Ósme spotkanie „Plus-Minus”

Obraz ilustrujący artykuł

Dzisiaj o 17:55 i 20:10 w programach na żywo odbyło się spotkanie „Plus-Minus”, podczas którego grupy żółtych i czerwonych na nowych zasadach przyznawały sobie punkty dodatnie i ujemne. Każdy z uczestników miał do dyspozycji po jednym plusie i minusie do rozdysponowania w każdej z drużyn. Jeśli ktoś uzyskał jednakową liczbę plusów i minusów – znaki równoważyły się. Osoby, które uzyskały największą liczbę minusów są kandydatami na sobotnie „Gorące Krzesła”. Dwójkę kolejnych uczestników nominują ci, którzy zdobyli najwięcej plusów. Jednak to widzowie w głosowaniu telefonicznym i SMSowym podejmą decyzję, która z drużyn zasiądzie na „Gorących Krzesłach”. W dzisiejszym spotkaniu „Plus-Minus” nie brały udziału Magda Sieminski, Iwona Szałkowska oraz Veronica Owusu, które nie zostały przydzielone do żadnej z drużyn i podlegają okresowi ochronnemu. Panie nie będą też mogły zostać wybrane na drugie Gorące Krzesło podczas sobotniego programu na żywo. Dziś na scenie odbył się występ Leszka Fedorowicza z zespołem Kindla. W wyniku spotkania „Plus-Minus” w drużynie czerwonych na pierwsze „Gorące Krzesło” wytypowany został Damian (zdobył 4 minusy) oraz automatycznie – Magda Modra (w grupie czerwonych pozostały tylko trzy osoby, a Maciej, uzyskał 4 plusy). Wśród żółtych nominowani zostali Agnieszka Tomala, Leszek Fedorowicz i Aldek Margol (uzyskali jednakową liczbę minusów). Widzowie w specjalnym głosowaniu podejmą decyzję, kto z nich zasiądzie w sobotę na „Gorącym Krześle”. Konkurenta dla Agnieszki Tomali, Leszka lub Aldka wybierze Agnieszka Frykowska – otrzymała 3 plusy. O tym, która drużyna zasiądzie na „Gorących Krzesłach” zadecydują telewidzowie. Wszystko wyjaśni się w sobotę. Wtedy też w Barze wystąpi Safri Duo. Dzisiaj podczas „Plusów-Minusów” w Barze gościli: Dobrusia Zych-Henner – uczestniczka drugiej edycji „Baru” oraz Piotr Gulczyński – znany z pierwszej edycji „Big Brother”. Czytaj

Iwona Guzowska odwiedza barmanów

Obraz ilustrujący artykuł

W czwartek o szóstej nad ranem Magda, „Frytka” i Aldek postanowili zrobić dowcip nowym uczestniczkom. Barmani kazali śpiącym koleżankom wstać i przystąpić do ćwiczeń. Tylko jedna z pań – Iwona Szałkowska, nie dała się przekonać do zadania, które rzekomo było narzucone przez realizatorów. Mieszkańcy zażartowali również z Damiana, wyciągając go wraz z materacem z pokoju. Wcześnie rano zawodników odwiedziła Iwona Guzowska i przeprowadziła z nimi gimnastykę. Dziewczyna prawie siłą wyciągnęła śpiących kolegów z sypialni. Najpierw odbyła się seria ćwiczeń rozciągających mięśnie, później poprawiających kondycję. W przyszłym tygodniu Iwona wraz z barmanami będzie nagrywać materiał na kasetę video z jej treningami, jogą i gimnastyką. Pełną listę ćwiczeń otrzymał Leszek. Czytaj

Magdę zabrało pogotowie

Obraz ilustrujący artykuł

W środę w „Barze” odbyło się cotygodniowe karaoke. W pracy pozostała drużyna żółtych. Do domu wróciła grupa czerwonych wraz z trzema nowymi uczestniczkami. Magda przyznała Iwonie, że słuchając jej zmodyfikowanego głosu w materiale filmowym wyemitowanym w programie na żywo, powiedziała do Maćka: „Patrz, transwestyta!”. Wkrótce do domu powrócili pozostali mieszkańcy. Realizatorzy dostarczyli porcję wódki. Damian udał się na rozmowę z Magdą, która od dziś postanowiła spać z nim w pokoju. Oboje mówili o tym, co pomiędzy nimi zaszło. Później Magda popłakała się. Najprawdopodobniej przyczyniła się do tego sytuacja z Zenonem i to, jak dziewczyna jest pokazywana w telewizji. Wkrótce Maga zaczęła jęczeć z bólu, miała problemy z oddychaniem. Realizatorzy wezwali pogotowie. Maciek starał się uspokoić dziewczynę. Ta wyznała, że ma arytmię serca i nie ma się czym przejmować, bowiem wszystko jest spowodowane przez nerwy. Czytaj

Inspektor z „Baru” nie będzie aresztowany

Obraz ilustrujący artykuł

Gerard J – mężczyzna, który w reality show „Bar bez granic” pełnił rolę inspektora i na zlecenie producentów przygotowywał dla uczestników programu szkołę przetrwania, nie będzie aresztowany. Wrocławski Sąd Okręgowy zmienił decyzję sądu I instancji i zastosował wobec mężczyzny jedynie dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Gerard J. odpowiada przed wrocławskim sądem rejonowym za próbę wyłudzenia pieniędzy od właścicielki jednego z największych targowisk na Dolnym Śląsku. Na początku października sąd zdecydował o wysłaniu listu gończego i aresztowaniu Gerarda J, który od kilku miesięcy nie stawiał się na wezwania. W tym czasie Gerard J. kilkakrotnie był gościem „Baru”. Wrocławski Sąd Okręgowy uznał nakaz aresztowania mężczyzny za przedwczesny. Sądowi Rejonowemu we Wrocławiu polecono uzyskanie informacji, czy stan zdrowia oskarżonego pozwala mu na uczestnictwo w procesie. Lekarz powołany przez policję po wydanym nakazie aresztowania mężczyzny stwierdził bowiem, że wymaga on leczenia psychiatrycznego. Gerard J. stanie również przed sądem w Zgorzelcu – za podszywanie się pod policjanta.

[PAP]

Nowe uczestniczki

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś odbyło się specjalne wydanie programu „Bar”, w którym do uczestników dołączyły trzy nowe kobiety: Magda Sieminski, Iwona Szałkowska oraz Veronica Owusu. Zajęły one miejsce Iwony Guzowskiej, która w sobotę z własnej woli opuściła reality show. Jednak tylko jedna z pań będzie mogła na dłużej pozostać w „Barze bez granic”. O tym kto zostanie, a kto odejdzie widzowie dowiedzą się w ciągu najbliższego tygodnia. W programie na żywo barmani poznali i przywitali się z nowymi uczestniczkami. Czytaj

„Aldek, pokaż siusiaka!”

Obraz ilustrujący artykuł

We wtorek po programie na żywo Marco został zawieziony do domu barmanów. Tam spakował swoje rzeczy, udzielił krótkiej rozmowy, napisał list do kolegów i opuścił „Bar bez granic”. Tymczasem po skończonej pracy Jacek Koch nakazał Aldkowi, Magdzie i Maćkowi odmalowanie zniszczonej w niedzielę ściany. Leszek i Aga Tomala ćwiczyli w domu, w niedawno urządzonej małej siłowni. Kiedy uczestnicy wrócili do mieszkania, przystąpili do odczytania listu pożegnalnego od Marco. Czytaj

Marco opuszcza „Bar bez granic”

Obraz ilustrujący artykuł

We wtorek barmani mogli zmierzyć się z własnymi słabościami – wspinali się po ściance wspinaczkowej. W wieczornym programie na żywo uczestnicy w połączeniu z głosami widzów zadecydowali o losie Marco i Aldka. Obaj panowie zasiedli na „Gorących Krzesłach”. Barmani przyznawali po jednym plusie osobie, która ich zdaniem powinna zostać w „Barze”. SMSy telewidzów zostały przeliczone na plusy i potraktowane jako głosy trzeciej drużyny obok istniejących grup żółtych i czerwonych. W każdej drużynie znajdują się trzy osoby, dlatego ten zawodnik, który uzyskał największe poparcie publiczności zdobył trzy plusy. Tą osobą okazał się Marco. Podczas dzisiejszego programu na żywo poruszono wątek konfliktu pomiędzy Marco a dziewczynami. Dalsze typowania mieszkańców sprawiły, iż Aldek otrzymał większą ilość plusów i tym samym to on stał się pełnoprawnym uczestnikiem „Baru bez granic”. W związku z tym Marco musiał pożegnać się z udziałem w reality show. Wkrótce zaprezentowano materiał filmowy, w którym Aldek podczas rozmowy ze znajomymi łamie regulamin i odłącza na dwie minuty mikroport. Krzysztof Ibisz ukarał chłopaka żółtą kartką i przydzielił go do drużyny żółtych. W jutrzejszym programie do „Baru” wejdą trzy nowe uczestniczki. Czytaj

Aldek i Marco na „Gorących Krzesłach”

Obraz ilustrujący artykuł

19 października w domu barmanów zamieszkali nowi uczestnicy – Aldek Margol, Tadeusz Płatek i Marco Messyna. Panowie weszli do „Baru” na miejsce usuniętego z programu Adriana Rafalskiego. Adrian z kolei wraz z Magdą Modrą zajął miejsce Rafała Majewskiego. W ostatnią sobotę pierwszy z trzech nowych zawodników – Tadek Płatek, musiał wolą widzów opuścić reality show. Publiczność przez tydzień głosowała kto powinien pozostać w „Barze”. Marco uzyskał 44% głosów, Aldek – 42%, zaś Tadek – 14%. Dzisiaj odbył się specjalny program na żywo „Gorące Krzesła”, w którym uczestnicy w połączeniu z głosami widzów zadecydowali o losie Marco i Aldka.

Zdobywcy Pewnych Oskarów u barmanów

Obraz ilustrujący artykuł

W poniedziałek do pracy udała się drużyna żółtych. W nocy na zaproszenie „Frytki” barmanów odwiedzili Zdobywcy Pewnych Oskarów. Jest to zespół, z którym Agnieszka Frykowska nagrała singiel po wyjściu z Domu Wielkiego Brata. Aldek i Maciej zrobili grupie dowcip. Po kryjomu Magda aparatem fotograficznym utrwaliła na kliszy pośladki kolegów, a Maciej sporządził zdjęcie penisa Aldka. Późno w nocy Magda opowiadała Leszkowi, że w niedzielę dogadała się z Damianem i nie chciała, aby ich kłótnia została wyemitowana w telewizji. Zostało jej to obiecane przez realizatorów, ale materiał mimo wszystko pojawił się w poniedziałek na antenie. Leszek był lekko zawiedziony, ponieważ musical „Gorączka” finansuje TVP, która nie ma zamiaru promować uczestników reality show z konkurencyjnej stacji. W związku z tym nie wiadomo czy dojdzie do występu barmanów. Najprawdopodobniej Polsat będzie musiał wszystko odwołać.

Dzień parodii

Obraz ilustrujący artykuł

W niedzielę po przebudzeniu wielu barmanów nie mogło uwierzyć w to co ich spotkało. Ostatniej nocy Aldek z Magdą wymalowali kolegów pastą do butów. Na nodze Marco znalazło się hasło: „Made in Italy”. Wkrótce mieszkańcy otrzymali zadanie – musieli naśladować osobę, której imię wylosowali. „Frytka” udawała Magdę, Magda – Maćka, Maciek – Leszka, Leszek – „Frytkę”, Aga Tomala parodiowała Marco, Marco – Aldka, Aldek – Damiana, a Damian – Agę Tomalę. Barmani przystąpili do zmiany swojego wizerunku – Aldek na głowę założył turban Damiana, a Damian z kolei ubrał stanik Agi Tomali. Również inni uczestnicy poprzebierali się za parodiowane osoby. Po wielu żartach przyszedł czas na piankową bitwę i ocenę wypełnionego zadania. Czytaj