W piątek do „Baru 4” weszli kolejni członkowie grupy All Stars. W nocy barmani zjawili się w domu. Przy drzwiach wejściowych Karolina długo rozmawiała z Aldkiem. „Jak wyszłam z Big Brother, ludzie z którymi wcześniej mieszkałam, denerwowali mnie. Mówiłam: ja ich znam i wiem, że oni są inni. Nie mogłam na nich patrzeć. Telewizja tak to pokazuje” – mówiła Karolina. Tymczasem Ania upadła w tańcu na podłogę. Dziewczyna sądziła, że zostanie złapana przez Olega. W wyniku uderzenia Anna płakała i długo cierpiała z powodu bólu w łokciach. W końcu realizatorzy zawieźli ją na pogotowie. Towarzyszył jej Oleg. Lekarze stwierdzili tylko zbicie. Aldek z pijaną Karoliną wylądowali w solarium. Okazało się, że oboje mają się ku sobie. Czytaj
Dziś odbył się program na żywo „Pojedynek”, w którym widzowie podjęli decyzję w sprawie Doroty i Marty B. – kolejnej dwójki z czternastoosobowej grupy „All Stars”. Przez tydzień rywalizowały one o sympatię publiczności, by dziś zasiąść na Gorących Krzesłach i poddać się ostatecznej ocenie publiczności. Dziś także uczestnicy przyznawali symboliczne plusy oraz minusy Dorocie i Marcie. Pod koniec programu Krzysztof Ibisz ogłosił, że decyzją telewidzów, stosunkiem głosów 58% do 42% w pojedynku zwyciężyła Dorota „Doda” Rabczewska i to ona wejdzie do „Baru 4: Złoto dla zuchwałych” ponownie w dziewiątym tygodniu trwania zabawy, aby wraz z szóstką pozostałych vipów i podstawowymi uczestnikami rywalizować o nagrodę główną. Marta musiała pożegnać się z dalszą walką o złoto. Dziś w „Barze” pojawili się już nowi członkowie grupy All Stars: Aldek Margol i Karolina Jakubik.
Dziś podczas programu na żywo, do „Baru 4” wejdzie kolejna dwójka z czternastoosobowej grupy „All Stars”: Aldek Margol (uczestnik „Baru 3: Bez granic”) oraz Karolina Jakubik (uczestniczka „Big Brother 2”). Przez tydzień będą oni rywalizować o sympatię publiczności, by w następny piątek zasiąść na Gorących Krzesłach i poddać się ostatecznej ocenie widzów. Jedna z osób będzie musiała odpaść, a ta która wygra, wejdzie do „Baru 4” ponownie w dziewiątym tygodniu trwania zabawy. Towarzyszyć jej będzie szóstka pozostałych vipów, wyłonionych w ten sam sposób. Od tej pory każdy będzie walczył wraz z pozostałymi barmanami o zwycięstwo i główną wygraną. Czytaj
W czwartek podczas spotkania „Plus-Minus” na scenie wystąpił Chris de Burgh wraz z córką Rosanną – aktualną Miss Świata. „On ujął nas skromnością, ona swą niezwykłą urodą i gracją, oboje pięknymi balladami” – mówili po występie barmani. Legendarny irlandzki wokalista przyleciał do Polski specjalnie na zaproszenie producenta programu. Jego koncert w Barze był dla wszystkich wielkim wydarzeniem. Chris zaprezentował utwory ze swojej najnowszej płyty, ale i tak największą euforię wzbudziła od lat nie wykonywana piosenka „Lady in red”. Artysta zastrzegał, że nigdy więcej do niej nie powróci, a jednak złamał swą obietnicę. Na tę okazję wszystkie barmanki ubrały się w czerwone kreacje. Wielkie emocje wzbudził także wspólny występ ojca i córki. Rosanna przyciągała uwagę nie tylko ze względu na swą urodę i wdzięk, ale także talent wokalny. Chris de Burgh zaśpiewał w sumie cztery piosenki, a publiczność długo nagradzała go brawami.
Michałowi Wiśniewskiemu zabrakło wyrazistych osobowości, które mógłby zaprosić do swojego talk-show. Postanowił więc sam być swoim gościem – informuje „Fakt”. Lider Ich Troje i bohater reality show „Jestem jaki jestem” przekona się więc, jak to jest być gościem programu, który prowadzi. Piosenkarz przepytując sam siebie zamierza wyciągnąć wszystkie „brudy” ze swojego życia, o których prasa pisała wielokrotnie. Tym samym będzie się musiał wytłumaczyć ze swoich poczynań na oczach milionów telewidzów.
Dziś o 18:00 i 20:00 odbyło się kolejne spotkanie „Plus-Minus”. Uczestnicy przyznawali sobie punkty dodatnie i ujemne. Każdy miał do dyspozycji po jednym plusie i minusie, w tym również członkowie grupy „All Stars” (choć na nich barmani nie mogli oddawać swoich głosów). Jeśli ktoś uzyskał jednakową liczbę plusów i minusów – znaki równoważyły się. Zdobywca największej ilości minusów jest kandydatem na sobotnie „Gorące Krzesła”. Kolejnego uczestnika nominuje osoba, która uzyskała najwięcej plusów. Podczas dzisiejszego programu na scenie zaśpiewał Chris de Burgh. W wyniku spotkania „Plus-Minus” nastąpił remis zarówno w plusach jak i minusach. Mounir Hassine i Sebastian Starosta stali się kandydatami na pierwsze Gorące Krzesło (oboje uzyskali po 4 minusy), natomiast drugą osobę nominuje Karol Krukowski, Robert Kornalewicz lub Magdalena Witkowska. Widzowie w specjalnym głosowaniu podejmą decyzję, kto z nich w sobotę stanie się ofiarą i kto będzie katem. Jutro natomiast odbędzie się „Pojedynek”, podczas którego poznamy wynik rywalizacji pomiędzy Dorotą i Martą. Oboje opuszczą jutro show, a zwycięzca wejdzie ponownie do „Baru” w dziewiątym tygodniu trwania zabawy. Jutro także do programu wkroczy dwójka kolejnych vipów. Wiadomo, że jednym z nich będzie Aldek Margol (uczestnik „Baru 3: Bez granic”). Druga osoba na razie pozostanie tajemnicą. Czytaj
Najgorętsi nowożeńcy sezonu. Uczucie spadło na nich jak grom z jasnego nieba. Wystarczyły trzy miesiące i już się pobrali. Ślub odbył się w poznańskim urzędzie, przy dźwiękach muzyki z filmu „Easy Rider”. Niestety, nie wszyscy przyjęli zaproszenia. Zabrakło rodziców Kasi. l Pauliny, byłej dziewczyny Gulczasa. Ślubem zaskoczyli nie tylko siebie. „Jak powiedziałam znajomym z serialu 'Na dobre i na złe’, że biorę ślub z Gulczasem, odparli tylko: mhm…” – wspomina Kasia. Oboje planują wspólne tournee w nadmorskich kurortach. „Będziemy występować i opowiadać o wielkiej miłości” – mówią zgodnie Kasia Bujakiewicz i Piotr Gulczyński. „Pierwsze zdjęcie, jakie mam, jest takie: niemowlę w kasku. Bo mój ojciec najpierw ścigał się samochodami i motorami, a potem moja mama powiedziała: albo motor, albo ja. I przerzucił się na wodne motorowanie. Ciekawe, czy Gulczas to zrobi… On lubi się przytulać i potrafi być takim misiem Gulczasiem. Choć jeśli chodzi o konkretne sprawy, to przejmuje ster. Piotruś jest od wbijania gwoździ, naprawiania zepsutych gniazdek” – mówi o Kasia. „Od dawna podziwiałem Kasie jako aktorkę. A urzekła mnie tym, że jest taka wesoła, taka słodka. Słodziutka. Kasia jest idealnie w moim typie” – powiedział Gulczas. Czytaj
Niedzielny wieczór. Do warszawskiego klubu Cynamon wchodzi Krzysztof Rutkowski z Agnieszką Frykowską. W zatłoczonym lokalu robi się zamieszanie, kilka znajomych osób wita się z posłem i „Frytką”. Inni przyglądają się, jak tych dwoje siada przy barze. Pijąc drinka patrzą sobie w oczy, wymieniają uściski i pocałunki. Ktoś unosi nad głowami telefon komórkowy z aparatem. Robi kilka zdjęć, akurat wtedy, kiedy detektyw czule obejmuje swoją towarzyszkę. Zdjęcia błyskawicznie trafiają do jednej z gazet. „Zupełnie nie wiem, po co tyle szumu” – oburza się Agnieszka w rozmowie z Rewią. „Krzysztof to mój dobry przyjaciel, nie od dziś się spotykamy i całujemy na powitanie. Ale romans” – dodaje akcentując każdy wyraz. Dowodem na to, że skandalistka z „Big Brother” i poseł Rutkowski bynajmniej nie kryją się ze swoją przyjaźnią, są ich wspólne zdjęcia, zrobione w czerwcu ubiegłego roku, w Łodzi. „Bardzo lubię Frytkę. Łączy nas jedna ważna sprawa. Podjąłem się wyjaśnienia tajemniczej śmierci jej ojca – Bartka Frykowskiego, który zginął cztery lata temu od ciosu nożem. Tragedia wydarzyła się w dworku Karoliny Wajdy. Prokuratura uznała, że Bartek popełnił samobójstwo… Nie zdążył naprawić swoich relacji z Agnieszką. Mieszkali oddzielnie, prawie go nie znała” – mówi Rutkowski. Teraz Krzysztof mógłby zastąpić „Frytce” ojca. „Podziwiam go i czuję się przy nim bezpiecznie” – mówi Agnieszka. „Moja córka potrzebuje autorytetów i dobrze, że trafiła na Krzysztofa Rutkowskiego. Nie mam nic przeciwko temu, nawet jeśli rzeczywiście mieliby romans” – powiedziała Anna Toth, matka „Frytki”. To jednak byłoby co najmniej dziwne, bo Rutkowski od kilku lat mieszka w Łodzi z 26-letnią absolwentką ASP. Znajomi detektywa twierdzą, że chyba nie ma bardziej zazdrosnej kobiety. Poseł pomaga jej wychowywać córkę. Podobno z myślą o niej, zbudował dom pod Łodzią. Przez ten związek rozpadło się jego drugie małżeństwo z Anną Rutkowską. W austriackim sądzie leży już niosek o rozwód.
Dzisiaj Marta Bodziachowska obchodzi urodziny. Pierwsze życzenia barmani złożyli jej tuż po północy. „Wszystkiego dobrego w dniu urodzin” – jako pierwszy życzył dziewczynie Piotrek. Mounir z kolei zaśpiewał „Happy birthday”. Jubilatka otrzymała kwiaty i drobne prezenty. Mieszkańcy nie mogli jednak długo świętować. Dziś rano mieli bowiem zaplanowany wyjazd do Szklarskiej Poręby. W tajemnicy, na dzisiejszy wieczór w Barze zaplanowano imprezę urodzinową z niespodziankami. Do lokalu zaproszono wielu gości oraz przygotowano liczne atrakcje i prezenty.
Już 1 kwietnia podczas spotkania „Plus-Minus”, w Barze zaśpiewa Chris de Burgh. Irlandzki bard ma w swoim dorobku ponad 45 milionów sprzedanych płyt. Natomiast 17 kwietnia gościem barowych „Gorących Krzeseł” będzie Kurt Nilsen, który latem 2003 roku wygrał norweską edycję „Idola”. Prawdziwy rozgłos dało mu jednak zwycięstwo w „Światowym Idolu”.