W poniedziałek mieszkańcy rozmawiali o tym, jak poprzez ukazywanie fragmentów ich życia w „Barze” są odbierani w oczach widzów. „Dzisiejsza dyskusja, nie będzie łatwa. Będzie dotyczyć nas. Dotyczy nas tutaj uczestniczących w tym programie. Dobrze byłoby jakbyśmy się zwierzyli i odpowiedzieli na pytanie: jak nas widzą w programie reality? Jakim człowiekiem jestem dla widzów?” – mówił Aldek, który prowadził panel dyskusyjny. Każdy opowiadał co go zaskoczyło i o nieprzyjemnych sytuacjach, jakie ujrzały światło dzienne w programach na żywo. Czytaj
W niedzielę „Frytka” i Magda jeździły na koniach i miały możliwość łowienia ryb. Dziewczyny postanowiły sprawić, by ich rybki czule się pocałowały, po czym wrzuciły je z powrotem do wody. Barmani odwiedzili Dom Dziecka „Promyk” w Wałbrzychu. Uczestnicy zakupili dla jednej z dziewczynek obiecaną gitarę. Instrumentami muzycznymi zostały też obdarowane inne dzieci. Wieczorem Damian opowiadał o swoich przeżyciach podczas jednej ze swoich wypraw. Czytaj
Wczoraj w telewizji Polsat było można zobaczyć mocno okrojony program „Z kamerą wśród ludzi”, prowadzony przez Wojciecha Cejrowskiego. Jednym z gości talk-show była Agnieszka Frykowska. Nagranie miało miejsce 15 października w Warszawie. Po powrocie do Wrocławia, „Frytka” była załamana. Długo płakała przesiadując samotnie na dworze. O tym, co jej się przytrafiło u Cejrowskiego opowiedziała Maćkowi. „Nikt mnie tak nigdy nie poniżył. Po prostu złamał mnie. Chamstwem. Nie mogę się w ogóle odnaleźć. O mojej babci zaczął mówić… Kosiarz umysłów… Publiczność była… Gościu publicznie mnie zmiażdżył. Mam poczucie czegoś takiego, że chciałabym mu dać w ryj. Powiedziałam mu, że w łóżku musiało mu nie wychodzić, że jest aseksualny i mnie nie pociąga w żaden sposób… Mowę mi odjęło… Mówiłam, panie Wojtku – sądziłam, że jest pan dżentelmenem i proszę odnosić się do mnie z szacunkiem… Tam go nikt nie lubi. Tam się go wszyscy boją. Jest chamski, arogancki, agresywny, pewny siebie. Przed programem podał mi rękę – mówiłam, że fajnie. On powiedział: no zobaczymy, czy po programie też tak pani będzie mówiła… Miał wcześniej przygotowane pytania. Nie umiem się odnaleźć dzisiaj. Nie mogę tego znieść. Chcę się z nim jeszcze spotkać, ale nie teraz. Jestem na to za słaba. Ten facet będzie mi się śnił po nocach. Będzie mi się śnił do końca życia. W taki sposób, jak on to zrobił… nikt mnie jeszcze tak nie potraktował. Jest inteligentny, mocny. Jest chamski i jest prostakiem i najwidoczniej mu kutas nie staje. I jeszcze na koniec powiedział, że nie sądzi żeby się znalazł ktoś, kto mnie kiedykolwiek pokocha” – mówiła ponad miesiąc temu załamana „Frytka”. Wczoraj w Polsacie wyemitowano bardzo okrojoną wersję jej rozmowy z Wojtkiem Cejrowskim. W dalszej części zamieszczamy w formie pisemnej to, co nie pojawiło się antenie. Czytaj
W sobotę Veronica Owusu musiała opuścić „Bar bez granic”. Dziewczyna została zawieziona do domu barmanów, gdzie spakowała swoje rzeczy i napisała pożegnalny list do uczestników. „Frytkę” odwiedził w Barze jej przyjaciel gej. Wkrótce wszyscy wrócili do domu. Aldek pogodził się z Magdą i „Frytką”. Magda jednak stwierdziła, że nie jest w stanie mu wszystkiego wybaczyć. Leszek w rozmowie z Damianem uznał, że Magda Modra jest zazdrosna o Maćka, który akurat tańczył z Iwoną Szałkowską. Iwona zwierzała się później Aldkowi ze swojej trudnej sytuacji – jest rozwiedziona z mężem, a ten nie wykazuje zainteresowania dzieckiem i nie odwiedza go. Czytaj
Podczas sobotniego wieczoru w Barze odbył się występ Liroy’a. W programie zaprezentowano fragmenty wydarzeń z ostatniej nocy, kiedy to wybuchła awantura pomiędzy Magdą Modrą, „Frytką” i Aldkiem. Kiedy chłopak powiedział do Agi, że traktuje się jak dziwka, ta spoliczkowała go, a Magda w trakcie dalszej kłótni rzucała kolegą o ścianę. „Jestem po alkoholu może troszkę za bardzo agresywny, ale zawsze prawdziwy. Oni tu przez 8 tygodni bawili się w dyplomację. Ja mówię im prawdę w oczy i to ich boli. Szczególnie boli to Frytkę, która gra, udaje i bawi się ludźmi, ludzkimi uczuciami” – stwierdził Aldek. Czytaj
W sobotę o 20:00 rozpoczął się program na żywo. Pierwsze Gorące Krzesło zajął Damian, który w czwartek uzyskał największą ilość minusów. Później ogłoszono wynik głosowania widzów w sprawie tego, kto powinien nominować drugą osobę (w czwartek Maciek i Magda Modra otrzymali jednakową ilość plusów). Stosunkiem głosów 51% do 49% to Maćkowi przypadło podjęcie tej trudnej decyzji. Krzysztof Ibisz poinformował jednak, że chłopak może wybierać tylko spośród trzech nowych uczestniczek. „Najmniej zakumplowałem się z Veronicą” – argumentował Maciej i to ją posadził na drugim Gorącym Krześle. Ponadto prowadzący zapowiedział, że jeśli Veronica wygra pojedynek z Damianem, automatycznie stanie się pełnoprawną zawodniczką „Baru”, a Iwona Szałkowska i Magda Sieminski już tego wieczoru opuszczą program. Rozpoczęło się głosowanie telewidzów kto powinien opuścić „Bar bez granic”.
W sobotę Aldek będąc sam w domu, odegrał dziwną scenkę, w której rozmawiał z maskotkami, pełniącymi rolę uczestników „Baru”. Chłopak rozstawił na sofach pluszowe zabawki i po kolei zadawał im pytania. Dyskusja (a raczej monolog) dotyczyła wolnej miłości. W opowieściach Aldka, Magda Modra była związana z kilkoma mężczyznami, Maciej uprawiał seks z grzybiarką-tirówką, Leszek grał w filmach porno, „Frytka” oddała się mężczyźnie na schodach pociągu, Magda Sieminski uprawiała seks na murze berlińskim, Damian – z kosami, Veronica – ze zwierzętami w Afryce, a Iwona Szałkowska – z koniem. Później Aldek miał żal do Iwony Szałkowskiej, że negatywnie wyraża się o „Frytce” podczas rozmowy w cztery oczy, a pozytywnie traktuje Agnieszkę w jej obecności. Iwona zdenerwowała się tymi zarzutami i kazała chłopakowi powtórzyć, co też złego opowiadała mu na temat „Frytki”. Aldek – tak jak w wypadku nocnej sytuacji z Magdą, nie potrafił dać jednoznacznej odpowiedzi.
Dzisiejszej nocy, po powrocie do domu rozpoczęła się długa kłótnia pomiędzy Aldkiem a Magdą Modrą i „Frytką”. „Pod wpływem alkoholu nic do ciebie nie dociera. Nie będę krzyczała i nie będę klęła. Jesteś uparty jak koza i powinieneś dostać wpierdol” – mówiła do Aldka Magda. „Co cię tak boli? Że dostałeś ode mnie kosza, że nie akceptuję takich facetów jak ty, że grasz kogoś innego niż jesteś? (…) Dla mnie jesteś nikim” – stwierdziła „Frytka”. „Po co tu jesteś? Po co tu przyszedłeś?! Po to żeby się bawić, żeby było fajnie? Czy kurwa grać na emocjach? Wypierdalaj! Wypieprzaj tam, gdzie jest twoje miejsce! Rób wesela i na naszych uczuciach nie graj! Nawet jeśli Frytka zagrała to i ty masz gdzieś swoje racje, ale ty potrafisz się tylko upić i nie kumasz bazy! Wypierdalaj! Żeby ci to, co teraz mówisz, żebyś się wstydził spojrzeć w lustro i napluć na siebie. Zarzucasz nam, że jesteśmy tu dla show-biznesu!” – wykrzykiwała Magda do Aldka. „A co cię tak boli w mojej osobie?” – pytała Agnieszka. Czytaj
W piątek „Frytka” i Magda Modra postanowiły spełnić marzenie Maćka i wysłały chłopaka do Uzdrowiska Przyrodo-Leśniczego w Polanicy Zdrój. Tam chłopak mógł zregenerować swoje siły, a czas umilały mu dwie panie podstawione przez Agę i Magdę. Maciej nie miał pojęcia o tym, że wszystko zostało zaplanowane i że grał według określonego scenariusza. Po południu odbyła się próba generalna przed wieczornym występem Leszka i Magdy Modrej na deskach wrocławskiego Teatru Muzycznego. „Nie czuję jeszcze tremy. Ale to dobry znak, mam nadzieję, że największe nerwy będę miała na chwilę przed moim wejściem na scenę. Jestem pod wielkim wrażeniem tego, co będzie się działo wieczorem w teatrze. Podziwiam dzieło scenografów. Szczegółów niestety nie mogę zdradzić” – mówiła Magda. Czytaj
W czwartek, po powrocie do domu Agnieszka Frykowska była zdenerwowana tym, co powiedział na jej temat Aldek podczas programu na żywo. „Tyle obelg, co się dziś nasłuchałam pod swoim adresem… Nie wiem, czy będę mogła się przełamać, aby było OK. Jest w nim tyle nienawiści. Zachowuje się jak typowy samiec. Nie dostał tego co chciał, to myśli, że w ten sposób mnie zniszczy. Ja na pewno pierwsza ręki nie wyciągnę. Muszę się z tym przespać, bo jest mi niedobrze” – mówiła „Frytka”. Damian na dworze zwierzył się Aldkowi ze swojej trudnej sytuacji. Zenon rozstał się z dziewczyną, która przyjęła pracę w nocnym klubie. Damian był temu przeciwny, w rozmowie z nią był apodyktyczny i tym sposobem wszystko się skończyło. Aldek powiedział Zenonowi, że nigdy na nic nie jest za późno. Później Iwona Szałkowska dyskutowała z Aldkiem na temat „Frytki”. „To jest dziewczyna pełna miłości. Chce wygrać za wszelką cenę i to dominuje nad trochę szlachetniejszymi odruchami” – mówiła Iwona. Barmani po raz kolejny otrzymali temat do rozmów dotyczący miłości i związków. Uczestnicy otrzymali od realizatorów informację, aby w trakcie rozmowy popijali „PoloCocktę”. Czytaj