
Program „Bar 5” opuścił pierwszy vip. Agata Torzewska dobrowolnie zdecydowała się odejść z reality show. Wszystko miało miejsce po tym, jak Jacek Koch – menedżer „Baru”, ogłosił nowe warunki współpracy. Brak zaangażowania i lenistwo to główne zarzuty, jakie Koch skierował do wszystkich uczestników. „Skandalicznie niskie utargi Barmanów świadczą o jednym – barowicze nie biorą sobie do serca tego, co w życiu dorosłego człowieka jest niezwykle ważne, czyli pracy. Na czas programu jego uczestnicy podejmują pracę w moim Barze, mają pracować w nim, tak jak najlepiej potrafią. I nie ważne czy w danym dniu będą na zmywaku, czy za barem, czy na sali, czy w toaletach. Ważne jest tylko to, żeby pracować z zaangażowaniem, bo tylko wtedy będą efekty tej pracy. Utargi rzędu 500 złotych na grupę dziennie to zdecydowanie za mało. Mam wrażenie, że barmani swoją pracę traktują jak zabawę. Tak być nie może. W czasach tak wielkiego bezrobocia w Polsce, pracę trzeba szanować. Nie będę dalej tolerował takiego podejścia do sprawy” – wyjaśniał Jacek Koch. Czytaj










