Showmag.info • Forum

Show na świecie => Stany Zjednoczone => Survivor / Expedition Robinson => Przygodowe => Survivor 20: Heroes vs Villains => Wątek zaczęty przez: Rosa w Cz, 25 Mar 2010, 11:03:47

Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Rosa w Cz, 25 Mar 2010, 11:03:47
20x06
Bardzo dobry odcinek.
Candice rządzi :) Mowiłem że jest najlepsza.
Tyson odpadł tylko na własne życzenie i przez własną glupote. Gdyby się słuchał Roba to wszystko poszłoby zgodnie z planem i pewnie Russela byśmy pożegnali no ale cóz, za glupotę sie płaci i sprawiedliwie odpadł.
Nareszcie pozbylismy się Jamesa. Co ciekawe to pomimo jego siły Amanda pobiła go kazdym sezonie w ktorym startowali.

Moment odcinka to dla mnie Danielle po głosowaniu i jej "What just happened?" :ubaw:
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: sloneczko107 w Cz, 25 Mar 2010, 12:49:12
20x06
odcinek był świetny, jeden z najlepszych w tym sezonie
wygrana Candice i Roba II była tym czego było trzeba tej dwójce i to mnie strasznie ucieszyło, nie mniej w ich konfrontacji bardziej kibicowałam Robowi
to co zrobił Russell dało mu plus u mnie, choć dalej mówi że jest najlepszy, pokona wszystkich, to zyskał u mnie ratując Parvati, żałuję tylko że Tyson okazał się tak głupi ze zmienił głos  :plask:, wtedy Russell by odpadł
Heriosi  :prosi: wreszcie zrobili co należało pozbyli się irytującego Jamesa, ale jego bananowa etykieta była świetna  :buzz:

Herosi
Candice - zdecydowana moja faworytka z tego plemienia, pokazała że jest równie waleczna i sprawna co faceci, życzę jej jak najlepiej
Amanda - James odpadł to teraz jej kolej, wypaliła się od 15 i 16, to nie dla niej sezon
JT - niech on już też odpadnie, nawet przed Amandą, nie znosze go...
Colby - oj nie jest już tak sprawny jak kiedyś, ale cieszy mnie że został w grze
Rupert - ... jego przemowa i porównywanie Jamesa i Colbiego była śmieszna... nie lubię go
James - tak, wreszcie odpadł i cieszy mnie to bardzo

Złoczyńcy
Courtney - postać drugoplanowa jak nie epizodyczna... ale ją lubię
Jerri - jw
Sandra - coś tam powiedziała, pojechała Russellowi to na plus ale i tak jej nie lubię ;)
Danielle - hmm... lubię ją ale jakoś nie wykazuje się zbytnio w tym sezonie, jedyne co to powtórzę za Rose tekst odcinka i pomoc w pozbyciu się Tysona
Parvati - sojusz z Russellem? trudno, cały czas na wylocie? trudno, i tak ją lubię i jej bardzo kibicuję, ale mogłaby coś wreszcie pokazać
Rob - ciszy mnie jego wygrana immunitetu, oby długo się utrzymał
Coach - nie lubie go i czekam na jego szybkie odejście, a to co mu Russell powiedział na TC było świetne  :ubaw:
Tyson - cóż nie wykazał sie w tym sezonie, lubię go ale ktoś musiał odpaść, lepiej on ja Parvati
Russell - jak już pisałam zyskała trochę w moich oczach, w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu, dotrzymał słowa, uratował Parvati, szkoda tylko że sam nie odpadł ;)
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: chatiflatt w Cz, 25 Mar 2010, 14:21:44
Cytat: sloneczko107 w Cz, 25 Mar 2010, 12:49:12
odcinek był świetny, jeden z najlepszych w tym sezonie
A oglądałaś wszystkie? Zdradź więc nam, kto jest w finale?
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: sloneczko107 w Cz, 25 Mar 2010, 15:12:19
dopisek kończący zdanie 'jeden z najlepszych w tym sezonie do tej pory'
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Fei_Long w Cz, 25 Mar 2010, 15:29:51
sloneczko107 chodziło, że jest to najlepszy z dotychczas wyemitowanych, po co ten sarkastyczny komentarz?

20x06
Odcinek, zgadzam się najlepszy jak do tej pory. Rob i Candice no no... fajnie.

Zwrot akcji z ukrytym immunitetem- rewelacyjny! Lepiej go nie mógł wykorzystać, oby immunitety powróciły do gry, może je nawet znajdować Russell ale niech będą, świetne robi się z nich zamieszanie.

Amanda- wysiada... a tak ją lubiłem
James- no w końcu!!!
Colby- niech walczy, może jak wkręci się do dobrego sojuszu to zajdzie daleko
Rupert- no pożegnajmy go w końcu... jest uciążliwy i zawadza
Candice- cicha myszka, przyszła bez kolegów, bez wcześniejszych znajomości i z wyrzutka, powoli powolutku jej pozycja staje się silniejsza
JT- heros to już nie jest...

Cortny- strategia na przemytnika, może zajść równie daleko jak w Chinach
Coach- jak dla mnie obojętny
Tyson- jw.
Danielle- coś się uaktywniła i w sumie też nieźle gra, niby nic nie robi a jednak dokonuje ryzykownych ruchów
Rob- nic nowego od poprzednich odcinków tak sam
RuSSell- myśli, planuje, rozgrywa i stawia na swoim. Zaczynam go lubić, a jego grę można nazwać "grą", a nie to co w pozostałych przypadkach. Czasami mam wrażenie, że to tylko on gra i jawnie prowadząc agresywną strategię utrzymuje się w grze (no ale w sumie okazji do jego eliminacji za wiele to nie było)
Sandra- cwana i wyszczekana pani Rozbitek. W sumie zawsze coś powie i się fajnie to ogląda, ale wkurzająca jest, bo sama niczego dokonać nie potrafi, nic dziwnego, że została uznana za najmniej zasłużonego  Rozbitka
Jerri - no dziewczyno graj coś!
Parv.- udaje się jej znowu mimo, iż za wiele nie robi. Oby tak dalej!
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Meeg w Cz, 25 Mar 2010, 18:54:50
Cytat: Rosa w Cz, 25 Mar 2010, 11:03:47Moment odcinka to dla mnie Danielle po głosowaniu i jej "What just happened?" :ubaw:
Zgadzam się.  :ubaw:

20x06
Odcinek bardzo dobry, począwszy od konkurencji, poprzez genialny plan Roba, aż po świetną TC. Co do Tysona, nie ukrywam, że był to mój faworyt i żałuję, że odpadł, ale w tej edycji to on zbyt dużo nie zrobił, przez jedyny BARDZO GŁUPI ruch jakiego dokonał, już nie będziemy go oglądać. Ale nie zmienia to faktu, że dalej go uwielbiam, jego tekst 'I'm still pretty awesome' mnie rozwalił :P.

Heroes
Candice - po tym odcinku stała się moją zdecydowaną faworytką jeśli chodzi o kobiety (i zaraz po Robie ogólnie w całym sezonie); bardzo mocno jej kibicuję, już od kilku odcinków pokazuje, że zasługuje na miejsce w S20
Amanda - zgadzam się ze słoneczko107, wypaliła się i nie mam zamiaru dłużej jej oglądać
JT - w tym odcinku niewidzialny, ogólnie jest mi obojętny
Colby - nie podobało mi się to, że tak naprawdę było mu obojętne to czy zostanie czy odejdzie, to do niego niepodobne i trochę dziś stracił w moich oczach
Rupert - nie istnieje dla mnie

Villains
Courtney - prawie w ogóle nie jest pokazywana, a wnosi więcej do sezonu niż Amanda i Rupert razem wzięci i podniesieni do kwadratu, rzuci dwa, trzy teksty na odcinek + jakaś mina i już zostaje zapamiętana, przynajmniej przeze mnie
Jerri - niewidoczna w ostatnich odcinkach, a szkoda
Sandra - nie znałam jej wcześniej, nie była zbyt często pokazywana, ale zaczynam ją lubić : ), mam nadzieję, że się jeszcze rozkręci i pokaże, że jest dobrym graczem
Danielle - niby niewidoczna, ale jak już powiedział Fei_Long potrafi podjąć dobre decyzje
Parvati - od tak świetnego gracza wymaga się naprawdę dużo, a jak na razie w tym sezonie nie zrobiła NIC godnego podziwu, a szkoda
Rob - aktualnie mój faworyt, pokazał, że jest nie tylko silny, ale również bardzo inteligentny, szybko odnalazł się w tych HII i trochę 'nowym' Survivorze (w każdym razie zmienionym od czasów jego uczestnictwa)
Coach - jest mi obojętny
Russell - nie jest tak wkurzający, ale nie powiem, żebym go specjalnie polubiła
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: blowers son w Cz, 25 Mar 2010, 19:23:20
20x06
Świetny odcinek, naprawdę!   :yeah: Konkurencja była dla mnie bardzo emocjonująca, chciałem by wygrał Colby, mimo że w tym sezonie nie prezentuje się już tak wyśmienicie jak w Australii, to jednak nadal moja sympatia do niego pozostała. Myślałem że to głupie plemię Herosów go wyeliminuje, na szczęście w końcu poszli po rozum do głowy i wywalili Jamesa!

U Villainsów bardzo ciekawie, świetna TC, pomimo tego, że nie znoszę tego małego cwaniaka Russella, jego dzisiejsze zagranie mi się podobało. Od razu po jego rozmowie z Tysonem wiedziałem co się święci, niestety Tyson był na tyle głupi by tego nie przewidzieć.. a szkoda. Przez własną głupotę przegrał, po takim zagraniu widać, że nie nadaje się do tej gry.

Ogólnie odcinek najlepszy jak dotychczas, oby tak dalej!
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Grotherd w Cz, 25 Mar 2010, 19:51:33
20x06

Odcinek powalający. Russell jest zdecydowanym moim faworytem, nie oglądałem 19 edycji, ale to, co tutaj wyczynia, jest niesamowite. Bohaterzy się wykruszają, nareszcie odpadł James - jeszcze tylko pożegnamy Ruperta i będę mógł spokojnie oglądać, co tam się u nich dzieje. J.T bardzo u mnie zyskał, mam nadzieję, że zostanie jak najdłużej, bo właściwie to on rozdaje karty w Herosach i robi to świetnie. Candice też w porządku, Boston Roba też lubię, ale jakbym miał wybierać pomiędzy nim a Russellem, to wybrałbym Russella. Ogólnie rzecz biorąc świetny blindeside, coś czuję, że w następnym odcinku nastąpi małe przemieszanie plemion. ;)
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: ctory w Cz, 25 Mar 2010, 19:58:51
Nie sądzę, aby było przemieszanie plemion ze względu na kłopot z nazwami (Heroes jako villains, a villains jako heroes ), myślę że to nie ma racji bytu.
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: slawek w Cz, 25 Mar 2010, 22:24:13
20x06

Zgadza się, dobry odcinek :) Qrcze a już tak blisko było pożegnanie Russella, ale gościu ma dobre przeczucia.
Brawo Candice, jesteś tam najlepsza. Amanda najpierw głosuje na Jamesa a potem wielka rozpacz, chyba już ma dość tej gry. Wg mnie Rupert też już powinien odpaść, wolałbym nadal oglądać Stephenie, ale nie ma co gdybać.
Courtney to aby pokazują jak docina jakieś teksty podczas konkurencji, a szkoda, przecież ona jest świetna :). Czy jak dla mnie trójka Candice, Boston Rob i Courtney oby zaszli jak najdalej.
Co do przemieszenia plemion to też mi się nie wydaje, pewnie za dwa odcinki będzie połączenie i wtedy będzie się działo :)
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Rosa w Pt, 26 Mar 2010, 12:24:32
20x06
Po obejrzeniu tego klipu z deleted scenes https://popwatch.ew.com/2010/03/24/survivor-heroes-vs-villains-double-elimination/ musze stwierdzić że Colby to jednak idiota jeśli nie rozumie czemu Candice głosowała na Toma.
Było to oczywiście już wiadome w Australii kiedy zdecydował że woli przegrać niż wygrac ale jakoś przez te lata wylecialo mi to z glowy i muślałem że troszkę chłopina zmądrzał. Niestety nie  :gwizd:
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Blue w Pt, 26 Mar 2010, 12:53:35
20x06
Bardzo dobry odcinek. To, że Tyson sam siebie wyeliminował jest świetne. Sam praktycznie na siebie oddał głos, naprawdę niezłe. Russel też na tej radzie nieźle zagrał, bardzo to wszystko było sprytne.
James w końcu odpadł, choć teraz decyzja Herosów mnie trochę zaskoczyła. A Colby bardzo zawiódł mnie, swoja postawą, nie dość, że fizycznie to na końcu grupy (przy kontuzjowanym James, Rupercie) to jeszcze zupełnie przestał grać.Szkoda.
Candice jest coraz lepsza, może ma szansę na wygraną.
Co do połączenia, to naprawdę jestem ciekaw jak to będzie, kto z kim będzie trzymał.
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: ctory w Pt, 26 Mar 2010, 13:13:31
Ja  osobiście uważam, że Candice jest znacznie przeceniana, miała kilka okazji, aby wykonać dobry ruch (za każdym razem się wahała i głosowała z większością). Gdyby nie wygrała immunitetu, było by po niej.
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: kokosanka w Pt, 26 Mar 2010, 14:09:00
A wie ktos moze z jakiej strony sciagnac 6 odcinek??bo nie moge znalezc :(
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: jnk w Pt, 26 Mar 2010, 23:21:20
Colby nie zasługuje na te edycje jest w moich oczach jest skończony
dobry ruch roba  niezły Russella a Tyson zawiodłem sie na nim.
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: vinz1986 w So, 27 Mar 2010, 09:53:03
20x06
Szkoda ze James odpadl poraz drugi z powodu kontuzji co czyni go najbardziej pechowym zawodnikiem w historii programu Candice udowodnila ze jest mocna zawodniczka wygrywajac imunitet ,mimo to kibicowac w plemieniu Herosów bede Colbiemu czuje ze on jeszcze pokaze sie z dobrej strony w tej edycji
W drugim plemieniu  jak zwykle w konkurencji dominacja Roba lubie tego goscia i to mu kibicuje w pemieniu Villans choc zagrywka Russela na radzie plemienia jedna z najlepszych w historii
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: wookash94 w So, 27 Mar 2010, 11:48:06
20x04
JT udowodnił, że zasłużenie dostał miejsce w tym sezonie. Pozbycie się Cirie było dla niego najlepszym możliwym ruchem, bo teraz, z ludźmi takimi jak Amanda i Rupert, może robić co mu się podoba. Dobry blindside. Szkoda tylko, że nie pokazywali go takiego w Tocantins, a z pewnością był taki.
Szkoda mi bardzo Cirie, która jest świetnym graczem i z jej udziałem mielibyśmy jeszcze kilka blindside'ów więcej. Uśmiałem się bardzo podczas czytania blogu Jeffa, w którym napisał, że Cirie jest jednym z 20 najlepszych strategów. Według niego chyba Coach i Colby są lepsi od niej  :kreci: .

20x06
Pierwszy bardzo dobry odcinek.
Russell zyskał bardzo dużo w moich oczach, najpierw świetne zmanipulowanie Tysona, potem dokonał pierwszej nieegoistycznej decyzji i uratował Parvati. Jego plan w tym odcinku był doskonały.
W Heroes nareszcie odpadł James (obyśmy już go nigdy nie zobaczyli), co dało tej drużynie pierwszą mądrą decyzję. Jeszcze pozbędą się Ruperta i będzie w miarę dobrze.

I jeszcze coś o uczestnikach, bo już dawno nie pisałem:
Candice - ta edycja była warta powstania chociażby dla niej samej. Jeśli chodzi o jej wysportowanie, to jest na równi z facetami, gra bardzo ryzykownie i próbuje gry na każdym froncie. Jak na razie to jej kibicuję najbardziej.
Parvati - jak na razie to bardzo słabo. Właściwie gdyby nie Russell, to już by jej nie było. Mam nadzieję, że zacznie działać.
Amanda - całkowicie się zużyła. W Chinach była świetna, w Micronesii grała też bardzo dobrze, ale tutaj, w sojuszu z Rupertem i Jamesem, właściwie nie wnosi niczego.
Colby - jest już trzeci raz, a nadal robi wszytko, żeby tylko nie wygrać. Powinien zacząć używać głowy.
Rupert - nadal walczy o status najżałośniejszego uczestnika w historii.
Rob, Sandra, Jerri - jakoś nie lubię tego oldschoolowego składu.
Russell - jeśli skończy z arogancją, to jestem w stanie go polubić.
Coach - obojętny.
JT - na razie najlepszy gracz.
Courtney - bardzo jej mało, jest followerem Roba i Sandry, trochę jestem zawiedziony.
Danielle - nie wiem czy jest coś w ogóle o niej do pisania, niech odpadnie.

Na razie sezon 6/10.
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: joker w So, 27 Mar 2010, 18:56:03
Nie rozumiem dlaczego po tym jak Russell powiedział Tysonowi, ze oddaje głos na Parvati, T. zdecydował, że też tak zrobi. Mógłby mi to ktoś wyjaśnić?:)
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: jnk w So, 27 Mar 2010, 19:36:51
Sam nie wiem  bo jak by  Russell zagłosował na Parvati i użył immunitetu to był by wynik 4:2 i good bye Parvati
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Rosa w So, 27 Mar 2010, 20:02:20
Tyson oczywiście nie uwierzył Russelowi bo niby czemu?
Gdyby wszystko poszło zgodnie z calkowicie stuprocentowym planem Roba to wypadłby Russel ale Tyson chcial byc cwańszy i wolał aby zamiast Russela wyleciała Parvatti no i się chłopak przeliczył :)
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Grotherd w So, 27 Mar 2010, 22:47:17
Tyson po prostu chciał zjeść szybciej hot-dogi, bez dogrywki :>
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Tkk_Bolly w Nd, 28 Mar 2010, 03:09:02
W sumie to Tyson w swoim planie zakładał pozbycie się Parvati, ale również fakt, że Russell nie użyje HII na tej radzie i chyba musiał miec jakieś zapewnienie od Russella, że w przyszłości nie wywali go przy użyciu HII.  Musiał chciec zawrzec sojusz z Russellem, bo inaczej z każdej strony to jest nielogiczne, bo plan Roba zakładał pozbycie się zarówno HII jak i Parvati (Russell używa HII na siebie) co dla Tysona przecież było idealnym rozwiązaniem. :hmm:
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: sloneczko107 w Nd, 28 Mar 2010, 12:46:09
ale Tysonowi się wydawało że zrobi coś po swojemu i że odpadnie Parvati bo Russell użyje w swojej obronie HII, nie przewidział że on zrobi inaczej
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Sylvia2307 w Nd, 28 Mar 2010, 14:22:19
20x06

Trzeba powiedzieć, że odcinek był naprawdę dobry, do tej poty chyba faktycznie najlepszy ;)) Rada Villiansów niezła ;)) a mina Tysona kiedy Russell a raczej Parvati używa HII po prostu bezcenna ;] w ogóle Tyson nie okazał się mądrzejszy ani od Jamesa (S15) ani od Erika (S16) ;p Konkurencja fajna ;) mały zwrot akcji, rozbitkowie walczą przeciw sobie, myślę, że można niedługo spodziewać się jakiegoś przemieszania albo połączenia ;]

Co do graczy:
Heroes:
Amanda - lubię ją, kibicuję jej, ale w tym sezonie ona po prostu mnie już załamuje, to już nie ta sama dziewczyna co w Chinach czy Mikronezji :(
Candice - coraz bardziej jej kibicuję, na początku była mi obojętna, ale teraz pokazuje ciągle, że nie jest tutaj przypadkiem, i wie po co tu jest ;)
Colby - nie wiem czy dobrze plemię zrobiło, podejmując decyzję, żeby to właśnie on został, w wyzwaniu okazał się przecież gorszy od kontuzjowanych Jamesa i Ruperta! I ta jego obojętność jeśli chodzi o odejście...
James - szkoda, że znowu kontuzja, która przesądziła o tym, żeby to właśnie on odpadł, po mimo ładnie rozegranej konkurencji i chęci pozostania w grze
JT - dalej go nie lubię i jak dla mnie to na kolejnej radzie mógłby odpaść
Rupert - w tym sezonie kompletnie go nie widzę, myślę, że to już nie ten sam facet co w Pirackich Robinsonach, cóż lata robią swoje, chyba niedługo go pożegnamy

Villains
Coach - Pogromca Smoków całe szczęście nie trzymał z "Królem"....
Courtney - brakuje mi jej komentarzy, choćby takich jak ten podczas wyzwania "it's aaaaamazing", czemu oni ją tak rzadko pokazują?? :(:(
Daniell - sojusz z Russellem nawet jej dzisiaj wyszedł, ale chciałabym ją poznać bardziej ;p
Jerri -  mało widoczna
Parvati - no cóż Russell dotrzymał słowa i przekazał jej swój HII, w sumie była ona nawet tym zaskoczona, całe szczęście jest dalej w grze :D mam nadzieję, że nie będzie teraz chciała ratować tyłka Russell'owi
Rob - poczułam ogromną ulgę kiedy wygrał immunitet ;) bo z kim jak z kim ale z nim się żegnać jeszcze nie chcę ;)
Russel - trzeba przyznać, że w sumie się prawie poświęcił oddając HII Parvati i tym samym dotrzymując słowa ;) mógłby jednak odpaść bo nie przepadam za nim, chociaż w sumie to dzisiaj go tak dużo nie było i był znośny
Sandra -  jak zawsze języka utrzymać nie potrafi ;) ale u niej to na + oby tylko jej to nie zgubiło ;p
Tyson - cóż odszedł na własne życzenie, nie rozumiem jak on mógł uwierzyć Russellowi, i podjąć taką a nie inną decyzję... a Rob mu mówił, że to właśnie on może być na celowniki pozostałej trójki, ponieważ nie mogąc głosować na Roba będą chcieli wyeliminować jego sojusznika ;]

Odcinek oceniam naprawdę pozytywnie ;))
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: kokosanka w Nd, 28 Mar 2010, 19:04:10
Russel wiedział kogo podejsc :D
..jak sie domyslił,ze Tyson miał głosowac na niego a nie na Parvatti :devil:
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Rosa w Nd, 28 Mar 2010, 20:27:25
Nie przeceniajcie Russela :). Przecież on nie miał żielonego pojęcia co się święci.
To glosowanie to byla jedna wielka komedia pomylek.
Rob miał bardzo dobry plan aby wyeliminować Russa lub Parv, kogoś kto nie przedstawi immunitetu o którym dobrze wszyscy wiedzieli że ma go Russel.
Russel sądzil że skoro wszyscy wiedza o idolu to beda podejrzewali że go zagra i dlatego zagłosują na Parvatti. Gdyby wiedział o podziale głosow to z pewności by nie ryzykowal z oddawaniem idola.
Tyson sądzil że Russel i tak zagra idola więc jego glos tylko przypieczetuje wypadnięcie Parvatti bez dogrywki a dodatkowo Tyson będzie mial czystą karte i szansę na przyszly sojusz z Russelem.

A że wszyscy popelnili błąd w swoich przewidywaniach to wyszło tak jak wyszło ;)
Szkoda że zamiast 2 rady nie pokazano pierwszej godzinki rozmów po wyjściu z głosowania :) Pewnie było ciekawie.
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Liczu w Pn, 29 Mar 2010, 16:18:38
Russell wiedział że będzie podział głosów, powiedział mu to Tyson. Można się tego dowiedzieć z wywiadów z Tysonem
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Rosa w Pn, 29 Mar 2010, 18:37:45
Jeśli wiedzial o podziale głosow to oddanie immunitetu nie mialo sensu bo szanse na to że takim przypadku odpadnie były ogromne. . Ciężko mi uwierzyć w to że był gotow poświęcić się dla Parv, no chyba że ona naprawde dobrze flirtuje i facet po prostu się zadurzył (co nie jest wykluczone)
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Fei_Long w Pn, 07 Cze 2010, 21:28:32
A ja zastanawiam się nad inną rzeczą. Od momentu jak Russ wstał (ujawniając jawnie, że ma immunitet) do wzięcia pochodni byliśmy świadkami 17-stu urywków, w których mogliśmy dostrzec Roba (bezpośrednio jego twarz albo w tle ) . W 11 przypadkach w różnych chwilach miał czapkę na głowie, natomiast w pozostałych 6 jej nie było. Nie wydaje się Wam to dziwne? Może tak produkcja pokazała to z różnych chwil ale nie wiem... Myślę, że warto to sprawdzić i przedyskutować...
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Fei_Long w Nd, 13 Cze 2010, 21:57:24
I co sprawdził to ktoś?
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Sylvia2307 w Pn, 14 Cze 2010, 08:49:41
No cóż sprawdziłam... nie wiem czy nic nie pomieszałam, ale kiedy były zbliżenia na twarz podczas czytania głosów czapka była ściągnięta, a założona ponownie, gdy dowiedział się kto odpada... nie wiem zbytnio jak jest gdy on jest w tle, ponieważ mam średnią jakość i troszkę rozmazane to jest
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Rosa w Pn, 14 Cze 2010, 10:28:38
To jest normalne ze w czasie rady rózne reakcje uczestników są brane z różnych epizodów, pokazują to co wg nich powinno okazywać emocje jakie odczuwa ktos tam. Tak samo jest przeciez z wywiadami, jak pokazuja czyjs wywiad w 2 odcinku to nie oznacza wcale że był on robiony między 3 a 6 dniem a tylko to że akurat pasuje do danej sytuacji ale mógł byc przeprowadzany równie dobrze koło dnia 20.
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Fei_Long w Pn, 14 Cze 2010, 12:02:35
Cytat: Rosa w Pn, 14 Cze 2010, 10:28:38
s wywiad w 2 odcinku to nie oznacza wcale że był on robiony między 3 a 6 dniem a tylko to że akurat pasuje do danej sytuacji ale mógł byc przeprowadzany równie dobrze koło dnia 20.
No ale po zaroście poznasz :D hehe ale też mi taka możliwość przyszła na myśl, że było to z innego odcinka.... Ale musisz zwrócić uwagę na to, że Rob tylko raz wygrał indywidualny immunitet... A przy tej wpadce czy ma czapkę czy jej nie ma to na jego szyi znajduje się immunitet więc nie może być mowy, że to scena z innego odcinka...

No chyba, że masz inne wytłumaczenia :D  Cieszę się, że w końcu ktoś zabiera głos w tej sprawie, bo od reunionu jest martwica na forum i trzeba prowokować rozmowy :D
Tytuł: Epizod 06 - Banana Etiquette
Wiadomość wysłana przez: Swietomir w Cz, 15 Lip 2010, 08:29:03
Srednia sesja na radzie trwa po kilka godzin. Przez ten czas pewnie kazdy uczestnik ma skierowana na siebie jedna kamere. To daje cholernie duzo materialu, ktory mozna zmontowac tak, jak sie go tylko chce zmontowac. Co niestety daje przykry obraz tego jak jestesmy manipulowani na kazdym kroku. Zreszta rownie dobrze to widac po roznych wyzwaniach, gdzie to niby Jeff tlumaczy wszystko ludziom, pierwsza para ma ruszac, a piasek na torze jest np juz zorany jakby tam pare innych par wczesniej biegalo. Niby to jest robione po to, zeby uatrakcyjnic nam widzom rozrywke. Ale przeciez CBS w Amazing Race posunelo sie do tego, ze zatrzymali odlatujacy z lotniska samolot, tylko po do zeby bodajze Boston Rob nie wygral latwo kolejnego miliona. Wiec czasami zastanawiam sie jak daleko te manipulacje siegaja i czy nie wypaczaja czasami rzeczywistego obrazu samej gry.