
Dziś kolejne 7 osób rywalizowało o wejście do finału „Idola 4″. Występ Arka Niezgody został dobrze oceniony przez wszystkich jurorów, a poparcie dla niego wyraził też Maciek Rock. Marta Woldańska uwiodła publiczność i jury swoim nowym wizerunkiem, ale jej występ według Kuby był za 'bardzo gastronomiczny”. Dla Jacka Cygana jej występ wraz z Michałem Jabłońskim „Jabco” przy pianinie był niczym duet Piękna i Bestia. Warsztaty wokalne z Martą pokazały, jak różne metody pracy z wokalistami ma w zanadrzu Ania Serafińska. Zaskoczył Sławek Peca, który wzruszył nawet Kubę, co nie zdarza się zbyt często. Klimat, jaki Sławek stworzył w piosence Elvisa Presleya „Always On My Mind” udzielił się wszystkim – kobiety wycierały ukradkiem łzy wzruszenia, mężczyźni mieli wzrok wbity w podłogę. Czytaj










