Epizod 12 - Not Sure Where I Stand

Zaczęty przez Showmag, Cz, 02 Gru 2010, 04:16:16


Tkk_Bolly

W momencie w którym Sash dowiedział się, że Benry i Dan wypną się na Fabio i ich trójosobowy sojusz nie istnieje powinien szybko się z nimi połączyc, wrocic do starych planów  i wyeliminowac Chase, Holly lub Jane. Taki ruch mógłby go doprowadzic do finału. 
Benry zostanie zapamiętany jak villain

Końcówka tego sezonu przyprawia o mdłości, wszystkich nie cierpię. Więc przeciwie jak Rosa twierdzę, że dobrze, że ostatecznej rozgrywce przeznaczona jest sama końcówka sezonu, a zapamiętemy z niego Alinę czy  Brendę

Rosa

Cytat: Tkk_Bolly w Cz, 09 Gru 2010, 19:00:10
Benry zostanie zapamiętany jak villain
Nie zostanie zapamiętany :)
I z programu wypadł Benry.
Kto?
Kim był ten facet i czego on w tym programie do tej pory dokonał?
Eeee, nie wiem. Postac która nie przejdzie do historii S.

sloneczko107

Deja vu? Czy powtórka z sezonu? Mamy już Dana a'la Clay a teraz płacząca Jane nad zjedzonym kurczakiem...
aczkolwiek zadanie mi się podobały
cóż wywalili Benrego, płakać nie będę bo jakoś nikomu nie kibicuję na ten moment

Rosa

Zasdniczą róznicą jest to że tym razem nie ma Briana który zasłużyłby na zwycięstwo.

sloneczko107

i tu sie z tobą Rosa zgodzę, choć na początku nic nie zapowiadało że edycja będzie taka denna

slawek

no co Wy? przecież oni ciągną Dana do finału bo wiedzą, że go pokonają :)
nie mówcie, że Jane nie zasłużyałby sobie na zwycięstwo ...
Sławek

Meeg

Co do odcinka, taki sobie, ale na pewno dużo lepszy niż poprzedni. Dużo strategii i bardzo dobre zadania.
Szkoda mi Benry'ego, bardzo go polubiłam przez te ostatnie 3, 4 odcinki (odkąd zaczęli go pokazywać ;x), kombinował, walczył, był mocny w zadaniach, ale przekombinował, przeliczył się. Moim zdaniem podjęli dobrą decyzję wyrzucając go, bo był bardzo silny fizycznie.
Trochę niepokoi mnie to, że sezon może być do końca bardzo przewidywalny, chyba że Sash, który jest najlepszym zawodnikiem tej edycji, pokombinuje i weźmie do finału osoby, z którymi może wygrać, a nie swoich sojuszników. Jeśli tak będzie to mamy F3 Sash, Chase, Holly.

chatiflatt

Zgadzam się ze Sławkiem. Jane zasłużyła na zwycięstwo bardziej niż ten łachmyta Sash. Dan musi być w F3, tylko po to cały czas tam jest.
"Może kiedy umierasz wszystko umiera, wszystko i wszyscy? Zostaje tylko pustka, próżnia, dziura, którą starają się wypełnić ci, którzy pozostali."
Barbara Weston

Tkk_Bolly

Czym sobie zasłużyła Jane na zwycięstwo?

Sylvia2307

Myślę, że choćby sprawnością w zadaniach jak na jej wiek ;p

I proszę, niech oni wywalą Dana, po to jest po prostu żałosne, że on ciągle tam jest...

W ogóle niby dobrze, że wywalili Benry'ego, ale z drugiej strony nudno jest xD

Thorvald

21x12

Gosh, Sash jest taki beznadziejny... Chodzenie w kółko i gadanie "jestem swing vote, to ja decyduję, walczcie o mnie", które w ogóle nie okazało się prawdą, bo Dan i Benry wypięli się na Fabio, więc Sash był takim decydującym głosem, jak Pamela Anderson naturalną w każdym calu kobietą. Najlepsze jest to, że on... no po prostu słychać jak zaczyna kręcić, to jak się jąka gdy tylko coś zacznie jest takie naprawdę mega żałosne... Gdyby on się jąkał cały czas - rozumiem, to choroba, itp. Ale on się zaczyna jąkać jak chce wprowadzić w swoje życie swoje durne plany. No i te jego konfesjonale, ten jego w 100% fake uśmiech. Ja bym na takiego buraka w finale nie zagłosował, już nawet wolałbym Dana (który swoją drogą też nie wiem co w tej grze robi - to jest naprawdę beznadziejne, że oni go tak ciągną).

Benry - kto to w ogóle był? ten co zdradził sojuszników i odpadł i ten co zwyzywał Alinę od wściekłej wiewiórki. Tyle pamiętam. Dobrze, że odpadł, chociaż Fabio też jest wkurzający.

Szkoda mi Jane - akcja z kurczakiem trochę przegięta, ale nadal (obok Holly) to moja faworytka z pozostałych w grze osób. Ale widać, że nie wygra, bo nagonka "nie wygrasz z Jane" jest coraz intensywniejsza. Dziwi mnie natomiast, że nie ma nacisku na Holly, która dzięki swojemu oddaniu nagrody, mamuśkowemu zachowaniu, jak dla mnie w finale też może zdeklasować praktycznie każdego i uważam, że ma nawet większe szanse od Jane. Bo ta ostatnia niestety nie widzi co się święci, a jej sojusz zostawi ją na lodzie. Jak dla mnie najciekawszym obrotem spraw byłoby teraz, gdyby starzy się skumali i spróbowali dojść do F3 oryginalnego niebieskiego plemienia. Mogłoby to być trudne (HII w rękach Srasha i Chase'a), ale nie niemożliwe. Zabawne by było jakby ich wszystkich zrobili w konia.

No i nie wypada pominąć idiotycznego zachowania Chase'a. To co odwalił z rewardem przechodzi wszelkie pojęcie.

A co do immunitetu - no nie wierzę, że ten żal wygrał. Jeszcze jakimi głupimi tekstami sypie, że Benry i Fabio dają z siebie 110%, a on 80 (chyba), a i tak ich ogrywa. Chyba nie widział swoich osiemdziesięcioprocentowych starań w poprzednich wyzwaniach, bo jak dla mnie (no może oprócz Dana) jest od dawna najsłabszym fizycznie mężczyzną (a może ogólnie zawodnikiem) tej edycji. A że w głowie coś ma (siano z resztkami neuronów) to się może chwalić, że pokonał Fabio, który... no cóż, widać, że inteligencją nie grzeszy ^.^ To samo Benry.