-I co ja mam teraz robić? – powiedziała po ogłoszeniu wyników Marzena Wieczorek, zwyciężczyni drugiej edycji programu „Big Brother”.

30-letnia aktorka do rodzinnego Gorzowa Wielkopolskiego zabierze 500 tysięcy złotych. Tuż przed wyjściem Marzena wyznała, że absolutnie nie liczy na wygraną. – Stawiałam na Wojtka i Davida – powiedziała, gdy Wielki Brat wezwał ją wczoraj wieczorem do Pokoju Zwierzeń. Nie sądzę, żebym to ja wygrała, bo… mam zbyt duże szczęście w miłości, żeby wygrywać w grze! Tymczasem to Marzena po 106 dniach pobytu w Domu Wielkiego Brata zwyciężyła w plebiscycie widzów. W Domu w Sękocinie wzruszała się najczęściej i najwięcej ze wszystkich mieszkańców płakała. – Mam szampana, żeby świętować wyjście Marzeny – powiedział Rafał na kilkanaście minut przed ogłoszeniem wyników. Czytaj





