Epizod 01 - The Puppet Master

Zaczęty przez Tkk_Bolly, Pt, 18 Wrz 2009, 12:27:59

Tkk_Bolly

19x01
Russell to ciekawa osobowsc, milioner, który przyszedł do programu dla zabawy, ale z interesującą strategią, ale ogladając poprzednie edycje,facet nie ma prawa dojsc do połączenia. Ale skoro promują sezon jego osobą to na pewno dojdzie daleko, a więc możemy się spodziewac, że do połączenia przejdą dwie blondynki Ashley i Natalie, które owinął sobie wokół palca.
Odpadła mocna silna kobieta z charakterem Marrisa, która odpadła tylko dlatego , że sprzeciwiła się Russellowi :szok:
Plus odcinka, że od początku coś się dzieje, minus taki, że oglądało się to jakby Russell's show. Szkoda, że nic nie było  Kelly mógłbym ją polubic

Jeszcze jestem ciekaw jak sobie poradzi Russell w All-Starsach. Mam nadzieję, że A-S zostali poinformowani o jego grze, albo mieli okazę zobaczyc choc kilka odcinków z jego udziałem.

Wstępnie moi faworyci to Kelly, Natalie, Brett, Erik, John

bobaas

19X01

Odcinek można zaliczyć na plus. Russel H wymiata :D Ciekawa strategia, może być jeszcze ciekawiej. Osobiście bardziej do gustu przypadło mi jak do tej pory Galu, chociaż mniej pokazywani wydają się sympatyczniejsi (Kelly mam nadzieję, że pokaże dobrą grę). Shambo jest też fajna :)
First boot - zaskakujący, myślę że mogłoby być ciekawiej gdyby Marisa została, bo ma ciekawą osobowość. Następna do odstrzału jest Betsy. Russel jej za długo nie potrzyma  :boks:
Oby tak dalej a może być interesujący sezon.

Meeg

19x01
Pierwszy odcinek całkiem niezły.
Uwielbiam Russella. Kocham go po prostu :D. Chłop jest genialny, dobrze, że nie mamy powtórki z Coacha tylko silnego, mega sprytnego stratega, który czuje o co chodzi w Survivor. Jego teksty są świetne, "dumb short hair blonde and even dumber long hair blonde"  :ubaw:. Ale ma rację, nie wiem jak ta druga laska ma na imię (w zasadzie nic o niej nie wiem), ale jakim cudem Ashley i ona tak się potrafiły nabrać na jego słówka ? Przyznam, że pierwsze wrażenie kobiety w Foa Foa zrobiły na mnie beznadziejne (oprócz Lisy). Coś czuję, że to plemię będzie mało zgrane, dlatego bardziej polubiłam Galu. Nie ma tam osoby, który już by mnie irytowała (chociaż nie lubię takich graczy jak Shambo). Tylko za mało ich pokazywali, ale tego można było się spodziewać.
Na razie najlepsze pierwsze wrażenie zrobili na mnie Russell H., Brett, Erik i Mick. Trochę się zawiodłam na Johnie przez to pływanie. Jeśli chodzi o kobiety to żadna nie przypadła mi jakoś bardziej do gustu, chociaż na dobrego i sprytnego gracza wygląda mi Monica, Lisa i ew. Yasmin.
Marisy mi nie żal, chociaż wyczuła Russella, a nie ślepo mu ufała. Płakać nie będę.
Start sezonu jak dla mnie bardzo dobry. Tylko szkoda, że nie było intro, mam nadzieję, że w 2 odcinku już się pojawi.

omiii

19x01
Russell H najciekawsza postać tego odcinka . Marissa chyba nie za bardzo wiedziała o co chodzi w tej grze, wywołała 2 niepotrzebne spory z Russellem i Benem(kokos). Ten ostatni trochę mnie wkurzył swoją irytacją podczas TC zachowując się trochę jak Tyson wyżywający się na Sierra'rze. :los:

Galu Tribe - słabo pokazywane, jedyne co zdążyłem zauważyć to kilka ładnych dziewczyn szczególnie i ciekawa postać Shamboo :updown:

Moim zdaniem  najsilniejszą dziewczyną jest Natalie, dobry występ w konkursie o immunitet, ale wątpie żeby była dobrym strategiem (Stephenie jest tylko jedna  :devil:) zresztą podsumowanie Russ'a było jednoznaczne ..and the dumper long blonde'. Mam nadzieję, że chociaż Liz pokaże nam dobrą grę

tom32000

19x01
Intro pojawi się 2 odcinku. Jeff Probst potwierdził. Tylko ciekawe, czy pojawi się na nim Marisa. Mam nadzieję, że tak!

Odcinek bardzo mi się podobał, wszystkie osoby mają jakiś charakter. Oczywiście żal mi Marisy. Nie dość, że ładna, to jeszcze mądra.
Russell. Lubię go, ale ma za dużo czasu, nie pokazują przez to innych. I za wcześnie zaczął niszczyć od wewnątrz swoje plemię, powinien poczekać do 3, 4 odcinka.
Zaskoczył mnie pozytywnie Ben. Taki drugi czarny charakterek.
Mike. Nie wiem czemu, ale go lubię, mam nadzieję, że dojdzie daleko. Już kombinował, aby nie odpaść pierwszy (szkoda że Chicken w Chinach tak nie kombinował :P)
John. Rozśmieszył mnie tym swoim gadaniem przez cały czas w obozie :D
Liz trochę przesadza z tym rasizmem, że wszyscy do niej podchodzą z rezerwą. Ale ok.
Betsy. Kolejne pozytywne zaskoczenie. Mam nadzieję, że dojdzie dalej od Russella i to ona go pokona.
Shannon trochę mnie irytuje, ale chyba ją polubiłem :P
Russell S - świetny mówca, podnosi morale w swojej drużynie :P
Mick, trochę za spokojny. Ale przynajmniej nie zagłosował na Marisę :P
Ashley, Natalie, Monica, Kelly, Laura, Yasmin, Brett, Dave, Erik, Jaison - na razie za mało ich pokazują, aby coś więcej o nich napisać, ale wydają się interesujący

A więc z niecierpliwoścą czekam na kolejny odcinek, w którym będzie dużo akcji no i intro :D

P.S. Jak wam podoba się Survivor Samoa Theme? Jak dla mnie Russ Landau naprawdę się postarał :)

Tkk_Bolly

Jeszcze co do Marrisy, to powinna siedziec cicho, zwłaszcza, że nie miała żadnego planu wyeliminowania Russella, żadnych głosów nic. Powinno pozwolic na wyeliminowanie Ashley i w kolejnych dniach zbierac osoby aby potajemnie go wyrzucic. Tak by się zachowały osoby, które umieją grac w Survivor, więc w_ogóle mi jej nie szkoda.
Ale tu pewnie zadziała chwila i emocje z tym oskarzaniem Russella.

wookash94

19x01
Po Tocantins myślałem: czy coś dorówna kiedyś głupocie Timbiry? Odpowiedź brzmi: tak - Foa Foa :P . Foa Foa to zbiór głupich i naiwnych ludzi, których inteligentny Russell manipuluje z łatwością - szczególnie Ashley, Betsy i Natalie. Oprócz niego nie ma tam nikogo godnego uwagi. Kiedy zacząłem oglądać, od razu spodobała mi się Marisa. Kiedy odpadła, po prostu się wkurzyłem, bo to była jedyna osoba, którą mógłbym zaliczyć do grona faworytów. Ogólnie nie podobało mi się, że 3/4 ludzi nie było w ogóle pokazywanych. Widziałem tylko Shambo (dobry wybór), Russella (dobry, chociaż już go zaczynam nienawidzić), Marisę (żadnej niespodzianki, bo odpadła) i Bena, Betsy i drugiego Russella, czyli nudne, wybrane z niewiadomego powodu charaktery. Kogo już lubię: Kelly ( :love: ), Yasmin, Johna, Shambo i Erika. Kogo nie lubię: Mike'a ( :xP: ), Russella H., Betsy, Ashley, Bena i Jaisona :P . Już teraz kibicuję Galu. A co do mojej oceny odcinka: nie podobał mi się za bardzo początek (chyba pierwszy raz w życiu).
Cytat: tom32000 w Pt, 18 Wrz 2009, 17:32:04
P.S. Jak wam podoba się Survivor Samoa Theme? Jak dla mnie Russ Landau naprawdę się postarał :)
Gorsza wersja Tocantins, były lepsze :P

Jeszcze muszę zedytować wiadomość :D . Najbardziej niesprawiedliwa rzecz w historii programu - Marisa nigdy nie będzie w intrze.

sloneczko107

19x01
Czy oni upadli na głowę??
Fao Fao to zbieranina głąbów które dają się prowadzić Russellowi i zwodzić... Marisa odpadła tylko dlatego że nie ufała do końca Russellowi a on całe plemię przekabacił i żegnamy Marisę która według mnie była jednym z silniejszych graczy...
Galu - nawet nie wiem co o nich powiedzieć... nie poakzali za dobrze plemienia, ale coś mi się zdaje że jeszcze wiele dobrego pokarzą...
podsumowując
zerowa fawortów, za mało czasu żeby kogoś poznać a Marisa za wcześnie odpadła
coś mi się zdaje że nie polubię Russella... mam nadzieje że szybko odpadnie! w końcu poznają się na nim zwłaszcza że Bettsy podejrzewa jaki on jest na prawdę

Showmag

19x01
Pierwszy odcinek zdecydowanie na plus. Nie mialem jakichs wygórowanych oczekiwan wzgledem początku tego sezonu; może dlatego, że ileż można ogladac wciaz ten sam program, ale jak na razie zapowiada się ciekawie - zwłaszcza dzięki Russellowi.
A producenci na pewno wiedzieli co robili, dajac tych gorszych uczestników do jednej paczki z Russellem - żeby widzowie nie mieli zbytnio po kim płakać i żeby chłopak miał kogo sobie wokół palca okręcić.
Kwestia sporna to ile jest jeszcze "Survivor" w "Survivor". Na ile Russell jest Russellem, a na ile jest sterowany bądź nawet podstawiony przez produkcję. Co prawda zło z niego bije, ale nie czarujmy się, że wszystko w tym programie rozgrywa się za sprawą uczestników. Producenci dobrze wiedzą, że trzeba nieźle zamieszać, żeby sezon nie wiał nudą. Dziwnym trafem po takich porażkach jak S12-14 (zdaję sobie sprawę, że są tacy, którzy wielbią te sezony, ale jednak ogół zrównał je z ziemią) równie kiepskie sezony się nie zdarzają.

Na zdecydowany plus w tej edycji, że w koncu nie ma Exile Island - przez ten "twist" program dawno zaczął zjadać własny ogon. Nic z tego nie wynikało, a było mniej czasu by pokazać ciekawsze wydarzenia. Kolejny plus to konkurencje, które w tym sezonie mają być bardziej "fizyczne" i to widać już po 1 odcinku i zapowiedzi kolejnego.

Otwarcie sezonu dobre, nie wiem jaka ofiara losu wycięła opening, czyniąc wprowadzenie mniej klimatycznym. Zwłaszcza po wciskającym w fotel wprowadzeniu Probsta i falach w tle opening był wymagany. Obecna lokalizacja prezentuje się znakomicie w HD. I muszę przyznać, że po 4 miesiącach przerwy od "Survivor" aż zapomniałem jak pięknie ten program wygląda w telewizji wysokiej rozdzielczości. Mogliby wreszcie zrobić to samo z "The Amazing Race", bo straszenie taką pikselozą w obecnych czasach staje się powoli czynnikiem zniechęcającym do oglądania.

wookash94

Cytat: Aaragorn w So, 19 Wrz 2009, 03:37:38
A producenci na pewno wiedzieli co robili, dajac tych gorszych uczestników do jednej paczki z Russellem - żeby widzowie nie mieli zbytnio po kim płakać i żeby chłopak miał kogo sobie wokół palca okręcić.
Dobór szczepów jest genialny - Russellowi wcisnęli głupich ludzi, żeby mógł się wykazać, a wszystkich 'ulubieńców' dali do drugiego szczepu, w którym wszyscy są młodzi i silni.
Cytat: Aaragorn w So, 19 Wrz 2009, 03:37:38
Na ile Russell jest Russellem, a na ile jest sterowany bądź nawet podstawiony przez produkcję. Co prawda zło z niego bije, ale nie czarujmy się, że wszystko w tym programie rozgrywa się za sprawą uczestników. Producenci dobrze wiedzą, że trzeba nieźle zamieszać, żeby sezon nie wiał nudą. Dziwnym trafem po takich porażkach jak S12-14 (zdaję sobie sprawę, że są tacy, którzy wielbią te sezony, ale jednak ogół zrównał je z ziemią) równie kiepskie sezony się nie zdarzają.
Randy, Coach i teraz Russell. I żaden z nich nie był bezpośrednio zrekrutowany na castingu (nie, chyba Randy był  :hmm: ). Denerwuje mnie to, że nie można zrobić normalnego sezonu, tylko trzeba szukać jakiegoś idioty, który wywali wszystkich moich faworytów. I jeszcze do tego za pół roku będziemy mieć sezon, gdzie ci wszyscy idioci się spotkają, a taki Jeff Probst i producenci zrobią wszystko, żeby utrzymali się najdłużej jak to możliwe. Nadszedł okres, w którym producenci piszą scenariusze...

sloneczko107

producenci piszący scenariusz byli już w 13
Jonathan jest zawodowym aktorem wiec można mieć podejrzenia co do tego że był podstawiony
a co do Russella to dziwi mnie tylko to że gość który niby jest milionerem jeszcze chce kasy... jak jest podstawiony przez produncetów to na pewno mu kupę kasy zapłacili i pewnie nie wygra programu, a na Reunionie zrobią z niego wielką gwiazdę tej edycji...

bobaas

Angielskie napisy do pierwszego epizodu: https://speedyshare.com/731140252.html
Czekamy na polskie  :prosi:

Meeg

Russell sam mówił, że nie chce kasy. Przyjechał tylko dla zabawy i żeby pokazać innym jak łatwo wygrać ten program (to są jego słowa). Pieniądze nie są mu potrzebne, bo jest milionerem i one się tutaj w ogóle nie liczą.
Jestem pewna na 100%, że Russell nie wygra Survivor, ale to jest oczywiste.
I bardzo się cieszę, że znalazł się w tym sezonie - podstawiony czy nie na pewno go urozmaici, według mnie przynajmniej do połączenia.
Co do Reunionu nie będą musieli zrobić z niego gwiazdy edycji, bo nią zapewne będzie (nie tak jak Coach w S18). Ale nie wybiegajmy za bardzo w przód ;).

Showmag

Cytat: Meeg w So, 19 Wrz 2009, 13:24:21
Russell sam mówił, że nie chce kasy. Przyjechał tylko dla zabawy i żeby pokazać innym jak łatwo wygrać ten program

Facet, który non-stop kłamie akurat w tym wypadku miałby powiedzieć prawdę?

Nikt mi nie wciśnie, że chłop będący milionerem idzie "dla zabawy" do programu, gdzie musi zyc z dala od cywilizacji, z dala od bliskich, gdzie musi głodowac, żyć w brudzie, w towarzystwie częstokroć pieprzniętych ludzi oraz narażać się przy tym na utratę zdrowia.

Sposob w jaki Russell prowadzi swoją "grę" pokazuje, że na wygranej mu nie zalezy. Musi więc mieć z tego jakaś inną korzyść, a "zabawy" w ogóle nie biorę pod uwagę. Nie wiem, czy facet jest wzięty z castingu czy już tradycyjnie wzięli go z jakieś łapanki, ale nie uwierzę, ze nie przyszli do niego producenci i nie powiedzieli mu: "Potrzebujemy największego skurczybyka w historii programu i widzimy w tobie spory potencjał".

Oczywiście jak najbardziej cieszę się z udziału Russella w tym programie, bo dzieki niemu moze byc naprawdę ciekawie. Uwazam jednak, iż o wiele uczciwiej wobec widzów byloby powiedzieć: "wyslalismy na wyspę 20 uczestnikow - a wsrod jednego podstawionego zdrajcę - człowieka, ktory ma za zadanie grać największego skurczybyka w historii programu i ktory będzie stanowic dla nich wieksze zagrozenie niz siły przyrody". I wszystko byłoby fair.

Bo w bajki, że milioner - zamiast robić kolejne pieniądze - idzie "dla zabawy" do programu oglądanego przez miliony widzów, już dawno przestalem wierzyc.

Jestem ciekaw, co uczyniło z Russella owego "milionera". Bo w gruncie rzeczy szansa zagrania roli, ktora przysporzy mu popularności moze być sama w sobie sporą korzyścią, ktora da mu i jego działalnosci odpowiednie profity po programie. Nie trzeba do tego kaski producentów.

Cytat: wookash94 w So, 19 Wrz 2009, 12:20:52
Denerwuje mnie to, że nie można zrobić normalnego sezonu, tylko trzeba szukać jakiegoś idioty, który wywali wszystkich moich faworytów. I jeszcze do tego za pół roku będziemy mieć sezon, gdzie ci wszyscy idioci się spotkają, a taki Jeff Probst i producenci zrobią wszystko, żeby utrzymali się najdłużej jak to możliwe. Nadszedł okres, w którym producenci piszą scenariusze...

Dobrze powiedziane. Niestety, kiedy w grę wchodzą pieniadze przekręty są na porządku dziennym.
W porównaniu do "Survivor" niskobudzetowy "Big Brother" ma ich od cholery, a co dopiero gdy w grę wchodzą takie pieniądze jak w wypadku "Robinsonów". Producenci nie mogą sobie pozwolić, by sezon okazał się klapą, więc dwoją się i troją żeby jak najbardziej zamieszać.

Już przy "Survivor: Borneo" mowa była o przekrętach, to co się musi dziać niemal 20 sezonów pozniej?

sloneczko107

Russell zbił majatek na ropie chyba (przy jego imieniu 'oli company owner') wiec pewnie jest jakimś potentatem na rynku paliw czy coś w tym stylu

wersja że jest podstawiony jak jak najbardziej możliwa i pewnie bierze za to grubą kasę, bo mało kto zgodzi się 'grać' znienawidzonego przez wszystkich faceta tylko dla wystąpienia w Survivor