Big Brother

Monika Sewioło o swoim życiu

32-letnia Monika Sewioło – gwiazda pierwszej edycji „Big Brothera”, w wywiadzie dla Wirtualnej Polski opowiedziała o swoim obecnym życiu i o popularności, jaką zyskała dzięki udziałowi w reality show.

”Minęło już 8 czy 9 lat. Cieszę się, że ludzie mnie pamiętają, aczkolwiek nie do końca jest mi to potrzebne i nie zawsze jest mi to na rękę. Na pewno jest to miłe, że pamiętają, że zaczepiają na ulicach, pytają co u mnie słychać – chociaż nie lubię odpowiadać na takie pytania. Nie wiem, czemu to zawdzięczać, mam nadzieję, że nie jakiejś opinii, która powstała parę lat temu” – powiedziała Monika Sewioło.

„Od tego czasu dużo rzeczy się zmieniło i to, że kiedyś byłam w programie reality show nie jest taką najważniejszą częścią mojego życia. A ludzie wciąż wracają do tego i pytają mnie np. jak tam było. Naprawdę, czasami nie wiem, co odpowiedzieć na takie pytanie. Nie chce mi się już do tego wracać. Była to na pewno fajna przygoda; dużo zmieniła w moim życiu. Pozwoliła mi zamieszkać w Warszawie, znaleźć tutaj pracę, skończyć studia” – dodała.

Podczas rozmowy Sewioło została zapytana o swoją obecność w show-biznesie. „Pozowałam do Playboya – to była też bardzo przyjemna przygoda. Nagrałam płytę, o której kiedyś jakieś czasopismo napisało, że nie da się jej słuchać. Nie jestem oczywiście zadowolona z ostatecznego efektu, ale tak naprawdę ktoś wtłoczył mnie w cały ten schemat show-biznesu – nagrania płyty. Doradzono mi, że mogłabym to zrobić. Nie uczono mnie śpiewać i niekoniecznie miałam do tego talent. Tak wyszło, że ją nagrałam i może dobrze, że ludzie o niej zapomnieli. Minęło parę lat, więc nie wspominam tego” – powiedziała.

Jak mówi Monika, największym pozytywem jaki wyniknął z udziału w reality show jest przyjaźń z Małgorzatą Maier. „Jest to moja najserdeczniejsza przyjaciółka, jedna z kilku, jakie mam w życiu. Poznałam ją właśnie dzięki programowi Big Brother. I to jest chyba największy pozytyw z tego programu, jaki trwa do dzisiaj” – stwierdziła.

Sewioło wypowiedziała się także na temat czwartej edycji „Big Brothera”, emitowanej w stacji TV4 jesienią 2007 roku. „Oglądałam kilka odcinków tylko dlatego, że oglądała je moja przyjaciółka Gosia. Może nawet kilkanaście – przyznam się do tego. Jola Rutowicz jest ewenementem. Jak sama o sobie mówi – fenomen, więc byłam ciekawa tego jak się zachowuje, jak wygląda, bo rzeczywiście przyciąga uwagę” – powiedziała.

Gwiazda pierwszej edycji „Wielkiego Brata” zdradziła także, czym obecnie zajmuje się w życiu: „Moja obecna praca nie ma nic wspólnego z mediami. Od zupełnie niedawna pracuję w fundacji, która nazywa się Akademia Zdrowia i Urody. Jestem bardzo zadowolona z tej pracy; to zupełna odskocznia od życia na piedestale, od show-biznesu. Cisza, spokój; normalne życie normalnego człowieka”.

Poprzedni artykułNastępny artykuł