Niebiescy postanowili zrobić dowcip przeciwnej drużynie. Piotr przez kilkadziesiąt minut udawał depresję i załamanie – przesiadywał sam w ogrodzie, bez powodu wpadał w złość.

Po namowach Arka i Moniki, w furii rozbił słoik. Dziewczyny mówiły o jego samobójczych zapędach. W końcu „Chemik” musiał schować się w sypialni – nie mógł powstrzymać śmiechu. Tylko Kasia i Magda nie wiedziały, że depresja Piotr jest udawana. Magda pocieszała go – podeszła do problemu bardzo poważnie. Czytaj








