Minął już tydzień odkąd jesteśmy w Portugalii, a wszystkim wydaje się, że to ponad miesiąc. W ciągu tego tygodnia przejechaliśmy ponad 1 000 km, zostało nas już tylko dziewięcioro. Ostatnio mało się wysypiamy, ale nikomu to nie przeszkadza. Dziś znów jesteśmy w Lamego, do zadania zostało kilka godzin. Pora sjesty, sklepy zamknięte, spokój i cisza. Rozsiadamy się w małym parku w centrum miasteczka. Wojtek rozbawia zaspane towarzystwo, Rysiek coś podśpiewuje, a Mirek już drugi dzień dba o zwichniętą kostkę Anety. Gośka w tym czasie zasnęła w najlepsze na ławce. Wojtek wpada więc na pomysł i obok jej ławki kładzie czapkę na wolne datki. Udając, że Gośki wcale nie znamy obserwujemy reakcję przechodzących ludzi. Czytaj
Agent 3 – odcinek 4

