O Sebastianie Florku w „Polityce”

W najnowszym numerze „Polityki” możemy zobaczyć ranking posłów 2002. Wymieniono w nim tych posłów, którzy okazali się najlepsi, jak i tych, którzy otrzymali czerwone kartki. A co to ma wspólnego z reality show „Big Brother”?

Obraz ilustrujący artykuł

W ubiegłym roku Sebastian Florek, uczestnik pierwszej edycji Wielkiego Brata, kandydował na posła z listy wyborczej SLD. Jego plany spełniły się – zasiadł w Parlamencie. Po problemach z tartakiem (wisiał nad nim komornik) przyszła pora na ocenę jego pracy. „Sebastian Florek to klasyczny przykład straconego mandatu. Gwiazda tandetnego programu telewizyjnego wchodzi do Sejmu z ostatniego miejsca w okręgu. Ani pożytku z popularności, ani z posłowania” – czytamy w najnowszym numerze „Polityki”. Należy dodać, że jeden z najbardziej popularnych uczestników pierwszej edycji „Big Brother” – Klaudiusz Sevković, zamierza ubiegać się w najbliższych wyborach samorządowych o mandat radnego w rodzinnym Chorzowie. Diety poselskie są najwyraźniej zachęcające dla Sękocińskich DJów.

Z „Agenta” do Radia Plus

Większość osób pamięta Remka Małeckiego z udziału w reality show „Agent”, który emitowany był ponad 4 lata temu w telewizji TVN. Obecnie Remek pracuje w radiu Plus jako reporter – czytamy na łamach Gazeta.pl.

Pierwszy raz pracował tu w latach 1997-98, by wrócić w maju 2002 roku. Po drodze skończył politologię na UMCS (specjalność – oczywiście dziennikarska), a dzięki udziałowi w telewizyjnym reality show „Agent” poznała go cała Polska. Teraz jest reporterem, czyta także serwisy informacyjne. Dziennikarstwo radiowe zawsze było jego marzeniem. „Choć wyobrażałem to sobie trochę inaczej” – mówi. Remek jest fanatykiem piłki nożnej. Bardzo żałuje, że w radiu nie ma wiadomości sportowych, ale według badań słuchacze wolą muzykę. Lubi swoją pracę. „Cały dzień biegam po mieście i zbieram informacje, a potem czytam je na antenie. Mam taką lwią naturę, że lubię, jak ludzie mnie słuchają. To chyba lekki narcyzm” – mówi Remek.

Klub Przygód – odcinek 4

Po nocy spędzonej pod gołym niebem na wyspie, do uczestników przypłynął Michał Gulewicz. Dowiedział się, że po zadaniach na skałach Sebastian ma problemy z nogą. Oznajmił, że statek nie będzie mógł po nich przypłynąć, i zlecił wykonanie tratwy. Na dostanie się na statek otrzymali dwie godziny. Mimo zaskoczenia wszyscy szybko zabrali się do pracy. Ze znalezionych beczek i butelek zbudowali tratwę, która jednak nie była dostatecznie stabilna. Wszyscy dzielnie walczyli z żywiołem. Niestety Adam nie wytrzymał do końca. Jego organizm wyziębił się bardzo i został zmuszony do skorzystania z pomocy ekipy. Czytaj

Na planie „Klubu Przygód”

Wyruszyliśmy w rejs z uczestnikami „Tenbit.pl Klub Przygód” i podglądaliśmy, jak powstaje program. Karolina drze się z rufy wniebogłosy: „Wszyscy zginiemy!”. Położony specjalnie do zdjęć tusz do rzęs spływa jej po policzkach. Kasia, obie Sylwie, Kuba i Andrzej na zmianę z ekipą TVN-u wtulają się w muszle klozetowe. Bo mdli. Kiwać zaczyna już po południu. Morze wyje, zgrzyta z wiekowej wyrzutni harpunów, piszczy z metalowych korytek z kranami uruchamianymi kolanem (kiedyś: do mycia fok). Nawet drewniane prycze w kajutach przemówiły: skrzypią i jęczą niczym potępieńcy. Ponad tymi dźwiękami unoszą się ludzkie wrzaski. Arek, smagły, przystojny kapitan „Harpoonera”, wrzeszczy z mostku: „Do roboty! Układać sprzęt! Zbierać graty! Migiem! Telewizja, nie telewizja, na morzu wszyscy są równi”. Tak przez całą noc. Rankiem statek wygląda na opustoszały. Fale opadły, cisza, na górnym pokładzie leżą pokotem wyczerpane ludzkie ciała. Obie Sylwie, Kuba, Andrzej i reszta załogi, plus kamerzyści i reżyserzy. Lądowe szczury. Tylko w kuchni i w maszynowni praca już wre. – Zwykły dzień na morzu – z rutyną ocenia kucharz, zwany cookiem. – Szczury przywykną. A jak nie, to się ich przyuczy do marynarskiego zawodu. Czytaj

„Bar 2” wystartuje najprawdopodobniej 14 września

Najprawdopodobniej 14 września ruszy druga edycja „Baru”. Tym razem program będzie się różnił od poprzedniego nową scenografią, zasadami, a także ilością uczestników. W reality show weźmie udział 14 osób (7 kobiet i 7 mężczyzn), które zostaną podzielone na dwie drużyny rywalizujące pomiędzy sobą w dwóch Barach. Akcja programu będzie się teraz toczyć także poza Wrocławiem. Oprócz „Baru”, Polsat szykuje się do rozpoczęcia drugiej edycji „Idola”.

O nowych programach TVN

Od jesieni TVN wprowadzi 11 nowych formatów. Wśród nich znalazło się kilka widowisk reality show.

Do końca lipca można było zgłaszać się do nowego programu w TVN – „We dwoje”. Teleturniej jest przeznaczony dla osób – par, które zdecydowane są na życie razem. Zwycięzcom zostanie urządzone wesele, otrzymają samochód, mieszkanie i pojadą w podróż poślubną. Czytaj

Muzyczny debiut „Frytki”

Obraz ilustrujący artykuł

Bohaterowie wszelkiego rodzaju reality shows, które mieliśmy okazje oglądać na ekranach naszych telewizorów, próbują swych sił w różnych profesjach. Wciąż czekamy na płytę Piotra Lato, nie słychać nic o wydawniczych planach Grzegorza Markockiego z „Baru”. Lepiej wiedzie się kobietom. Po debiucie Moniki Sewioło swych sił w muzycznym show-biznesie próbuje Agnieszka Frykowska, czyli popularna „Frytka” z „Big Brother”. Czytaj

Uczestnicy „Klubu Przygód” o programie

Dziesięcioro uczestników programu „Tenbit.pl – Klub Przygód” przez kilka tygodni szukało w Tunezji ukrytego skarbu. Wygrać mogła tylko jedna osoba. Wszyscy jednak przeżyli przygodę swojego życia.

26-letni Adam Kwaśnik z Barcina jest z zawodu murarzem. Do tej pory nie podróżował nawet po Polsce. Dzięki programowi poznał Tunezję. „Cieszę się, że płynąc statkiem mogłem na własne oczy zobaczyć krajobrazy znane mi jedynie z telewizji. I po raz pierwszy na statku spałem” – opowiada Adam. 23-letnia Kasia Syryjczyk z Mikołowa jest nauczycielką WF-u.”Już teraz dzieciaki zaczepiają mnie i zasypują pytaniami. Aż boję się myśleć, co będzie we wrześniu, kiedy skończą się wakacje” – śmieje się Kasia. Czytaj

Klub Przygód – odcinek 3

W wolnych chwilach, podczas rejsu na skalistą wyspę La Galite uczestnicy przygotowali własny film pokazujący życie na statku. Wystąpili w nim także członkowie załogi: kapitan i kucharz. Niektórym uczestnikom rejs kołyszącym jachtem przysporzył kłopotów żołądkowych. Kolejna informacja przybliżająca grupę do skarbu ukryta została na szczycie wzgórza na skalistej wyspie La Galite. Aby odszukać wskazówkę, której nie udało się zdobyć w poprzednim odcinku, musieli wybrać dłuższą i bardziej wymagającą drogę. Na uczestników czekała mordercza wspinaczka, most linowy zwany „leniwcem”, oraz kilkugodzinny treking. Czytaj

Pusty Wielki Grat

Czarny Piotruś zadecydował, który z mieszkańców Wielkiego Grata przesiadł się z Trabanta do czarnego Renaulta. Szczęśliwą kartę wyciągnęła Małgorzata Owsiana – czytamy w „Super Expressie”.

Obraz ilustrujący artykuł

Odważna piątka zamknęła się w tekturowej limuzynie 8 lipca. Na tego, kto wysiedzi najdłużej, czekała nagroda – nowy samochód. 19 lipca Trabanta opuścił jako pierwszy Bogumił Dzyr. Pozostała czwórka zaparła się i jak gdyby nigdy nic nadal siedziała-leżała twardo w autku. – W środę lekarz zalecił, mimo dobrych wyników badań, że powinni już wyjść z samochodu – powiedział nam Robert Kilen z Radia WAWa, które zorganizowało konkurs. Czytaj