Wiola wraca do domu

Obraz ilustrujący artykuł

Podczas późnej nocy z soboty na niedzielę, Karol oczekiwał na pojawienie się realizatorów programu. Wraz z nimi pojechał bowiem do szpitala po Wiolę. Oboje dotarli do domu około godziny piątej nad ranem. W łazience jeden z realizatorów prosił dziewczynę, aby zaczęła dbać o swoje zdrowie. „Musisz teraz wypoczywać i zacząć poważnie jeść. Nie dbasz o siebie” – mówił. O ósmej nad ranem zarządzono pobudkę. Barmani udali się do Tych, aby o godzinie 17:00 wziąć udział w meczu hokejowym na lodzie. Przeciwnikiem uczestników „Baru” będzie Reprezentacja Artystów. W związku ze złym stanem zdrowia, Wiola musiała pozostać w domu. Wraz z dziewczyną w mieszkaniu pozostał Karol.

Wiola trafia do szpitala

Obraz ilustrujący artykuł

W sobotę Mounir musiał opuścić „Bar 4”. Po jego wyjściu barmani komentowali jego zachowanie. „Mounir rozje…ał Adriana, rozje…ał siebie przy okazji” – powiedział Robert. „Reżyser załatwia jakąś osobę, sztucznie napędzana jest popularność. Sebastian jest tak mało barwną postacią, a zrobili z niego gwiazdę programu. Cała popularność Sebastiana jest sztucznie napędzona. Bo co on zrobił? Pocałował Wiolę, dostał dwie żółte kartki. Może Piotr jest tu czarnym koniem. Jak zechcą, to go dobrze pokażą, a jak zechcą, to go zniszczą” – dodał po chwili. Czytaj

Mounir opuszcza „Bar 4”

Obraz ilustrujący artykuł

Podczas trwania dzisiejszych „Gorących Krzeseł” odbył się występ Krzysztofa Zalewskiego (zwycięzcy drugiej edycji „Idola”) wraz z zespołem Zalef. W drugiej części programu Krzysztof Ibisz zdradził imię kolejnej osoby z drużyny All Stars, która w piątek wejdzie do „Baru”. Tym razem będzie to Damian Das Zegarski – uczestnik „Baru 3: bez granic”. Druga osoba na razie pozostaje tajemnicą. Po chwili prowadzący ogłosił rezultat głosowania widzów w sprawie dwójki nominowanych barmanów. Stosunkiem głosów 58,3% do 41,7% program „Bar 4: Złoto dla zuchwałych” musiał opuścić Mounir.

Mounir i Sebastian na „Gorących Krzesłach”

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś o 20:00 rozpoczął się program na żywo. Ponieważ w czwartek Mounir Hassine i Sebastian Starosta uzyskali jednakową ilość minusów, na początek Krzysztof Ibisz ogłosił wynik głosowania widzów w sprawie tego, kto powinien zasiąść na pierwszym Gorącym Krześle. Stosunkiem głosów 52,5% do 47,5% pierwsze Krzesło zajął Mounir. Podczas ostatniego spotkania „Plus-Minus” u Karola Krukowskiego, Roberta Kornalewicza i Magdaleny Witkowskiej nastąpił remis w uzyskanych plusach. Dziś cała trójka podała imiona wytypowanych osób. „Dokonałem pewnej eliminacji. Nie wiem czy to jest dobry wybór. Tworzę zawsze listę osób, które chciałbym aby w ostatniej kolejności odeszły z programu i w ten sposób na końcu zostaje jedna osoba. W tym przypadku wyszło na Anię” – mówił Robert. „Wybrałam osobę, którą uwielbiałam, która była mi bliska i z którą mogłam rozmawiać o całym swoim życiu i uczuciach. Ale po jakiejś jednej kłótni ta osoba się ode mnie odsunęła. Już nie mamy takiego kontaktu ze sobą. Rozmawia ze mną wtedy, kiedy musi. Wybrałam Olega” – argumentowała Magda. „Jeżeli ja będę wybierał, posadzę Sebastiana. Złamał zasady, które my wcześniej ustaliliśmy” – powiedział Karol. Prowadzący poinformował więc, że decyzja o nominacji przypadnie Karolowi. Tak więc na Krzesłach zasiedli Mounir i Sebastian. Rozpoczęło się głosowanie telewidzów kto powinien opuścić „Bar 4: Złoto dla zuchwałych”.

Nocne szaleństwa Ani, Aldka i Karoliny

Obraz ilustrujący artykuł

W piątek do „Baru 4” weszli kolejni członkowie grupy All Stars. W nocy barmani zjawili się w domu. Przy drzwiach wejściowych Karolina długo rozmawiała z Aldkiem. „Jak wyszłam z Big Brother, ludzie z którymi wcześniej mieszkałam, denerwowali mnie. Mówiłam: ja ich znam i wiem, że oni są inni. Nie mogłam na nich patrzeć. Telewizja tak to pokazuje” – mówiła Karolina. Tymczasem Ania upadła w tańcu na podłogę. Dziewczyna sądziła, że zostanie złapana przez Olega. W wyniku uderzenia Anna płakała i długo cierpiała z powodu bólu w łokciach. W końcu realizatorzy zawieźli ją na pogotowie. Towarzyszył jej Oleg. Lekarze stwierdzili tylko zbicie. Aldek z pijaną Karoliną wylądowali w solarium. Okazało się, że oboje mają się ku sobie. Czytaj

Dorota zwycięża w pojedynku

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś odbył się program na żywo „Pojedynek”, w którym widzowie podjęli decyzję w sprawie Doroty i Marty B. – kolejnej dwójki z czternastoosobowej grupy „All Stars”. Przez tydzień rywalizowały one o sympatię publiczności, by dziś zasiąść na Gorących Krzesłach i poddać się ostatecznej ocenie publiczności. Dziś także uczestnicy przyznawali symboliczne plusy oraz minusy Dorocie i Marcie. Pod koniec programu Krzysztof Ibisz ogłosił, że decyzją telewidzów, stosunkiem głosów 58% do 42% w pojedynku zwyciężyła Dorota „Doda” Rabczewska i to ona wejdzie do „Baru 4: Złoto dla zuchwałych” ponownie w dziewiątym tygodniu trwania zabawy, aby wraz z szóstką pozostałych vipów i podstawowymi uczestnikami rywalizować o nagrodę główną. Marta musiała pożegnać się z dalszą walką o złoto. Dziś w „Barze” pojawili się już nowi członkowie grupy All Stars: Aldek Margol i Karolina Jakubik.

Aldek kontra Karolina

Dziś podczas programu na żywo, do „Baru 4” wejdzie kolejna dwójka z czternastoosobowej grupy „All Stars”: Aldek Margol (uczestnik „Baru 3: Bez granic”) oraz Karolina Jakubik (uczestniczka „Big Brother 2”). Przez tydzień będą oni rywalizować o sympatię publiczności, by w następny piątek zasiąść na Gorących Krzesłach i poddać się ostatecznej ocenie widzów. Jedna z osób będzie musiała odpaść, a ta która wygra, wejdzie do „Baru 4” ponownie w dziewiątym tygodniu trwania zabawy. Towarzyszyć jej będzie szóstka pozostałych vipów, wyłonionych w ten sam sposób. Od tej pory każdy będzie walczył wraz z pozostałymi barmanami o zwycięstwo i główną wygraną. Czytaj

Barmani o występie Chrisa de Burgha

Obraz ilustrujący artykuł

W czwartek podczas spotkania „Plus-Minus” na scenie wystąpił Chris de Burgh wraz z córką Rosanną – aktualną Miss Świata. „On ujął nas skromnością, ona swą niezwykłą urodą i gracją, oboje pięknymi balladami” – mówili po występie barmani. Legendarny irlandzki wokalista przyleciał do Polski specjalnie na zaproszenie producenta programu. Jego koncert w Barze był dla wszystkich wielkim wydarzeniem. Chris zaprezentował utwory ze swojej najnowszej płyty, ale i tak największą euforię wzbudziła od lat nie wykonywana piosenka „Lady in red”. Artysta zastrzegał, że nigdy więcej do niej nie powróci, a jednak złamał swą obietnicę. Na tę okazję wszystkie barmanki ubrały się w czerwone kreacje. Wielkie emocje wzbudził także wspólny występ ojca i córki. Rosanna przyciągała uwagę nie tylko ze względu na swą urodę i wdzięk, ale także talent wokalny. Chris de Burgh zaśpiewał w sumie cztery piosenki, a publiczność długo nagradzała go brawami.

Piąte spotkanie „Plus-Minus”

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś o 18:00 i 20:00 odbyło się kolejne spotkanie „Plus-Minus”. Uczestnicy przyznawali sobie punkty dodatnie i ujemne. Każdy miał do dyspozycji po jednym plusie i minusie, w tym również członkowie grupy „All Stars” (choć na nich barmani nie mogli oddawać swoich głosów). Jeśli ktoś uzyskał jednakową liczbę plusów i minusów – znaki równoważyły się. Zdobywca największej ilości minusów jest kandydatem na sobotnie „Gorące Krzesła”. Kolejnego uczestnika nominuje osoba, która uzyskała najwięcej plusów. Podczas dzisiejszego programu na scenie zaśpiewał Chris de Burgh. W wyniku spotkania „Plus-Minus” nastąpił remis zarówno w plusach jak i minusach. Mounir Hassine i Sebastian Starosta stali się kandydatami na pierwsze Gorące Krzesło (oboje uzyskali po 4 minusy), natomiast drugą osobę nominuje Karol Krukowski, Robert Kornalewicz lub Magdalena Witkowska. Widzowie w specjalnym głosowaniu podejmą decyzję, kto z nich w sobotę stanie się ofiarą i kto będzie katem. Jutro natomiast odbędzie się „Pojedynek”, podczas którego poznamy wynik rywalizacji pomiędzy Dorotą i Martą. Oboje opuszczą jutro show, a zwycięzca wejdzie ponownie do „Baru” w dziewiątym tygodniu trwania zabawy. Jutro także do programu wkroczy dwójka kolejnych vipów. Wiadomo, że jednym z nich będzie Aldek Margol (uczestnik „Baru 3: Bez granic”). Druga osoba na razie pozostanie tajemnicą. Czytaj

Bujakiewicz i Gulczas – sensacyjny ślub roku

Obraz ilustrujący artykuł

Najgorętsi nowożeńcy sezonu. Uczucie spadło na nich jak grom z jasnego nieba. Wystarczyły trzy miesiące i już się pobrali. Ślub odbył się w poznańskim urzędzie, przy dźwiękach muzyki z filmu „Easy Rider”. Niestety, nie wszyscy przyjęli zaproszenia. Zabrakło rodziców Kasi. l Pauliny, byłej dziewczyny Gulczasa. Ślubem zaskoczyli nie tylko siebie. „Jak powiedziałam znajomym z serialu 'Na dobre i na złe’, że biorę ślub z Gulczasem, odparli tylko: mhm…” – wspomina Kasia. Oboje planują wspólne tournee w nadmorskich kurortach. „Będziemy występować i opowiadać o wielkiej miłości” – mówią zgodnie Kasia Bujakiewicz i Piotr Gulczyński. „Pierwsze zdjęcie, jakie mam, jest takie: niemowlę w kasku. Bo mój ojciec najpierw ścigał się samochodami i motorami, a potem moja mama powiedziała: albo motor, albo ja. I przerzucił się na wodne motorowanie. Ciekawe, czy Gulczas to zrobi… On lubi się przytulać i potrafi być takim misiem Gulczasiem. Choć jeśli chodzi o konkretne sprawy, to przejmuje ster. Piotruś jest od wbijania gwoździ, naprawiania zepsutych gniazdek” – mówi o Kasia. „Od dawna podziwiałem Kasie jako aktorkę. A urzekła mnie tym, że jest taka wesoła, taka słodka. Słodziutka. Kasia jest idealnie w moim typie” – powiedział Gulczas. Czytaj