Wysypka na ciele „Frytki”

„Ken” ostro potraktował „Frytkę”. Sokolim okiem dojrzał na jej ręce wysypkę i w obawie o własną skórę, zapowiedział, że nie mogą spać razem, bo może się od niej czymś zarazić.

Obraz ilustrujący artykuł

„Frytka” tłumaczyła, że zaczerwienienie jest spowodowane uczuleniem na samoopalacz. Na nic się jednak to zdało. „Ken” nie dał wiary. „Frytka” się obraziła i orzekła, że to jest rozwód. Fakt zawarcia związku małżeńskiego najwidoczniej umknął w natłoku wydarzeń w Sękocinie. Była to pierwsza noc pod dachem Wielkiego Brata spędzona osobno przez bohaterów akcji w wannie.

Ireneusz Próchenko opuścił Dom

Podczas dzisiejszego programu „Big Brother Ring” poznaliśmy wyniki tygodniowego głosowania telewidzów.

Obraz ilustrujący artykuł

Najpierw jednak mogliśmy wysłuchać co myślą o sytuacji w Domu rodziny osób nominowanych. O złamaniu zasad programu wypowiadali się także politycy. Nie zabrakło oczywiście Sebastiana Florka, który – nie tak dawno temu ścigany przez komornika – mówił jak ważne jest przestrzeganie regulaminu. Mieszkańcy Domu odebrali ze spiżarni specjalną nagrodę – totem „Big Brother – Bitwy”, a Agnieszka z okazji minionych urodzin mogła w telewizorze – w pokoju przegranych, zobaczyć się ze swoją mamą i psem, i zamienić z nią kilka słów. O 21:21 decyzją widzów Dom Wielkiego Brata musiał opuścić Ireneusz Próchenko. Więcej o programie „Big Brother – Bitwa” przeczytać będzie można w magazynie, który ukaże się w najbliższy czwartek. Czytaj

Sława za seks

Jak doniosła jedna z poznańskich gazet, mająca prawie 22-lata Małgorzata Cajske i 23-letni Zbyszko Cieszyński, chcieli zostać gwiazdami telewizyjnymi. Oboje dostali propozycje wzięcia udziału w „Big Brother”. Dlaczego odpadli?

Małgorzata nie poszłaby do łóżka dla kariery, Zbyszko nie kochałby przed kamerą. Chłopak opowiedział, że na casting do programu trafił przypadkiem. Będąc w Warszawie udał się wraz z kolegą do jednego z pubów. Trafił tam na kilka kobiet, które kierowały w jego stronę dwuznaczne uwagi. Dały mu kartkę z treścią: „Wielki Brat cię wypatrzył” i adresem kontaktowym. Zbyszko zadzwonił – trafił na casting, gdzie zadawano mu mnóstwo pytań – o dziewczynę i o masturbację. Odpadł na samym końcu, gdyż nie zgodził się w zamian za uczestnictwo uprawiać seksu przed kamerami. Jak bardzo młodzi ludzie potrafią się poświęcić dla sukcesu? Czy podobnie było z Łukaszem i Agnieszką?

„Zołza” podejrzana w śledztwie?

Agnieszka K., uczestniczka trzeciej edycji programu „Big Brother”, „podżegała” policjanta do ujawniania służbowych tajemnic – twierdzi wrocławska Prokuratura Okręgowa.

Obraz ilustrujący artykuł

Agnieszka jest wrocławianką. Tuż przed jej wejściem do Domu Wielkiego Brata prokuratura przedstawiła jej zarzuty popełnienia przestępstwa. Kilka tygodni temu prokuratura zarzuciła Jackowi Z, byłemu funkcjonariuszowi jednego z wrocławskich komisariatów, ujawnianie policyjnych tajemnic. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jedynym dowodem w sprawie są nagrania podsłuchów założonych u Jacka Z. przez policjantów z Wydziału Wewnętrznego. Czytaj

Zwycięstwo niebieskich

Po ciężkiej nocy Wielki Brat ogłosił, że ostatnią bitwę wygrała drużyna niebieskich. Ania została zaproszona do Pokoju Zwierzeń. Wielki Brat kazał wybrać spośród zwycięskiej drużyny osobę, która była najdzielniejsza podczas walki.

Obraz ilustrujący artykuł

Grupa ponownie wybrała „Zołzę”. Dziewczyna po raz drugi mogła telefonicznie porozmawiać z Łukaszem Figurskim, dziennikarzem radia RMF-FM i na antenie zadedykować piosenkę swoim najbliższym. Tym razem Aga zdecydowała się na dedykację dla członków drużyny niebieskich. Czwartkowa bitwa zakończyła się już po świcie, mieszkańcy mieli trudności z dobudzeniem się. Czytaj

Frytka poszła na całość

–Dostali ode mnie to, czego chcieli, jestem gotowa na wszystko – powiedziała partnerom z „Big Brothera Bitwa” Agnieszka Frykowska, po tym, jak uprawiała seks na oczach telewidzów. W zamian chce przepustki do kariery aktorskiej, sławy i popularności. By dorównać tym „wielkim” Frykowskim, w cieniu których wyrastała. Czytaj

Czerwoni mają jeszcze szansę

Mieszkańcy przygotowują się do Wielkiej Bitwy tygodniowej. Można zdobyć jednorazowo aż cztery punkty, więc każda z drużyn ma jeszcze szansę na ostateczne zwycięstwo w tym tygodniu.

Obraz ilustrujący artykuł

Drużyny muszą wyłonić do walki najlżejszego zawodnika. Do bitwy przygotowują się Irek i Piotrek, ubierają się w specjalne stroje. Dzisiejsza bitwa nieoczekiwanie dla mieszkańców składa się aż z dwóch etapów. W przerwie Ania zastanawia się z Piotrem czy podczas rywalizacji obowiązuje zasada fair play. Oboje uważają, że niektórzy z mieszkańców „idą po trupach” do celu.

Bitwa na rowerach treningowych

Czwartek minął mieszkańcom spokojnie. Nie wiedzieli, że najbliższa bitwa będzie dla nich wyjątkowo długa i wyczerpująca.

Obraz ilustrujący artykuł

Mimo, że Kasia i Piotrek są w przeciwnych drużynach – spędzają ze sobą dużo czasu. Mają wiele wspólnych tematów do rozmów. Kasia już kilkakrotnie zwierzała się dziewczynom, że boi się, żeby znajomość z Piotrem nie przerodziła się w uczucie, ponieważ Piotrek ma na zewnątrz dziewczynę, a Kasia nie chciałaby nikogo zranić. Kasia obiecywała sobie, że ograniczy kontakty z Piotrem, jednak nigdy nie trwało to dłużej niż kilka godzin. Dziewczyny nie do końca rozumieją dylematy Kasi, radziły jej żeby pozostawiła sprawy własnemu biegowi. Czytaj

KRRiT ukarała TVN

KRRiT stwierdziła, iż program „Big Brother: Bitwa” promuje przemoc i niemoralne zachowania – dlatego TVN ma zapłacić karę w wysokości 300 tysięcy złotych.

Stacja twierdzi, że nic złego nie lansuje. Jej zdaniem kara jest zbyt wysoka i zamierza odwołać się do sądu. Wczoraj przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Juliusz Braun, podjął decyzję o ukaraniu TVN. – W programie pokazywane są zachowania agresywne i sprzeczne z moralnością – uzasadniał decyzję Braun. – Sposobem na wygraną jest bezpardonowa walka, w której, jak podkreślają producenci, nie obowiązują zasady fair play. Z punktu widzenia wychowawczego jest to naganne. Czytaj

„Big Brother 3: Bitwa”: narkotyki i seks zamiast krwi, potu i łez

Trzecia edycja „Big Brother” w Polsce to – według organizatorów – krew, pot i łzy. Pierwsza przypominała wspaniałą prywatkę. Druga była kacem po pierwszej. Trzecia zaś będzie prawdziwą wojną – twierdzi Mike Morley z firmy Endemol.

Obraz ilustrujący artykuł

O ile w drugiej edycji wiało nudą, o tyle w trzeciej na nudę narzekać nie można. Jest nie tylko ciekawie, ale i szokująco. Co prawda krew pojawiła się tylko pierwszego dnia, a potu też za wiele nie widać, to już drugiego dnia zabawy narodził się romans – Łukasz i Agnieszka „Frytka” poszli na całość. Miłości nie było, znajomość dobiegła końca bardzo szybko, ale nie był to koniec skandali. Czytaj