

Martha Stewart to w Stanach Zjednoczonych kobieta instytucja. Martha albo Marta Helena Kostyra, jest córką polskich imigrantów. Karierę zawodową rozpoczęła jako nastoletnia modelka, później zajęła się organizacją przyjęć i tu znalazła życiowe powołanie. Zbudowała multimedialne imperium i przez kilkanaście ostatnich lat pokazywała Amerykanom na łamach swoich pism i w swoim programie telewizyjnym jak gotować, jak poprawnie składać pranie i jak je wcześniej odpowiednio posegregować. Sieć amerykańskich hipermarketów Wal-Mart sprzedawała produkowane i polecane przez nią produkty. Martha jest uosobieniem „amerykańskiego snu” i ulubienicą nowojorskiej socjety. Niespodziewanie, w 2003 roku Martha została oskarżona o nielegalne transakcje papierami wartościowymi. Stewart dostała „wiadomość” od wysoko postawionego przyjaciela, że akcje firmy ImClone, stracą na wartości. Rezolutna bizneswoman pozbyła się akcji na dzień przed ich krachem giełdowym. Proces Stewart rozpoczął się w 2004 roku, została skazana na pięć miesięcy więzienia i dodatkowe pięć miesięcy aresztu domowego.
Nie dać o sobie zapomnieć
Wielu znawców rynku medialnego przewidywało, że to koniec kariery przedsiębiorczej Marthy. Stewart zaskoczyła wszystkich. Jeszcze przed rozpoczęciem odsiadywania kary zaczęła negocjacje z producentem telewizyjnym Markiem Burnettem, guru amerykańskich reality tv. Burnett jest pomysłodawcą programu „Survivor” (u nas emitowany przez TVP2 jako „Ryzykanci”, a także przez stację AXN jako „Robinsonowie”), który nadal bije w USA rekordy oglądalności. Burnett jest także odpowiedzialny za wskrzeszenie kariery Donalda Trumpa w reality show „The Apprentice”, w którym Trump wybiera przyszłego szefa dla jednej ze swoich firm. Stewart podpisała umowę z Burnettem na produkcję swojej wersji „The Apprentice” i na przygotowanie odświeżonej wersji porannego programu „Martha” nadawanego w telewizjach kablowych. Na konferencji prasowej, przedstawiając swoje dwa jesienne programy nadal miała na sobie elektryczną opaskę, dzięki której policja mogła monitorować każdy jej ruch i egzekwować przepisy aresztu domowego. I tak 60-letnia Martha Stewart stała się gwiazdą nowego sezonu telewizyjnego w USA.
Gwiazdy w kuchni
Jako pierwszy zadebiutował poranny talk-show, który zebrał mieszane recenzje. Okazało się, że jedna z najbogatszych i najbardziej wpływowych kobiet w USA ma doskonałe poczucie humoru i potrafi śmiać się sama z siebie. „Martha” to przestrzenna i pastelowa kuchnia, w której Stewart przyjmuje gości – inne gwiazdy amerykańskiego show businessu. Zrobiła wyjątek, kiedy zaprosiła ponad sto zwyczajnych kobiet. Wszystkie nazywały się Martha Stewart. W ten sposób Stewart znalazła się w Księdze Rekordów Guinessa, tworząc największe zgromadzenie ludzi o tym samym imieniu i nazwisku. Wśród znanych gości był między innymi raper Diddy, który przygotował wykład „Rap 101” i przedstawił własną wersję „wypasionego słownika najnowszej angielszczyzny”. Martha – mając na sobie diamenty warte osiem milionów dolarów – poczęstowała rapera polskimi pierogami. Wcześniej wyznała, że koleżanki w więzieniu nadały jej pseudonim M. Diddy.
Terminatorzy
„The Apprentice: Martha Stewart” to produkcja z wyższej półki. Program pokazywany jest raz w tygodniu wieczorem. Kiedy miał premierę, Stewart postawiła na promocję wiązaną. W porze śniadaniowej promowała swoje wieczorne reality show, a gościem specjalnym był Donald Trump, jej medialny mecenas. W „The Apprentice: Martha Stewart” bierze udział 16 graczy: dziesięć kobiet i sześciu mężczyzn w wieku od 22 do 42 lat. Przez kolejne tygodnie uczestnicy rywalizują w konkurencjach związanych z przemysłem medialnym, wydawniczym, rozrywkowym i promocji nowych produktów. Nagrodą główną jest praca w firmie Stewart i sześciocyfrowa pensja. Pierwszym zadaniem było przygotowanie nowego wydania znanych w USA książek dla dzieci „Jack and the Beanstall” i „Hansel and Gretel” i zaproponowanie nowych edycji wydawnictwu Random House. Wymaganiom nie sprostał 42 letni Jeffrey, dyrektor kreatywny własnej firmy graficznej, który jako pierwszy opuścił program. Trump rozsławił zdanie „Jesteś zwolniony”, którym eliminował zawodników w swoim programie. Amerykańskie media zakładały się, co wymyśli Martha. Jej wersja to: „Po prostu tutaj nie pasujesz”. W odróżnieniu od Trumpa Martha pisze do swoich niedoszłych pracowników list na pożegnanie.
Żelazne nazwisko
Pierwszy odcinek „The Apprentice” w wydaniu Marthy Stewart obejrzało tylko siedem milionów widzów, co w USA nie jest najlepszym wynikiem (dla porównania pierwszy odcinek nowej serii „Gotowych na wszystko” obejrzało ok. 28 milionów widzów). Jednak Martha na pewno na zniknie z ramówki. Stacja NBC, która pokazuje „The Apprentice” od kilku sezonów, nie potrafi znaleźć przepisu na hit i nie może sobie pozwolić na stratę tak „gorącego” nazwiska jak Martha Stewart.
[Agnieszka Fok, Gazeta.pl]