Słabe wyniki oglądalności „Chcę być piękna”

W ubiegły czwartek zakończyła się emisja polskiej wersji holenderskiego reality show „Chcę być piękna”, realizowanego przez Grupę ATM. W trzynastu odcinkach programu przedstawiono metamorfozy 26 kobiet.

Widowisko miało być największym hitem Polsatu w wiosennej ramówce, jednak oglądało je średnio zaledwie 1,77 mln widzów, co dało stacji udział w rynku na poziomie 12,52%. Największą widownię przyciągnął pierwszy epizod (wyemitowany 30 marca), który oglądało 2,54 mln widzów (udział w rynku na poziomie 15,65%), a najgorszy wynik osiągnął odcinek jedenasty (wyemitowany 18 czerwca) – zaledwie 1,1 mln widzów (udział w rynku na poziomie 8,62%). Sądząc po nienajlepszych wynikach oglądalności, program nie doczeka się kontynuacji. Choć format nie odniósł w Polsce sukcesu, prezes Polsatu wyraża się o nim pozytywnie. „Celem naszych nowych projektów było pozyskanie nowych grup audytoryjnych i poprawa profilu stacji. Programem 'Chcę być piękna’ udało się nam zwrócić uwagę tych grup, które mają duży wpływ na długofalowe kształtowanie wizerunku stacji” – powiedział Aleksander Myszka, prezes Polsatu.

Stowarzyszenie uczestniczek „Chcę być piękna”

Uczestniczki nadawanego w Polsacie programu „Chcę być piękna” założyły własne stowarzyszenie. Panie chcą pomagać sobie w „rozmaitych problemach życiowych”.

Dziewięć kobiet, które na oczach telewidzów poddały się bolesnym operacjom plastycznym, spotkało się w Łodzi, na I Ogólnopolskim Zlocie Czarodziejek Wdzięku i Urody. Trwające od piątku do niedzieli spotkanie zorganizowała Małgorzata Kozak, 45-letnia łodzianka, która z miłości do młodszego o 19 lat narzeczonego, poddała się zabiegom wartym 100 tysięcy złotych. Zanim Małgorzata Kozak „stała się piękna” musiała przejść przez sito castingów; pokonała ponad 100 tysięcy innych kobiet, które pod okiem kamer chciały poddać się darmowej metamorfozie. „Każda z nas po cichu liczyła, że zostanie zauważona, że np. pojawią się propozycje występów w telewizji albo reklamowania firm kosmetycznych. Ponieważ nic takiego nie nastąpiło, wypromujemy się same” – mówi „Expressowi Ilustrowanemu” Małgorzata Kozak.

„Chcę być piękna”: piękna pani z TV

Coraz więcej Polek decyduje się poprawić urodę za pomocą skalpela. Niektórych nie przeraża nawet obecność kamer telewizyjnych w trakcie zabiegu…

30 marca w Telewizji Polsat wystartował nowy reality show „Chcę być piękna”. Zgłosiło się do niego ponad 100 tysięcy kobiet. Najmłodsza miała 18 lat, najstarsza – 57. Komisja wybrała 26 pań, których metamorfozę można będzie śledzić jeszcze przez kilkana tygodni na ekranach telewizorów. „Listy od Polek chętnych wziąć udział w spektakularnym makeover, zasypywały produkcję od pierwszego dnia ogłoszenia castingu. To dowód na to, że świadomość polskich kobiet o operacjach i zabiegach plastycznych się zmienia, a program jest odpowiedzią na ich potrzeby” – czytamy na stronie internetowej Polsatu. Czytaj

Przemiana tancerki

Po udziale w reality show „Chcę być piękna”, 30-letnia Wioletta Mielnik ma 7 nowych zębów, nowy czubek nosa, zmienione uszy i większy biust. Kiedy wróciła do domu, nie poznał jej własny mąż. Skorzysta nie tylko ona, ale i panowie spragnieni erotycznych rozrywek. Czy poznają ją klienci klubu erotycznego, w którym tańczy?

Wioletta Mielnik pracuje jako tancerka w gdańskim klubie erotycznym. Kilka tygodni temu chciała jednak zrezygnować z pracy. „Miałam nadwagę. Ważyłam 60 kilogramów. Zgłosiłam się do programu 'Chcę być piękna’, żeby stracić trochę ciałka” – opowiada Wioletta Mielnik. Specyfika pracy pani Wioletty powoduje, że idealne ciało jest szczególnie ważne. Nie można mankamentów ukryć pod ubraniem. Wioletta przeszła pomyślnie dwa castingi. „Z trzeciego uciekłam. Bałam się dentysty, a to miało być spotkanie z dentystą” – opowiada. Pomimo to została zakwalifikowana do programu. Czytaj

Słabe wyniki „Chcę być piękna”

Nowy reality show Polsatu „Chcę być piękna”, w którym kobiety pod okiem kamer poddają się operacjom plastycznym, miał być głównym hitem Polsatu w wiosennej ramówce…

Jednak pierwsze trzy odcinki programu (emisje w czwartki o 20:15) obejrzało średnio tylko 2,3 mln widzów (6,4% widowni i 14,8% udziałów w rynku). Największą oglądalność cieszył się pierwszy odcinek, nadany 30 marca, który obejrzało ponad 2,5 mln widzów (7% oglądalności i 15,6% udziałów w rynku). Trzeci odcinek (wyemitowany 13 kwietnia) widziało już tylko 2,1 mln widzów (5,9% oglądalności i 14,5% udziałów). Rok wcześniej to samo pasmo cieszyło się oglądalnością na poziomie 9,2% (3,3 mln widzów, przy 22,4% udziałów w rynku). W czwartkowe wieczory nadawany był wówczas serial „Pensjonat Pod Różą”.

[Press / AGB Nielsen Media Research]

Przemiana Elwiry

Dzięki programowi „Chcę być piękna” rozkwitła. „Wcześniej była nieobecna, smutna. Teraz jest pewniejsza siebie, szczęśliwsza. Nieśmiała, zakompleksiona dziewczyna, którą była, zniknęła” – mówi ojciec Elwiry, Krzysztof.

Elwira, księgowa z Wrocławia, tak się zmieniła, że jej mama, oglądając zdjęcia córki sprzed programu, dziwi się: „A kto to jest?!”. W pracy o Elwirze mówią: „Nasz łabędź”. „Krzywousta”, „Brzydula” – od dziecka Elwira słyszała takie epitety za swoimi plecami. „Urodziła się z rozszczepem wargi. Ludzie zaglądali do wózka i komentowali: Boże, a co to za dziecko?!” – opowiada jej mama Grażyna. W dzieciństwie Elwira przeszła cztery operacje, ale nadal miała krzywy nos i uśmiech, brzydkie blizny na twarzy. Zawsze była skryta, nieśmiała i zakompleksiona. „Czułam na sobie natrętne, albo pogardliwe spojrzenia. Wstydziłam się. Uważałam się za pokrzywdzoną przez los i odrzuconą przez ludzi” – mówi o sobie. Czytaj

„Chcę być piękna”: co straciły uczestniczki?

Telewizyjny program „Chcę być piękna” miał zmienić wygląd uczestniczek, ale przy okazji przemeblował ich życie. Nie zawsze tak, jak to sobie wyobrażały.

Metamorfozę pani Renaty z Białogardu mogliśmy podziwiać na ekranie w ubiegłym tygodniu. O tym, czy ona sama mogła zobaczyć tę dokumentację zmagań z własnym ciałem, w pewnej mierze zależało od komornika. Od kilku tygodni groziła jej eksmisja za niespłacany kredyt hipoteczny. Przed telewizorami zasiedli na pewno mieszkańcy Białogardu, gdzie wszyscy wiedzą, że w programie będą momenty. „Koledzy najstarszego syna Mateusza już mu zapowiedzieli, że oglądną cycki jego matki” – żali się pani Renata. Pokazywanie uczestniczek nago to dla niej zaskoczenie. Czytaj

„Chcę być piękna”: relacje uczestniczek

”Czułam się taka nieatrakcyjna. Może z tego powodu rozpadły się dwa moje małżeństwa” – zastanawia się Renata z Białogardu. Kobieta nie wiedziała, że poprawianie urody może być tak bolesne.

Z kolei Wioletta mówi, że odkąd zmieniła wygląd, mąż patrzy na nią zakochanym wzrokiem. Jak kobiety, które zgłosiły się do programu „Chcę być piękna” i znalazły się wśród jego 26 uczestniczek, wspominają dziś czas zabiegów i bólu? Czytaj

„Chcę być piękna i nie tylko”

W kanale tematycznym Polsat Zdrowie i Uroda rusza nowy program, którego bohaterkami będą uczestniczki reality show „Chcę być piękna”.

W „Chcę być piękna i nie tylko” poznamy szczegółowy przebieg operacji plastycznych oraz metody rehabilitacji. Bohaterkami materiałów będą kobiety, które poddały się procesowi upiększania w pierwszej polskiej edycji „Chcę być Piękna”. Program emitowany będzie w każdy czwartek i piątek o 21:15.

Ruszyła emisja „Chcę być piękna”

W ubiegły czwartek ruszyła emisja „Chcę być piękna”. Do programu zgłosiło się 100 tysięcy Polek. Dotąd żaden reality show w Polsce nie cieszył się takim zainteresowaniem.

Operacjom plastycznym poddanych zostało tylko 26 pań, które pozytywnie przeszły przez wszystkie castingi. Najmłodsza z uczestniczek ma 26 lat, trzy najstarsze panie są po pięćdziesiątce. W każdym z 13 odcinków widowiska poznamy historie dwóch kobiet. Kamera zajrzy do ich domów rodzinnych, towarzyszyć im będzie na castingu, w trakcie operacji plastycznych i wreszcie będziemy świadkiem spotkania uczestniczek z najbliższymi, po sześciu tygodniach rozłąki. Właśnie tyle kobiety spędziły w izolacji, poddając się bolesnym zabiegom upiększającym. Czytaj