Ekscentryczny Irek został bohaterem wydarzenia, jakiego nie było w historii „Big Brothera” na świecie.

„Złamał regulamin i został usunięty z Domu Wielkiego Brata” – poinformowano w specjalnym oświadczeniu telewizji TVN. Gazety zaczęły prześcigać się w domysłach na temat prawdziwego przebiegu wypadków. Prasa się rozpisywała, że Irek w ataku szału chwycił nóż kuchenny i groził współmieszkańcom. Potem wdrapał się na dach, skąd siłą został ściągnięty. – O tym, że dzieje się z mężem coś niedobrego, zostałam poinformowana przez ekipę programu – mówi Ewa Grzegorczyk, żona Irka. Jest zaskoczona sensacjami, które przeczytała w gazetach. – Tata Irka dokładnie widział zajście na monitorze. Irek odkręcił mikrofony, próbował zdemontować kamerę i rozsypał mąkę w kuchni. Potem do środka wszedł psycholog, który porozmawiał z Irkiem i nakłonił go do wyjścia. Czytaj








