The Voice of Poland 3

„The Voice 3” – odcinek 2: druga relacja z castingu

Jury programu The Voice | fot. TVP2

Według pierwotnych założeń „The Voice of Poland” miał nieść wyłącznie pozytywne emocje i uciekać od złośliwej krytyki. W ostatnim odcinku show juror Aleksander Milwiw-Baron z grupy Afromental ostro ocenił 16-letnią Ole Chaładaj. – To było odśpiewane. Zabrakło mi szczerości – zmiażdżył występ nastolatki, która popłakała się po tych słowach.

Jury programu The Voice | fot. TVP2
Jury programu The Voice | fot. TVP2

Przesłuchania w ciemno w Małopolsce zaczęła Dorota Theisebach, która wykonała „Don’t You Remember” Adele. Fotele odwrócili wszyscy jurorzy. – Nic nie kombinowałaś. Po prostu otworzyłaś usta, dźwięk wyleciał i jesteś! – powiedziała Maria Sadowska. – Jesteś na cztery fotele – dodał Baron. 20-latka postanowiła dołączyć do Barona i Tomsona. – Nie ukrywajmy tego, że jestem większa. Dlatego jedna osoba sobie ze mną nie poradzi – tłumaczyła żartobliwie wybór duetu jurorów korpulentna Dorota Theisebach.

Estera Wrona zaśpiewała utwór „Jeden moment” grupy Pectus, ale nie przekonała jurorów. Komentujący występ Marek Piekarczyk stwierdził, że nie rozumie, czego dotyczy tekst piosenki. – Cóż, teraz tak się pisze – skwitował weteran polskiej sceny rockowej.

Basia Gąsienica-Giewont zaprezentowała „When A Man Loves A Woman” Percy’ego Sledge’a. Jako pierwszy fotel odwrócił Marek Piekarczyk, a później Maria Sadowska. – Dawno się tak nie denerwowałam, jak Boga kocham – przyznała pochodząca z Zakopanego uczestniczka show. – Jak zaczęłaś tak piszczeć, to niepotrzebnie to przerwałaś! Mogłaś tak zostać – Marek Piekarczyk komplementował falset Basi, która postanowiła dołączyć do Marii Sadowskiej. – Pani Marysiu, ja panią kocham – wyjaśniła swój wybór.

Ernest Staniaszek, który jak przyznał przyjechał do „The Voice of Poland” dla Marka Piekarczyka, zaśpiewał „Have I Told You Lately” Vana Morrisona. Fotele odwrócili wszyscy jurorzy – Marek Piekarczyk zrobił to pierwszy. – Chłopie, tak przywaliłeś. Nie ma litości w twoim głosie – pochwalił wokalista TSA, do którego – zgodnie z zapowiedziami – dołączył Ernest Staniaszek.

Jagoda Kret wykonała „(You Make Me Feel Like) A Natural Women” Arethy Franklin. Fotela nie odwrócili jedynie Baron i Tomson. – Niesamowity masz ten wokal. I jesteś jeszcze malutka dzidzia, bo masz 21 lat. Jesteś mega zdolna i zaśpiewałaś ten utwór lepiej, niż ja – powiedziała Edyta Górniak. – Wyglądasz, jakbyś przyszła do nas przez druty kolczaste – Marek Piekarczyk komentował potargane szorty 21-latki. A Jagoda Kret postanowiła dołączyć do komplementującej ją Edyt Górniak.

Biorąca już udział w poprzedniej edycji „The Voice of Poland” Małgosia Nakonieczny zaprezentowała „No Freedom” Dido. Fotele odwrócili Marek Piekarczyk oraz Baron i Tomson. – Poprzednio nie zabrakło ci talentu, bo masz go mnóstwo. Zabrakło szczęścia. Siedzieliśmy zawstydzeni tym, że nie odwróciliśmy foteli – Tomson wspominał poprzedni udział Małgosi Nakonieczny w show. A 20-latka dołączyła właśnie do drużyny muzyków Afromental.

Dolnośląskie przesłuchania w ciemno rozpoczęła Iwona Kaczmarczyk przebojem „What’s Up” 4 Non Blondes i występem przekonała wszystkich jurorów. – Masz niesamowitą energię i podoba mi się, że jesteś w okularach – komplementował Marek Piekarczyk, a Iwona Kaczmarczyk postanowiła dołączyć do wokalisty TSA.

Akompaniujący sobie na fortepianie 25-letni Rafał Sekulak wykonał „Have A Little Faith In Me” Johna Hiatta, a fotele odwrócili Marek Piekarczyk oraz Baron i Tomson. – Bardzo dobrze śpiewasz, masz fajny wokal, ale trzeba popracować nad wykończeniem – oceniła Edyta Górniak. – Wziąłeś mnie w górę, ale nie pokazałeś mi widoków – dodała Maria Sadowska. Rafał Sekulak postanowił dołączyć do Barona i Tomsona.

16-letnia Ola Chaładaj zaśpiewała „Będę z tobą” grupy LemON, ale nie przekonała jurorów. – To było odśpiewane. Zabrakło mi szczerości – krytykował Baron. – Nie traktuj tego jako klęski. Popatrz, ile osób cię słuchało – pocieszał płaczącą nastolatkę Marek Piekarczyk. Jurorzy rzucili się do zalewającej się łzami Oli Chaładaj, która później na pocieszenie zaśpiewała w duecie z Edytą Górniak.

Bartłomiej Broniewski wykonał spopularyzowane przez Elvisa Presleya „Always On My Mind”, a fotele odwrócił komplet jurorów. – To żeś dał czadu! – powiedział Tomson. – Masz ciekawy i intrygujący głos. Nie będę zabierała czasu antenowego – krótko pochwaliła Edyta Górniak. – Masz szlachetną barwę głosu. Jesteś świetny – dodał Baron. 19-latek postanowił dołączyć do zespołu Marii Sadowskiej.

Marzena Ugorna zaśpiewała „Jestem kamieniem” Kayah. Występ docenili Maria Sadowska i Marek Piekarczyk. – Odwróciłem się w ostatniej chwili, bo nie chciałem ci przeszkadzać, chciałem posłuchać. Bardzo mi się podobało. Zaśpiewałaś to w sposób przejmujący – skomentował Marek Piekarczyk. – Chwilami było bardzo nieczysto, ale to w ogóle nie ma znaczenia. Dałaś takie emocje. Dotknęłaś mnie głęboko – przyznała Maria Sadowska, do której dołączyła Marzena Ugorna.

17-letnia Maja Lasota zaprezentowała „Next To Me” Emeli Sande. Jako jedyna fotela nie odwróciła Maria Sadowska. – Nie odwróciłam się, bo chciałam reszcie dać szansę – tłumaczyła jurorka. – Jeżeli nie pójdziesz do mojej klasy, to ja będę się na ciebie przez te kilka miesięcy w programie gniewać – Edyta Górniak „szantażowała” 17-latkę, a później chciała ją… adoptować. Maja Lasota trafiła do zespołu piosenkarki tłumacząc, że od początku chciała współpracować z Edytą Górniak.

[Interia.pl]

Poprzedni artykułNastępny artykuł