Epizod 06 - Banana Etiquette

Zaczęty przez Rosa, Cz, 25 Mar 2010, 11:03:47

vinz1986

20x06
Szkoda ze James odpadl poraz drugi z powodu kontuzji co czyni go najbardziej pechowym zawodnikiem w historii programu Candice udowodnila ze jest mocna zawodniczka wygrywajac imunitet ,mimo to kibicowac w plemieniu Herosów bede Colbiemu czuje ze on jeszcze pokaze sie z dobrej strony w tej edycji
W drugim plemieniu  jak zwykle w konkurencji dominacja Roba lubie tego goscia i to mu kibicuje w pemieniu Villans choc zagrywka Russela na radzie plemienia jedna z najlepszych w historii

wookash94

20x04
JT udowodnił, że zasłużenie dostał miejsce w tym sezonie. Pozbycie się Cirie było dla niego najlepszym możliwym ruchem, bo teraz, z ludźmi takimi jak Amanda i Rupert, może robić co mu się podoba. Dobry blindside. Szkoda tylko, że nie pokazywali go takiego w Tocantins, a z pewnością był taki.
Szkoda mi bardzo Cirie, która jest świetnym graczem i z jej udziałem mielibyśmy jeszcze kilka blindside'ów więcej. Uśmiałem się bardzo podczas czytania blogu Jeffa, w którym napisał, że Cirie jest jednym z 20 najlepszych strategów. Według niego chyba Coach i Colby są lepsi od niej  :kreci: .

20x06
Pierwszy bardzo dobry odcinek.
Russell zyskał bardzo dużo w moich oczach, najpierw świetne zmanipulowanie Tysona, potem dokonał pierwszej nieegoistycznej decyzji i uratował Parvati. Jego plan w tym odcinku był doskonały.
W Heroes nareszcie odpadł James (obyśmy już go nigdy nie zobaczyli), co dało tej drużynie pierwszą mądrą decyzję. Jeszcze pozbędą się Ruperta i będzie w miarę dobrze.

I jeszcze coś o uczestnikach, bo już dawno nie pisałem:
Candice - ta edycja była warta powstania chociażby dla niej samej. Jeśli chodzi o jej wysportowanie, to jest na równi z facetami, gra bardzo ryzykownie i próbuje gry na każdym froncie. Jak na razie to jej kibicuję najbardziej.
Parvati - jak na razie to bardzo słabo. Właściwie gdyby nie Russell, to już by jej nie było. Mam nadzieję, że zacznie działać.
Amanda - całkowicie się zużyła. W Chinach była świetna, w Micronesii grała też bardzo dobrze, ale tutaj, w sojuszu z Rupertem i Jamesem, właściwie nie wnosi niczego.
Colby - jest już trzeci raz, a nadal robi wszytko, żeby tylko nie wygrać. Powinien zacząć używać głowy.
Rupert - nadal walczy o status najżałośniejszego uczestnika w historii.
Rob, Sandra, Jerri - jakoś nie lubię tego oldschoolowego składu.
Russell - jeśli skończy z arogancją, to jestem w stanie go polubić.
Coach - obojętny.
JT - na razie najlepszy gracz.
Courtney - bardzo jej mało, jest followerem Roba i Sandry, trochę jestem zawiedziony.
Danielle - nie wiem czy jest coś w ogóle o niej do pisania, niech odpadnie.

Na razie sezon 6/10.

joker

Nie rozumiem dlaczego po tym jak Russell powiedział Tysonowi, ze oddaje głos na Parvati, T. zdecydował, że też tak zrobi. Mógłby mi to ktoś wyjaśnić?:)

jnk

Sam nie wiem  bo jak by  Russell zagłosował na Parvati i użył immunitetu to był by wynik 4:2 i good bye Parvati

Rosa

Tyson oczywiście nie uwierzył Russelowi bo niby czemu?
Gdyby wszystko poszło zgodnie z calkowicie stuprocentowym planem Roba to wypadłby Russel ale Tyson chcial byc cwańszy i wolał aby zamiast Russela wyleciała Parvatti no i się chłopak przeliczył :)

Grotherd

Tyson po prostu chciał zjeść szybciej hot-dogi, bez dogrywki :>

Tkk_Bolly

W sumie to Tyson w swoim planie zakładał pozbycie się Parvati, ale również fakt, że Russell nie użyje HII na tej radzie i chyba musiał miec jakieś zapewnienie od Russella, że w przyszłości nie wywali go przy użyciu HII.  Musiał chciec zawrzec sojusz z Russellem, bo inaczej z każdej strony to jest nielogiczne, bo plan Roba zakładał pozbycie się zarówno HII jak i Parvati (Russell używa HII na siebie) co dla Tysona przecież było idealnym rozwiązaniem. :hmm:

sloneczko107

ale Tysonowi się wydawało że zrobi coś po swojemu i że odpadnie Parvati bo Russell użyje w swojej obronie HII, nie przewidział że on zrobi inaczej

Sylvia2307

20x06

Trzeba powiedzieć, że odcinek był naprawdę dobry, do tej poty chyba faktycznie najlepszy ;)) Rada Villiansów niezła ;)) a mina Tysona kiedy Russell a raczej Parvati używa HII po prostu bezcenna ;] w ogóle Tyson nie okazał się mądrzejszy ani od Jamesa (S15) ani od Erika (S16) ;p Konkurencja fajna ;) mały zwrot akcji, rozbitkowie walczą przeciw sobie, myślę, że można niedługo spodziewać się jakiegoś przemieszania albo połączenia ;]

Co do graczy:
Heroes:
Amanda - lubię ją, kibicuję jej, ale w tym sezonie ona po prostu mnie już załamuje, to już nie ta sama dziewczyna co w Chinach czy Mikronezji :(
Candice - coraz bardziej jej kibicuję, na początku była mi obojętna, ale teraz pokazuje ciągle, że nie jest tutaj przypadkiem, i wie po co tu jest ;)
Colby - nie wiem czy dobrze plemię zrobiło, podejmując decyzję, żeby to właśnie on został, w wyzwaniu okazał się przecież gorszy od kontuzjowanych Jamesa i Ruperta! I ta jego obojętność jeśli chodzi o odejście...
James - szkoda, że znowu kontuzja, która przesądziła o tym, żeby to właśnie on odpadł, po mimo ładnie rozegranej konkurencji i chęci pozostania w grze
JT - dalej go nie lubię i jak dla mnie to na kolejnej radzie mógłby odpaść
Rupert - w tym sezonie kompletnie go nie widzę, myślę, że to już nie ten sam facet co w Pirackich Robinsonach, cóż lata robią swoje, chyba niedługo go pożegnamy

Villains
Coach - Pogromca Smoków całe szczęście nie trzymał z "Królem"....
Courtney - brakuje mi jej komentarzy, choćby takich jak ten podczas wyzwania "it's aaaaamazing", czemu oni ją tak rzadko pokazują?? :(:(
Daniell - sojusz z Russellem nawet jej dzisiaj wyszedł, ale chciałabym ją poznać bardziej ;p
Jerri -  mało widoczna
Parvati - no cóż Russell dotrzymał słowa i przekazał jej swój HII, w sumie była ona nawet tym zaskoczona, całe szczęście jest dalej w grze :D mam nadzieję, że nie będzie teraz chciała ratować tyłka Russell'owi
Rob - poczułam ogromną ulgę kiedy wygrał immunitet ;) bo z kim jak z kim ale z nim się żegnać jeszcze nie chcę ;)
Russel - trzeba przyznać, że w sumie się prawie poświęcił oddając HII Parvati i tym samym dotrzymując słowa ;) mógłby jednak odpaść bo nie przepadam za nim, chociaż w sumie to dzisiaj go tak dużo nie było i był znośny
Sandra -  jak zawsze języka utrzymać nie potrafi ;) ale u niej to na + oby tylko jej to nie zgubiło ;p
Tyson - cóż odszedł na własne życzenie, nie rozumiem jak on mógł uwierzyć Russellowi, i podjąć taką a nie inną decyzję... a Rob mu mówił, że to właśnie on może być na celowniki pozostałej trójki, ponieważ nie mogąc głosować na Roba będą chcieli wyeliminować jego sojusznika ;]

Odcinek oceniam naprawdę pozytywnie ;))

kokosanka

Russel wiedział kogo podejsc :D
..jak sie domyslił,ze Tyson miał głosowac na niego a nie na Parvatti :devil:

Rosa

Nie przeceniajcie Russela :). Przecież on nie miał żielonego pojęcia co się święci.
To glosowanie to byla jedna wielka komedia pomylek.
Rob miał bardzo dobry plan aby wyeliminować Russa lub Parv, kogoś kto nie przedstawi immunitetu o którym dobrze wszyscy wiedzieli że ma go Russel.
Russel sądzil że skoro wszyscy wiedza o idolu to beda podejrzewali że go zagra i dlatego zagłosują na Parvatti. Gdyby wiedział o podziale głosow to z pewności by nie ryzykowal z oddawaniem idola.
Tyson sądzil że Russel i tak zagra idola więc jego glos tylko przypieczetuje wypadnięcie Parvatti bez dogrywki a dodatkowo Tyson będzie mial czystą karte i szansę na przyszly sojusz z Russelem.

A że wszyscy popelnili błąd w swoich przewidywaniach to wyszło tak jak wyszło ;)
Szkoda że zamiast 2 rady nie pokazano pierwszej godzinki rozmów po wyjściu z głosowania :) Pewnie było ciekawie.

Liczu

Russell wiedział że będzie podział głosów, powiedział mu to Tyson. Można się tego dowiedzieć z wywiadów z Tysonem

Rosa

Jeśli wiedzial o podziale głosow to oddanie immunitetu nie mialo sensu bo szanse na to że takim przypadku odpadnie były ogromne. . Ciężko mi uwierzyć w to że był gotow poświęcić się dla Parv, no chyba że ona naprawde dobrze flirtuje i facet po prostu się zadurzył (co nie jest wykluczone)

Fei_Long

A ja zastanawiam się nad inną rzeczą. Od momentu jak Russ wstał (ujawniając jawnie, że ma immunitet) do wzięcia pochodni byliśmy świadkami 17-stu urywków, w których mogliśmy dostrzec Roba (bezpośrednio jego twarz albo w tle ) . W 11 przypadkach w różnych chwilach miał czapkę na głowie, natomiast w pozostałych 6 jej nie było. Nie wydaje się Wam to dziwne? Może tak produkcja pokazała to z różnych chwil ale nie wiem... Myślę, że warto to sprawdzić i przedyskutować...

Fei_Long