Sebastian Florek: doktorat na wierzbie

Wierzby to ulubione drzewo polityków SLD. Mimo ich obietnic w ostatniej kampanii wyborczej, do tej pory nie wyrosły na nich gruszki.

Obraz ilustrujący artykuł

Wierzba, tyle że energetyczna, to też ulubione drzewo posła Sebastiana Florka. Tak nim się zafascynował, że teraz zamierza zrobić z niej doktorat. Poseł zastrzega, że nie jest jeszcze doktorantem, ale przyznaje, że do tematu pracy doktorskiej bardzo się zapalił. – Znów szukacie sensacji, a Rada Wydziału Inżynierii i Ochrony Środowiska Politechniki Częstochowskiej nie rozpatrywała jeszcze mojej kandydatury na doktoranta – mówi 31-letni Sebastian Florek. Czytaj

Co słychać u Moniki Sewioło?

Monika Sewioło w Domu Wielkiego Brata marzyła o tym, by śpiewać. Po wyjściu z programu nagrała nową wersję piosenki „Urodziłam się aby grać”, a 15 października 2001 wydała swoją pierwszą płytę wraz z łódzką grupą „Nietykalni” (Patrycja Piękoś, Arek Stasiak, Wojtek Burczak).

Obraz ilustrujący artykuł

Pół roku temu Patrycja Piękoś odeszła z zespołu, a Monika zapowiedziała, że po odejściu koleżanki z grupy, nie zanosi się na ich dalszą współpracę. W ostatnim czasie w kolorowych pismach zaczęły pojawiać się informacje, według których firma fonograficzna Koch Poland zawiesiła współpracę z Moniką. W rzeczywistości kontrakt nie został zerwany i była uczestniczka programu „Big Brother” ma szansę nagrać kolejną płytę, jeśli tylko będzie miała taką ochotę. Obecnie Monika Sewioło zastanawia się, czy nie zrezygnować z kariery piosenkarki. Dziewczyna mieszka z Małgosią Maier w Warszawie, w wynajętym mieszkaniu i póki co nie chce się wypowiadać na temat pogłosek o jej nadchodzącej sprawie rozwodowej.

Manuela wychodzi za mąż?

To już nie pierwsza pogłoska na ten temat. Wiadomości o tym, że jedna z uczestniczek pierwszej edycji „Big Brother” bardzo poważnie myśli o zmianie stanu cywilnego, pojawiały się wcześniej przynajmniej kilka razy.

Obraz ilustrujący artykuł

Wiele mówiło się o jej rzekomym związku z laureatem konkursu na Mistera Polski. Jak się potem okazało, dość dowolnie interpretowano wówczas fakt ich wspólnego pojawiania się w miejscach publicznych. Teraz jednak w kręgach ludzi znających ją bliżej znów mówi się, że jej rychłe zamążpójście jest bardzo prawdopodobne. Co więcej, pojawiły się głosy, że podobno Manuela zaplanowała już nawet na wrzesień ceremonię ślubną. Manuela stanowczo zaprzeczyła tym doniesieniom. – Już raz przypisywano mi związek z Misterem Polski, ale to też była nieprawda – powiedziała w rozmowie telefonicznej z „Życiem na gorąco”. – Niepotrzebnie tylko zraniono kilka serc. Wiele podróżuję po Polsce, występuję na wielu imprezach, towarzyszy mi stała ekipa, także męska, i widocznie ktoś wysunął z tego wniosek, że do mojego ślubu jest blisko, ale zapewniam, że to nieprawda.

Manuela Michalak poprowadzi „Maraton Uśmiechu” z Aleksandrą Wolf

Od września program rozrywkowy „Maraton Uśmiechu” poprowadzą dwie panie: Manuela Michalak i Aleksandra Wolf, która zastąpi Andrzeja Grabarczyka.

Obraz ilustrujący artykuł
Obraz ilustrujący artykuł

Aleksandra Wolf to aktorka kabaretowa, uczestniczka programu „HBO na stojaka”. „Maraton Uśmiechu” emitowany jest w telewizji TVN już od 5 lat. Jest jednym z niewielu programów emitowanych od początku powstania stacji. Jego formuła nie ulegnie zmianie. Dowcipy opowiadane przez uczestników oceniać będzie jury, czyli publiczność zgromadzona w studiu. Jej zadaniem jest wybór tylko jednego „Showmana Maratonu Uśmiechu”.

„Gulczas – a jak myślisz” w TVN

Już 7 września o godzinie 22:35 stacja TVN wyemituje zeszłoroczną komedię Jerzego Gruzy „Gulczas – a jak myślisz” – z udziałem uczestników pierwszej edycji „Big Brother” oraz Radosławem Pazurą, Januszem Rewińskim i Rudi Shubertem. „Wschód słońca nad jeziorem Łękotka.

Obraz ilustrujący artykuł

Gdy wczasowicze zażywają zasłużonego odpoczynku, strudzony pracą reżyser filmowy (Radosław Pazura) leczy kaca, psychopatyczny morderca o poetyckiej duszy poluje na nowe ofiary, zaś zdesperowany pan Karol (Janusz Rewiński) poszukuje córki Karoliny (Karolina Pachniewicz), która uciekła z narzeczonym Grzesiem (Grzegorz Mielec). Czytaj

„Big Brother”: miłość na wizji

Na całym świecie program „Big Brother” połączył w pary niektórych spośród uczestników. Czy Wielki Brat to swat, czy jest to tylko pomysł na dobrą oglądalność? O kulisach swych związków opowiadają byli mieszkańcy Domu w Sękocinie.

Obraz ilustrujący artykuł

Patrycja Strzemecka i Piotrek Lato twierdzą, ze związek ich nie powstał wcale dzięki „Big Brother”. – Zżyliśmy się podczas wspólnych tras wyjazdowych, które trwały prawie rok, po zakończeniu programu – mówi Piotrek. – Spędziliśmy wtedy wspólnie więcej czasu niż wszyscy, którzy zamieszkali w Domu. Dzień w dzień razem. I to właśnie pozwoliło nam zbliżyć się do siebie. Dlatego wkurza nas, że ludzie wietrzą sensację, biorąc za przykład fikcyjny związek Grzesia i Karoliny. Jesteśmy ze sobą, bo chcemy! Żyjemy jak zwykli ludzie. A czy „Big Brother” łączy nas? Moim zdaniem nie. Wręcz przeciwnie, tylko o to się kłócimy. Czytaj

Wygrany los, stracone szanse

Obraz ilustrujący artykuł

Oficjalnie nagroda w Wielkim Bracie jest jedna – 500 tysięcy złotych. Jednak zanim Janusz Dzięcioł, zwycięzca pierwszej edycji „Big Brother”, otrzymał upragniony czek, popularność zaczęli zamieniać na złotówki ci, którzy na wolność wyszli wcześniej. Czyli teoretycznie – przegrani. Na wychodzących z Domu Wielkiego Brata, oprócz rozentuzjazmowanych fanów, miały czekać miliony atrakcyjnych ofert. Jednak obiecane fortuny jakoś nie dobijały się do ich drzwi.

Małgosia Maier nie chce zdradzić, jakie honorarium otrzymuje od TVNu za prowadzenie programu „Kto was tak urządził?” Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że gaża za jeden odcinek to około 4 tysięcy złotych. Połowę z tego inkasuje impresariat TVNu. Manuela bierze teraz udział w cyklu objazdowych festynów po całej Polsce, podczas których promuje usługi jednego z operatorów telefonii komórkowej. Niechętnie mówi o swoich zarobkach. Pieniądze, które dostaje za prowadzenie „Maratonu Uśmiechu” przeznacza na wykończenie domu w rodzinnym Luboniu. Twierdzi jednak, że ważniejsze są dla niej przeżycia wyniesione z Domu Wielkiego Brata: – Nie sądzę, by dziesięć skoków na bungee wyzwoliło tyle adrenaliny. Czytaj

Na planie teledysku

Piotrek Lato i Wojtek Łuszczykiewicz nagrali wspólnie piosenkę. Na planie teledysku – poza zespołem – było można także spotkać Patrycję Strzemiecką i Grzegorza Mielca. Patrycja zmieniła się nie do poznania. Skróciła włosy i zafundowała sobie modną, długą grzywkę.

Obraz ilustrujący artykuł

Metamorfozę przeszedł także Wojtek Łuszczykiewicz. Widzowie pamiętają go z blond włosami do ramion. Teledysk już wkrótce obejrzeć będzie można w TV4 i wszystkich stacjach muzycznych. Piosenka „Co mi teraz powiesz” to dopiero początek współpracy uczestników „Big Brother” i „Dwóch Światów”. Lato i Łuszczykiewicz na razie spotykają się na próbach – w planach jest wydanie wspólnej płyty.

Florek skoczył jak Wałęsa

Lech Wałęsa dzięki temu, że przeskoczył płot, został prezydentem. Poseł SLD Sebastian Florek też przeskoczył płot – czytamy w „Super Expressie”.

Obraz ilustrujący artykuł

Gwieździe „Big Brother” wcale nie spieszyło się do władzy, tylko do pięknych dziewczyn. W Iławie w sobotę w tamtejszym amfiteatrze wybierano Miss Iławy i Miss Powiatu Iławskiego. Do konkursu przystąpiło 12 dziewczyn. Atrakcją wieczoru był Zbigniew Wodecki i poseł SLD Sebastian Florek. Ładne dziewczyny przed publicznością chronił płot. To nie była jednak żadna przeszkoda dla posła Florka, który siedział w pierwszym rzędzie. Gdy poproszono posła, aby wręczył nagrodę Marlenie Tranczewskiej, która została Miss Powiatu Iławskiego, poseł zamienił się w Sebę z „Big Brother”. Na oczach trzyipółtysięcznego tłumu popisał się skokiem przez płot. Wałęsa, jak przeskoczył płot w nagrodę został prezydentem, a Florek na razie dostał brawa. Miss Iławy została Małgorzata Sławińska.

Co u Gulczasa i Kena?

Obraz ilustrujący artykuł

Łukasz Wiewiórski – uczestnik „Big Brother – Bitwy” od czasu opuszczenia Domu Wielkiego Brata musi poruszać się z ochroniarzem. W Krakowie, w dzień finału trzeciej edycji, chłopak został pobity przez grupę chuliganów. Podobna sytuacja zdarzyła się jeszcze dwa razy. Od tego czasu „Ken” nie rozstaje się z ochroniarzem na krok. Natomiast Piotr Gulczyński po wypuszczeniu na rynek piwa „Gulczas”, szykuje się do wprowadzenia kolejnego towaru – chipsów o kilku smakach.