
Rozpoczęta tydzień temu wojna Stanów Zjednoczonych z Irakiem została ogłoszona największym w historii świata reality show. Nigdy wcześniej widzowie nie mieli okazji śledzić toczącej się historii i losów ludzi siedząc wygodnie przed telewizorami. Dzięki stacjom informacyjnym relacje docierają do wszystkich bardzo szybko, a ich znakomita większość przekazywana jest na żywo. – Wszyscy spodziewali się absolutnej cenzury. Tak nie jest. Reporterzy oglądają wszystko tak blisko, tak bezpośrednio, jak nigdy dotąd. Nie zdziwię się, jeśli za jakiś czas będziemy mogli obserwować obraz z kamery przymocowanej do wystrzelonej rakiety Cruise – powiedział „Życiu Warszawy” Tomasz Lis. Czytaj




