Big Brother VIP

Marcin Najman odpiera oskarżenia

Obraz ilustrujący artykuł

W trakcie poniedziałkowego programu „Big Brother” Marcinowi Najmanowi dano możliwość wypowiedzenia się na temat artykułów, jakie w ostatnim czasie pojawiły się na jego temat w mediach.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu „Gazeta Wyborcza” podała informację, że oskarżony o groźby karalne zawodowy bokser Marcin N. nie pojawił się w sądzie, ponieważ jest zamknięty w Domu Wielkiego Brata. „Jak ustaliła prokuratura, Marcin N. miał grozić byłemu mężowi swojej przyjaciółki Agnieszki B. Chciał też wymusić od jej byłego teścia 100 tys. zł” – było można przeczytać na łamach gazety.

Wielki Brat zdecydował się złamać zakaz informowania uczestników o tym, co dzieje się na zewnątrz Domu. Marcinowi Najmanowi dano możliwość zapoznania się z treścią artykułu i wyjaśnienia sprawy podczas specjalnego programu na żywo.

„Ja na tej sprawie nie musiałem się stawić. Ja może niezbyt moralnie się prowadzę. Pewien zazdrosny mąż, który nie mógł podarować sobie, że jego żona zaczęła się ze mną spotykać, próbował uknuć intrygę i chciał mnie wplątać w pewne rzeczy. Sąd Pierwszej i Drugiej Instancji nie zgodził się na moje tymczasowe aresztowanie i uchylił wszystkie środki zapobiegawcze, motywując to tym, że nie ma żadnych podstaw, by móc stawiać takie tezy, że mogłem coś takiego zrobić. Ja nie mam najmniejszych wątpliwości, że ta sprawa zakończy się moim uniewinnieniem. I nie musiałem się nigdzie stawiać. Pisze to ktoś na zlecenie osoby, bardzo zainteresowanej tym, aby popsuć mój wizerunek” – powiedział Najman. „Nic takiego w życiu nie zrobiłem i sądy obydwu instancji to w swoim postanowieniach potwierdziły. Jeszcze raz powtórzę: ja się nigdzie nie musiałem stawiać” – dodał.

Poprzedni artykułNastępny artykuł