Uczestniczka „Survivor: Chiny”, okłamała miliony widzów mówiąc, że poprzez udział w programie straciła swoją pracę.
16 grudnia, podczas emitowanego na żywo finału programu, jedna z uczestniczek – Denise Martin – ogłosiła, że na skutek udziału w „Survivor” straciła pracę kucharki w szkolnej stołówce. „Wróciłam, rozmawiałam z dyrektorem stołówki, a on nie przywrócił mnie do pracy. Teraz jestem woźną, czyszczę ubikacje, myję łazienki, odkurzam po dzieciakach” – żaliła się ze łzami w oczach. Jako powód wyrzucenia z pracy Denise podała zbyt wielką popularność. „Powiedzieli, że to by za bardzo rozpraszało dzieciaki. Każdy ze szkoły do mnie podchodził. Każdy chciał się ze mną przywitać” – mówiła. Denise zwróciła się w stronę widowni: „Jeśli ktoś szuka kucharki do stołówki na dzienną zmianę, to proszę o telefon!”. Biorąc udział w widowisku Denise mówiła, że w pracy zarabia tylko 7 dolarów za godzinę. Czytaj