Rozmowa z Agnieszką Frykowską

Obraz ilustrujący artykuł

-Jaka kiedyś była Agnieszka Frykowska? Czy czuła się dorosła w wieku piętnastu lat?
-Byłam niesforną dziewczynką, a później nastolatką. Zawsze chodziłam własnymi ścieżkami, zawsze byłam indywidualistką. Kiedy miałam piętnaście lat czułam i zachowywałam się jak osiemnastolatka. Bardzo chciałam być samodzielna, myślałam, że wtedy będzie fajniej. Moja babcia zawsze mnie przekonywała i powtarzała: „Nie śpiesz się do dorosłości, bo to nic dobrego”. Mimo tego wierzyłam, że świat dorosłych jest lepszy. Miałam nawet wizję swojego nowego życia – być niezależną i mieć dużo pieniędzy.

-Udało się? Kiedy poczułaś i zrozumiałaś, że jesteś już dorosła?
-Mama zawsze trzymała mnie pod kloszem. Byłam bardzo rozpieszczana. Każda moja zachcianka i prośba była natychmiast realizowana. Miałam wszystko i na wiele mogłam sobie pozwolić. Przyszedł jednak czas, kiedy mama postanowiła wyjechać za granicę i zostawiła mnie z babcią. Rzuciła mnie wtedy na głęboką wodę. Powiedziała, że od teraz muszę radzić sobie sama. Czytaj

Kto zwycięży w „Barze bez granic”?

Obraz ilustrujący artykuł

Podczas dzisiejszego programu na żywo był czas na wspomnienia i przypomnienie finałów dwóch poprzednich edycji „Baru”. Na scenie zaśpiewała Kasia Klich, a Agnieszka Tomala tańczyła podczas jej występu. W studio gościli niemal wszyscy uczestnicy „Baru bez granic”. Do finału zakwalifikowały się dwie osoby – Maciej Kiślewski i Damian Das Zegarski. W sobotę dowiemy się, kto z nich zostanie zwycięzcą i zgarnie główną nagrodę – pensję na całe życie. Jej fundatorem jest firma Zbyszko. Kwota zostanie przedstawiona uczestnikom podczas finałowego programu. Czytaj

Magda Dudek odpada, Damian w finale

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś o 20:15 podczas „Gorących Krzeseł” w studio pojawili się wszyscy uczestnicy trzeciej edycji „Baru” i zawodnicy z poprzednich programów. Krzysztof Ibisz ogłosił, kto spośród trójki pozostałych barmanów powinien jako ostatni pożegnać się z udziałem w reality show. Głosowanie zakończyło się ubiegłego wieczoru. Najwięcej głosów negatywnych – 36,1% zdobyła Magda Dudek i to ona musiała odejść z „Baru”. „Chciałam podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że znalazłam się w tym programie, że dali mi szansę. Bawiłam się świetnie. Nie żałuję żadnej sekundy, którą tutaj przeżyłam. Dziękuję bardzo” – mówiła w pożegnalnych słowach Magda. Do finału „Baru bez granic” trafili: Maciej Kiślewski (w półfinałowym głosowaniu zdobył 29,5% głosów negatywnych) i Damian Das Zegarski (w półfinałowym głosowaniu uzyskał 34,4% głosów negatywnych). Obaj panowie zasiedli na „Gorących Krzesłach”. Telewidzowie do jutra mogą decydować o tym kto z nich powinien zwyciężyć w trzeciej edycji „Baru” i wygrać główną nagrodę – pensję na całe życie.

„Bar 4” już od 1 marca 2004

„Big Brother Show” – najlepszy w Polsce serwis o reality shows, jako pierwszy informował, że 1 marca 2004 roku rozpocznie się czwarta edycja reality show „Bar”. Wiadomo, że program ponownie poprowadzi Krzysztof Ibisz, a tytułowy Bar zostanie przeniesiony do innego lokalu – tym razem ulokowanego w innej części Wrocławia. Tymczasem Polsat przedłużył licencję na produkcję „Baru” aż do piątej edycji. Ta jednak zostanie zrealizowana pod warunkiem, że „Bar 4” odniesie sukces.

Maciej w finale „Baru bez granic”

Obraz ilustrujący artykuł

O 20:05 w drugiej części programu „Bar – Gorące Krzesła” w studio pojawiła się Agnieszka Tomala. Dziewczyna otrzymała od prowadzącego i realizatorów „Złotą setkę”, czyli kasetę wideo z wypowiedziami – a raczej wpadkami, jakich udzieliła przed kamerami. Ekipa pracująca przy reality show uznała materiały filmowe z udziałem Agnieszki za najzabawniejsze. Treść „Złotej setki” trudno dokładnie zacytować. Aga na pytanie o wokalistkę, której piosenkę przygotowywała odpowiedziała: „Przygotowuję się do piosenki Eweliny Finy (…). Eweliny Frinta (…). Przygotowuję się do piosenki Eweliny Flinta”. Wkrótce na scenie wystąpili Afro-Baobab i PapaDram wraz Erickiem Alirą – znanym z drugiej edycji „Baru”. W końcu Krzysztof Ibisz uchylił rąbka rezultatu głosowania widzów w sprawie tego, kto spośród trójki pozostałych uczestników powinien jako ostatni pożegnać się z programem. Najmniej głosów – 29,5% zdobył Maciej. Tak więc stał się on pierwszym finalistą „Baru bez granic”. Damian i Magda uzyskali po 34,4% i 36,1% głosów. O tym kto z nich będzie musiał odejść, a kto stanie się drugim finalistą, dowiemy się podczas jutrzejszego spotkania na żywo o godzinie 20:10.

Damian, Maciek czy Magda?

Obraz ilustrujący artykuł

O godzinie 17:55 odbyła się pierwsza część specjalnego programu na żywo w którym widzowie decydowali o tym, kto spośród trójki pozostałych uczestników powinien jako ostatni pożegnać się z programem. Podczas trwania spotkania uchylono rąbka kulis powstawania „Baru bez granic”. Pokazano jak odbywa się kręcenie setek, czyli wypowiedzi barmanów udzielanych przed kamerą. W Barze odbył się występ Norbiego, zaś na scenie zatańczyła Agnieszka Tomala.

Plany „Frytki”

Obraz ilustrujący artykuł

W środę po „Gorących Krzesłach” Agnieszka Frykowska wzięła udział w czacie internetowym na oficjalnej stronie „Baru bez granic”. „Frytka” powiedziała między innymi, że zdecydowanie lepiej spędziła czas będąc w „Barze” niż w „Big Brother”. Dodała, iż pozostanie we Wrocławiu aż do finału. Agnieszka życzy zwycięstwa Maćkowi i ma zamiar wyjechać z nim po programie we wspólną podróż do ciepłych krajów. Wkrótce „Frytka” pożegnała się ze wszystkimi uczestnikami. Czytaj

Agnieszka F. opuszcza „Bar bez granic”

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś w drugiej części „Gorących Krzeseł” Krzysztof Ibisz ogłosił rezultat głosowania widzów w sprawie dwójki nominowanych barmanek. „Przede wszystkim chciałam bardzo podziękować całej ekipie realizacyjnej, tobie Krzysiu za to, że byłeś z nami i całej obsłudze, która pracowała nad tym dużym projektem, uczestnikom i widzom za to, że zaakceptowali mnie taką jaką jestem. Przeżyłam tutaj wspaniałe chwile, poznałam niesamowite osobowości. Nie żałuję absolutnie ani jednego dnia spędzonego w tym programie. Dziękuję tobie Maćku, że się pojawiłeś w moim życiu. To nie jest koniec, nie umieramy. Na pewno się będziemy widzieli na finale. Chciałam tylko jeszcze powiedzieć, że to jest niesamowite, ale w tym programie naprawdę można pokazać swoje prawdziwe emocje pomimo tego, że jesteśmy tylko my i te pięć czy sześć milionów ludzi które nas obserwują. Wszystko co się zdarzyło w tym programie z mojej strony było prawdziwe i cieszę się, że został zaakceptowana w pełni taką osobą jaką jestem. Tak mi się wydaje. Jestem szalona, zwariowana, niektórzy mnie nienawidzą, niektórzy mnie lubią, ale taka już jestem. Jestem jaka jestem i się niestety nie potrafię zmienić, mamo” – mówiła w pożegnalnym słowie Agnieszka. Stosunkiem głosów 51,7% do 48,3% to ona musiała tuż przed finałem opuścić „Bar bez granic”. Jednocześnie rozpoczęło się półfinałowe głosowanie, w którym widzowie zadecydują o tym, kto spośród trójki pozostałych uczestników powinien jako ostatni pożegnać się z programem i odejść podczas piątkowego spotkania na żywo.

„Frytka” i Magda D. na „Gorących Krzesłach”

Obraz ilustrujący artykuł

W środę „Frytka” zajęła się pakowaniem swoich rzeczy. Dziewczyna przeczuwała swoją niezbyt ciekawą sytuację już podczas wtorkowego spotkania „Plus-Minus”. Wtedy to nie śmiała się, nie robiła – jak to zwykle bywało, dziwnych min. Dziś o 17:55 rozpoczęły się „Gorące Krzesła”. Ponieważ we wtorek Agnieszka Frykowska i Magda Dudek uzyskały jednakową ilość minusów, na początek Krzysztof Ibisz ogłosił wynik głosowania widzów w sprawie tego, kto powinien zasiąść na pierwszym Gorącym Krześle. Stosunkiem głosów 56% do 44% pierwsze Krzesło zajęła „Frytka”. Podczas ostatniego spotkania „Plus-Minus” u Macieja Kiślewskiego i Damiana Zegarskiego nastąpił remis w uzyskanych plusach. Prowadzący poinformował więc, iż decyzją widzów – stosunkiem głosów 68% do 32% drugą osobę nominuje Damian. „Uważam, że w tej chwili może być tylko sprawiedliwość w jakimś sensie, ale sprawiedliwością nie jest nierówny bój. W związku z tym gdybym był bardziej kalkulatywny dla siebie, wskazałbym Maćka. Ale w związku z tym, że uważam, że dwie panie mają sobie coś do powiedzenia wielkiego, to będzie Magda” – argumentował Zenon. Tak więc nominowani zostali Agnieszka i Magda. Rozpoczęło się głosowanie telewidzów kto powinien opuścić „Bar bez granic”.

Odwiedziny Aldka

We wtorek podczas ostatniego spotkania „Plus-Minus” w Barze gościł wyeliminowany w sobotę Aldek. Po powrocie do domu Magda Dudek mówiła w rozmowie telefonicznej o nie za ciekawym klimacie panującym w programie. Dziewczyna opowiadała, iż Maciek jest osobą, która nie wie czego chce i nie wie co mówi. Poza tym Magdzie nie podobały się żałosne zarzuty skierowane do niej przez Maćka podczas programu na żywo. Chłopak powiedział wtedy, iż Magda dała mu minusa, ponieważ jej… nie podrywał i nie podlizywał się. Dziewczyna przyznała, że chciała aby w ubiegłą sobotę w wyniku „Gorących Krzeseł” odpadł Maciej. Dodała, iż jest on w stosunku do niej chamski. Potem rozmowa zeszła na temat głównej wygranej. „Jest taki klimat chory, że ja nie wiem co tu robię. Nie wiedziałam o tym, że tak bardzo walczą. Damian ma swoją kasę, mu nie zależy na wygranej” – mówiła Magda. Dziewczyna powiedziała, iż podczas „Plusów-Minusów” nie chciała podać faktycznego powodu minusa dla „Frytki”, ponieważ sądziła, iż nie może mówić o mającym miejsce wydarzeniu. Dopiero później dowiedziała się od reżysera, że nie miała się czego obawiać i mogła śmiało o wszystkim mówić. Wkrótce wszystkich barmanów odwiedził w domu Aldek. Chłopak przyjechał do kolegów wraz ze strojami, które uczestnicy mieli przymierzyć. W środę w Barze odbędzie się specjalny pokaz mody.