ilustrujący artykuł

Dwudziestego dnia Żółtych (zawodników z drużyny południowej) budzi stukanie. To Wincenty zabrał się ostro do pracy. Żółci mają go chyba za pracusia, ale jemu to nie przeszkadza. Podziwiają dzieła jego rąk, talerze, kubki, chochelki. Agnieszka jest zachwycona pomysłem zrobienia kuszy, marzy jej się wielka ryba. Wincenty wkupił się w łaski grupy. Najlepiej dogaduje się z Lidką, może spowodowane jest to zbliżonym wiekiem – oboje są dużo starsi od pozostałych zawodników. Janosik śmieje się, że Lidka jest za stara dla niego, a pozostałe dziewczyny nie są w jego typie. Wincenty zwierza się przy obiedzie, że miał obawy czy drużyna go zaakceptuje i w związku z tym przygotował plan awaryjny. Postanowił zbudować sobie własne gospodarstwo kilka metrów od nich i prowadzić życie samotnika. Żółci są oburzeni, jak mógł tak pomyśleć. Kuba próbuje dociec, jaka była pozycja Wincentego w drużynie Zielonych. Janosik mówi, że wszyscy przychodzili do niego radzić się, zanim coś zrobili. Z jego słów wynika również, że wszystko robił dla swojej grupy tak samo, jak teraz dla nich. Kuba stwierdza, że Janosik nie był przywódcą, tylko mężem opatrzności. Czytaj

Castingi do „Idola 4” z udziałem jurorów

W decydującą fazę wkraczają poszukiwania kolejnego „Idola”. Do tej pory odbywały się tzw. małe castingi, przeprowadzane na terenie całego kraju, w których nie brali udziału jurorzy. Pojawią się oni natomiast podczas najbliższego castingu, który odbędzie się 23 października w Katowicach. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, w jury zobaczymy czwórkę znaną z pierwszej edycji programu, czyli: Elżbietę Zapędowską, Jacka Cygana, Roberta Leszczyńskiego i Kubę Wojewódzkiego. Przypomnijmy, że aby wziąć udział w castingu do „Idola 4” trzeba mieć od 16 do 28 lat. Udział w przesłuchaniu jest bezpłatny. Osoby niepełnoletnie muszą przyjść z rodzicem lub opiekunem prawnym. Kolejne castingi do czwartej edycji programu „Idol” odbędą się w listopadzie w Poznaniu i w Warszawie. „Idol 4” pojawi się w Polsacie na przełomie stycznia i lutego 2005 roku. W chwili obecnej, ośmiu uczestników dotychczasowych edycji „Idola” ma już na swoim koncie płyty. Kilka dni temu w sklepach pojawił się mini-album Moniki Brodki, zwyciężczyni trzeciej edycji programu.

[CGM.pl]

Poseł Florek nie brał udziału w wypadku

Obraz ilustrujący artykuł

Prokuratura przesłuchała w poniedziałek posła Florka w związku z wypadkiem, jaki wydarzył się na drodze Gdańsk-Warszawa koło Olsztynka. Przypomnimy, że poszukiwany kierowca wyprzedzając „na trzeciego”, spowodował karambol w którym zginęła jedna osoba, a jedna została ranna. Świadkowie wskazywali na Florka jako sprawcę wypadku, tymczasem on tłumaczył, że przyjechał na miejsce chwilę po zdarzeniu i wezwał policję oraz służby ratunkowe. „Po obejrzeniu kasety – dowodu w sprawie śmiertelnego wypadku koło Olsztynka, prokuratura jednoznacznie wykluczyła w nim udział posła SLD Sebastiana Florka” – poinformował Mieczysław Orzechowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej. „Prokuratorzy obejrzeli kasetę z nagraniem na stacji benzynowej w Olsztynku. Widać na niej, jak poseł Florek wyjeżdża w kierunku Warszawy” – powiedział Orzechowski. Tymczasem sprawca wypadku, najprawdopodobniej kierowca BMW, jechał z przeciwnego kierunku – od strony Warszawy.

[PAP]

„Wyprawa Robinson” – odcinek 9

9 kobiet i 9 mężczyzn wyruszyło w daleką podróż, w nieznane. Wszyscy pochodzą z różnych regionów Polski, są przedstawicielami odmiennych zawodów, znajdują się w różnym wieku. Każdego z nich przywiodła ciekawość, chęć zobaczenia innego kawałka świata i pragnienie wygranej. Pozostawieni na malajskich wyspach, muszą zrobić wszystko, by przetrwać. 18 rozbitków, 55 dni, 100 tysięcy złotych i tylko jeden zwycięzca…

Dzień 18, 2 lipca 2004

Obraz ilustrujący artykuł

Do Żółtych (zawodników z drużyny południowej) przypływa Hubert. Już wcześniej dostali wiadomość, że wszyscy mają się spakować i nie opuszczać obozowiska. Hubert pyta, który z panów jest najstarszy. Uczestnicy zgodnie przyznają, że Igor. To jego Hubert zabiera ze sobą. Pozostali są zdziwieni. Zieloni (zawodnicy z drużyny północnej) czekają na brzegu. I oni mają zdumione miny na widok Huberta wyskakującego z łodzi. Prowadzący informuje, że najstarszy z mężczyzn – Wincenty, musi się spakować. Janosik wsiada na łódź, która odbija od brzegu i zatrzymuje się w takiej odległości od wyspy, że zawodnicy nie widzą, co się dzieje na pokładzie. Igor i Wincenty spotykają się na łodzi. Hubert przekazuje im zdumiewającą nowinę: od dziś następuje zamiana w składzie drużyn. Wincenty będzie u Żółtych, a Igor u Zielonych. Obaj panowie zaskoczeni, zdezorientowani, może nawet wzruszeni. Pomimo drobnych nieporozumień, przyzwyczaili się do swoich grup, wysp. Wincenty zbudował przecież dom, który teraz ma opuścić. Decyzja zapadła. Łódź dobija do brzegu, Igor zabiera plecak i pierwszy raz staje na wyspie Zielonych. Tomek podchodzi do łodzi i żegna się z Wincentym. Igor stoi sam. Zawodnicy z drużyny północnej machają na pożegnanie swojemu przywódcy, już nikt nie śmieje się z Janosika. Igor pierwszy otrząsnął się z zadumy. Mówi, że nie liczył, iż ktoś go tu przywita z otwartymi ramionami, że jest tak samo zaskoczony, jak i oni. Jarek usprawiedliwia grupę, że oni nie mogą uwierzyć w to, co się stało, rozpadł się dream-team, a dla Wincentego ta zamiana, to kara. Igor mówi, że dla niego również. Nie zmieni się z Żółtego w Zielonego, ale obiecuje, że dopóki będzie na Tengah, dostosuje się do zasad, które tu panują. Tomek i dziewczyny martwią się o Janosika. Czytaj

Sebastian Florek odrzuca oskarżenia

Obraz ilustrujący artykuł

Od tygodnia olsztyńska policja poszukuje sprawcy wypadku na krajowej „siódemce” w okolicach Olsztynka. Jadące od strony Warszawy szare BMW wyprzedzało „na trzeciego” kolumnę ciężarówek. Kierowca golfa, który jechał z przeciwka, zobaczył co się dzieje i zdążył zatrzymać się na poboczu drogi. Za golfem jechało jednak inne BMW. Ten kierowca nie miał tyle szczęścia. Doszło do zderzenia. Samochód 40-letniego Bogdana P. wpadł w poślizg, zjechał na lewą stronę i zderzył się z fordem transitem. Bogdan P. zginął na miejscu. Kierowca szarego BMW uciekł z miejsca zdarzenia. Do tej pory nie wiadomo, kto nim jest. Świadkowie widzieli na miejscu wypadku posła Sebastiana Florka. On również jechał w tym czasie ciemnozielonym BMW. Dziewczyna zabitego kierowcy twierdzi, że to Florek miał przyczynić się do wypadku. W poniedziałek poseł przez prawie dwie godziny składał w charakterze świadka zeznania w Prokuraturze Okręgowej w Olsztynie. Jego auto w ubiegłym tygodniu oglądali policjanci z olsztyńskiej drogówki, których specjalnie w tym celu wysłano do Warszawy. W piątek śledczy oglądali też inne BMW, którym mógł jechać Florek, najprawdopodobniej należące do jego brata. Czytaj

Nie rozpoczęto procesu reżysera „Baru”

Obraz ilustrujący artykuł

Mimo zapowiedzi, nie rozpoczął się w środę proces Krzysztofa L, reżysera czwartej edycji reality show „Bar”, który w marcu tego roku potrącił dwie dziesięciolatki. Okazało się, że w sądzie nie było wolnej sali, w której można by przeprowadzić rozprawę. Sędzia wyznaczyła kolejny termin procesu na 15 listopada. Przypomnijmy, że do tragedii doszło na ul. Powstańców Śląskich we Wrocławiu. Rozpędzony ford wjechał w grupę 23 dzieci, które przechodziły na pasach. Ucierpiały dwie 10-latki. Jedna miała uraz głowy, a druga pękniętą kość podudzia. Badania wykazały, że Krzysztof L. był trzeźwy, a przyczyną wypadku była zbyt szybka jazda i nieuwaga.

[Gazeta.pl]