Gladiatorzy

Zaczęty przez Showmag, Pt, 29 Kwi 2005, 22:06:36

fryz22

Jak dla mnie to poprosze reality bez jej udzialu.
Raz juz byla i sie nie sprawdzila
zreszta jest niesmaczna :nie!:
Dziekuje :bye:

Showmag

Historia Dominiki Hebdowskiej
Sroda, 21.06.2006, 17:50

W katowickiej Silesii panuje ruch. Strumień kupujących przelewa się między rozrzuconymi po hipermarkecie sklepami. Dominikę łatwo dostrzec w tym tłumie. Wysoka, piekielnie zgrabna, obdarzona magnetycznym spojrzeniem zielonych oczu. Niejeden mijany facet ukradkiem się za nią ogląda. Nucąc "Tyle słońca w całym miescie", ukochanej Anny Jantar, Dominika wchodzi do perfumerii. Wesoło wita się ze strzegącymi flakonów ochroniarzami, promiennie usmiecha do ekspedientek. Nic dziwnego, jest jedną z nich. Pracuje tu jako wizażystka.

"Jestem zadowolona ze swojego życia"- wyznaje 32-letnia Dominika Hebdowska. "Makijaże to moja pasja. Zaocznie studiuję w Międzynarodowej Szkoły Charakteryzacji, pracuję w perfumerii, dorywczo robię makijaże dla telewizji. Ciągle się spieszę, wiecznie brakuje mi czasu i... jest mi z tym dobrze. Lubię malować, upiększać, podkreslać urodę. To takie kobiece! A czuję się stuprocentową kobietą"- mówi o sobie. W jej ustach to stwierdzenie nabiera dodatkowej tresci, bo Dominika urodziła się jako chłopiec, ale nigdy nie potrafiła tego zaakceptować. Przez pierwsze 20 lat życia czuła, że jej męskie ciało nie pasuje do kobiecej duszy. Cierpiała. Gdy więc 12 lat temu obudziła się po operacji zmiany płci, pomyslała: "Nareszcie jestem sobą!".

"Dopóki byłam małym dzieckiem nie stanowiło to wielkiego problemu. Bawiłam się po prostu lalkami starszej siostry, nosiłam długie włosy i grałam na podwórku w gumę. Być może już wtedy ludzie patrzyli na mnie jak na dziwaka, ale tego nie zauważałam. Problemy zaczęły się, gdy poszłam do szkoły. Koledzy z klasy dostrzegli moją odmiennosć. Nie grałam z nimi w piłkę, nie siłowałam się na przerwach, trzymałam się z dziewczynkami. Nauczyciele byli zdumieni, chłopcy zaczęli się podsmiewać. Najgorsze były lekcje wychowania fizycznego. Wstydziłam się nawet chodzić do męskiej szatni, a co dopiero przebierać w obecnosci kolegów! Początkowo byłam przerażona. Nie wiedziałam, co się ze mną działo, dlaczego kaprys losu sprawił, że codziennie budziłam się w nie swojej skórze. Nienawidziłam swojego ciała i męskiego imienia"- opowiada Dominika.

"Kiedy kilka lat póniej poznałam innych transseksualistów, zauważyłam, że to w większosci ludzie zalęknieni, ukrywający się, przyjmujący w życiu rolę ofiary. Opowiadali, że są przez 'normalnych' ludzi przesladowani, wykpiwani, wyzywani od pedałów i zboczeńców. Uciekali przed swiatem, bali się wyjsć na ulicę. Zaczęłam się wtedy zastanawiać, dlaczego mnie to nie spotkało. Owszem, zdarzały się podobne incydenty, ale nigdy nie przybrały formy aż takiej nagonki"- dodaje. "Dzisiaj wiem, że to zasługa mojego postępowania już w pierwszej klasie podstawówki. Po pierwszym szoku, kiedy uswiadomiłam sobie swoją odmiennosć, uznałam, że skoro czuję się dziewczyną, to znaczy, że nią jestem. Nie ukrywałam się więc, nie przepraszałam, że żyję. Kolegów z klasy kupiłam tym, że jako dobry uczeń pozwalałam im sciągać. To wystarczyło. Gorzej było z chłopakami i innych, zwłaszcza starszych klas. Starałam się jednak nie słyszeć ich niewybrednych komentarzy i zachowywałam się po swojemu, nie udawałam na siłę chłopaka. O dziwo, głupie żarty i docinki stopniowo im się znudziły. Myslę, że to dzięki mojej konsekwencji. Kiedy masz dosyć odwagi, żeby być sobą, otoczenie uznaje, że widać tak musi być. Zostałam zaakceptowana. Nauczyciele nazywali mnie Dorotką, na WF podawałam tylko kolegom piłkę, a koleżanki nie miały przede mną tajemnic. Wciąż jednak musiałam żyć w ciele chłopca"- wspomina Dominika.

"Przełom nastąpił dopiero, kiedy skończyłam 17 lat. W tym wieku koledzy byli już po mutacji, sypały im się wąsy, a ja... nic. Tak bardzo nie chciałam być mężczyzną, że moje ciało wydawało się poddawać sile woli. Cienki glos, żadnego zarostu. To była ostatnia, 8 klasa. Już dużo wczesniej postanowiłam isć do liceum medycznego, gdzie uczą się niemal same dziewczyny. Nie chciałam znowu stawiać czoła docinkom nowych kolegów z klasy... Na zakończenie podstawówki robiono nam badania. Do szkoły przyjechała pani psycholog. Dokładnie mnie obejrzała i powiedziała, żeby się nie martwić. 'Zapiszę cię chłopcze na terapię hormonalną, dostaniesz testosteron i ani się obejrzysz, jak będziesz stuprocentowym mężczyzną'- oznajmiła. A ja... zemdlałam. Na szczęscie pani psycholog była mądrą osobą. Zrozumiała, że nie można na siłę robić ze mnie faceta. Zostałam skierowana na dalsze badania psychologiczne i seksuologiczne, aby sprawdzić, czy moja kobieca psychika to nie chwilowy kaprys, lecz stała cecha. Wtedy po raz pierwszym usłyszałam o transseksualizmie. Dowiedziałam się też, że jest ratunek dla takich ludzi jak ja. Był nim zabieg zmiany płci. Nagle do mnie dotarto, że mam szansę kiedys żyć normalnie. We własnej skórze"- mówi Dominika.

Nadszedł czas próby. Oprócz testów i szczegółowych badań, jako ostateczny sprawdzian kwalifikujący do operacji, Dominika musiała przez 2 lata żyć jak zwykła kobieta. "To nie było łatwe"- wzdycha. "Musiałam uprzedzić rodziców. Wczesniej niewiele o mojej odmiennosci rozmawialismy. Nie wiedziałam, jak zniosą wiadomosć, że syn niedługo zostanie córką. Zareagowali jednak spokojnie. Chyba wiedzieli o mnie więcej niż sądziłam... Kolejna trudnosć to damskie rzeczy. Zawsze ubierałam się w stylu uniseks, trudno mi było wskoczyć nagle w sukienkę. Tym bardziej, że biologicznie wciąż byłam mężczyzną. Dochodziło więc do nieporozumień. Pewnego dnia złapał mnie kontroler biletów. Jechałam na gapę, więc zażądał dokumentów. A tam... męskie imię. Myslał, że mam fałszywy dowód!"- wspomina Dominika. "Po 3 latach badań, testów i zmagań z sądem o zmianę danych osobowych z męskich na żeńskie, dr Stanisław Dulko, seksuolog zajmujący się transseksualizmem, dał mi upragnione skierowanie na zabieg. Pieniądze dał mi ojciec. Do dzis jestem mu za to wdzięczna. Po głównej operacji, kilku poprawkach i jeszcze paru zabiegach chirurgii plastycznej, nareszcie stałam się w pełni kobietą. "Wspaniałe uczucie! Mogłam isć do sklepu i wybrać sobie biustonosz albo stringi"- opowiada Dominika.

"Zachłystywałam się kobiecoscią. Pewnie też dlatego zgłosiłam się do telewizyjnego show 'Gladiatorzy', w którym grupa młodych mężczyzn miała rywalizować o względy dziewczyn. Przeszłam dwa mocno rozbierane castingi i weszłam do programu. Nikt się nie zorientował, że kiedys nie byłam kobietą. Ale gdy pojawiłam się na ekranie, telewizję zasypały anonimy. 'Życzliwi' doniesli, że urodziłam się jako chłopiec. Wkrótce na pierwszej stronie jednej z gazet ukazało się moje roznegliżowane zdjęcie z castingu. Zobaczył je mój ówczesny chłopak. Nie był w stanie zaakceptować tej sytuacji. Rozstalismy się. Od tamtej pory nie próbuję już robić tajemnicy z przeszłosci"- mówi Dominika. "Ani w pracy, ani na studiach nie ukrywałam, że przeszłam zabieg zmiany płci. I moja otwartosć została nagrodzona. Dwa lata temu gazeta Fakt zaproponowała mi wspólne zdjęcie z facetem, który przeszedł odwrotną drogę do mojej: był kiedys kobietą. Początkowo niezbyt się do tego pomysłu zapaliłam. Znałam wtedy wielu transseksualistów - i jak już wspomniałam - byli to w większosci ludzie słabi, strachliwi. Po co mi więc znajomosć z kolejną ciamajdą? Ostatecznie jednak zgodziłam się, aby nas sobie przedstawiono. Nick specjalnie przyjechał z Niemiec, gdzie prowadził klub fitness. Nie zapomnę tamtej chwili. Zobaczyłam wysokiego, dobrze zbudowanego faceta o kwadratowej szczęce, z tatuażem na muskularnym barku. Od razu mi się spodobał"- mówi Dominika. Zostali parą, zamieszkali razem. Planowali nawet slub, a po nim wyjazd na Wyspy Kanaryjskie, gdzie Nick dostał propozycję pracy jako instruktor tenisa. "I wtedy z nim zerwałam"- wyznaje Dominika. Dlaczego, skoro wszystko układało się tak dobrze? "To może dziwne, ale nie mogłam zaakceptować w Nicku tego, że był kiedys kobietą. Wystraszyłam się tego związku. Uciekłam. l... żałuję tego do dzis. To był błąd. Nick był wrażliwy, opiekuńczy, silny. Trudno o takiego faceta... Dotarto do mnie, że w życiu trzeba kierować się sercem, a nie uprzedzeniami. Szkoda, że ta lekcja tolerancji była tak kosztowna. Chciałabym mu to kiedys wyznać"- mówi.

[Zbigniew Zborowski, Pani Domu]

fryz22

Jakis czas temu byla w "rozmowach w toku" jednym z gosci. Mowil/a mniejwiecej to samo co w tekscie wyzej.

Luxis

A ja ją (dawniej jego) podziwiam w pewnym sensie...

fryz22

Mozna podziwiac albo krytykowac, kwestia z jakiej perspektywy patrzysz.

donia

Witajcie.Bardzo dziekuje za podziw i krytyke.Rownowaga musi byc Pozdrawiam serdecznie forumowiczow.Dominika Hebdowska-Gladiatorzy

Luxis

daj nam dowód, że Ty to Ty...
bo chyba mało kto wierzy w Twoją prawdziwosć :/ udowodnij to nam, jesli to prawda...

Showmag

...Łuki, nie musisz powątpiewać...
To jest odpowiedź Dominiki Hebdowskiej.

podmark

Adminie, a skąd ta pewnosć, że to jest ta prawdziwa Dominika ?? Ja też mam takie same wątpliwosci, jak Łuki...

Pudelek

Zapewne to Ona przesyła Adminowi te wszystkie informacje dotyczące Swojej osoby  :P  .

alexander

Admin powiedz skąd ta pewnosć ,że to Dominika!?

Ja tam nie wierze internetowi i ludzią tutaj, każdy może być kims innym.

donia

Chlopaki...co z Wami:)Jak mam Wam udowodnic moja autentycznosc:)Czekam na Wasze pomysly:)

Pudelek

Skoro Wielki Admin potwierdza Twoją prawdziwosć to nie pozostaje nam nic innego jak serdecznie Cię powitać w naszych skromnych progach.

donia

Dziekuje:)Mnie rowniez milo....choc czasami mnie nie oszczedzaliscie w swoich postach:)Ale coz,dobra i solidna krytyka jest w cenie:)Jesli macie do mnie jakies pytania....chetnie na nie odpowiem:)

alexander

To ja mam takie pytanie, w jednym z wywiadów czytalismy:

CytatW tej chwili przygotowuję się do sesji zdjęciowej dla tygodnika "Naj" i wciąż czekam na program "Big Brother 4", gdzie - może jeszcze nie wiecie - będę główną atrakcją...

Co z tym BB4, masz jakies info na ten temat?