Jedenaste spotkanie „Plus-Minus”

Obraz ilustrujący artykuł

O 17:55 i 20:10 w programach na żywo odbyło się spotkanie „Plus-Minus”. Uczestnicy przyznawali sobie punkty dodatnie i ujemne. Każdy miał do dyspozycji po jednym plusie i minusie. Jeśli ktoś uzyskał jednakową liczbę plusów i minusów – znaki równoważyły się. Ten kto uzyska największą liczbę minusów, będzie kandydatem na sobotnie „Gorące Krzesła”. Kolejnego uczestnika nominuje osoba, która zdobyła najwięcej plusów. Podczas dzisiejszego programu Aldek był oburzony chorą argumentacją, jakiej udzielił Leszek przyznając mu minusa. W studio odbył się występ zespołu Ich Trzech, który tworzą byli uczestnicy „Big Brother” – Piotr Gulczyński, Klaudiusz Sevković i Arek Nowakowski. Wyjaśniło się także to, co zaszło pomiędzy Maćkiem i „Frytką” podczas pobytu w Zakopanem – najprawdopodobniej para wylądowała ze sobą w łóżku. W Barze nie była obecna Magda Modra, która wyjechała do Warszawy na premierę nowego filmu „Nienasycenie” z Cezarym Pazurą. Dziewczyna przekazała swoje typy plusów i minusów w bezpośrednim połączeniu na żywo. Jednocześnie wszystko wskazuje na to, że starzy barmani zmówili się co do nominacji i dążą do tego, aby wyrzucić z programu nowych uczestników. Na pierwsze Gorące Krzesło wytypowany został Aldek (zdobył 3 minusy). Drugą osobę wskaże Damian Das Zegarski lub Maciej Kiślewski (oboje uzyskali po 3 plusy). Widzowie w specjalnym głosowaniu podejmą decyzję, kto będzie musiał nominować drugiego uczestnika. Wszystko wyjaśni się w sobotę, podczas „Gorących Krzeseł”. Wtedy też w Barze pojawią się bohaterowie i realizatorzy filmu „Nienasycenie” oraz odbędzie się występ In-Grid. Czytaj

Leszek ponownie atakuje

Obraz ilustrujący artykuł

W czwartek Leszek musiał wcześnie wstać, ponieważ nagrywał teledysk do swojej piosenki „Trochę pożyć” – wcielił się w nim w postać kloszarda. Leszek posprzeczał się z Magdą Sieminski. Zarzucał jej, że dwa razy go obudziła i przez nią w ciągu nocy spał zaledwie godzinę. „Zwróciłem tylko grzecznie uwagę. Ty będziesz teraz gadała i mi przerywała! Możesz mi dać skończyć zdanie? Przegięłaś we wszystkim. Kogo ty kochanie grasz? I jeszcze masz czelność przychodzić i mnie budzić? Ty nie rozumiesz swojego zachowania. Uważasz, że tobie wolno wszystko. Jeszcze się kiedyś przekonasz. Nie patrzysz na to, czy ktoś śpi czy rozmawia. Wiesz co to jest dobre wychowanie? To znaczy, że masz mały szacunek do innych” – mówił Leszek. Czytaj

Szokujące wypowiedzi internautów

Obraz ilustrujący artykuł

W środę uczestnicy dostali możliwość zapoznania się z oficjalnym serwisem internetowym programu „Bar”. Mieszkańcy za pomocą laptopa przeglądali komentarze zamieszczone na forum dyskusyjnym. „Możemy dzisiaj poczytać komentarze jakie na forum dyskusyjnym zamieszczają pod naszym adresem internauci. Ja zaczynam i losuję osobę, której zacytuję komentarz z jej forum. Osoba ta będzie musiała się do tego ustosunkować. Później przesiadamy się i powtarzamy procedurę” – mówił Leszek. Większość przytaczanych wypowiedzi była niezwykle wulgarna i w ogóle nie powinna zostać przepuszczona przez moderatorów serwisu internetowego „Bar”. Czytaj

„Druga Twarz” – odcinek 10

W dziesiątym odcinku programu „Druga Twarz” widzowie mieli okazję się przekonać czy można zostać dziennikarzem informacyjnym zaledwie po 30 dniach nauki. Paweł, 25-letni listonosz z Bydgoszczy, musiał przygotować telewizyjną relację z targów w Pałacu Kultury. W swoim życiu imał się wielu zawodów, był robotnikiem na budowie, agentem ubezpieczeniowym, właścicielem wypożyczalni kaset wideo. Od kilku lat pracuje jako listonosz. Teraz zdecydował się na naukę nowego zawodu – dziennikarza. Trudnej sztuki uczył się przez cztery tygodnie w Warszawie pod okiem wybitnych profesjonalistów. Bohater szybko poznał smak pracy reportera. Pierwszego dnia dziennikarze zabrali go do Sejmu. Miał okazję z bliska obserwować pracę polityków i reporterów. Następne dni nauki to redakcyjny młyn – kolegia redakcyjne, przegląd prasy i poszukiwanie ciekawych tematów. Paweł musiał nauczyć się także zachowania przed kamerą i poprawnego czytania newsów. Prawdziwy dziennikarz powinien poradzić sobie w każdych warunkach. Dlatego niemałym wyzwaniem dla Pawła stał się reporterski wyjazd do Moskwy. Relacje z zagranicy to chleb powszedni wielu reporterów. Przewodnikiem i kolejnym nauczycielem Pawła w Moskwie był Wiktor Bater, stały korespondent TVN. Materiał, który powstał podczas wizyty w Rosji obejrzała niemal cała Polska. Miesiąc minął bardzo szybko i nadszedł czas finału. Jurorzy oceniali cztery materiały przygotowane przez dziennikarzy. Były to relacje z targów odbywających się w Pałacu Kultury. Jedną z nich przygotował amator – Paweł.

„Kawaler do wzięcia” – odcinek 8

W ósmym odcinku „Kawalera do wzięcia” Bartek zaprosił Joannę na imieninową randkę. Z przystani zabrał ją w romantyczny rejs pełen niezapomnianych chwil, rozmów o miłości i… wielorybów. Obserwowanie zalotów tych niezwykłych zwierząt nasunęło obojgu miłe skojarzenia. Wzruszająca dla Joanny była dalsza część randki. Kolacja w uroczym miejscu przy dźwiękach muzyki, bliskość w tańcu i… portret w prezencie. Żeby poznać bliżej swoje szanse u Bartka, dziewczyny udały się do afrykańskiego wróżbity. Ten namaścił wszystkie trzy na szczęście, ale Izę wskazał jako najbliższą zdobycia serca Bartka. Zaś Justyna i Joanna wyznały, że nie są zwolenniczkami wróżb i zabobonów. Kolejna randka, na którą Bartek zaprosił Izę i Justynę miała być romantycznym piknikiem. Zabrał je do najsłynniejszego miejsca w Kapsztadzie – na szczyt Góry Stołowej. Nie przypuszczał, że fantastyczne widokowo miejsce zamieni się w gorący wulkan. Iza i Justyna od początku nie pałały do siebie sympatią. Efektem był wybuch nagromadzonych niechęci i uprzedzeń. Padły zarzuty o sztuczność, dwulicowość, podlizywanie… Tym sposobem mile zapowiadający się piknik zakończył się karczemną awanturą. Podczas kolejnej, ósmej już Ceremonii róże otrzymały Joanna i Justyna. Iza opuściła program. Ale już chwilę później podczas pożegnania z nią, Bartek poważnie zastanawiał się czy aby się nie pomylił. Rano zwierzył się prowadzącemu, że popełnił błąd.

Powrót barmanów

Obraz ilustrujący artykuł

We wtorek do Wrocławia wrócili Maciej, „Frytka” i Damian, którzy od niedzieli przebywali w Zakopanem. Aga pytała Maćka, czy nie żałuje tego, co wydarzyło się w Zakopanem, kiedy przestały im towarzyszyć kamery. Z rozmowy było można wywnioskować, jakby zaszło pomiędzy nimi coś więcej… Magda Sieminski pojechała do swojego domu by odwiedzić dwóch synków: 5-letniego Mikołaja i 10-misięcznego Oliviera. Mikołaj spędził z mamą trochę czasu, ponieważ przyjechał z nią do mieszkania barmanów. Leszek, Maciek i „Frytka” udali się do wróżki. Agnieszce została przepowiedziana miłość, która jest bardzo blisko niej. W grudniu natomiast wraz z Maćkiem muszą uważać na… seks, bowiem mogą zostać rodzicami. Wieczorem do pracy udali się Agnieszka, Maciek, Damian i Aldek. Czytaj

Barmani w trasie

Obraz ilustrujący artykuł

W nocy z niedzieli na poniedziałek Magda Modra wyjechała do Londynu aby uregulować sprawy towaru w swoim sklepie. Aldek i Leszek zażartowali z Magdy Sieminski i wmówili jej, że Magda Modra udała się na spotkanie z Romanem Polańskim. Maciej, Damian i „Frytka” dalej przebywali w górach, dlatego też wieczorem do pracy udali się Leszek, Magda Sieminski i Aldek. Wszyscy byli zawiedzeni, że musieli zostać we Wrocławiu. Tymczasem wycieczkowicze mogli dowiedzieć się, jak powstają oscypki i wziąć udział w góralskiej zabawie. Po powrocie do domu Leszek rozmawiał z Aldkiem na temat uczestników „Baru”. O Veronice mówił, że 25 października tańczyła w zespole podczas walki Iwony Guzowskiej, czyli na 11 dni przed wejściem do programu. Leszek wspominał również Marco: „To złote dziecko, pół Wrocławia go zna”. „Powiedz mi, gdzie teraz na świecie dwóch facetów pije wódkę i obserwuje ich 28 kamer i 5 milionów widzów?” – zapytał nagle Leszek. „Myślisz, że ktoś nas obserwuje? Wszyscy poszli spać” – stwierdził Aldek. Panowie dyskutowali także o klientach, którzy odwiedzają Bar i bez szacunku odnoszą się do pracowników.

Barmani w Zakopanem

Obraz ilustrujący artykuł

W niedzielę „Frytka”, Maciej i Damian wyjechali do Zakopanego. Aldek i Magda Sieminski udali się na wycieczkę do pasieki. Po powrocie Aldek dzielił się wrażeniami z pozostałymi barmanami. „Wiesz, że królowa w ulu jest numerowana? Pszczelarz nakleja jej numerki i kolory, żeby wiedział ile matka ma lat i po to, żeby ją odróżnić od innych. Wie, że teraz ma 15 tysięcy pszczół, a latem było ich ponad 60 tysięcy. Łapie ją do siatki i oznacza” – mówił chłopak. „A skąd on wie, że to jest królowa?” – pytała Magda Modra. „Zarząd się zbiera i wybierają najmocniejszą. Tylko ona rodzi” – stwierdził Aldek. „Ale ona się czasami nie różni wyglądem? A skąd ten pszczelarz wie, że to jest akurat królowa? A może pszczoły robią takie wybory miss jak my robiliśmy?” – podpytywał Leszek. Czytaj

„Frytka” eliminuje konkurencję?

Obraz ilustrujący artykuł

W sobotę Agnieszka Frykowska posadziła na Gorące Krzesło Iwonę Szałkowską, która miała bardzo dobry kontakt z Maćkiem. Gdy Iwona odpadła, „Frytka” rozpłakała się i przepraszała koleżankę. „Nie przepraszaj mnie za nic, bo to był twój świadomy wybór. Chciałaś mnie wyje*ać i mnie wyje*ałaś. Koniec dyskusji” – odparła jej Iwona. Maciek był podłamany wyjściem koleżanki. Oboje obiecali sobie spotkać się po programie. Iwona została zawieziona do domu barmanów, gdzie spakowała swoje rzeczy i napisała pożegnalny list do uczestników. Leszek pocieszał „Frytkę”. Magda Sieminski, Aldek i Maciej doszli do wniosku, że Aga była zazdrosna o Iwonę i chciała wyeliminować swoją konkurencję. Wkrótce barmani wrócili do mieszkania. Późno w nocy Maciej narzekał na Damiana. „Żyje w celibacie, a alkoholizuje się codziennie. Liże się z laskami po kątach. No to kim on jest? Facet bez jaj. Gej albo biseks” – mówił chłopak.

Iwona Sz. opuszcza „Bar bez granic”

Obraz ilustrujący artykuł

Podczas sobotniego wieczoru w Barze odbył się występ Andrzeja Piasecznego. W programie zaprezentowano strategie, jakie stosują uczestnicy aby dojść do finału oraz materiał filmowy z ostatniego wieczoru, kiedy to Maciek trafił do szpitala po tym, jak Leszek przypadkowo uderzył go w szczękę. W drugiej części „Gorących Krzeseł” Krzysztof Ibisz ogłosił rezultat głosowania widzów w sprawie dwójki nominowanych barmanów. Stosunkiem głosów 63,6% do 36,4% to Iwona Szałkowska musiała opuścić „Bar bez granic”. Tym samym pełnoprawną uczestniczką „Baru bez granic” została Magda Sieminski. „Chciałabym podziękować wszystkim osobom, dzięki którym mogłam tutaj być, mogłam przeżyć coś niesamowitego, a przede wszystkim sprawdzić siebie, dowartościować swoją osobę i stwierdzić jedno – że jednak marzenia się spełniają. Dziękuję wszystkim. Było cudownie, szkoda, że tak krótko” – mówiła w pożegnalnym słowie Iwona.