Dawid w roli striptizera

Obraz ilustrujący artykuł

Dawid Ozdoba znany jest z reality show „Amazonki” jako grzeczny chłopak, który przynosi mamie kwiaty i opiekuje się Agnieszką Peczyńską (z którą wygrał program). Po zakończeniu reality show przez kilka miesięcy byli parą. Dziś Agnieszka pracuje jako modelka w Japonii, a Dawid dokonał zmiany wizerunku i wraz z kolegami stworzył grupę taneczną. Regularne ćwiczenia w siłowni zrobiły swoje. Chłopcy prężą muskuły na wieczorach panieńskich, a wszystko za odpowiednią opłatą. – Zebrałem kilku chłopaków, część z nich jest z programu „Sextet”, w którym też brałem udział, i założyliśmy grupę polskich chippendalesów pod nazwą Bad Boys (można nas znaleźć w Internecie) – mówi Dawid w wywiadzie dla „Na żywo”. – Tańczymy głównie na wieczorach panieńskich. Pracuję też jako fotomodel, projektuję ubrania i fotografuję. Skończyłem Politechnikę Szczecińską, a teraz dokształcam się w języku angielskim. Nadal na pierwszym miejscu stawiam rodzinę, choć w sercu kryje się piękna kobieta z Kielc – Edyta.

Serce Frytki szuka miłości

Obraz ilustrujący artykuł

Frytka i Łukasz kochali się na oczach zdumionych widzów. Ich namiętność nie przetrwała dłużej niż program. Agnieszka wiosną miała stanąć na ślubnym kobiercu, jednak narzeczony nie wytrzymał ciężaru jej sławy. Ken też jest sam. Oboje łączy dziś przyjaźń i chęć pokazania się widzom z innej strony. – Wizerunek Kena krzywdzącego kobiety musi się zmienić – podkreśla Łukasz. – Udowodnię, że potrafię więcej, niż uprawiać seks w wannie – mówi Frytka. – Jesienią przeniosłam się z Łodzi do Warszawy, bo tu łatwiej spełnię swoje marzenia o pracy w mediach. Planów mam mnóstwo. Piszę książkę, gdzie zdradzę swoje tajemnice i opowiem o kulisach „Big Brother”. Napisałam scenariusz filmowy – jeden dzień z życia Frytki. Kilka osób z branży jest tym projektem zainteresowanych. Dostałam też propozycję zagrania głównej roli w kinowym musicalu, ale tytułu nie zdradzę. Wkrótce ukaże się singel „Mówię do ciebie”, który nagrałam razem z Waldkiem Goszczem krótko przed jego wypadkiem. W sierpniu rusza moja zmieniona strona internetowa, gdzie między innymi będzie można porozmawiać ze mną na czacie. Moje serce na razie szuka miłości, a żeby mu pomóc, zapisuję się na kurs detektywistyczny – powiedziała Agnieszka w wywiadzie dla „Na żywo”.

„Druga Twarz”: nowy reality show

Informowaliśmy już o czterech nowych programach jakie od września zaserwuje widzom stacja TVN. Jednym z nich będzie „Druga twarz” – reality show, który zmienia życie występujących w nim osób. W każdym odcinku uczestnicy będą musieli wcielić się w zupełnie nowe role, z którymi nigdy nie mieli do czynienia. Przyuczenie do zawodu trwać będzie cały miesiąc. Tym sposobem wiejski chłopak stanie się miejskim ochroniarzem, tester gier komputerowych – kierowcą rajdowym, baletnica – zapaśnikiem, sprzedawca ubezpieczeń – kaskaderem, a punk rocker – dyrygentem muzyki klasycznej. Po czterech tygodniach zawodnicy przystępują do egzaminu, w którym podlegają ocenie fachowców, którzy nie wiedzą, że spośród kilku egzaminowanych osób, jedna jeszcze miesiąc wcześniej nie miała pojęcia o zawodzie. Oryginalny tytuł formatu to „Faking It”. Program powstał trzy lata temu i do tej pory realizowany był już w Wielkiej Brytanii, USA i Niemczech.

Ken: „Zmieniłem się, jestem lepszy”

Obraz ilustrujący artykuł

Ken był postrzegany przez telewizyjną widownię jako pozbawiony uczuć zimny drań. Wraz z Frytką stanowił pierwszą parą, która uprawiała seks w polskim reality show. Ich namiętność nie przetrwała jednak dłużej niż program. Frytka wiosną miała stanąć na ślubnym kobiercu, jednak narzeczony nie wytrzymał ciężaru jej sławy. Ken też jest sam. Dziś łączy ich przyjaźń i chęć pokazania się widzom z innej strony. – Udowodnię, że potrafię więcej, niż uprawiać seks w wannie – zapewnia Agnieszka. – Wizerunek Kena krzywdzącego kobiety musi się zmienić – mówi w wywiadzie dla „Na żywo” Łukasz. – Tysiąc pomysłów na minutę to ja. Założyłem ze znajomymi agencję castingową Face. Mam firmę, która zajmuje się szyciem ubrań z lnu i wkrótce zamierzamy sprzedawać je między innymi we Włoszech. Czasem biorę też udział w pokazach mody. Ale najbardziej zależy mi ostatnio na telewizyjnym show, w którym będę pomagał widzom w znalezieniu ich drugiej połówki. Wymyśliłem go i chciałbym poprowadzić. Na razie jestem po wstępnych rozmowach z producentami. Zgodnie z zasadą, że szewc bez butów chodzi, choć sam zamierzam swatać ludzi, nie udaje mi się wyswatać samemu. Owszem, jest w moim życiu kilka bliskich mi i wspaniałych kobiet. Wszystkie o sobie wiedzą i żadnej nie wyróżniam. Czuję jednak, jak bardzo się ostatnio zmieniłem, że jestem lepszy i pewnie już wkrótce zacznę poważnie myśleć o stałym związku.

Alicja marzy o pracy w mediach

Obraz ilustrujący artykuł

Alicja Walczak była „gladiatorem” i największą przegraną pierwszej edycji „Big Brother”. Najczęściej wskazywana do wyjścia, opuściła Dom Wielkiego Brata na trzy dni przed finałem. Obecnie Alicja wciąż upiera się przy tym, że przeszła poważny uraz kręgosłupa, który sparaliżował ją na kilka miesięcy. Twierdzi, że przez to czuje się silniejsza niż wcześniej. Historia z masażystą, który spowodował u Alicji rzekome problemy z kręgosłupem została wymyślona na potrzeby „Super Expressu” i posłużyła byłej uczestniczce „Big Brother” jako pretekst do rozwinięcia jej nowych zainteresowań. Alicja na rok wycofała się z życia publicznego, a teraz wraca odmieniona, bo dostrzegła… świat pozazmysłowy. Czytaj

Alicja Janosz: „Wiem co chcę śpiewać!”

Obraz ilustrujący artykuł

Ala była ulubienicą wszystkich, ale jej solowa płyta nie spełniła oczekiwań widzów i jurorów „Idola”. Jej debiutancki album nazywano nawet „bękartem Idola”. Odchorowała to, przemyślała, podniosła głowę i zdecydowała się nagrać kolejną płytę. W wywiadzie dla „Na żywo” Alicja opowiedziała o swoich planach. – Cieszę się, bo robię to, co kocham. Dostałam nieraz po tyłku za pierwszą płytę, która była nagrodą za zwycięstwo w „Idolu”. Rok temu pozwalałam innym decydować o sobie, bo myślałam, że oni wiedzą lepiej. Dzięki temu zrozumiałam wiele rzeczy i dojrzałam. Stałam się bardziej zdecydowana. Poznałam, czym jest dla mnie muzyka. Dzisiaj, w przeciwieństwie do Ali sprzed roku, wiem nie tylko, że chcę śpiewać, ale i to, co chcę śpiewać. Nie zniechęciłam się krytyką kierowaną pod moim adresem, bo wiem najlepiej, co się wydarzyło i dlaczego. Ostro zabrałam się za nagrywanie drugiej płyty. Tym razem jest czas na komponowanie, pisanie tekstów. Płyta ukaże się za jakieś pół roku. Cieszę się z każdego dźwięku, który nagrywam. To moja muzyka! Poza tym udało mi się zdać do czwartej klasy. Spędziłam trochę czasu nad książkami i zdałam dobrze nawet matematykę. Czasami było ciężko, ale w nauce pomogła mi przyjaciółka. Przede mną matura, płyta, której już się nie mogę doczekać, oraz najprzyjemniejsza rzecz – koncerty z moim zespołem. Cieszę się, że robię to, co kocham.

Monika Sewioło cieszy się życiem

Obraz ilustrujący artykuł

Monika Sewioło, mimo że odpadła dość szybko z programu „Big Brother”, została zapamiętana jako dowcipna i dynamiczna. – Wciąż o nas plotkują i to jest męczące. Ostatnio napisano, że przeprowadziłam się z mężem do Warszawy, a przecież od dawna nie jestem mężatką. Od dwóch lat unikam mediów. Cały ten czas poświęciłam sobie. Schudłam, uczę się języków, dużo podróżuję. Razem z Małgosią Maier, moją przyjaciółką z „Big Brother”, zwiedziłam pół Europy: od Lizbony przez Paryż po Wiedeń. Zawodowe plany są dosyć odległe, a raczej wymagające długiego okresu realizacji. Na efekty więc trzeba czekać. Nie będę o tych sprawach mówić, żeby nie zapeszyć. Na temat mojego nowego partnera również będę milczeć. Mój związek to świętość! Nigdy już nie popełnię tego błędu, jaki zrobiłam, występując w pierwszej edycji „Big Brother” – żeby publicznie opowiadać o swoim mężu lub machnąć ręką, gdy prasa podaje wyssane z palca informacje. Wolę uniknąć szumu wokół mojego partnera. Związek jest najbezpieczniejszy, gdy należy tylko do dwojga ludzi, a nie jest własnością publiczną. Tych wszystkich ludzi wtrącających się do mojego życia mogłabym nazwać chamami i prostakami, którymi zresztą są, bo choć nie znają mnie, to osądzają, co powinnam, co mi wolno, a nawet czy mogę się wiązać i z kim. Mogłabym, ale tego nie zrobię, bo mi ich żal – powiedziała Monika w wywiadzie dla „Na żywo”.

Co u nich słychać?

Obraz ilustrujący artykuł

„Big Brother”, „Amazonki”, „Idol” – tym żyła Polska. Dziś gwiazdy z TV radzą sobie na własną rękę. Łukasz Wiewiórski i Agnieszka Frykowska z „Big Brother – Bitwy” stanowili pierwszą parę, która uprawiała seks w polskim reality show. Ich namiętność nie przetrwała jednak dłużej niż program. Frytka została zapamiętana przez widzów jako osoba bezpruderyjna. Wiosną miała stanąć na ślubnym kobiercu, jednak narzeczony nie wytrzymał ciężaru jej sławy. Teraz Agnieszka szuka miłości, sieje nowe plany i chce pokazać się widzom z lepszej strony. Ken też jest sam. Uważa, że zmienił się na lepsze, myśli o tym by się ustatkować. Zależy mu na telewizyjnym show, który sam wymyślił i w którym pomagałby ludziom w znalezieniu ich drugiej połówki. Dawid Ozdoba z „Amazonek” przez kilka miesięcy tworzył parę z Agnieszką Peczyńską, z którą wygrał program. Niedawno dokonał zmiany wizerunku i wraz z kolegami stworzył grupę taneczną. Regularne ćwiczenia w siłowni zrobiły swoje. Chłopcy prężą muskuły na wieczorach panieńskich, a wszystko za odpowiednią opłatą. Alicja Janosz była ulubienicą wszystkich, ale jej solowa płyta nie spełniła oczekiwań widzów i jurorów „Idola”. Jej debiutancki album nazywano nawet „bękartem Idola”. Alicja Walczak z pierwszej edycji „Big Brother” wciąż mówi o swoim nieszczęściu i upiera się przy tym, że przeszła poważny uraz kręgosłupa, który sparaliżował ją na kilka miesięcy. Marzy o pracy w mediach. Jednak nie wszyscy znów myślą o ekranowej popularności – Monika Sewioło uciekła od blasku fleszy i cieszy się życiem z nowym partnerem. Wraz z Małgosią Maier – jej przyjaciółką z „Big Brother”, zwiedziła pół Europy: od Lizbony przez Paryż po Wiedeń. Jak obecnie radzi sobie wymieniona szóstka uczestników reality shows? O tym wszystkim dowiecie się już w kolejnych dniach z naszego serwisu, bądź z najnowszego numeru „Na żywo”.

Cztery nowe programy w TVN

We wrześniu w TVN wystartują cztery nowe programy. Pierwszy z nich – pod tytułem „Dla Ciebie Wszystko”, będzie cotygodniowym teleturniejem na licencji BBC, do którego mogą się zgłaszać wszyscy ci, którzy chcą spełnić marzenie czyjegoś życia, są w stanie zrobić wszystko i potrafią dochować tajemnicy. Program poprowadzi Hubert Urbański. – Zabawa polega na tym, że zgłaszają się do nas dwie bliskie sobie osoby – na przykład przyjaciele albo ojciec i syn. I jeśli dajmy na to syn ma jakieś wielkie marzenie, to my je spełniamy. Warunek jest jeden – jego ojciec musi przedtem zmierzyć się ze swoimi słabościami i wykonać wyznaczone przez nas zadanie. To gra pełna emocji. Są wielkie nerwy i wielka radość. Powiem tylko, że marzenia muszą być związane z jakąś pasją – jeśli ktoś całe życie zbiera wszystko, co dotyczy jakiegoś artysty i marzy o spotkaniu z nim lub koncercie, to takie marzenie możemy spełnić. I jedziemy z kamerą, by zobaczyć jego radość – powiedział „Super Expressowi” Hubert Urbański. Drugi program to „Milioner do wzięcia” w którym 25 odważnych, wolnych kobiet rywalizować będzie o względy milionera. Reality show jest przygotowywany przez Endemol. Kolejne dwie propozycje to „Druga twarz” – program umożliwiający uczestnikom metamorfozę ich życia oraz teleturniej muzyczny „Twoja Droga do Gwiazd”, będący mutacją „Drogi do Gwiazd”, ale z nowym składem jury i opierający się na nowych zasadach. Widzowie będą też mogli oglądać trzecie edycje teleturniejów „We Dwoje” i „Chwila Prawdy”.

„Bar 2”: Dorota i Majdan są razem

Były reprezentacyjny bramkarz Radosław Majdan bezskutecznie szuka nowego klubu. Znalazł za to nową miłość – jest nią 19-letnia Dorota Rabczewska, znana z programu „Bar” – informuje „Super Express”. Majdan po raz pierwszy zobaczył Rabczewską – wokalistkę zespołu „Virgin” – właśnie w „Barze”. Jednak do pierwszej randki doszło dopiero w czerwcu tego roku w Ustce, dokąd Majdan wybrał się na plażowy turniej piłki nożnej. Od tej pory Majdan i Rabczewska stanowią parę. Po dwóch tygodniach znajomości wytatuowali sobie na rękach swoje imiona w języku hebrajskim. – Związek z Dorotą jest czymś, czego dawno nie przeżywałem. Długo byłem sam i podoba mi się tak, jak jest teraz – twierdzi 31-letni Majdan, który niedawno rozwiódł się z żoną i ma bardzo duże kłopoty ze znalezieniem nowego pracodawcy. „Obecnie trenuję z drugoligową Pogonią i całą życiową energię czerpię ze związku z Dorotą” – powiedział Majdan.