Kuchenne rewolucje

Zaczęty przez joker, So, 30 Mar 2010, 13:41:15

Toni

Pierwszy odcinek szóstego sezonu Kuchennych rewolucji przegrały z nadawanymi w tym samym na TVP1 pozycjami: "Ojciec Mateusz", "Sprawa dla reportera".
Kuchenne rewolucje obejrzało w kategorii 4+ 2,552 miliona widzów.
[Wirtualne media]
Więcej widzów miał także nowy serial Polsatu "Przyjaciółki".
Pozor! Velký bratr nikdy nespí!

Damian

Obejrzałem pierwszy odcinek nowego sezonu i program nadal trzyma wysoki poziom, według mnie jest nawet lepiej niż w 5 sezonie.

Toni

Narazie bym się wstrzymał od oceniania jednego odcinka i przyrównywania go do poprzedniego całego sezonu.
Mi się już przejadły rewolucje. Ciekawszy Masterchef.
Pozor! Velký bratr nikdy nespí!

Damian

Ja oceniam pierwszy odcinek, nie całą edycję. Wspomniałem że jest ciekawszy niż pierwszy odcinek 5 serii. Program cały czas trzyma poziom, jest lepszy od Masterchefa. Przynajmniej na razie.

Damian

Jestem po kolejnym odcinku i po raz kolejny oglądałem go z zaciekawieniem, bardzo fajny.


Showmag



Showmag




Pudelek

Kiedyś doda słynęła ze swojego chamstwa, a teraz...

chatiflatt

A teraz Magda Gessler w KR pluje jedzeniem na stół i rzuca ku**ami, zaś w Masterchefie naucza kultury gotowania. I zarabia kasę dla stacji :)
"Może kiedy umierasz wszystko umiera, wszystko i wszyscy? Zostaje tylko pustka, próżnia, dziura, którą starają się wypełnić ci, którzy pozostali."
Barbara Weston

illumanti

Kiedyś, kiedyś, zastanawiałem się czemu tyle nienawiści jest kierowanej w kierunku jej osoby.. Teraz, po całej szopce z Masterchef jakoś się nie dziwię.. ona może i jest restauratorką, mogłaby być menadżerką..

Nie podoba mi się jej osoba w mediach, po prostu coś uderzyło do głowy, sława, pieniądze, rozpoznawalność..
Czekam aż się znudzi :)

chatiflatt

Bardzo ciekawa opinia o restauracji "U Fukiera", miałem podobne odczucia po wizycie tam :)

CytatZdecydowanie nie polecamy

Długi weekend w Stolicy, no i jest okazja odwiedzić Restaurację U Fukiera. Oglądając programy z Panią Magdą liczyliśmy, że zjemy coś naprawdę dobrego.

No i klapa - zacznę od obsługi: kelner nie wie z jakimi owocami są desery, jakie wędliny są na desce pasztetów i wędlin (okazało się, że wszystkie wędliny były typowo sklepowe żadnych swojskich, kiełbasa, boczek, salceson, kaszanka), kelnerzy w brudnych fartuchach, na rachunek czekaliśmy ok. 20 min. Chcieliśmy już wstać i wyjść. Goście, którzy zajęli stolik obok nas na kelnera się nie doczekali i po 20 min wyszli z odpowiednim komentarzem.

Jedzenie - filet z kurczaka tak suchy, przesmażony, że właściwie niezjadliwy, do fileta z frytkami już surówki zamówić nie możemy, bo takowej nie mają w karcie, a więc proszę aby kucharz dokroił parę plasterków ogórka dla dzieciaka, chyba z wielkim bólem kroił - tylko 5 plasterków, sałatka grecka - bardzo oszczędna wersja - prawie sama sałata.

Obrusy poplamione, serwetki, z którymi podaje się sztućce - poplamione, chyba od poprzednich klientów.

Ceny - warszawskie, na niskie nie liczyliśmy, ale niech za te pieniądze będzie porządna obsługa i jedzenie.

Pani Magdo, cudzym się Pani zajmuje, a swoje zaniedbuje.

źródło: gastronauci.pl
"Może kiedy umierasz wszystko umiera, wszystko i wszyscy? Zostaje tylko pustka, próżnia, dziura, którą starają się wypełnić ci, którzy pozostali."
Barbara Weston