Świetny wynik „Tańca z Gwiazdami 2”

W niedzielę, 11 września ruszyła druga edycja „Tańca z gwiazdami”. Pierwszy odcinek cieszył się dużą popularnością – obejrzało go aż 4,34 mln widzów (15,1% udziału w rynku), co jest najlepszym wynikiem w historii programu. Przypomnijmy, że widowisko prowadzą Hubert Urbański i Katarzyna Skrzynecka, a w zabawie bierze udział 10 par.

Rusza „Taniec z Gwiazdami 2”

W stacji TVN rusza emisja drugiej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Pierwszy odcinek będzie można zobaczyć w niedzielę, 11 września o godzinie 20:05. Natomiast już jutro o 8:00 wyemitowany zostanie specjalny prolog: „Taniec z Gwiazami: przed startem”. W „Tańcu z Gwiazdami 2” wystąpi aż 10 par: Agnieszka Rylik i Marcin Olszewski, Conrado Moreno i Magda Soszyńska, Hanna Śleszyńska i Michał Szuba, Jakub Wesołowski i Edyta Herbus, Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel, Małgorzata Foremniak i Rafał Maserak, Patrycja Markowska i Michał Skawiński, Paweł Deląg i Dominika Kublik, Piotr Adamski i Blanka Winiarska, Piotr Gąsowski i Anna Głogowska. Program poprowadzą Hubert Urbański i Katarzyna Skrzynecka. Jedną z jurorek będzie zaś Edyta Śliwińska – bohaterka amerykańskiej edycji „Dancing with The Stars”, w której uczyła tańczyć Evandera Holyfielda – mistrza świata w boksie. Tymczasem, w wywiadzie dla „Gali”, Magda Mołek (prowadząca pierwszą edycję programu) poinformowała, że sama zrezygnowała z pracy w „Tańcu z Gwiazdami 2”. „Robiłam coś, co było wbrew mojej naturze. Nie czułam się dobrze w roli prowadzącej, która tańczy na schodach w rytmie salsy czy samby. A zresztą po tym, co tam wyprawiałam, żaden znawca tematu nie odważyłby się ocenić, co to naprawdę było. Szukam w telewizji dziennikarskiego zajęcia, nie chcę być tylko oprawą rozrywkowego show” – powiedziała Mołek.

Wstydliwa „Frytka”

Obraz ilustrujący artykuł

28-letnia Agnieszka Frykowska chce, by wszyscy zapomnieli, dzięki czemu zdobyła sławę. Dotarliśmy do osoby, która uczestniczyła w nagraniu wywiadu z Frykowską dla MTV Polska. „Frytka wyszła ze studia wzburzona. Nie zgodziła się na emisję wywiadu” – opowiada świadek. Co ją tak rozzłościło? Pytania, dotyczące kąpieli z Łukaszem Wiewiórskim „Kenem” w jacuzzi. Nerwowo zareagowała też na wspomnienie o jej udziale w programie „Bar”, rozbieranej sesji dla „Playboya” i licznych partnerach. „To jakaś bzdura. Program się pojawi” – wypiera się „Frytka”. Rzeczywiście, wywiad będzie, ale ocenzurowany. Wszystko dlatego, że Agnieszka nie chce być postrzegana jako głupia i puszczalska blondyna. „To były błędy młodości. Mam to za sobą. Studiuję, poznałam innych ludzi” – tłumaczy. Wyzywająca „Frytka” chce być grzeczną Agnieszką. W październiku zacznie drugi rok studiów aktorskich w Wyższej Szkole Komunikowania i Mediów Społecznych. „Mam bardzo dobre wyniki” – chwali się. I nie chce już opowiadać, z kim dzieli łóżko. „Spotykam się z kimś, ale to tak intymna sfera, że nie chcę o tym opowiadać” – mówi dziewczyna, którą miliony widzów oglądały, jak uprawiała seks w wannie pełnej bąbelków. Na przyjęciach pokazuje się regularnie z biznesmenem Andrzejem Burzyńskim. „Jest to osoba bardzo doświadczona i mądra życiowo. Doradza mi w pewnych aspektach mojego życia, głównie kariery” – wyjaśnia Agnieszka, twierdząc, że z Burzyńskim łączy ją tylko przyjaźń.

[Anna Lubecka, Super Express]

Rusza „Soundwave Backstage Pass”

Już jutro rusza emisja reality show „Soundwave Backstage Pass”, dokumentującego zmagania ośmiorga finalistów programu na przestrzeni kilku miesięcy. Casting do widowiska zakończył się w lipcu. Jury, w skład którego weszli eksperci MTV, menedżer Sistars, przedstawiciele agencji koncertowej Alter Art oraz Coca-Cola wybrało ośmiu finalistów konkursu, którzy tym samym przeszli do kolejnego etapu rywalizacji o stanowisko asystenta menadżera zespołu Sistars. W zwycięskiej ósemce znaleźli się: Anna Sichelska z Krakowa, Marek Całka z Poznania, Anna Sauter z Bytomia Odrzańskiego, Michał Reszke z Warszawy, Michał Krajewski z Mikołowa, Bartłomiej Szaniawski z Zielonki, Arkadiusz Zdyb z Sosnowca oraz Bernadetta Lasek z Przemyśla. Finaliści wzięli udział w letniej serii koncertów Coca-Cola Soundwave Tour. W tym czasie musieli udowodnić ekspertom, że potrafią radzić sobie z zadaniami, z jakimi na co dzień zmaga się menedżer zespołu muzycznego: zaplanować trasę koncertową, zaaranżować wywiady w prasie czy też pozbyć się z hotelu natrętnej fanki. Na czterech imprezach, które odbyły się w Poznaniu, Warszawie Gdyni i Krakowie, wystąpili tacy wykonawcy jak Eamon czy Ja Rule. Kamery MTV zarejestrowały wszystkie sukcesy i porażki finalistów, a szczegółową relację z ich kilkumiesięcznej ciężkiej pracy zobaczymy od 4 września w reality show „Soundwave Backstage Pass”. Program będzie można oglądać w każdą niedzielę o godzinie 18:30 w MTV Polska i w niedzielę o 9:10 w Polsacie. O losach finałowej ósemki i wyborze zwycięzcy zadecydują widzowie poprzez systematyczne głosowania.

Pożegnanie z „Miastem Marzeń”

Obraz ilustrujący artykuł

Już jutro o 12:30 TVP1 wyemituje pięćdziesiąty i ostatni odcinek „Miasta Marzeń”, czyli pierwszego reality show Telewizji Publicznej. Emitowany od marca program, nie cieszył się zbytnią popularnością. Widowisko, które miało być olbrzymim hitem, oglądało zaledwie 1,5 mln widzów. W ostatnim odcinku nastąpi podsumowanie projektu. Za pomocą krótkich, 1-minutowych filmów zaprezentowana zostanie idea programu i realizacja postawionych celów. „Projekt 'Miasto Marzeń’ zakładał uruchomienie inicjatyw w społecznościach lokalnych Czaplinka i Leska. To się sprawdziło. Okazało się, że pobyt ekip TVP w tych miastach i emisja telenoweli dokumentalnej zainspirowało bohaterów programu i władze miast do działania” – twierdzi Andrzej Godlewski, kierownik Redakcji Audycji Publicystycznych TVP1. W Czaplinku wytyczono szlak papieski na rzece Drawie, miasto opracowało strategię marketingową oraz uruchomiono akcję społeczną budowy domu dla niepełnosprawnej dziewczynki. W Lesku oprócz zmiany wizerunku miasta osoby występujące w programie zdobyły pracę i założyły drobne firmy. TVP1 przygotuje także specjalny epilog podsumowujący projekt, który ze względu na wybory parlamentarne i prezydenckie zostanie wyemitowany w listopadzie.

1 listopada premiera „Legendy” z Magdą Modrą

Obraz ilustrujący artykuł

„U nas robi się tylko dramaty psychologiczne albo komedie. Dawno nie powstał ciekawy horror” – mówi Mariusz Pujszo, reżyser „Legendy”, pierwszego od lat polskiego filmu grozy. Rodzime horrory zazwyczaj prezentowane są u nas podczas przeglądów najgorszych polskich filmów. Zamiast straszyć, raczej śmieszą nieporadnością efektów specjalnych, jak w scenach przemiany kobiety w wilka w „Wilczycy” (1982) Marka Piestraka. Razi też kiczowatość scenariuszy. Ostatnie filmy grozy powstały u nas na początku lat 90, nie licząc krótkometrażowych historyjek, m.in. „Obróbka skrawaniem” (2001) czy „Oni tam są!” (2004). „Nie jestem fanem horrorów. Spośród naszych filmów tego gatunku spodobał mi się jedynie „Lokis” z 1970 r. Januszowi Majewskiemu udało się stworzyć klimat grozy” – mówi Mariusz Pujszo („Polisz kicz projekt”), który zakończył zdjęcia do horroru „Legenda”. „W Polsce dawno nie powstał żaden horror. Wcześniej zrealizowano kilka, ale nie były dobre. Dlatego postanowiłem zmierzyć się z tym gatunkiem. 'Legenda’ to horror bez efektów specjalnych. Kładziemy nacisk na atmosferę. Nie ma wiele krwi, ale jest dużo strachu” – mówi reżyser. Czytaj

„Misja Martyna 2” od września w TVN

Obraz ilustrujący artykuł

Na antenę stacji TVN powraca podróżniczy reality popularnej prezenterki Martyny Wojciechowskiej. Na Martynę czekają kolejne trudne i ekstremalne wyzwania. W Wenezueli łapać będzie czterometrową anakondę, w Meksyku wstąpi do zespołu Mariachi, a na Florydzie weźmie udział w badaniach w podwodnym laboratorium. Martyna odwiedzi także Vanuatu, spróbuje surfingu po wydmach pustynnych i osiedli się w kambodżańskim mieście na wodzie. Podczas realizacji programu ekipa produkcyjna dwukrotnie okrążyła kulę ziemską, odwiedziła cztery kontynenty, przywożąc 250 godzin materiału filmowego. „Misję Martyna 2” będzie można oglądać od września w każdą sobotę ok. 12:00 w TVN. Seria składać się będzie z ośmiu odcinków. Pierwszą edycję programu oglądało 1,5 miliona widzów.

To już koniec, panie Florek!

Obraz ilustrujący artykuł

Pewnie nikt nie zwróciłby większej uwagi na protest rolników Samoobrony z Warmińsko – Mazurskiego, gdyby nie Sebastian Florek. Poseł Sojuszu przyszedł do protestujących rolników z wpiętym w klapę znaczkiem Samoobrony. Ale nie wzbudził entuzjazmu. „Zdejmij go, to nie 'Big Brother’. Załóż swoją partię, a nie pchaj się do nas. Nie chcemy takiego w Samoobronie!” – krzyczeli rolnicy do Florka. Mało brakowało, a zostałaby naruszona nietykalność cielesna pana posła. Czytaj

Czas na ostatni etap castingu do „Baru 6”

Obraz ilustrujący artykuł

16 obcokrajowców (m.in. z Anglii, Białorusi, Francji, Grecji, Holandii, Irlandii, Litwy, Niemiec, Rosji, Ukrainy i Włoch) oraz 20 Polaków, zakwalifikowało się do ostatniego etapu eliminacji do szóstej edycji „Baru”. Kandydaci pokonali kilkanaście tysięcy osób, które zgłosiły się do programu za pomocą SMS-ów. Za kilka dni wszyscy poddani zostaną ostatniej próbie: wyjadą na zgrupowanie do niewielkiej miejscowości koło Wrocławia. Tam zapadną decyzje, kto weźmie udział w reality show. „Wszyscy mówią po polsku, choć jednym idzie to lepiej, innym gorzej. To w większości osoby od pewnego czasu mieszkające w Polsce, tu pracujące lub uczące się” – mówi Marta Libner z biura prasowego „Baru”. „Zazwyczaj do finału kwalifikowaliśmy około 20-25 osób. Teraz zaprosiliśmy 36 kandydatów, bo – jak tłumaczył mi reżyser Krzysztof Landsberg – zgłosiło się tak wiele ciekawych osobowości, że trudno było dokonać wyboru” – dodaje. O udział w „Barze 6” walczy także 22-letnia Joanna Paprocka, Mistrzyni Świata w takewon-do, w kategorii wagowej do 63 kilogramów w walkach indywidualnych seniorów. „Kiedy dowiedziałam się o kolejnej edycji 'Baru’, pomyślałam, że warto by się tam znaleźć. Przede wszystkim to znakomite miejsce na promocje mojej dyscypliny. Mamy się czym pochwalić. Mamy znakomitych zawodników i trenerów uznawanych na świecie, o których w Polsce wie wciąż za wąskie grono” – mówi Joanna Paprocka. Szóstą edycję „Baru” będzie można oglądać od połowy września w TV4. W reality show weźmie udział 14 zawodników, a prowadzącym ponownie będzie Krzysztof Ibisz.

[Metro.gazeta.pl / Bar.interia.pl]