Premiera:
26 października 2011
Release:
Survivor.S23E07.Trojan.Horse.HDTV.XviD-FQM
Survivor.S23E07.PROPER.720p.HDTV.x264-ORENJI
Google download:
https://google.com/search?q=survivor.s23e07.HDTV+rs
https://google.com/search?q=survivor.s23e07.PROPER.720p.HDTV.x264-ORENJI+rs
Survivor sięgnął nowego dna z tą reklamą filmu rodem z BBUS.
A co do odcinka to dalej logika postępowania graczy mi całkowicie umyka. Myslałem że Ozzy ma troszkę instynktu samozachowawczego ale okazuje się że on tam tylko przyjechał na wycieczkę aby pobyc sobie troszke w ekstremalnych warunkach. Dobrowolne skazywanie się na szanse max 50/50 (jeśli połaczenie za tydzień) jest niepotrzebną głupotą, szczególnie w momencie gdy jest się w posiadaniu immunitetu.
Drugie plemię i ta cała szopka z idolem. Po co?
No cóz, wymarzonym scenariuszem na następne parę odcinków jest wygrana Christiny dołaczenie do czerwonych i eliminacja Brandona oraz Coacha.
Taka reklama filmu w formie nagrody była już kilka razy o ile się nie myle ;)
Dla mnie to chyba pierwszy naprawde dobry odcinek w którym działo się coś ciekawego. Mam nadzieje ze Ozzy odpadnie i wyjdzie na idiotę, albo wróci i zostanie wyeliminowany (po takim ruchu jeśli by się udało ma szanse na zwycięstwo). Na plus fajne zadanie, mało Brandona i zakończenie dzięki któremu chce się czekać na następny odcinek :)
Zdaje się, że pokazywanie w ten sposob Upolu - te ich wspolne modly, poszukiwana HII, ktore juz zostalo znalezione nie wrozy im nic dobrego jesli chodzi o efekt koncowy w grze.
Ozzy jest glupi jak but i bez wzgledu na to czy to wyjdzie czy nie wyjdzie ten caly plan to tego ruchu za madry uznac nie mozna. To jest cos na zasadzie wezme zezre z 30 tabletek na sen, jak mnie znajda to moze mnie odratuja a jak nie to do piachu xD
Cochran - mam nadzieje, ze nie wygra tej gry. Jest karykatura gracza. Jak to mowi jeden z obecnych na forum to pizdeczka, a moze i nawet pizdeczka do potegi n-tej. Zupelnie bezwartosciowy w zadaniach. Tak na prawde to ani razu nie zrobil nic dobrze, motal sie jak bura suka, platal przed nogami i raczej przeszkadzal niz pomagal. Jesli chodzi o strategie to tez nie ma sie co zachwycac, bo co tu duzo mowic jego zasluga w tym, ze doszedl do tego momentu jest calkiem niewielka. Jedyna zasluga to taka, ze inni byli na tyle glupi i robili cos co odciagalo w koncu uwage od niego na inna osobe, jako to wieksze zagrozenie (Semhar i to bronienie jej przez Ozzy, Pappa Bear i jego fake idol, Elyse i spoufalania sie z Ozzym). W koncu doszedl i sam Ozzy, ktory tak generalnie od poczatku gry ratuje mu dupsko. I jeszcze przekazanie mu HII? Normalnie zenada xD
Az chcialoby sie by Christine z nim wygrala na RI, a pozniej Cochran odpadl, bo jak boga kocham wole juz wygrana Brandona niz jego xD
Największy ruchu w historii survivor? Może, ale nie koniecznie mądry, fakt może być połączenie, ale nie musi, ozzy moze wygrać z christiną ale nie musi. Ruch głupi strasznie! Przecież jak będzie zadanie a nie połączenie to Savaii od razu idzie na radę bez dwóch zdań...
John to jeszcze większy megaloman niż myślałam... jeżeli on wygra tą edycję to na prawdę będzie porażka, choć edycja do cudownych nie należy...
o upolu nie powiem nic, bo co wygrali zadanie, coach udał że znalazł już znaleziony HII... na jego miejsc bym się nie przyznała, tylko udawała, że go nie można znaleźć, albo miał go ktoś kto już odpadł.
Hahahaha i w sumie tak można podsumować ten odcinek Niezłe jaja.
Upolu te całe poszukiwania były śmieszne, aczkolwiek wydaje mi się, że te sceny były bardziej pozytywne niż negatywne. Osobiście zwróciłem uwagę Sophie na temat tego, że nie ufa Coach'owi, który tak dobrze kłamał o HII. Mam nadzieję, że kobitka coś z tym zrobi. Równie ważnya wydaje się być wypowiedź Edny, że Brandon odwala za nią robotę.
A w Savaii jaja. Cóż, Ozzy chyba nie przyszedł po to, żeby wygrać, tylko żeby się odkupić. Jak dla mnie to już się odkupił i niech przegra na RI, także kibicuję Christine. No głupie to było jak nic :p No ale Cohran został, co mnie cieszy. No trochę się chłopak zamotał w zadaniu, no cóż. Nie wszyscy muszą być super w zadaniach, żeby zajść daleko. Po połączeniu to on będzie miał z górki, a pozostali będą musieli robić wszystko, żeby nie być największymi zagrożeniami. Reszta plemienia niewidzialna. Jak dla mnie edit jest paskudny i było zdecydowania za dużo Ozzy'ego, Cohran'a i Coach'a. Pomijając fakt, że kobiety są ogromnie ignorowane przez edit. W sumie można było to zauważyć od kilku sezonów, w ogóle sezony z przewagą wypowiedzi kobiet to jakieś wyjątki, jednak w tej edycji to jest już totalna masakra, nie widać ich, a szkoda.
Confessionals w tym odcinku (w nawiasie z całości gry):
Coach - 5 (39)
Cohran - 8 (31)
Brandon - 1 (24)
Jim - 1 (17)
Dawn - 0 (13)
Edna - 2 (9)
Sophie - 1 (8 )
Albert - 0 (6)
Keith - 1 (6)
Rick - 0 (5)
Whitney - 0 (2)
Ozzy - 4 (26)
Christine - 0 (13)
Mikayla - 0 (11)
Stacey - 8
Semhar - 4
Mark - 4
Elyse - 4
Cytat: ciriefan w Pt, 28 Paź 2011, 13:51:02
A w Savaii jaja. Cóż, Ozzy chyba nie przyszedł po to, żeby wygrać, tylko żeby się odkupić. Jak dla mnie to już się odkupił i niech przegra na RI, także kibicuję Christine. No głupie to było jak nic :p No ale Cohran został, co mnie cieszy. No trochę się chłopak zamotał w zadaniu, no cóż. Nie wszyscy muszą być super w zadaniach, żeby zajść daleko. Po połączeniu to on będzie miał z górki, a pozostali będą musieli robić wszystko, żeby nie być największymi zagrożeniami. Reszta plemienia niewidzialna. Jak dla mnie edit jest paskudny i było zdecydowania za dużo Ozzy'ego, Cohran'a i Coach'a. Pomijając fakt, że kobiety są ogromnie ignorowane przez edit. W sumie można było to zauważyć od kilku sezonów, w ogóle sezony z przewagą wypowiedzi kobiet to jakieś wyjątki, jednak w tej edycji to jest już totalna masakra, nie widać ich, a szkoda.
Zgadzam sie, że Ozzy machnął głupstwo jakich mało, co nie zmienia że dla mnie Ozzy z czasów Cook Island pozostanie do końca istnienia tego programu nr 1 ever. Moze i bywa irytujący ale wg mnie jest wybitnie przystojny i sprawny. Zatem mimo że kibicowałam dotąd Christine i uwielbiam ją, mam jednak nadzieję że przejdzie Oscar. Nie wiadomo tylko czy bedzie merge... Dziwię się natomiast jak można kibicować takim ofermom jak Cohran czy Cirie, którzy nie byli w stanie wygrać żadnego zadania, tylko ciągną plemię w dół. Ta gra nie polega tylko na intrygach, wygadywaniu głupot i irytującym szczerzeniu się do kamery. Ot takie pasożyty...
Cytat: mia w Pt, 28 Paź 2011, 14:26:23
Dziwię się natomiast jak można kibicować takim ofermom jak Cohran czy Cirie, którzy nie byli w stanie wygrać żadnego zadania, tylko ciągną plemię w dół. Ta gra nie polega tylko na intrygach, wygadywaniu głupot i irytującym szczerzeniu się do kamery. Ot takie pasożyty...
Ta gra nie polega tylko na tym aby naprężyc muskuły i wygrac 15 konkurencji (co od poczatku udowodnili Richard i Tina pokonując odpowiednio Kelly i Colbyego)
Dokładnie. Jak dla mnie takie osoby, które gadają w ten sposób o osobach słabszych, same nimi są. Logo programu mówi Outwit Outplay Outlast a nie Win All The Challenges ani to nie jest Mister czy Miss USA. Ten program właśnie jest o kombinowaniu i kłamaniu, a Cirie takich idiotów jak Ozzy załatwiała nawet z idolami w kieszeni a Cohran od nich sam idole dostaje. Plus nie zauważyłem, żeby wygadywali głupoty w przeciwieństwie do Ozzy'ego. Poza tym Cirie wygrała zadanie, trzeba sprawdzić zanim się coś napisze :P
ale Cirie nie robiła tego sama :devil:
Natomiast gra Cohrana od początku jest zależna od innych,on nie rozdaje tutaj kart i tylko się prześlizguje. gdyby nie głupi pomysł Ozziego to w ostatnim odcinku by odpadł nie mówiąc już o tym co było wczesniej.Ani strategii ani sprawności.Beznadziejny zawodnik...
Cóż, każdy lubi kogoś innego i ma do tego święte prawo. Wiadomo, że nikt nie robi niczego sam w tej grze, bo decyzje musi podejmować kilka osób. Ja osobiście nie zgadzam się z nazywaniem ludzi ofermami i pasożytami tylko dlatego, że są słabi fizycznie i nie są "przystojni". Raczej wolę inteligencję i osobowość od siły fizycznej czy wyglądu. Ja nie uważam, że Cohran jest jakiś super w skali wszystkich edycji, ale akurat w tej jest jedną z ciekawszych osobowości (sądząc po edicie jaki dostaje, raczej all stars ma gwarantowane). Może i nie jest mastermindem, ale nie robi też wielkich głupot strategicznych, w końcu jakoś udaje mu się ciągle przetrwać. No i koniec końców - jeśli pozostali pomagają komuś takiemu zajść dalej, to bardziej świadczy o ich głupocie a o jego szczęściu, które umie wykorzystać.
Po pierwsze Rosa nie miałam na myśli, że gra polega tylko na tężyźnie fizycznej. Po prostu szanuję bardziej osoby, które mają chęć walki i osiągają coś swoją pracą, a nie siedzą z boku i liczą na innych. Może to po prostu wynika z mojej filozofii życiowej, wiec zwykle kibicuję osobom, które ciągną plemię do góry a nie w dół. Jeśli zaś chodzi o wygraną takich osób jak Tina, to właśnie jedna z najbardziej niesprawiedliwych w moim odczuciu wygranych i chyba nie życzylibyśmy sobie więcej takich "zwycięzców". Ciriefan , co do wygranej twojej idolki to wybacz że nie pamiętam, jakoś wrył mi się w pamięć jaj wizerunek biegnącej na szarym końcu lub leżącej w błocie w zadaniach zespołowych. Poza tym nie zauważyłam, żeby Cohran musiał wykazać się siłą fizyczną w ostatnim zadaniu, specjalnie przydzielona mu została taka rola, żeby mógł się wykazać intelektem. Natomiast co do tego, że napisałam, że Ozzy jest "przystojny" to zbyteczna ironia, uważam to za miły dodatek i wyrażam swoje zdanie, tak jak forumowicze płci męskiej wypowiadają się na tym forum na temat urody uczestniczek. :gwizd:
To, że Cirie w zadaniach fizycznych odpadała zawsze pierwsza, to nie znaczy, że nie miała chęci walki i nie próbowała walczyć. No sorry, ale chyba nie oczekujesz, że Cirie np. pokonałaby Ozzy'ego w bieganiu albo skakaniu albo czymś innym. To, że jest słabsza, wynika z jej budowy ciała, a nie z braku walki. Ja o wiele bardziej wolę graczy jak ona, bo nikt po nich by się nie spodziewał zajścia daleko, a oni pokonują stereotypy, że słabi ludzie nie są w stanie dotrzeć daleko w tej grze. Co innego, gdy mówimy o osobach jak Osten czy Purple Kelly, które rzeczywiście się poddały i nie walczyły do końca.