Taniec z Gwiazdami 12

Taniec z Gwiazdami 12: Patricia Kazadi żegna się z programem

Patricia Kazadi i Łukasz Czarnecki | Foto: mwmedia

We wczorajszym odcinku Tańca z Gwiazdami pary walczyły już o półfinał. Tym razem z marzeniem o Kryształowej Kuli musiała pożegnać się Patricia Kazadi, mimo że to ona najbardziej podobała się jurorom. Za to widzom najbardziej przypadła do gustu Monika Pyrek.

Patricia Kazadi i Łukasz Czarnecki | fot. mwmedia
Patricia Kazadi i Łukasz Czarnecki | fot. mwmedia

Na parkiecie rywalizowały ze sobą cztery pary: Monika Pyrek i Robert Rowiński, Patricia Kazadi i Łukasz Czarnecki, Paweł Staliński i Iza Janachowska oraz Edyta Górniak i Jan Kliment. Wszyscy zatańczyli po dwa tańce konkursowe: pierwszy z nich wykonali po raz drugi, ale w nowej choreografii, natomiast drugi taniec był premierowy. W programie padło aż pięć „czterdziestek”. Dwie z nich otrzymała Patricia Kazadi.

Program rozpoczął quickstep Edyty Górniak i Jana Klimenta do słynnego utworu Jozin z Basin. Piotr Galiński uznał, że taniec był „fajny i wesoły, czyli taki, jaki powinien być”. Miał jednak zastrzeżenia, że para nie zawsze stanowiła jedność. Jury oceniło pierwszy występ wieczoru na 34 punkty.

Cha-cha Pawła Stalińskiego i Izabeli Janachowskiej bardzo spodobała się jurorom, którzy uznali, że zasługuje na 38 punktów. „Uważaj, żeby ci się w głowie nie przewróciło. Życzę ci, byś był otoczony tak miłymi i życzliwymi ludźmi jak my” – powiedział Pawłowi Zbigniew Wodecki, zwracając się do niego, jak do przyszłej wielkiej gwiazdy. Iwona Pavlović uznała wręcz, że Paweł uratował honor mężczyzn, gdyż wypadł na parkiecie jak pełen pasji prawdziwy Latynos.

To jednak Patricia Kazadi i Łukasz Czarnecki otrzymali maksymalną liczbę punktów dzięki swojemu paso doble. „Muzyka nie była charakterystyczna dla tego tańca, a mimo to zbudowaliście atmosferę i przestrzeń, jaką się buduje w tym tańcu” – zachwycał się Galiński. Mimo zarzutu braku równowagi, pochwalił Patricię, że wyglądała i tańczyła jak przepiękna hiszpańska seniorina. „Patricia, jesteś stworzona do show-biznesu” – stwierdził krótko Wodecki.

Taniec Moniki Pyrek i Roberta Rowińskiego nie zdobył serca Czarnej Mamby. Według jurorki kłóciło się ze sobą wszystko: muzyka, taniec i strój. „Moje objawienie, moja cholero, czemu nie zrobiłaś więcej?” – spytała bez ogródek zawiedziona Pavlović. „Ty jednak nawet jak tańczysz źle, wyglądasz pięknie” – skończyła swą wypowiedź jurorka. Ostateczny wynik nie mógł być satysfakcjonujący – tylko 32 punkty.

Drugą część Tańca z Gwiazdami rozpoczęła rumba Edyty Górniak. Komentując ją, Iwona Pavlović rozpłynęła się w zachwycie. „Nie mogłam oderwać od ciebie oczu, mimo technicznych niedoskonałości” – powiedziała jurorka. Pavlović podkreśliła także, że zwracanie uwagi na ciało jest bardzo ważne w rumbie. „To drugi taki taniec w tej edycji” – uznała. Efekt – druga „czterdziestka” w tym odcinku.

Tak jak rumba spodobała się Iwonie Pavlović, tak walc wiedeński wywołał zachwyt Piotra Galińskiego. Juror uznał, że Paweł Staliński udowodnił tym występem swoje predyspozycje do tańców standardowych. „Było znakomicie” – skwitował. Nie mogło być inaczej – padła kolejna „czterdziestka”.

Patricia Kazadi i jej foxtrot spodobał się zarówno Czarnej Mambie, jak i Piotrowi Galińskiemu. „Jest doskonale w tej drugiej części programu” – uznał. „Jeśli państwo chcieli zobaczyć foxtrot, to był foxtrot!” – zgodziła się Pavlović. Tym samym para otrzymała drugi raz w tym odcinku maksymalną liczbę punktów.

Ostatni taniec wieczoru, walc wiedeński Moniki Pyrek, także porwał jury. „Zmień kolce na baletki, zostaw tę tyczkę, odnajdziesz się w tej dyscyplinie” – zasugerował Galiński. „Jesteś bardzo muzykalna, było przepiękne akcentowanie i super ustawiona rama” – dodał. Pavlović stwierdziła, że rozstanie się z jakąkolwiek parą będzie bardzo trudne. Cztery dziesiątki znów pojawiły się na ekranie.

Na koniec ogłoszono wyniki głosowania widzów. Z programem pożegnali się Patricia Kazadi i Łukasz Czarnecki.

[Onet.pl]

Poprzedni artykułNastępny artykuł