Jolanta Rutowicz straciła konia

Jolanta Rutowicz – przez nieuwagę boksera Marcina Najmana, straciła swojego ukochanego, różowego konia.

Obraz ilustrujący artykuł

Dramat Rutowicz rozegrał się w jednej w ponurych dzielnic Warszawy. Jolanta, która od niedawna mieszka w stolicy, poprosiła swojego kolegę Marcina o przewiezienie kilku rzeczy do jej rodzinnego Piotrkowa. Najman żwawo chwycił walizki uczestniczki „Big Brothera” i zaczął upychać je w bagażniku. Konia położył na chwilę na dachu swojego audi, żeby mu nie przeszkadzał w pakowaniu, po czym zapomniał o pluszaku i… ruszył z piskiem opon. Zanim się zorientował i wrócił na miejsce, olbrzymich rozmiarów koń zniknął bez śladu.

„Jak on mógł zapomnieć o moim koniku!” – lamentuje Jolanta w rozmowie z „Faktem”. „Po tym wszystkim nie chcę już znać Marcina” – dodaje załamana. Bokser swoją lekkomyślnością przejął się nie na żarty. Postanowił za wszelką cenę znaleźć zgubę. Ale koń zniknął jak kamfora. „Jest mi naprawdę głupio” – mówi poważnie strapiony Najman. „Mam tylko nadzieję, że koń nie został porwany dla okupu. Wtedy będę go musiał odbić z chłopakami” – kończy bokser. Czytaj

„Fort Boyard” poprawił swoje wyniki

Przesunięty z godz. 20:00 na 19:10 reality show Dwójki „Fort Boyard” poprawił swoją oglądalność. Program ogląda więcej widzów, niż propozycje Polsatu, wśród których znalazł się m.in. „Ranking gwiazd” – czytamy w Medialink.pl

Obraz ilustrujący artykuł

Jak wynika z danych AGB Nielsen Media Research, trzy pierwsze odcinki programu nadane o nowej porze przyciągnęły przed telewizory średnio 2,4 mln widzów, a udział stacji w rynku ukształtował się na poziomie 18,10%. Wynik ten uplasował TVP2 na trzecim miejscu w tym czasie antenowym. Liderem była TVP1, którą oglądało 27,81% widowni, a na drugim miejscu znalazła się stacja TVN z udziałami w rynku na poziomie 21,92%.

Wrześniowe odcinki „Fortu Boyard”, emitowane o godz. 20:00, oglądało średnio ok. 2 mln widzów, a udział stacji w rynku wyniósł ok. 15%.

„Gwiazdy Tańczą na Lodzie” wciąż budzą zainteresowanie

Cztery pierwsze odcinki trzeciej edycji show „Gwiazdy Tańczą na Lodzie” zobaczyło średnio 3,18 mln widzów. Wynik ten dał Dwójce pozycję wicelidera rynku – donosi serwis WirtualneMedia.pl.

Obraz ilustrujący artykuł

Jak wynika z danych AGB Nielsen Media Research, program „Gwiazdy Tańczą na Lodzie” zapewnia telewizyjnej Dwójce 22,32% udziału w rynku. Nieco większy udział w paśmie emisji show ma TVN, pokazująca filmy fabularne (3,37 mln widzów, 23,69% udziału w rynku). Na trzecim miejscu plasuje się TVP1 z 2,6 mln widzów i 18,19% udziału w rynku. Najsłabiej radzi sobie telewizja Polsat (1,66 mln widzów, 11,67% – „Fabryka Gwiazd” i filmy fabularne).

Przed rokiem TVP2 emitowała w tym paśmie pierwszą edycję formatu. Cztery początkowe odcinki zgromadziły 4,08 mln widzów (26,16%).

Kolejny wypadek w „Gwiazdy Tańczą na Lodzie 3”

Michał Milowicz – odtwórca jednej z ról w serialu „Sąsiedzi”, został kolejnym poszkodowanym uczestnikiem programu „Gwiazdy Tańczą na Lodzie” – donosi „Super Express”.

Obraz ilustrujący artykuł

Milowicz tak nieszczęśliwie upadł na lód, że aż złamał nogę. Aktor podczas niedzielnego treningu stracił równowagę i z impetem łupnął na taflę. Do zwijającego się z bólu Michała szybko przyjechała karetka pogotowia, która zabrała go do szpitala przy ul. Kasprzaka w Warszawie. Niewykluczone, że już dziś Milowicz wróci do domu. Niestety, ze względu na złamanie nie ma mowy, by aktor wziął udział w programie.

Agnieszka Frykowska wraca na salony

Agnieszka Frykowska – znana jako „Frytka”, po dłuższej przerwie wróciła na salony. Agnieszka pojawiła się na imprezie firmy kosmetycznej Oriflame i opowiedziała o swoich ulubionych perfumach – czytamy w „Super Expressie”.

Obraz ilustrujący artykuł

„Dla mnie zapach musi być intensywny, wyrazisty, dodający kobiecie zmysłowości i pokazujący jej pazura” – wyznała skandalistka z trzeciej edycji „Big Brothera”. Przyznała też, że kobieta powinna sama kupować sobie perfumy. Jej zdaniem, jeśli robi to partner, oznacza to, że wcale nie starał się z prezentem. Frykowska zjawiła się także na imprezie promocyjnej nowego telefonu Nokii. Pojawiła się tam w towarzystwie Michała Piróga – jurora „You Can Dance – Po prostu tańcz!”.

Jola Rutowicz wystawiła producentów „Gwiazdy Tańczą na Lodzie”?

Obraz ilustrujący artykuł

Producenci „Gwiazdy Tańczą na Lodzie” naprawdę liczyli na to, że Rutowicz wróci do programu. Ona jednak ich olała i… uniknęła płacenia 100 tysięcy złotych kary – czytamy na plotkarskiej witrynie Pudelek.pl.

Podobno w ubiegłym tygodniu do ostatniej chwili nie było pewne, czy Jola wróci. Poważnie kontuzjowany Conrado Moreno leżał w szpitalu, a regulamin w takich sytuacjach przewiduje przywrócenie zawodnika, który odpadł jako ostatni. Co więcej, teoretycznie Rutowicz nie miała żadnego wyboru: jeżeli producenci tak by zdecydowali, jej odmowa równałaby się 100 złotych złotych kary – twierdzi plotkarska witryna. Czytaj

Wojciech Glanc: „Nic nie powstrzyma autora przed pointą”

Wojciech Glanc osiągnął swój cel. Wokół gwiazdy „Big Brothera” i „Mam Talent!” zrobiło się głośno. Piszą o nim witryny plotkarskie, tabloidy, ale i poważne gazety. Obserwatorzy zadają sobie pytanie, czy Glanc faktycznie popełni samobójstwo w dniu finału „Mam Talent!”? A może śmierć spotka jego kukiełkę, Eustachego?

Obraz ilustrujący artykuł

Przez cały czas trwania szokującego, ponad 9-minutowego filmu, oglądamy niemal nieruchomą twarz 35-letniego mężczyzny. Mówi powoli, jest poważny, sączy słowa. To nie wygląda na zabawę. „To jest pewnego rodzaju list pożegnalny. Chciałem wprowadzić na polski rynek sztukę, która bawi ludzi na całym świecie. Niestety, znaleźli się ludzie, którzy z przyjemnością zniszczyli wszystko. Po wielu zmaganiach, powiem, że mam dość. Mam dość wyzwisk pod moim adresem, pod adresem mojej rodziny. Dosyć słuchania, że jestem nienormalny, że jestem pedałem, że jestem Żydem, że jestem schizofrenikiem, że należałoby mnie zaje*ać, zapier*olić” – mówi Glanc. Czytaj

Jolanta Rutowicz mieszka z Adrianem Nadolskim?

Obraz ilustrujący artykuł

Jolanta Rutowicz i Adrian Nadolski – uczestnicy programu „Big Brother 4.1”, zamieszkali razem.

„Super Express” donosi nawet, iż Jola „spotyka się z gejem”. Adrian co prawda nigdy nie powiedział, że jest homoseksualistą, ale będąc w programie przyznał się do „homoseksualnego eksperymentu”. „Jak ona była na ostrym dyżurze, to Adrian ją tam przywiózł. On nawet od jakiegoś czasu pomieszkuje z nią” – zdradza anonimowy informator. „Ostatnio Jola i Adrian spacerowali nocą po Warszawie. Adrian wręczył Jolancie różę. Zachwycona gwiazda skakała i piszczała jak nastolatka” – czytamy w „Super Expressie”.