Szokujące zachowanie Piotra

Obraz ilustrujący artykuł

W niedzielę realizatorzy zapewnili barmanom całodniową wycieczkę. Wieczorem odbyła się impreza, podczas której Piotr Targowski przesadził z alkoholem i zaczął się agresywnie zachowywać w stosunku do Arka, którego nazwał pedałem, obrzucił wyzwiskami i uderzał po głowie. Wielu uczestników było zaskoczonych zachowaniem Piotra, który do tej pory zawsze zachowywał się spokojnie. Późną nocą, po powrocie do domu, Arek starał się wytłumaczyć Piotrowi, że jego zachowanie było nieodpowiednie. „Dzisiaj przyznaliśmy z Arasem, że jesteśmy gejami” – mówił w domu pijany Piotr. „Nie, nie. Całe szczęście nie wiesz co mówisz. Jeśli masz dla mnie szacunek, to nie mów mi więcej takich rzeczy” – odpowiedział wzburzony Arek. „Jeżeli jesteś gejem, to jesteś najlepszym” – kontynuował Piotrek. Czytaj

Casting do „Baru”: wybrano 5 dziewczyn

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś o godzinie 10:00 odbył się casting dla pań chcących wziąć udział w „Barze 4”. Komisję oceniającą stanowili: Ramona Snarska, Karol Krukowski, Piotr Gulczyński, Arek Nowakowski i Klaudiusz Seković. W lokalu gościła Paulina Mischke – dziewczyna Gulczasa. Na castingu zjawiło się około 50 kobiet. Rozmowy z nimi trwały około 3,5 godziny. Jedna z kandydatek przed kamerami pokazała swoją pierś. Uczestnicy wyłonili w sumie pięć kobiet, które przeszły do dalszego etapu rywalizacji. Są to: Sylwia Ruman z Wrocławia, Fatima Wojcieszenko z Gdańska, Anna Filipska ze Zgorzelca, Sylwia Witosław z Bytomia i Mirosława Eichler z Nowej Wsi. „Mirka pisze wspaniałe scenariusze. Jak ją zobaczyłem, to wiedziałem, że musi tu być. Jak ktoś mnie potrafi rozbawić do łez, to znaczy że jest ciekawy. Jest też jedna rycząca czterdziestka – Sylwia z Bytomia. Zrobiła na mnie dobre wrażenie. Wszystkie mówiły, że są szalone i lubią się bawić. A ta ’40’ nie prężyła się i wcale nie mówiła, że ona musi się za wszelką cenę dostać. To działało na jej korzyść” – opowiadał Arek.

Robert opuszcza „Bar 4”

Obraz ilustrujący artykuł

Podczas trwania dzisiejszych „Gorących Krzeseł” odbył się występ zespołu Da Luxe. W drugiej części programu Krzysztof Ibisz ogłosił rezultat głosowania widzów w sprawie dwójki nominowanych barmanów. Stosunkiem głosów 53,9% do 46,1%, pojedynek z Robertem Kornalewiczem wygrała Joanna Michalik. Robert musiał pożegnać się z dalszą grą w „Barze”. Chłopak ma 22 lata, pseudonim Kortez. Pasjonuje go clubbing. W tym celu podróżuje po całej Polsce. Lubi malować, uwielbia filmy historyczne. Pochodzi z Zielonej Góry, studiuje prawo. Jest na III roku na wydziale prawa i administracji na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Doda odchodzi z „Baru 4”

Obraz ilustrujący artykuł

Po wczorajszym programie na żywo, Dorota Rabczewska zastanawiała się nad zrezygnowaniem z dalszego pobytu w „Barze”. „Teoretycznie powinnam się cieszyć, bo wygrałam. Nie będę ukrywać, że w głębi duszy chciałam wyjść. Chciałam przegrać, bo chciałam iść… do Radzia. Miłość ma się raz w życiu, taką największą, najwspanialszą. Mam zespół… wydaje mi się, że zrobiłam dla niego wszystko co mogłam, ale chcę też zrobić coś dla siebie i wrócić… tam, do niego. Złoto każdemu by się przydało i ja zrobiłabym z tym mnóstwo różnych rzeczy, spełniłabym dużo swoich marzeń. Ale najważniejsze i największe moje marzenie to… być z Radkiem. Muszę wszystko przemyśleć” – mówiła zapłakana dziewczyna. Dziś Krzysztof Ibisz zapytał Dodę, jaka jest jej ostateczna decyzja. „Jaka jest twoja decyzja? Co teraz zrobisz” – pytał prowadzący. „Zaraz znowu będę ryczeć… Wszyscy się będą ze mnie śmiać, ale nie będę owijać w bawełnę. Słuchajcie… Przepraszam bardzo, ale ja tutaj nie usiedzę, bo kocham go nad życie i za tą górę złota i tak nie odkupię tych chwil, które mogłabym z nim spędzić w ciągu tego miesiąca. Sorry, ale chcę do niego wrócić” – ogłosiła Dorota. Już dziś dziewczyna odejdzie z „Baru 4”.

Robert i Joanna na „Gorących Krzesłach”

Obraz ilustrujący artykuł

Dziś o 20:00 rozpoczął się kolejny pojedynek na Gorących Krzesłach. Kandydaci do odejścia zostali wskazani przez Arkadiusza Nowakowskiego z drużyny All Stars oraz Piotra Targowskiego z grupy barowiczów, którzy podczas czwartkowego spotkania „Plus-Minus” zdobyli najwięcej plusów. „Chciałbym, żeby argumentacja jakoś wyglądała, nie była prozaiczna. Doszedłem do wskazania tej osoby drogą eliminacji. Doda nie siądzie, bo za dużo już siedziała. Ich Trzech – świetni faceci, dużo się tu z nimi dzieje. Też nie siądą. Magda jest pod okresem ochronnym, także chyba jeszcze nie można jej wskazywać. Karol – mój przyjaciel, nie mogę. Oleg z którym sympatyzuję – też nie mogę. Dziewczyn u nas mało, także ich nie ruszyłem. Będzie to Robert” – mówił Piotrek. Po chwili swoją argumentację wygłosił Arek: „Na Gorącym Krześle nie zasiądzie nikt z All Starsów. Będzie to osoba, której nie mam tak naprawdę nic do zarzucenia. Jest to osoba, z którą najmniej rozmawiam. Zauważyłem, że ta osoba dość często ma jakieś rozterki wewnętrzne, są takie chwile, kiedy się rzadko uśmiecha. Myślę, że ma największy dystans do wszystkich uczestników i do tego, co dzieje się w Barze. Będzie to Joanna”. Tak więc na Gorących Krzesłach zasiedli Robert Kornalewicz i Joanna Michalik. Rozpoczęło się głosowanie telewidzów, kto z nich powinien pozostać w „Barze 4: Złoto dla zuchwałych”. Wyniki rywalizacji poznamy około godziny 22:40.

Magda Modra o Frytce i Aldku

Obraz ilustrujący artykuł

Ostatniej nocy Magda Modra opowiadała wiele o Agnieszce Frykowskiej i Aldku Margolu. Będąc w Barze, dziewczyna rozmawiała z Iwoną Szałkowską – uczestniczką poprzedniej edycji programu. „Ze mną puścili wielką przyjaźń z Frytką, a ja bardziej jestem z tobą. A wiesz, kiedy się o tym przekonałam? Przyjechałyśmy do Baru z Iwoną Fijałkowską. Frytka chciała wracać do domu z Robertem, bo ona się… 'zakochała’. Ja do niej: 'Ale zostań Frytka, na pewno namówimy Sandera czy kogoś, żebyś została’. A ona: 'Ja muszę wracać. Ja muszę wracać, bo mam do spełnienia misję z Robertem’. A ja na to: 'Frytka, tylko spasuj z jednym tekstem’. Zauważyłaś, że ona mówi do wszystkich: 'Wiesz jaką kartą grasz’ i 'Jaki jesteś cwany’? Mówiłam: 'Spasuj z tym’. A ona: 'Ja jestem indywidualistką i nikt nie będzie mówił do mnie, co ja mam robić i co ja mam mówić’. Inna sytuacja… Dawno się nie widziałyśmy i miałyśmy iść razem na balety. Frytka powiedziała wtedy: 'Nie, ja mam sprawy w Barze’. Świnia” – mówiła Magda. Czytaj

Magda Modra zdradza: skandal w „Barze 3”

Obraz ilustrujący artykuł

Dzisiejszej nocy Magda Modra zdradziła Robertowi ważną informację dotyczącą „Baru 3: bez granic”. Okazało się, że poprzez pomyłkę Krzysztofa Ibisza, program musiała opuścić osoba, która wygrała rywalizację na „Gorących Krzesłach”. „U nas Krzysiu się pomylił. I odpadła z programu ta osoba, co nie miała odpaść. I nie zostało to sprostowane. Ja bym się wkurzyła. Nie chcę o tym teraz gadać, pełna konspiracja. My nie wiedzieliśmy też, to był szok dla wszystkich. Była zajebiście duża różnica głosów, jakieś 70% do 30%. Myśleliśmy, że jedna osoba będzie miała 70% do 30%, a tu się okazało odwrotnie. Nie tak miało być” – opowiadała Magda. Czytaj

Piotr Lato odwiedza barmanów

Obraz ilustrujący artykuł

W piątek Sebastian musiał pożegnać się z dalszym pobytem w „Barze”. Po zakończeniu programu na żywo, uczestnicy spędzali czas na rozmowach. Ramona dyskutowała z dziewczyną, która twierdziła, że miała być tzw. „jokerem” w „Barze 3: bez granic”. Jej rolą miało być skłócenie wszystkich i wywołanie konfliktu z „Frytką”. W ostatniej chwili dziewczyna zrezygnowała z wejścia do programu, a zamiast niej w reality show pojawiły się Magda Dudek i Julia Sowińska. „Ale ta castingi to i tak ustawiane są. Więc to, kto ma się dostać, to już wiadomo od dwóch tygodni” – mówiła niedoszła barowiczka. „Być może. Nie przeczę” – powiedziała Ramona. Tymczasem Oleg rozmawiał z Piotrem Lato – uczestnikiem pierwszej edycji „Big Brothera”. Chłopak zajął się krytykowaniem Ramony. „Ona sprząta, gotuje i śpi” – mówił. Negatywnie wyrażał się również o Joannie. Piotr Lato stwierdził natomiast, że Ramona wywiera na nim pozytywne wrażenie. Oleg dodał, że w „Barze” ludzie między sobą walczą, a w „Big Brother” wszyscy stanowili jedną grupę i byli przeciwko Wielkiemu Bratu. „U nas było tak, że była grupa ludzi, która miała delikatne problemy, scysje” – odpowiedział Piotrek.

Skazano Gerarda J.

Obraz ilustrujący artykuł

Na dwa lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat skazał w środę wrocławski sąd Gerarda J, za podawanie się za funkcjonariusza Urzędu Ochrony Państwa i wyłudzenie pieniędzy od współwłaścicielki jednego z wrocławskich targowisk. Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze i sam zaproponował taką jej wysokość. Sąd przychylił się do propozycji oskarżonego. Wyrok jest nieprawomocny. Wcześniej Gerard J. unikał stawienia się w sądzie i był poszukiwany listem gończym. W tym czasie był gościem reality show „Bar 3: Bez granic” w telewizji Polsat i przygotował dla uczestników szkołę przetrwania, tzw. „survivor”. Trafił też do szpitala psychiatrycznego. Prokuratura oskarżyła w tej sprawie czterech mężczyzn. Trzej zostali skazani już wcześniej – bracia Jacek i Krzysztof B. otrzymali kary jednego roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata, a Andrzej W. – na dwa lata więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Sprawę Gerarda J. wyłączono do odrębnego postępowania. Czytaj

Magda Morda o pocałunku

Obraz ilustrujący artykuł

W piątkowym programie na żywo wyemitowano materiał filmowy ukazujący, jak Arek Nowakowski całuje się z Magdą Modrą. Fragmenty te zapowiadano jako śmiałe sceny erotyczne. Magda była bardzo zaskoczona pokazanymi scenami, bowiem… nie pamiętała ich. W telewizji pokazano wielkie „love story”, jednak „zapomniano” dodać, że zarówno Arek jak i Magda byli pod dużym wpływem alkoholu. „Zboczeniec pierdzielony. Chciał mnie wykorzystać. Ja nic nie pamiętam. Byłam tak nawalona” – mówiła Magda o Arku. „Teraz ludzie myślą, że się całowaliście, a nie wiedzą, że byliście pijani” – powiedział Robert.