Aldek i Magda ponownie w akcji

Obraz ilustrujący artykuł

Aldek, Damian i Magda spędzali czas na rozmowach przy ognisku. Aldek lekko posprzeczał się z Magdą – nie odpowiadały mu niewłaściwe komentarze koleżanki. Dyskusja zaczęła dotyczyć inteligencji. „Ja czekam, że by ktoś chciał mnie swoją inteligencją zgwałcić! Orgazm! Nigdy nie spotkałem kobiety, która mogłaby mnie zgwałcić inteligencją. Ja chcę, żeby mój mózg był zgwałcony. Ja chcę być zgwałcony inteligencją! Ja czekam na inteligencję! Ja ciągle nie jestem usatysfakcjonowany pornografią” – Damian krzyczał i niepowtarzalnie chichotał. „20 tysięcy ch…ów w twoim mózgu! Ja nie chcę z tymi ch…ami, z tymi cipami. Ja też potrafię to robić – 7 godzin się kochać! Ale mnie to nie satysfakcjonuje, ja lecę dalej!” – mówił Zenon, klęcząc przed Aldkiem. Wkrótce Magda i Aldek pożegnali się z Damianem i udali się do domu. Tam wzięli wspólny prysznic – Aldek był całkowicie nago, Magda myła się w stroju kąpielowym. Później doszło do namiętnych pocałunków i dotyków. Akcja przeniosła się do zielonej sypialni, gdzie oboje mieszańcy po raz drugi uprawiali ze sobą seks.

Pierwsze doświadczenia seksualne barmanów

Obraz ilustrujący artykuł

W czwartek Bar odwiedził Paweł Naruszewicz. Chłopak w piątek wraz z męską częścią uczestników trzech edycji „Baru” weźmie udział w treningu przygotowującym wszystkich do środowego meczu z Reprezentacją Artystów Polskich. Paweł opowiadał „Frytce”, że po udziale w programie nie ma żadnych propozycji, a o wszystko należy się ubiegać samemu. Paweł chciał, aby Agnieszka odpowiedziała mu na jedno pytanie: „Powiedz mi prawdę, albo nie powiedz mi nic. Dlaczego posadziłaś Iwonę?”. „Nic. Uwierz mi. Tak musiało być, nie lubię nie wyjaśnionych spraw. Przypadkowa kontrola” – odpowiedziała Agnieszka. „Nie wiem czy przypadkowa kontrola… Jeśli chodzi o mnie, budzisz we mnie skrajne uczucia” – stwierdził Paweł. Czytaj

„Bar 4” już od marca 2004

Już 20 grudnia w Polsacie zakończy się trzecia edycja „Baru”. Program wystartował 13 września i do tej pory wzięło w nim udział 22 uczestników. Jednak już wkrótce rozpocznie się casting do „Baru 4”, który wystartuje wiosną przyszłego roku. „Bar” to pierwszy reality show w Polsacie, który odniósł duży sukces, a kolejne edycje gromadziły coraz większą ilość widzów. Producenci zapowiadają, że „Bar 4” ponownie wszystkich zaskoczy.

Dwunaste spotkanie „Plus-Minus”

Obraz ilustrujący artykuł

O 17:55 i 20:10 w programach na żywo odbyło się kolejne spotkanie „Plus-Minus”. Uczestnicy przyznawali sobie punkty dodatnie i ujemne. Każdy miał do dyspozycji po jednym plusie i minusie. Jeśli ktoś uzyskał jednakową liczbę plusów i minusów – znaki równoważyły się. Ten kto uzyska największą liczbę minusów, będzie kandydatem na sobotnie „Gorące Krzesła”. Kolejnego uczestnika nominuje osoba, która zdobyła najwięcej plusów. Podczas dzisiejszego programu Krzysztof Ibisz wypytywał „Frytkę” o sprawę śmierci jej ojca. Dziewczyna popłakała się w studio – mówiła, że ma dość faktu, iż wciąż jest potępiana za wydarzenia w „Big Brother”. Agnieszka na kilka minut udała się do szatni, gdzie pocieszał ją Maciej. W drugiej części spotkania odbył się występ zespołu Virgin – w którym wokalistką jest Dorota Rabczewska, uczestniczka drugiej edycji „Baru”. Prowadzący zapowiedział, że w sobotę pojawi się nowa osoba na miejsce Magdy Modrej, natomiast w środę odbędzie się mecz w którym uczestnicy trzech edycji „Baru” zmieszą się z Reprezentacją Artystów Polskich. W wyniku spotkania „Plus-Minus” na pierwsze Gorące Krzesło wytypowana została Magda Sieminski (zdobyła 3 minusy). Drugą osobę wskaże Damian (uzyskał 2 plusy). W momencie, kiedy Zenon przyznał minusa Magdalenie, w Barze rozległy się gwizdy. Wszystko stało się bowiem jasne – starzy barmani za wszelką cenę starają się dotrzeć do finału i zmówili się, aby eliminować nowych zawodników. Maciek i „Frytka” zastosowali taktyczny chwyt – Aldek cieszy się największą popularnością, więc przyznali minusy Magdzie, ponieważ w momencie konkurowania z nią na „Gorących Krzesłach” mieliby największe szanse aby wyjść cało z pojedynku. O tym kto zostanie wyeliminowany dowiemy się w sobotę. Wtedy też w Barze odbędzie się występ Alicji Janosz. Czytaj

Dzieci odwiedzają barmanów

Obraz ilustrujący artykuł

W środę Aldek rozmawiał z Maćkiem na temat czwartkowych „Plusów i Minusów”. Aldek wyraził nadzieję, że dostanie się do finału. Mówił również, że jego przygoda z Magdą to tylko zabawa. Agnieszka Frykowska ponownie była podłamana, po tym jak podczas wywiadów realizatorzy zasugerowali jej, że trzyma się blisko Maćka aby dotrwać do finału. Dziewczyna płakała w samotności na dworze. Barmanów odwiedziły dzieci z Domu Dziecka i Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. Mieszkańcy zajęli się przygotowywaniem ozdób świątecznych, które później zostały zlicytowane w Barze na aukcji na rzecz dzieci z Kliniki Onkologii i Hematologii we Wrocławiu. Wieczorem wszyscy udali się do pracy. Bar odwiedzili Amanda i Edyta – wyeliminowane wcześniej uczestniczki. Maciek w rozmowie telefonicznej z ojcem dowiedział się jak postrzegana jest Agnieszka i że gdyby zasiadła na „Gorących Krzesłach” z pewnością by odpadła. Chłopakowi dało to trochę do myślenia. Po powrocie zmęczeni uczestnicy bardzo szybko położyli się spać. Maciek do nikogo się nie odzywał. Damian jak zwykle spędził noc na dworze.

Ustawiony „Kawaler do wzięcia”?

Od października stacja TVN emituje reality show „Kawaler do wzięcia”. Jest to pochodzący z USA format, który osiągnął olbrzymi sukces na rynkach amerykańskim, włoskim i francuskim przyciągając przed ekrany kilkadziesiąt procent widowni. Oryginalny tytuł to „The Bachelor”. Główny bohater przez 5 tygodniu spośród 25 kandydatek wybiera kobietę, która go fascynuje i z którą, być może, będzie chciał związać swoją przyszłość. Polska edycja realizowana była w egzotycznej scenerii Republiki Południowej Afryki, jednak reality show zdaje się być w pełni ustawiony i wyreżyserowany. „Kawalerem” został 30-letni Bartek Okowity – model, którego sylwetkę można zobaczyć na reklamówkach popularnych hipermarketów, a występujące w programie uczestniczki (między innymi pochodzące z wyborów „Miss Polonia 2003”) grały z góry narzucone role. Wizerunki pań biorących udział w zabawie tak naprawdę nie mają nic wspólnego z ich prawdziwymi obliczami, a za dobrze wykonaną pracę dziewczyny otrzymywały odpowiednie wynagrodzenie – twierdzi anonimowe źródło informacji.

„Druga Twarz” – odcinek 11

Bohaterem kolejnego odcinka „Drugiej twarzy” był 21-letni Przemek, sadownik. Przez cztery tygodnie, pod okiem zawodowców, musiał on nauczyć się fryzjerskiego fachu. Po ukończeniu kursu wziął udział w konkursie dla młodych fryzjerów. Przemek pochodzi z miejscowości Rożki pod Sandomierzem. Jest absolwentem Technikum Ogrodniczego, a obecnie studiuje ekonomię. Razem z rodzicami prowadzi gospodarstwo sadownicze, dodatkowo sprawuje odpowiedzialną funkcję sołtysa wsi. Bohater spędził cały miesiąc w Warszawie, gdzie pod czujnym okiem zawodowców poznawał tajniki sztuki fryzjerskiej. Początki nie były łatwe, zamiana sadowniczego sekatora na delikatne nożyczki okazała się nie lada wyzwaniem. Pierwsze strzyżenie zajęło Przemkowi około trzech godzin, nie obyło się też bez opatrywania ran. Początkowo uczył się strzyżenia na manekinach, później przyszła kolej na prawdziwe klientki. Przemek całe dnie spędzał w salonie, mył głowy, czesał, modelował, strzygł. Wyjątkową atrakcją okazał się wyjazd do Paryża na pokazy fryzjerskie Inter Coiffiurre. Zjechali tam znani fryzjerzy z całego świata. Dla naszego bohatera był to również pierwszy wyjazd za granicę i pierwszy lot samolotem. Po powrocie Przemek wpadł w wir pracy – asystował przy profesjonalnej sesji mody dla ekskluzywnego miesięcznika, układał fryzurę dziennikarce Justynie Pochanke i wreszcie przeszedł próbę generalną w salonie Jagi Hupało. Ostatecznym egzaminem dla Przemka był udział w konkursie dla młodych fryzjerów.

„Kawaler do wzięcia” – odcinek 9

Bartek żegnając się z Izą po kolejnej Ceremonii Róż uświadomił sobie, że jest mu szczególnie bliska i popełnił błąd usuwając ją z programu. Na jego specjalną prośbę reguły gry zostały zmienione. Ku zaskoczeniu dwóch pozostałych uczestniczek Iza wróciła. Bartek przygotował dla dziewczyn trzy niecodzienne randki, i trzy listy z zaskakującą propozycją. Na pierwszą randkę zaprosił Joannę. Spędzili wieczór w wytwornej willi, przygotowując wspólnie kolację. To Joanna była szefem kuchni, co Kawaler nie do końca był w stanie zaakceptować. Kulinarne potyczki zakończył wspólny posiłek. Bartek wręczył Joannie list z propozycją, że mogą zostać w willi do rana, albo… natychmiast się pożegnać. Zaskoczona Joanna czuła niedosyt po spotkaniu z Bartkiem i została na noc. Kolejną randkę Bartek spędził z Justyną w Sun City. Niezapomniane chwile w Zaginionym Mieście wypełniły rozmowy o przyszłości, zaufaniu i uczuciu… przypieczętowane pocałunkami. Czytaj

Kulisy „Baru” w „Interwencji”

Obraz ilustrujący artykuł

W dzisiejszym, 101 odcinku „Interwencji” pokazano kulisy realizacji „Baru bez granic”. Łzy, awantury, namiętności. Takie uczucia na co dzień towarzyszą uczestnikom reality show. Zwłaszcza, że program zbliża się do końca, napięcie rośnie, a w Barze jest coraz goręcej. A to oznacza i większy stres dla ludzi z zaplecza. Dlatego też reporterzy „Interwencji” udali się tam z kamerą. Najciekawsze uchwycone momenty było można obejrzeć dziś na antenie Polsatu w reportażu autorstwa Żanetty Kołodziejczyk i Magdy Dercz pod tytułem „Kulisy Baru”.

Joanna B. stanie przed sądem

Obraz ilustrujący artykuł

Zarzut spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwości postawiła w środę wrocławska policja Joannie B. – córce znanego muzyka Jana Borysewicza. 26-letnia kobieta miała 1,4 promila alkoholu we krwi. Do wypadku doszło w ubiegłym tygodniu, w nocy z czwartku na piątek w centrum Wrocławia, kiedy to Joanna B. i jej pasażer wracali z telewizyjnego „Baru”. Joanna straciła panowanie nad autem. Na łuku drogi samochód przewrócił się na dach. Kobieta i pasażer – Arek Nowakowski (uczestnik drugiej edycji „Big Brother”) z obrażeniami trafili do wrocławskiego szpitala. O zdarzeniu informowaliśmy jako pierwsi już w ubiegły piątek. „Joanna B. została przesłuchana i przedstawiliśmy jej zarzuty. Kobieta miała 1,4 promila alkoholu we krwi” – powiedział Dariusz Boratyn z wrocławskiej policji. Policja nie udziela więcej informacji na temat zdarzenia. Ze źródeł policyjnych Polska Agencja Prasowa dowiedziała się, że Joanna B. przyznała się do winy. Grozi jej do ośmiu lat więzienia. Joanna B. nie ucierpiała poważnie podczas wypadku – doznała wstrząśnienia mózgu, natomiast Arkadiusz Nowakowski ma złamane żebro i kręgosłup.