X Factor 2

Zaczęty przez Showmag, Pt, 27 Maj 2011, 22:20:20

Toni

Wydaje mi się, że ciężko mówić o oklepanym jury gdy mamy dopiero drugą edycję.
Myślałem, że prime time to głównie godz. 20:00-22:00. No ale skoro już od 18:00 i do 23:00 no to dobra.
Bardzo długi u nas ten prime time.
Pozor! Velký bratr nikdy nespí!

Phil

Według cenników Polsat Media to prime time (w zależności od stacji) to 18:00/19:00 - 23:00.
A co do X-factor. Dla mnie jedynym plusem jest Tatiana. Reszta wypada bardzo blado. Nie mówię tu tylko o jury i prowadzącym. Uczestnicy nie są jacyś rewelacyjni. Tak samo realizacja programu mnie nie zachwyca. Ten program się ciągnie i ciągnie. Zdecydowanie brakuje tutaj dynamizmu. Nie mówię już o tym, że można zasnąć gdy wypowiada się Mozil.

podmark

Cytat: Toni w Wt, 22 Maj 2012, 14:59:46
Wydae mi się, że ciężko mówić o oklepanym jury gdy mamy dopiero drugą edycję.
Gdyby jury skompletowali z nieopatrzonych twarzy to bym takiego czegoś nie napisał.
A mamy sepleniącego Mozila, który zmęczył mnie swoimi wypowiedziami gdzieś na etapie pierwszego odcinka pierwszej edycji. Jest też gwiazdor jury - Wojewódzki. Jednak bez żadnych zaskoczeń - identyczne zachowanie jak w "Idolu" czy "Mam Talent!" - to czy nie można tu mówić o oklepaniu ? Nuda...

Damian

Zgadzam się z podmarkiem.
Toni, nie mówię że pierwsza edycja była lepsza, dla mnie obie to istne tragedie, ale jak widać po oglądalności ta jest o wiele gorsza. Z resztą nie dziwię się. Sztuczność wali po oczach. :D

Phil

Wyniki oglądalności nie świadczą o tym czy coś jest "lepsze" czy "gorsze".

Ediss

Program obejrzało troszkę ponad 2,6MLN widzów ;p

Damian

Oby tak dalej. :D Mam nadzieję że zamiast tego programu będzie coś zupełnie nowego.

Phil

A ile osób oglądało "The Voice"? Porównajcie poziom "TVoP" i "X-factor". Czy X-factor jest lepszy?

Ediss

"The Voice" trafił do stacji publicznej, a docelową widownię programu zabierał "Mam Talent".
Sam program jednak był bardzo dobrze zrealizowany i prawdopodobnie jesienią zobaczymy drugą edycję.

Damian

'The Voice' zdecydowanie lepszy! Nie bije sztucznością. Przyciągnął mnie od pierwszego odcinka.

Toni

Znane są już dwie gwiazdy muzyki z którymi zaśpiewają finaliści 2. edycji X-Factor.
Jest nią Katie Melua oraz Amy MacDonald.
Pozor! Velký bratr nikdy nespí!

Showmag


Toni

Moim zdaniem z programu powinny wylecieć dziewczyny z The Chance bądź Dawid lecz słuszna decyzja Kuby w trosce
o zdrowie Eweliny (mam nadzieję). Będzie jej brakowało mimo wszystko w finale.
Pozor! Velký bratr nikdy nespí!

Showmag

"X Factor 2" - odcinek 12: Ewelina Lisowska wyeliminowana; Marcin Spenner, Dawid Posiadło i The Chance w finale
https://showmag.info/2012/05/27/x-factor-2-odcinek-12-ewelina-lisowska-wyeliminowana-marcin-spenner-dawid-posiadlo-i-the-chance-w-finale/

ciriefan

Wow. Jestem w ogromnym szoku, bo moim zdaniem wczorajszy odcinek pokazał, jak ogromna przepaść jest pomiędzy Eweliną a resztą uczestników. Wszyscy mieli wczoraj wpadki, a ona mimo chorego głosu znowu odnalazła się w dwóch różnych stylach.

Marcin Spenner - wczoraj moim zdaniem zasłużył co najmniej na dogrywkę. Pierwsze wykonanie to było jakieś nieporozumienie. Okropnie zaśpiewane, coś było ewidentnie nie tak, nie podeszło mu to. Ogromna wpadka, najgorszy występ wieczoru. Drugi występ o wiele lepszy, ale to, co mnie rozbawiło, że w filmiku z przygotowań pokazali tych dwóch tancerzy co niby grali na bębnach, jak układali mu układ choreograficzny. Jeśli z tego układu zostało tylko tyle, że oni wzięli się za te bębny, a on tylko stał lekko się ruszając, no to yyy ok.

The Chance - pierwszy występ mi się po prostu nie podobał. Jeśli chodzi o Adele, to może by mi się podobało, gdybym nie znał oryginału. Jako jedyne wczoraj wokalnie pokazały, że do Adele im wiele brakuje.

Dawid Podsiadło - pierwszy występ mi się nie podobał, miałem te same zastrzeżenia, co jury, było nudno. Drugi występ był o wiele lepszy, chociaż wybrałbym mu inną piosenkę, a nie znowu melancholijną. A tak, żeby właśnie przestali mu zarzucać, że przestał zaskakiwać. Bo przestał.

Ewelina Lisowska - jak dla mnie wczoraj była ogromna przepaść między nią a resztą. Ogólnie nie znoszę Beyonce, ale to wykonanie, może właśnie przez ten chory głos, pomimo tego, że świetnie się ruszała na scenie i w tle był balet, ja nie mogłem oderwać oczu od jej łez w oczach. To nadało temu występowi ogromnej prawdziwości. I to jest jej atut - prawdziwość. Bardzo podobały mi się jej słowa, że chce być artystką, a nie celebrytką, istnieć na scenie, a nie poza nią. A występ Adele. Wow. Co to było. Występ na najwyższym poziomie. Nie dość, że genialny wokal, to jeszcze ten ruch sceniczny i ona potrafi zrobić takie show poprzez współgranie z tancerzami, jak nikt ani w 1 ani w 2 edycji.

Co do werdyktu, obawiałem się tego przed programem. No bo Ewelina była najmniej promowana z wszystkich. Wprawdzie nie natrafiłem na reklamę ostatniego odcinka, ale jak jeszcze była ich piątka, w reklamie pokazali pozostałą czwórkę, a jej nie. Poza tym Ewelina nie miała żadnej osobistej historii, tak jak nieśmiały zakochany Marcin i zmieniający się w mężczyznę Dawid. Po zakończeniu odcinka byłem jednak pewiem, że finał ma w kieszeni, bo jej wykonania były najlepsze. No ale stało się jak się stało.

Nie dziwię się, że oglądalność spada. Sam się zastanawiam, czy obejrzeć finał. Przy poprzedniej edycji powiedziałem, że straciłem szacunek do Kuby. Ten odcinek to potwierdził. On tego nie zrobił ze względu na głos Eweliny. On chciał, by każdy sędzia miał kogoś od siebie w finale, a poza tym Marcin stracił konkurencję. The Chance były już ze 4 razy w dogrywce, więc to oczywiste, że widzowie nie chcą ich wygranej. I jak dla mnie Kuba jest zakłamany, jak nie wiem kto. Zaprasza Ewelinę do programu, mówi, że jest dla niego finalistką. Potem nagle obiecuje The Chance finał. W dogrywce mówi, że obiecał im finał, ale Ewelina była o wiele lepsza i ma głos jak nikt inny. I nagle wybiera The Chance. Kuba niszczy ten program. Z resztą do wymiany są wszyscy oprócz Tatiany. Niesprawiedliwy Kuba, który na początku przyciągał swoimi tekstami, ale które już się robią nudne i mało odkrywcze. Czesław, który mówi, że się zesrał, zamiast zestresował. No i Kuźniar, na którego nie da się patrzeć ani go słuchać.

Szczerze, to śmiałbym się, gdyby The Chance wygrały. Z jednej strony tego bym chciał, żeby Kuba pożałował swojej decyzji. Ale z drugiej strony w finałowej 3 najlepszy jest Dawid. Z ciekawości obejrzę jakąś zagraniczną edycję, bo ciekawy jestem, czy tam też najważniejsze są zagrywki między jurorami, czy sami uczestnicy.