
-Wiedziałam, że tak będzie. Wiedziałam, że zrobicie z tego romans. Wcale tak nie jest. Dlaczego chcecie się w tym czegoś na siłę doszukiwać. Czasami trzeba przecież mieć czas na zabawę, a czasami na spokój. W towarzystwie obu chłopaków czuję się dobrze, oni w moim też. Co w tym złego? Tutaj, w programie trzeba sobie znaleźć pokrewne dusze. Inaczej będzie bardzo trudno żyć – mówi Wiola.
-Wszyscy dokładnie widzieliśmy przecież scenę, kiedy odprowadzasz Karola do łóżka, a później natychmiast wracasz do Sebastiana.
-Co w tym złego? Karolowi chciało się spać, to poszedł do łóżka. Później poszłam rozmawiać z Sebastianem. Jest wśród uczestników programu grupa, z którą chętniej przebywam. Do niej niewątpliwie należą Karol i Sebastian. Czytaj








