Rasistowskie poglądy w „Barze 2”

„Pierwszy raz widzę, żeby małpa mówiła”, „Ciekawe, czy w Wigilię mówi ludzkim głosem”, „Lepiej niech jedzie do tych swoich i tam im pomaga” – te wypowiedzi uczestników „Baru” o swoich kolegach – ciemnoskórym Ericu i Armence Narine – zszokowały widzów sobotniego odcinka programu. W sobotę w programie na żywo zasiedli na gorących krzesłach Dobrosława Henner i lubiany przez wszystkich za poczucie humoru, znany z „Idola” Gumiś, czyli Adam Miśkiewicz. Widzowie mieli zdecydować za pomocą SMS-ów, który z uczestników ma odejść z programu. Wydawało się, że poważna, cały czas kontrolująca się Dobrusia nie ma szans. I wtedy realizatorzy wyemitowali taśmy z wypowiedziami jej przeciwnika. W rozmowie z Eweliną Żadziłko i Tomkiem Zagólem zawodnik porównywał pochodzącego z Burkina Faso Erica do zwierząt. Czytaj

Piotr Walter o zyskach z „Big Brothera”

-Co jest priorytetem dla TVN po pięciu latach istnienia?
-Jesteśmy jedną z trzech największych stacji telewizyjnych na naszym rynku. Interesuje nas dalszy wzrost oglądalności, głównie w określonych grupach docelowych najlepiej postrzeganych przez reklamodawców. Temu służy cały szereg naszych działań programowych. Nieprzypadkowo przygotowaliśmy na jesień aż 11 nowych programów. Czytaj

Konwencja wyborcza z Dzięciołem

Obraz ilustrujący artykuł

Bydgoskie Porozumienie Obywatelskie we wtorek w amerykańskim stylu rozpoczęło kampanię wyborczą. Ale to nie Konstanty Dombrowicz, kandydat BPO na prezydenta miasta był gwiazdą wieczoru, a Janusz Dzięcioł, zwycięzca programu „Big Brother”. Dzięcioł usiadł w pierwszym rzędzie obok posłanki Teresy Piotrowskiej i byłego senatora Macieja Świątkowskiego. Kiedy Dombrowicz go wywołał, kilkaset osób zgromadzonych w sali NOT-u zgotowało najsłynniejszemu polskiego strażnikowi miejskiemu owację na stojąco. Po przemówieniach Dzięcioł rozdał mnóstwo autografów i pozował z działaczami Platformy Obywatelskiej do zdjęć. Czytaj

„Idol” kontra „Droga do Gwiazd”

Radio RMF-FM współpracuje z Telewizją TVN przy realizacji trzeciej edycji programu muzycznego „Droga do Gwiazd”. Tadeusz Sołtys, na co dzień prowadzący w RMF-FM poranny program „Wstawaj szkoda dnia”, wejdzie w skład jury oceniającego młodych piosenkarzy. Wraz z Ewą Bem oraz Piotrem Mikołajczakiem – dyrektorem artystycznym Sony Music Polska, będą rozmawiać z każdym z zawodników i wyłonią zwycięzcę każdego programu. W porannym paśmie „Wstawaj szkoda dnia” będą pojawiały się codziennie informacje o uczestnikach „Drogi do gwiazd” oraz aktualności dotyczące programu. Tymczasem Radio Zet rozpoczęło współpracę z innym programem muzycznym – „Idol”. Szczegółów umowy stacja nie chciała zdradzić.

Rząd Wielkiego Brata

Wojtek Glanc, brzuchomówca, uczestnik drugiej edycji „Big Brother”, postanowił spróbować swoich sił w polityce. W najbliższych wyborach samorządowych Wojtek pojawi się na liście osób ubiegających się o mandat radnego. Mówi, że jego miastu potrzebny jest ktoś, kto zatroszczy się między innymi o życie teatralne Sopotu. – Moja decyzja wynika z potrzeby serca – powiedział nam Wojtek. – Chciałbym jako radny zrealizować kilka moich marzeń. Zależy mi na tym, aby moje rodzinne miasto stało się poważnym ośrodkiem kulturalnym. Ale przede wszystkim nie chcę rzucać słów na wiatr, tylko zająć się wszystkim na poważnie. Odwagi do wzięcia udziału w wyborach dodała Glancowi jego profesorka geografii z liceum. Czytaj

Brzuchomówca radnym Sopotu?

-Startuję w wyborach samorządowych. Chcę zostać radnym Sopotu. – Taką wiadomość przekazał portalowi „Dobry Humor” Wojtek Glanc – brzuchomówca, uczestnik 2 edycji „Big Brother”. – Formalności mam za sobą od jakiegoś czasu, ale o mojej decyzji dotychczas nie mówiłem głośno. Chciałem mieć czas na dokładne przygotowanie. Mam już wydrukowane ulotki. Mam też pomysł jak w niebanalny sposób dotrzeć do wyborców – mówi.

Obraz ilustrujący artykuł

Glanc wystartuje z list SLD, ale jako kandydat niezależny. Owszem, ma legitymację Partii Dobrego Humoru, ale PDH to taka „polityka na wesoło”, tymczasem działalność radnego to sprawa poważna, o czym Glanc doskonale wie. Wojciech Glanc, z wykształcenia aktor, od urodzenia mieszka w jednej z dzielnic Sopotu i codzienne sprawy miasta są mu doskonale znane. Na co dzień występuje w wielu miejscach Polski jako brzuchomówca, wraz z lalką Eustachym. Współpracuje też z pismem satyrycznym „Twój Dobry Humor”. Rok temu dał się poznać szerszej publiczności, trafiając na krótko do reality show „Big Brother”.

[DobryHumor.pl]

Agata i Wojtek razem już rok

Wojciech Glanc dzięki programowi „Big Brother” spotkał Agatę, w której się zakochał. Agata nie oglądała programu regularnie, jednak zaintrygował ją Wojtek. Zaczęła szukać informacji o nim w Internecie. W końcu udało jej się znaleźć numer jego telefonu komórkowego. Napisała mu krótki wierszyk i wysłała SMS-em. Nie liczyła na jakąkolwiek odpowiedź – była przekonana, że jeśli faktycznie napisała do Wojtka Glanca, to zapewne była jedną z wielu.

Obraz ilustrujący artykuł

W rzeczywistości była jedyna. Po niespełna kilku minutach otrzymała wiadomość. Wojtek był wyraźnie zdziwiony – nie wiedział, kto do niego napisał. Żeby wyjaśnić niewielkie nieporozumienie, Agata zadzwoniła do niego tłumacząc się pomyłką telefoniczną. Wkrótce umówili się na pierwsze spotkanie, które odbyło się w Gdyni, w deszczowy piątek. Dziewczyna była bardzo zdenerwowana. Wojtek zrobił na niej ogromne wrażenie. Teraz są parą – Wojtek wyznał, że Agata spodobała mu się od razu. Ją natomiast urzekło w Wojtku podobieństwo charakteru i podobne zainteresowania. Właśnie dzisiaj oboje świętują rocznicę bycia we dwoje.

Wielki Brat w programie „We dwoje”

Obraz ilustrujący artykuł

„We dwoje” to teleturniej TVN w którym startują zakochani zamierzający rozpocząć wspólne życie razem. Pięćdziesiąt par rywalizuje ze sobą w różnych konkurencjach. Sprawdzane są ich wspólne relacje. Dowiadujemy się jak radzą sobie z problemami codziennego życia i jak szczere jest uczucie, które ich łączy.

Obraz ilustrujący artykuł

Specjalnym gościem dzisiejszego (czwartego) odcinka był Wielki Brat, czyli Jarosław Ostaszkiewicz. Uczestniczył on w jednej z konkurencji – każda z pań musiała ustawić się przy odpowiednich drzwiach na których widniał wizerunek oczu jej życiowego partnera. Za jednym z pomieszczeń znajdował się właśnie Wielkie Brat. Wszystkie uczestniczki dokonały jednak bezbłędnego wyboru.

Manuela wychodzi za mąż?

Obraz ilustrujący artykuł

Plotka niesie, że jedna z najsympatyczniejszych mieszkanek Domu Wielkiego Brata wkrótce wybiera się za mąż. Manuela Michalak zwierzyła się z tego zamiaru jednej z koleżanek. Informacja lotem błyskawicy obiegła fanów Manueli. Dotarła też do dziennikarzy. I wtedy Manuela nabrała wody w usta. Pytana o ślub, nie potwierdza, ale też i nie zaprzecza. Twierdzi, że nie lubi rozmawiać o swoim życiu uczuciowym. A przecież jeszcze nie tak dawno zdarzało jej się wykorzystywać media do poszukiwać kandydata na męża. Czytaj

A po ile Irek?

Obraz ilustrujący artykuł

Wielka wyprzedaż gwiazd „Big Brothera”. Był najbardziej kontrowersyjnym uczestnikiem drugiej edycji programu Wielki Brat. Najpierw utrzymywał, że ma kontakt z kosmitami, a 66 dnia wyprowadzono go z Domu i umieszczono w szpitalu psychiatrycznym, gdzie spędził kilka tygodni. Irek wrócił do rodzinnego Lubska, gdzie dziś sprzedaje dziecięce ubranka w osiedlowym sklepie Bajka. Jest wyciszony i spokojny, czeka na telefon z propozycjami od TVN. –Sławę sobie trochę inaczej wyobrażałem– rzuca zza lady Ireneusz Grzegorczyk, 32-letni rolnik z Lubska. –Sławne osoby z telewizji jeżdżą po świecie, siedzą pod palmą, piją drinki. Czasem coś zagadają do kamery, a kaska leci. Dziesięć miesięcy po wyjściu z Domu Wielkiego Brata Irek jeździ raczej po towar do hurtowni w Łodzi i Zielonej Górze. Czytaj