The Amazing Race 11: All-Stars

Zaczęty przez Rosa, Nd, 01 Paź 2006, 10:53:49

Exile

Cytat: jokerhahaha... ale sie usmiałem... gdzie oni chodzili, że znalezli tylko 1 osobe, ktora gada po angielsku :ubaw:  :ubaw:  :ubaw:

Założe się, że 50% ludzi znało angielski ale jak zobacyzli małą i goscia z kamerą to uciekali...

joker

predzej uciekali od tej małej niz od kamery :D
Zresztą gdybym je zobaczył na ulicy też im bym nie pomogł (z perspektywy tego co widziałem już w TAR11) są opryskliwe i nie miłe dla innych uczestników, takie żmijowate troche...

igiko

Taak bo w Polsce to każdy TAR ogląda....
The Amazing Race fan

Exile

W Polsce raczej nikt nie ogląda TARu (oprócz nas, fanów). Mysleli, że to żebranina na hospicjum jakies czy cos...

joker

Cytat: igikoTaak bo w Polsce to każdy TAR ogląda....
Gwoli scisłosci - mówiłem o sobie, nie mam pojęcia dlaczego ludzie sie nie zatrzymywali :los:

Rosa

Skoro w czasie przerwy uczestnicy mieli czas na zwiedzanie Wieliczki to najprawdopodobniej przerwa po tym odcinku zamiast zwyczajowych 12 h trwała 36 h(jak to czasem w TAR bywa).

Jak to jest że Charla & Mirna były tak zdegustowane naszym krajem natomiast Uchenna & Joyce byli zachwyceni  :obrazony: Powodów do nielubienia panienek jest coraz to więcej.

podmark

No wiesz, po tym, jak ten taksówkarz potraktował Charlę & Mirnę to wcale im się nie dziwię złego zdania o Polsce. Jakby ktos mnie tak potraktował, to też bym nie lubił danego kraju :). Ale pazerni Ci taksówkarze... Widzą kamery i od razu 100 dolców :D

Pudelek

Czyli uczestnicy mieli szansę poznać nasz kraj lepiej; dwa etapy i dwa postoje, w tym jeden dłuższy. Pewnie zwiedzili jeszcze Kraków.
A tak wogóle myslę, że jest spora szansa na to by program zawitał ponownie do naszegpo kraju. Po pierwsze czytałem bardzo pochlebne opinie amerykańskich telewidzów. A po drugie z naszego kraju wydostało się bardzo mało spoilerów. Pewnie dlatego, że żaden z nielicznych polskich fanów programu nie natknął się na uczestników, skrzynki ze wskazówkami lub na flagi. No i żaden amerykański widz nie był akurat w czasie nagrywania etapu w Polsce.

Mau

no i jest o tyle ciekawie, ze nikt nie umie po angielsku ;)

chacha opowiadali, ze ich taksowkarz zadzwonił do swojej dziewczyny i tak się dogadali :D


A tak serio - wydaje mi się, ze 'ucieczka' Polaków była reakcją na kamerę. I dzwiękowca :D

A w najbliższym czasie zamierzam poudawac jakas cudzoziemkę. I jestem przekonana ze w Gdyni czy gdańsku spokojnie dowiem się co trzeba :D
radioactive. dalej zła

Showmag

Cytat: podmarkAle pazerni Ci taksówkarze... Widzą kamery i od razu 100 dolców :D
Mnie rozbroił widok tych targujących się taksówkarzy ;)
Jeden proponuje 100 dolców, patrzy na drugiego gestem porozumienia, a ten spanikowany trzęsie ręką i drży ze strachu, że amerykance mu drzwi przed nosem zamkną :D
ach, Polsko! :ubaw:

* * *
A poniżej trochę spóniona relacja z całego epizodu "TAR11", zrealizowanego w Polsce:

All-Starsi w Polsce
W ubiegłą niedzielę w Stanach Zjednoczonych wyemitowano siódmy i zarazem specjalny, bo aż półtorej godzinny odcinek "The Amazing Race 11: All-Stars", w którym uczestnicy odwiedzili Polskę.

Produkcja "The Amazing Race 11: All-Stars" rozpoczęła się w listopadzie ubiegłego roku w Miami, a na swojej drodze 11 drużyn - znanych z udziału w poprzednich edycjach programu - musiało odwiedzić między innymi Ekwador, Argentynę i Zanzibar. Po ponad 5 latach produkcji widowiska, uczestnicy w końcu zawędrowali do Polski. Zdjęcia w naszym kraju kręcono na początku grudnia, a zawodnicy odwiedzili u nas Warszawę, Oswięcim, Kraków i Pieskową Skałę.

* * *

Na początku pobytu w Polsce drużyny miały za zadanie wyruszyć z lotniska im. Fryderyka Chopina do Pałacu Czapskich - domu Fryderyka Chopina z dzieciństwa. Tam na zawodników czekał Objazd.




Zawodnicy musieli udać się do Pałacu Prymasowskiego i odpowiednio nastroić pianino. Tutaj dalsze wskazówki przekazywał pianista, który po własciwym nastrojeniu pianina odgrywał fragment utworu Chopina. Alternatywnym zadaniem było udanie się do butiku Escada, aby stamtąd wziąć jeden z manekinów i zabrać go do Laboratorium Panoramik. Tam, zawodnicy mieli przeswietlić manekin za pomocą promieni rentgenowskich i tym samym zlokalizować miejsce kolejnej lokacji, do której muszą się udać.

Jako pierwsze pianino nastroiły Dustin i Kandice. Ich kolejnym celem było odnalezienie pomnika Jana III Sobieskiego w warszawskich łazienkach. Tam na uczestników czekała Blokada, która ostatecznie nie została zaprezentowana widzom. Zadaniem graczy było przepłynięcie łódką przez jezioro. Zaraz potem drużyny mogły udać się do mety tego etapu. Za zajęcie pierwszego miejsca, Dustin i Kandice otrzymały nagrodę w postaci wycieczki do Puerto Rico.



W tym czasie kuzynki Charla i Mirna napotkały na wiele trudnosci językowych. Nie potrafiąc dogadać się z Polakami, nie mogły odnaleć Pałacu Czapskich. "Dlaczego oni nie chcą pomóc dwóm młodym dziewczynom proszącym o pomoc? Może oni nigdy nie widzieli małej osoby. Nie wiemy, na czym polega problem. Oni ciągle od nas uciekają. To tak, jakbysmy były jakąs plagą!" - powiedziała Mirna. W końcu drużyna dotarły do Pałacu Prymasowskiego, gdzie pianino stroili już Oswald i Danny. Po godzinnych, nieudanych próbach wykonania zdania, kuzynki zdecydowały się spróbować drugiego Objazdu. Jednak i to okazało się dla nich za trudne, ponieważ ponownie miały problemy z nawiązaniem kontaktu z Polakami.



Wkrótce przyjaciele Oswald i Danny jako drudzy dotarli do mety etapu, a do Pałacu Czapskich przybyli Uchenna i Joyce i przystąpili do rozwiązywania zadań. Dzięki jednej młodej Polce, Charla i Mirna w końcu odnalazły Laboratorium Panoramik, docierając tym samym do mety tuż po Uchennie i Joyce.





Podczas gdy dwie drużyny: Eric i Danielle oraz Joe i Bill dopiero wylądowały w Warszawie (stało się tak na skutek licznych komplikacji lotniczych, mających miejsce już w poprzednim epizodzie programu), o 22:54 Dustin i Kandice rozpoczęły już kolejny etap wyscigu.



Następnym miejscem na trasie okazał się obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau, gdzie ponad milion ludzi został zamordowany przez niemieckich nazistów. Jako pierwzsi do Auschwitz przybyli Dustin i Kandice, Uchenna i Joyce oraz Oswald i Danny. Zawodnicy zapalili swiece przy bramie do obozu i mieli czas na chwilę refleksji.




Gdy drużyny przebywały w obozie zagłady, Eric i Danielle oraz drużyna Guido byli na etapie wykonywania Objazdu. Eric i Danielle podjęli próbę nastrojenia pianina, zas Joe i Bill wybrali Objazd z manekinem.



Jako ostatni na linię mety dojechali życiowi partnerzy Joe i Bill. Powtórzyła się tu sytuacja z pierwszego sezonu programu, gdzie Guido dotarli na finałową metę dopiero 19 godzin po pozostałych. Tym razem różnica czasu również była spora, jednak drużyna dostała jeszcze jedną szansę: ten etap wyscigu okazał się być etapem bez eliminacji. Guido czekała jednak kara - 30 minut za zajęcie ostatniego miejsca, doliczane po przybyciu na metę kolejnego etapu.

W tym czasie inne drużyny dotarły do Teatru imienia Juliusza Słowackiego w Krakowie. Tam na zawodników czekała Intersekcja. Drużyny musiały połączyć się w pary i kolejny etap wyscigu pokonać razem.



Uchenna i Joyce oraz Oswald i Danny zdecydowali się na wykonanie Przyspieszenia: musieli wspiąć się na wierzę w Bazylice Mariackiej oraz na wieżę ratuszową i zsumować liczbę wszystkich schodów. Po wskazaniu własciwej liczby, uczestnicy mogli bezposrednio udać się na linię mety - do zamku mieszącego się w Pieskowej Skale. Drużyny z powodzeniem zakończyły zadanie, a Oswald i Danny zdecydowali się oddać nagrodę za ten etap (wycieczkę do Wyspy Karaibskie) Uchennie i Joyce.



Po dotarciu do Intersekcji, Dustin i Kandice musiały oczekiwać na przybycie jednej z kolejnych drużyn, które w tym momencie przebywały w Auschwitz-Birkenau. Były to trzy drużyny: Charla i Mirna, Joe i Bill oraz Eric i Danielle. I oni otrzymali chwilę czasu na refleksję i zapalenie swiec w pobliżu dawnego niemieckiego obozu zagłady. "Nasz naród, Armeńczycy, także został dotknięty przez ludobójstwo. Cztery miliony Armeńczyków zostało zmasakrowanych z rąk Turków, więc jest to dla nas bardzo osobiste" - powiedziała Mirna. Homoseksualisci Joe i Bill także bardzo przeżyli wizytę w Oswięcimiu. "Byli tam ludzie tacy jak Joe i ja, którzy nie mogli żyć tak, jak my żyjemy teraz. To niewiarygodne, jak jeden człowiek może traktować drugiego człowieka w tak straszny sposób" - mówił Bill.

W końcu wszystkie pozostałe zespoły dotarły do Krakowa. Na czas Intersekcji Dustin i Kandice połączyły siły z Charlą i Mirną, a drużyna Guido z Ericiem i Danielle. Jako, że zawodnicy domyslili się, że Przyspieszenie zostało już zdobyte, przystąpili do wykonywania Objazdu. Uczestnicy musieli udać się do masarni i tradycyjną metodą zrobić jedną 2,5 cm kiełbasę. Następnie każdy z zawodników musiał zjesć... po dwie 22 centymetrowe kiełbasy! Dopiero po tym, na uczestników czekała następna wskazówka. Innym, alternatywnym zadaniem - którego jednak żadna z drużyn nie wykonała - było udanie się do piekarni Mazurek i tam upieczenie 20 precelków, a następnie dostarczenie ich pieszo do jednej z restauracji.




Wszystkie zespoły przystąpiły do sporządzenia kiełbas. Jednak zjedzenie dwóch 22 centymetrowych kiełbas wymagało nie lada poswięcenia i zawodnicy mieli wyrane kłopoty z przełknięciem całego dania. Dla Dustin kulminacyjnym punktem po zjedzeniu posiłku było... wymiotowanie. "Panie i panowie, Miss Kalifornia!" - skomentował to Eric. Z kolei Charla, nie mogąc już zmiescić więcej jedzenia, zmuszała się do wymiotów.



Po wykonaniu zadania, uczestnicy wyruszyli w drogę do zamku w Pieskowej Skale. Na Charlę i Mirnę ponownie czekało wiele przykrych niespodzianek. Okazało się, że jeden z taksówkarzy, który miał poprowadzić kuzynki do Pieskowej Skały, nie znał drogi i zwerbował innego taksówkarza, aby wspólnie doprowadzić Charlę i Mirnę do celu. Kuzynki nie miały jednak zamiaru płacić dwóm taksówkarzom, tym bardziej, że ci zażądali opłaty w wysokosci 100 dolarów! "Myslisz, że jestem stworzona dla pieniędzy? Jestem młodą dziewczyną, nie mam 100 dolarów! Myslisz, że jestem milionerką?!" - krzyczała Mirna. Polscy taksówkarze zdecydowali więc odjechać i pozostawiając dziewczyny same sobie. W tym momencie Mirna wpadła w histerię: krzyczała i płakała, chcąc nakłonić taksówkarza do współpracy. "Jako istota ludzka trzeba mieć odrobinę sympatii!" - krzyczała. W końcu, Charla i Mirna nakłoniły taksówkarza do wskazania im miejsca, płacąc za to... 50 dolarów.



W Pieskowej Skale na uczestników czekało ostatnie zadanie: Blokada. Jeden z członków drużyny musiał przebrać się w autentyczną sredniowieczną zbroję rycerza i pokonać drogę długosci pół mili, doprowadzając konia do bramy zamku. Dalej czekała już tylko meta.



Charla, z racji swojego wzrostu, miała duży problem z wykonaniem zadania. Dziewczyna dwukrotnie upadła, a koń wiąż zataczał wokół niej kręgi.



Dustin i Kandice jako trzecie dotarły na linię mety, a Charla i Mirna - jako czwarte. Jako przedostatni zespół, metę przekroczyli Joe i Bill, jednak do czasu ich przybycia doliczono 30 minutową karę za zajęcie ostatniego miejsca w poprzednim etapie wyscigu. W przeciągu tych kilkunastu minut do mety dotarli Eric i Danielle, więc to Joe i Bill musieli pożegnać się z dalszym uczestnictwem w "Niesamowitym Wyscigu".



Kolejny dzień był dla uczestników dniem wypoczynku. Charla i Mirna, Eric i Danielle, Uchenna i Joyce oraz Oswald i Danny mieli okazję zwiedzić ciekawe miejsca w Polsce. Odwiedzili między innymi kopalnię soli w Wieliczce, gdzie w podziemnej komnacie zjedli uroczysty posiłek.



* * *

Najlepsze wypowiedzi uczestników:

Dustin i Kandice:
- Jedziemy zobaczyć Chopina!
- Naprawdę?
- Cóż, on nie żyje.

Charla do taksówkarza: "Czy lubisz polskie hot-dogi? Czy lubisz polskie kiełbasy? Kiełbasa - dobra?".
Mirna: "Chyba nas zbytnio nie lubi".

Mirna do Polaków, wskazując na swoje usta: "Czy umiecie mówić (po angielsku)? Nie, nie wiecie nawet, jak się rozmawia".

Homoseksualista Oswald do polskiego muzyka, który odegrał fragment utworu Chopina: "Gdybym był na miescie, zapytałbym o twój numer".

Mirna o Polakach: "Dlaczego oni nie chcą pomóc dwóm młodym dziewczynom proszącym o pomoc? Może oni nigdy nie widzieli małej osoby. Nie wiemy, na czym polega problem. Oni ciągle od nas uciekają. To tak, jakbysmy były jakąs plagą!".

Joyce w Pałacu Prymasowskim, zamykając jedne z drzwi: "Oh, przepraszam. Słyszałam pianino".
Uchenna: "To toaleta".

Gdy Joe i Bill dotarli na metę etapu bez eliminacji i dowiedzieli się, że nie odpadają z wyscigu, Joe pocałował prowadzącego program Phila, który powiedział: "Uważaj, do czego zmierzasz".

Eric do wymiotującej Dustin: "Panie i panowie, Miss Kalifornia!".

Mirna do taksówkarza, żądającego 100 dolarów za doprowadzenie do Pieskowej Skały: "Myslisz, że jestem stworzona dla pieniędzy? Jestem młodą dziewczyną, nie mam 100 dolarów! Myslisz, że jestem milionerką?!".

Joe o Charli w stroju rycerza: "Wygląda jak przebrany szczur".

Pudelek

Jak usłyszałem hundred to sobie pomyslałem/miałem nadzieję, że chodzi o naszą polską walutę i że po prostu Mirna le zrozumiała. Teraz mam już duże wątpliwosci. Może rzeczywiscie chodziło o polska walutę, a cała sprawa nie została pod koniec sprostowana? No jak ostatecznie Mirna zgodziła się na te dolce, to mało który Polak chciałby ją wyprowadzać z błędu  :devil: .

Showmag

tam wyranie taksówkasz proponuje "one hundred dollars"...
a dzis w Stanach- pomimo wczesniejszych informacji, kolejny odcinek taru :D

Mau

Cytat: Admin
a dzis w Stanach- pomimo wczesniejszych informacji, kolejny odcinek taru :D

adminie! prawei ze Cie ozłocę :) Bo bym wogole nie szukala :D a tak juz raniutko (jak wstane :P) sciagne indi i bede wiedziala co i jak :D
radioactive. dalej zła

Exile

Kolejny odcinek, już nie w Polsce, niestety... szkoda, że odpadła taka fajna para..bardzo tą parę lubiłem

Pudelek

Myslę, że nie był to jeszcze na tyle odpowiedni moment by tak ryzykować, jak to zrobili Uchenna & Joyce. Po obejrzeniu dotychczasowych ich zmagań w tej edycji upewniam się, że poprzednia ich wygrana to w 90% szczęsliwy traf. (Chociaż cieszę się, że to własnie oni wygrali 7 edycję).
Na miejscu Erica nigdy bym nie pożyczył Danielle swojego samochodu, po tym jak potrafiła tak załatwić rower!  :P  
A Eric to jakby mógł to chyba by zatłukł BQ. Myslę, że to Danielle miała prawo do tego by się mocno wkurzyć. Ostatnio taka sytuacja w 9 edycji skończyła się dla niej le.
Charla i Mirna zdecydowanie nabrały wiatru w skrzydła po tym jak się okazało, że są sławne w Malezji. Rozbawiło mnie te ich nauczanie ludu. USA powinno je wysłać na misję do Iraku.  :P