Po nocy spędzonej pod gołym niebem na wyspie, do uczestników przypłynął Michał Gulewicz. Dowiedział się, że po zadaniach na skałach Sebastian ma problemy z nogą. Oznajmił, że statek nie będzie mógł po nich przypłynąć, i zlecił wykonanie tratwy. Na dostanie się na statek otrzymali dwie godziny. Mimo zaskoczenia wszyscy szybko zabrali się do pracy. Ze znalezionych beczek i butelek zbudowali tratwę, która jednak nie była dostatecznie stabilna. Wszyscy dzielnie walczyli z żywiołem. Niestety Adam nie wytrzymał do końca. Jego organizm wyziębił się bardzo i został zmuszony do skorzystania z pomocy ekipy. Czytaj
Klub Przygód – odcinek 4



