„Pierwszy raz widzę, żeby małpa mówiła”, „Ciekawe, czy w Wigilię mówi ludzkim głosem”, „Lepiej niech jedzie do tych swoich i tam im pomaga” – te wypowiedzi uczestników „Baru” o swoich kolegach – ciemnoskórym Ericu i Armence Narine – zszokowały widzów sobotniego odcinka programu. W sobotę w programie na żywo zasiedli na gorących krzesłach Dobrosława Henner i lubiany przez wszystkich za poczucie humoru, znany z „Idola” Gumiś, czyli Adam Miśkiewicz. Widzowie mieli zdecydować za pomocą SMS-ów, który z uczestników ma odejść z programu. Wydawało się, że poważna, cały czas kontrolująca się Dobrusia nie ma szans. I wtedy realizatorzy wyemitowali taśmy z wypowiedziami jej przeciwnika. W rozmowie z Eweliną Żadziłko i Tomkiem Zagólem zawodnik porównywał pochodzącego z Burkina Faso Erica do zwierząt. Czytaj
Rasistowskie poglądy w „Barze 2”










